-
Posts
10148 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Edi100
-
Ja zejdę na zawał:( U starej sa znów maleńkie pieski:placz::placz::placz::placz::placz: Kurde, miały być zabrane suczki i kicha. Jutro idę do Gminy wymusić zabranie!!!!!! Pozamarzają maleństwa:( Kiedy się to skończy? Mam juz dość:( Dzis się dowiedziałam przypadkiem, jak stara się chwaliła w sklepie że już oczy otworzyły:placz::placz::placz::placz:
-
[quote name='Korenia']Pixel została na noc w klinice, jest zdrutowana, wzmocniona jakąś żyłką. Jutro ok. 15 będzie więcej informacji.[/quote] Biedna:( Oby było wszystko dobrze!
-
[quote name='Mateo93']Dzisiaj byłem na zamku:p zimno, liście z drzew opadły, widać pięknie cały zamek, i duużo śniegu;) autem nie dało się wiechać to musiałem lecieć na nogach.... no to ide i ide i ide i słysze że jakieś dziadostwo się w liściach rusza:cool3: myslałem że to człowiek to mi serducho zaczęło walić:evil_lol: nie obracałem się, ide dalej i słysze że kroczki się zbliżają, odwracam się a tu idzie jakiś pies, owczrek taki biszkoptowy:) sypnąłem mu troche karmy, ale jak to zrobiłem to zleciały się 2 innie piesiaste:evil_lol: czarnuszki takie:) jeden to był prześliczny:) no to dałem im sporo karmy, najadły się, bardzo łapczywie zajadały:-( i polazłem do bramy.. za bramą były tylko 2 psiaki, ten biały na łańcuchu i jakiś taki inny.... też dałem im karmę i też łapczywie jadły:-( Więc najadło się tylko 5 piesiastych. W drodze na zamek było słychać bardzo dużo psów które są zamknięte na dziedzińcu... ich tam jest cała masa:-( teraz podczas zimy postaram się częśćiej jeżdzić, żeby im przynajmniej głód nie dokuczał:-( bo zimno napewno im daje się we znaki:-( zwłaszcza jak nie mają bud.... Ale nic się ludzie nie martwcie. Wszystko idzie w b.dobrym kierunku:multi: Zaraz wrzuce zdjęcia:razz:[/quote] Mateo, dzielny jesteś! Jak wcześniej pisałam jest o 4 psiaki mniej na Zamku:diabloti: , taki info otrzymałam od zainteresowanych. Jutro powinnam znać baaaaaaaaardzo drobiazgowe ustalenia i działania:diabloti:
-
Pomocy !Schronisko albo eutanazja:( Max za TM:(:(:(
Edi100 replied to Edi100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest mi bardzo przykro i bardzo źle:placz::placz::placz::placz: -
[quote name='ulvhedinn']Piku zjadła kolację. Z ręki, fakt. i nie wstaje dalej.... ale chyba mniej ją boli, bo inaczej by nie jadła. Chociaż tyle.....:-([/quote] Ulv, trzymam kciuki za jej zdrówko. Obie jesteście bardzo dzielne!
-
[quote name='Ulaa']Edi, Krówek ma gorzej :-( Jemu z każdej małej ranki robi się olbrzymia, z otarc powstają wrzody i pęcherze... Nie wiadomo nawet, jakie leki można u niego stosowac. Krówek miał już zabiegi: kastrację i amputowany 1 paluszek. Przechodził rehabilitację po wypadku. Przez te 6 miesięcy wciąż towarzyszyły mu rany. Nawet kołnierza nie można załozyc, ani bucika, bo to powoduje otarcie. Z otarcia powstaje pęcherz, z pęcherza okropna rana... Każda drobna ranka i skaleczenie staje się u Krówka giga-problemem! :placz:[/quote] U mojej Fosi jest podobnie:( Foka ma dziurę w oku, sporą i sączącą się. Leci z tego krew przy każdym otarciu np łapką, mimo że dwa razy była zaszywana rana to nic nie pomogło. Zadzwoń może do Uli, powiedz że ode mnie masz numer. Może poprosi o emaila z opisem, to napisz a ona zapewne odpisze. 693342005. Albo napisz do mnie email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], a ja poproszę o rady. Tak mi żal, tego Biedusia :(
-
Przepraszam, ale nie czytałam całego wątku:( Widzę że Pies śliczny, operacja planowana i brak krzepliwości:( Moja Foka, kiedy była operowana, to się okazało, że nie ma krzepliwości, ale moja wetka dała jakieś podwójne dawki leku na krzepliwość" i miała krew przygotowaną do transfuzji. Moja Dr Ula, jest "znawczynią" w temacie braku krzepliwości i może choć przez telefon coś podpowie? Jak coś to oczywiście podam telefon czy email na pw. Trzymam kciuki za Ciebie Śliczny!
-
Pomocy !Schronisko albo eutanazja:( Max za TM:(:(:(
Edi100 replied to Edi100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo smutne wiesci:(:shake: -
[quote name='magda222']Nie robię z Ciebie złodzieja. Gdybym Ci nie ufała nie wysłałabym pieniędzy. Mam wrażenie,że ktoś tu nie rozumie o co mi chodzi. Sama widzisz,że to że nie było na wątku rozmów o pieniądzach doprowadziło do niepotrzebnej dyskusji. Więc może lepiej sprawy finansów omawiać na forum.[/quote] To nie było do Ciebie:) A propos finansów napisałam wcześniej. Teraz niestety muszę znikać. 40 kotów czeka na jedzenie.
-
[quote name='magda222']Edi mi nie chodzi o zwrot pieniędzy.Chcę pomóc.Tylko proszę o rozliczenia na forum tak jak to jest na innych wątkach.To też mobilizuje ludzi do wpłacania pieniędzy. Z tego co wiem były też zbierane pieniądze na psy chyba na konto TOZ-u.[/quote] I pomogłaś. Miałam pieniądze na paliwo by pojechać na rozmowę, bardzo ważną z Powiatowym. I mamy Go po swojej stronie. Bardzo nie miło się czyta, kiedy ktos robi ze mnie złodziejkę. Dlaczego milczałyśmy na wątku? Jak wiecie z wielu powodów:( Jeśli demi pozwoli, to napisze jaki jest plan i kiedy. Data jest. Wiem co mam z kim ustalić. Niestety jest nas tylko 3 osoby jak na razie.
-
[quote name='magda222']Edi mi nie chodzi o zwrot pieniędzy.Chcę pomóc.Tylko proszę o rozliczenia na forum tak jak to jest na innych wątkach.To też mobilizuje ludzi do wpłacania pieniędzy. Z tego co wiem były też zbierane pieniądze na psy chyba na konto TOZ-u.[/quote] Jeśli chodzi o konto tozu, to ja nie mam o tym pojęcia.
-
[quote name='irysek']ja wnioskuje, ze kasa przelana przez magde miala byc dla mnie. tak wynika z wypowiedzi edyty. powiedziala, ze juz ktos wplacil reszte kasy na paliwo dla mnie. umiesz czytac!? czemu ty jej tak bronisz i nadala wplacasz jej pieniadze na paliwo. teraz edyta zrezygnowala juz calkiem z pomocy psom z kamienca. wiec czemu nadal idzie do niej ta kasa!!! jakim prawem? caly czas czekam na pojawienie sie edyty i wyjasnienia. podobno dzis byla na dogo, ale jakos na watku kamienieckim sie nie raczyla pojawic!!![/quote] Kto powiedział że zrezygnowałam???? Poprosiłam demi o podzielenie się załatwianiem spraw przez telefon, bo mój jest wyłączony. Ostatnie dni są traumatyczne dla mnie i mojej rodziny. Czy to jest dziwne, że ktoś to ma w rodzinie żałobę nie ma jak się skupić?
-
[quote name='irysek']i zycie tych psow nie toczy sie wolok 100zl tylko tego ze nie mozna ich odebrac. te 100zl to z zupelnie innej beczki sprawa. moze problemy ma teraz, kazdy je ma, ale o oddaniu pieneidzy pisala mi i mowila juz z miesiac temu. bronie sie przed napisaniem tego co mysle. bo by mnie chyba zbanowali. z toba pisze na gg i smsuje. czemu nie moze odpisac na mojego smsa!!! bo tego nie rozumiem!!![/quote] Irysku, czy ja Ci obiecywałam że Ci oddam z własnej kieszeni? Z tego co pamietam to dowiedziałam się już po podrózy i swita mi że miało być uzbierane. Nieważne, jak napisałam przeleje te które mi wysłano. Co do problemów, owszem mam w tej chwili i niestety żaden człowiek nie jest w stanie nic zaradzić.
-
[quote name='irysek']ja na czarne kwiatki nie mam nikogo zamiaru wpisywac. czekalam 2 miesiace to moge jeszcze poczekac troche. nie bylo powiedziane dla kogo wplacala magda, ale edi powiedziala, ze ktos juz wplacil na paliwo dla mnie, wiec wnioskuje, ze miala na mysli wlasnie magde, bo mowila, ze to reszta kwoty. nikt inny chyba nie wplacal... poczekajmy na edi100. wiem, ze duzo robia. chociaz mam na ten temat swoje zdanie. duzo to robi demi. duzo i rzetelnie. tym samym idzie duzo kasy na wszystko. ja tez sporo pomagam i sporo inwestuje "swoich prywatnych" pieniedzy. ale w tym przypadku bylo ustalone, ze za paliwo mi edyta zwroci. sama sie zadeklarowala demi, ze sie tym zajmie. ok koniec tematu. czekam na edyte. napisalam jej dzis juz 2 smsy i cisza.[/quote] Miałam problem z dogo, ale już jestem i już wszysko wyjaśniam od początku. Po pierwsze, poprosiłam o wsparcie na pw na paliwo, bo jazda do Kamieńca ode mnie to ok 250km. Byłam niestety nie raz. Dziewczyny mi przysłały w sumie 130zł, i chwała bo jak trzeba było jechać to miałam za co. Po drugie, dziewczyny mi przysłaly pieniądze zanim dowiedziałam się o tym że mam zwrócić kasę za paliwo Iryskowi. Po trzecie, nikt mnie nie zapytał czy mam pieniądze na oddanie Iryskowi jak jechała do Kamińca. W sumie nie wiem dlaczego wogle tak zostało pomyslane. ?Temat był raczej, a propos tego jak zrobić i gdzie zawieźć. Miejsce znalazłam i pojechały z Iryskiem i Demi. Kiedy zaczełam pomagać przy sprawie, piszę pomagać bo ja jestem zwykły "Jan Kowalski" i faktycznie był moment że mogłam coś zrobić i faktycznie, wydzwaniałam, jeździłyśmy, ale niestety nie znaczy to że przewodniczę temu. Sprawa się rypła nie przez nas, lecz przez odwołanie i żadne, ale to żadne decyzje nie są ważne, czyli zaczynamy od nowa, lecz jest plan nieco inny. Napisałam demi kiedy mogę pojechać i co musimy, z kim ustalić by psy były bezpieczne. Ustaliłyśmy pewien termin, czyli za kilka dni. Jak to się dokładnie odbędzie to już demi musi, bo ja w "tozowskich" sprawach nie jestem obyta. Po tym co przeczytałam, poczułam się naprawdę źle. Ciotkom które przysłaly mi pieniądze, odeślę tylko podajcie numery kont bo mam wyczyszczoną skrzynkę. Irysku, nie wiem czy teraz dzwoniłaś czy pisałaś bo mam nieczynny telefon...