Szkoda i żal mi Pani Ani, bo wiem z jaką niecierpliwościa ja czekałam na moja Pestkę, ale tak sobie myślę, że zamiast się smucić trzeba się cieszyć, że już tak niewiele dzieli Śmieszkę od szczęścia. Jeszcze parę tygodni temu zaczynałam powoli tracić nadzieję, że się uda, a teraz to tylko kwestia paru dni.