Fredzio o ile uda mu się uciec co jakiś czas z klatki i posiedzieć troszkę w biurze jakoś sobie radzi ze stresem. To jest pies, który bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Od jakiegoś czasu chłopak zaczął się zmieniać. Kiedyś po spacerze w trzy osoby musieliśmy go wpychać do klatki, a od wakacji po spacerze sam do niej wchodzi i czeka aż mu się odepnie smycz.