Jump to content
Dogomania

fizia

Members
  • Posts

    23920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fizia

  1. Zuziu - jak bedziesz miała jakieś wieści o tej suni ze schroniska, to daj proszę znać Molly jest juz w nowym DT w Bielsku Białej [URL="http://img651.imageshack.us/i/94837148.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/3796/94837148.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/142609-Cudowna-MOLLY-specjalnej-troski-straciA-a-DT-Potrzebne-DEKLARACJE-na-hotelik-350-zA/page159[/URL]
  2. O rany...no to ładnie, już zmieniam :)
  3. O matko...:( Tak mi przykro
  4. Wysłałam numer konta tez do Pani, któa napisała do mnie maila, że chciałaby coś wpłacić na Molly Zmieniłam w tytule, że potrzebujemy deklaracji
  5. :) otóż to - sio do domu!!!
  6. Oo no to bardzo fajnie! Naa jak masz numer konta- to wyślij mi proszę i zaraz przeleję pieniażki
  7. Dzięki Majqa! Ja mam jeszcze teraz chwilę czasu, o 15 powinnam zacząć zajęcia, więc chciałam wpisać rozliczneie pieniążków, które też umieszczę na pierwszej stronie Nie robiłam go miesięcznie, tylko raz na jakiś czas i tak też przepiszę, najwyżej jak będzie niejasne, to postaram się podliczyć miesięcznie. [COLOR=magenta][B]Na dzien dzisiejszy - 12.04.2010 - Molly ma w swojej skarbonce [U][COLOR=yellowgreen]250,35 zł[/COLOR][/U][/B][/COLOR] [COLOR=black]Jest to suma, jaka zostala po przelaniu 350 zł za hotelik u Kasi i 75 zł za podróż Molly do Bielska - czyli w sumie 425 zł, te pieniążki przelałam dzisiaj, 15.04[/COLOR] [COLOR=black]Przed przelaniem pieniążków za hotelik i za transport Molly miała 675 zł dzięki takim wpłatom:[/COLOR] 15.04. - przyjaciele fizi - 80 zł 08.04 - Leyla - 50 zł 02.03 - MakS - 20 zł 31.03 - Acha44 - 10 zł 29.03. - Awit - 10 zł 15.03 - Gogonek - 20 zł 03.03 - Leyla - 50 zl 03.03 - Awit - 10 zł 02.03 - MakS - 20 zł 01.03 - Agata51 - 20 zł w marcu wpłaciłam Naa 100 zł na sterylizację pod koniec lutego - 22.02 - Molly miała 485,35 zł 17.02 - Gogonek - 20 zł 08.02 - Acha44 - 15 zł 10.02 - Leyla - 50 zł 03.02 - MakS - 20 zł 29.01 - Awit - 10 zł 20.01 - Agata51 - 20 zł 14.01 - Gogonek - 20 zł 12.01 - Leyla - 50 zł na dzien 4 stycznia było 280,35 zł 28.12 - Acha - 15 zł 22.12 - Awit - 10 zł 15.12 - Agata51 - 20 zł 07.12 - Gogonek - 20 zł 07.12 - Leyla - 50 zł 03.12 - Katarzyna - 20 zł 02.12 - Acha44 - 10 zł 01.12 - Poker - 20 zł w grudniu były 2 wypłaty ze skarbonki 22.12 - zaległa wplata do wiosny - 159 zł 29.12 - jedzenie dla Molly - 152,25 zł w sumie minus 311,25 zł 30.11 - Awit - 10 zł 09.11 - Agata51 - 20 zł 09.11 - MakS - 20 zł 09.11 - Leyla - 50 zł 03.11 - Poker - 20 zl 02.11 - Acha44 - 10 zl 5 października Molly miała 379,6 zł (816 zł - 436,4) 29.10 - Gogonek - 20 zl 16.10 - Awit - 10 zł 14.10 - Gogonek - 20 zł 09.10 - MakS - 20 zł 05.10 - Agata51 - 20 zl wypłata - 30.10 - jedzenie, Acana - 174 zł tu mam kilka zapisków na kartce bez dat, ale mogę sprawdzić póżniej dokładnie Acha44 - 10 zł Leyla - 50 zł Awit - 10 zł 5+7+7+5+5 - bazarek od Ick 17.09 - Tofiprom - 50 zł 14.09 - Poker - 20 zł 11.09 - leyla - 50 zł 10.09 - Ra-dunia - 20 zł 09.09 - Gogonek - 20 zł 07.09 - MakS - 20 zł 07.09 - Acha44 - 12 zł ale we wrześniu i na początku pażdzienika było kilka wypłat 100 zł - posłanie, zastrzyk, badanie moczu 148 zł - jedzenie 48,40 - smycz 50 zł - leki 90 zł - leki w sumie minus 436,4 zł i najwcześniejsze wpłaty - w sumie 525 zl Awit - 10 zł Ewelina38/Ra-dunia - 50 zł Naalle - 50 zł Tofiprom - 50 zł AniaC - 50 zł Zuzia63 - 50 zł Tuska1990 - 30 zł MakS - 65 zł Katarzyna005 - 100 zł Leyla - 50 zł Poker - 20 zł Awit - 10 zł Gogonek - 20 zł Acha44 - 10 zł Pragnę najserdeczniej podziękować Wam wszystkim za te pieniążki, za to, że cały czas były wpłacane i dzięki temu, mamy teraz jak zapłacić Wielkie dzięki!!! [URL="http://www.picturesanimations.com/flowers/0/09o98.gif"][IMG]http://www.picturesanimations.com/f/flowers/09o98.gif[/IMG][/URL]
  8. Super Fonia! Dzięki! Przyszło do mnie kilka potwierdzeń z różnych stron i juz są te ogłoszenia aktualne
  9. Naa napisała mi, że napisze do Bounty popołudniu, jak wróci z zajęć, narazie wie tylko mniej więcej gdzie ta Pani mieszka. Ta pani Magda będzie dopiero mogła kogos przyjąć na wizyte we czwartek lub w piatek Majqa - myslisz, że jeszcze pisać do Irenaki?
  10. Bounty prosi o adres - jeśli to będzie w Jej okolicy, to postara się sprawdzić, a jeśli nie to poleci kogoś innego Naa - masz adres tej pani albo możesz Ją o niego poprosić?
  11. [quote name='majqa']Wysłałam Fizi PW z podaniem, by napisała do Irenaka, która, o ile pamiętam ma kogoś bardzo dobrego do sprawdzenia domku na Śląsku. Jeśli się mylę, Irenka mnie wyprostuje.[/QUOTE] Właśnie szukam kontaktu do Iranaki i do BoUnTy i zaraz do Nich napiszę, dzięki za wiadomośc. Ciagle tak byle za co przepraszam - ale trochę o finansach. Po ostatnich moim obliczeniach, które są gdzies na wątku wcześniej narazie, 6 kwietnia było 545, 35 zł Po wpłacie Leyli 50 zł 8 kwietnia i mojej przyjaciółki 80 zł mieliśmy 675,35 zł dzisiaj wpłaciłam 350 zł za hotelik - tak się umówiłam, że jeśli Molly znajdzie dom, to Kasia odda resztę. oraz wpłaciłam Nikusiowi za transport 75 zł w sumie wyplaciłam ze skarbonki Molly 425 zł i zostało nam 250,35 zł Jeśli chodzi o kontakt do Pani z Bytomia, to jeszcze go nie mam, ale faktycznie bardzo bym prosiła Naa, żebyś mi go podała - będzie potrzebny osobom, które zgodziłyby się zrobić wizytę przedadopcyjną Jeśli to nie będzie ten domek, to ja tez myślę, że rozgłos w mediach bardzo by się przydał. Naa - nie wiem czemu w jakimś ogłoszneiu nie było wzmianki o niepełnosprawności Molly, te które robiłam, były wszystkie z tym Twoim tekstem, allegro Lary też, tekst na onecie też, a nie wiem czy ktoś robił jeszcze ogloszenia. Może jednak tamta pani nie doczytała
  12. Dobrze, że już jesteś. Zdrówka życzę
  13. Cudne zdjęcia, Molly ma nowych kumpli i wygląda na szczęśliwą
  14. Ra_duniu - nie tylko w postach, ale nigdzie nie było takiego sygnału... Kasiu bardzo się cieszę z tych wiadomości :)
  15. Oj to trzymam kciuki!!!!
  16. No tak, myślę, że tak Chyba, że Kasia już Molly nie odda :) A coś więcej wiadomo o tej Pani?
  17. Narazie są takie 2 bazarki, głównie na Gufiego i Tesię, ale w tej sytuacji myslę, że rózniez na Molly [url]http://www.dogomania.pl/threads/180853-OBRA-A-KI-wykonane-przez-Taks-jedyne-i-niepowtarzalne-do-koA-ca-kwietnia[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/180840-WIOSENNE-cuda-od-Taks-OBRA-A-KI-RAE-CZNIE-MALOWANE-do-koA-ca-kwietnia[/url] dziś dodam do pierwszego wszystkie zdjęcia kompletów z szelkami
  18. No akurat odnośnie poruszania kwestii DT to się nie zgodzę. Poprostu uważam, że nie powinnaś prowadzić Domu Tymczasowego. Dla mnie najważniejsze w takich domach jest zapewnienie, że pies nie wyląduje w pewnym momencie na bruku. Niestety Twoje dobre serce i dobre chęci nie wystarczą, skoro musisz liczyć się ze zdaniem wspóllokatorów, którzy chyba nie są gotowi do współprowadzenia takiej opieki tymczasowej. Myślę, że zastanowisz się nad tym i dojdziesz do podobnych wniosków. Są różne inne sposoby pomocy. Ja np. nie biorę psów na DT, bo po pierwsze wiem, że psychicznie się do tego nie nadaje, ale najważniejsze, że po 2 tymczasowiczach, moja rodzina też powiedziała mi, że nie zniesie kolejnych rozstań i że nie zgadzają się na więcej takich sytuacji. Tu Cie akurat w pełni rozumiem, że nie da się robić czegoś wbrew rodzinie czy ludziom, z którymi się mieszka. Poprostu nie każdy może prowadzić taki dom i uważam, że ani ja ani Ty nie powinnyśmy tego robić.
  19. Myślę, że powinniśmy zakończyć rozmowy na temat tego, co się stało, na temat współlokatorów, na temat całej sytuacji. Nic to już nie zmieni. Dobrze, że ułożyło się tak, jak się ułożyło, że Molly jest bezpieczna. Myślę Naa, że są inne sposoby którymi możesz pomóc psiakom, nie musi to byc przecież DT - bo myślę, że w Twojej sytuacji DT jest zbyt mało pewny. Skupmy się na tym, co jest i co będzie z Molly. Przepraszam, że jeszcze nie wpisałam w pierwszy post rozliczeń, zaraz to zrobię. Mamy ok. 600 zł na dzień dzisiejszy
  20. Naa biorac psa na tymczas stajesz się za niego współodpowiedzialna. To, że mnie poinformowałaś, to niestety nie wystarczy, bo ja nie wyczarowuję miejsc w domach tymczasowych. Prosiłam Cię, żebyś poszukała czegoś we Wrocławiu w przekonaniu, że po pierwsze nie trzeba będzie wozić Molly daleko, po drugie będzie blisko weterynarzy. Fajnie, że coś udało Ci się znaleźć, ale chyba nie oczekujesz, że będziemy zachwycone tym - dla mnie to oczywiste, że opiekując się psem, którego musze na kilka dni zostawić z różnych względów, przede wszystkim sama szukam mu jakiegoś dachu nad głową. I od piatku do wtorku, kiedy wyjeżdżałaś nie było wcale 10 dni, przecież to łatwo policzyć. Ja pytałam w zaprzyjaźnionych hotelikach, ale nie ma miejsc.
  21. To prawda, przez wzgląd na to, co zrobiłas dla Molly równiez ja nie chcę się rozpisywać na temat tego, co myślę o tej sprawie. Każdy był wdzięczny i szczęśliwy, że Molly jest u Ciebie. Że załatwiałaś badania, opiekowałaś się - ja z pewnością będę o tym pamiętać. Tylko widzisz, czasem jest tak, że finał sprawy jakoś przyćmiewa wcześniejsze zachowania czy intencje. Nikt nie zapomni Twoich zasług, ale pewnie też nikt nie zapomni tego, jak się to wszystko skończyło, a skończyło się moim zdaniem poniżej krytyki... Ja wiem, że są różne sytuacje losowe, że DT to tylko dobra wola, nie przymus, ja to wszystko wiem.. Tyle, że tu nie było sytuacji losowej. Ale Naa - poprostu trzeba być odpowiedzialnym... Nie tylko z DT, ale rownież z wielu innych sytuacji nie mozna ot tak sobie poprostu się wypisać, nagle zabrac swoje zabawki i wyjść z pisakownicy, nie można oczekiwać, że to, czego się podjęliśmy samo się jakoś rozwiąże, że inni coś zrobią i jakoś to będzie. Jesteś jeszcze bardzo młoda, mam nadzieję, że z czasem przekonasz się, że tak nie powinno się robić. Błagam Cię już nic nie pisz na temat tej sytuacji... Na jakim znowu lodzie zostałaś przed świętami?? O tym, że nie masz co z Molly zrobić na święta poinformowałaś mnie smsem 26 marca w piątek - a wyjeżdżałaś we wtorek. Nie wiedziałaś wcześniej, że będa święta? Nie mogłaś o tym napisać np. na poczatku marca, żeby byl czas na szukanie czegoś? wiesz doskonale, jak jest z miejscami w hotelikach i domach tymczasowych, znalezienie czegoś przez weekend graniczy z cudem. Pytałam czy nie znasz kogoś we Wrocławiu, kto wziąłby Molly na te kilka dni, powiedziałaś, ze poszukasz. Ani słowem nie wspomniałaś, że po świętach nie ma już gdzie wrócić - i to jest dla mnie najgorsze w tej całej sytuacji...naraziełaś Molly na ogromny stres i nawet nie staraj się przekonywać nas, że Molly się łatwo dostosowuje do nowych warunków i świetnie się tam czuje. Naraziłaś też finanse Molly na wielkie uszczuplenie, co będzie miało teraz konsekwencje, bo będziemy musiały jakoś organizowac szybko pieniądze, a wystarczyło wziać Ją po świętach i dać nam czas na szukanie czegoś. Wybacz, że tak bez ogródek to piszę. Ale czuję się bardzo, ale to bardzo rozczarowana Twoim zachowaniem. Do tego fakty, o których się dowiedziałam o kilku osób, min. o analogii sytuacji Molly do sytuacji Kseni tym bardziej mnie załamały. A tak już zupełnie szczerze życzę Ci, żeby Twój chłopak z czasem dojrzał i trochę inaczej popatrzył na życie. A zdjęcia Molly przecudne, miejsce faktycznie fantastyczne - tak się cieszę, że jakoś to wszystko się poukładało. Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomagali i szukali miejsca dla Molly. Sama bym sobie z pewnością nie poradziła. Dziękuje!!
  22. [quote name='NaamahsChild'] Mojego faceta i współlokatorkę sprawa po prostu zirytowała, temat się zagęszczał, ja próbowałam coś robić, czegoś szukać, lecz bezskutecznie. Podczas ostatnich problemów zdrowotnych z Molly temat wyszedł znowu. Dla nich jest to objaw tego, że decyzja o eutanazji powinna zostać podjęta teraz. Tutaj nie. Różnica jest taka, że moi współlokatorzy mają wpływ na to co i jak dzieje się z moimi tymczasami, ponieważ pomagają mi w opiece nad nimi. Wykłócałam się z nimi o każdy dzień dla Molly, mój wyjazd na święta opóźnił się z uwagi na małą. .[/QUOTE] to ostatnia wypowiedz Naa w sprawie decyzji o Molly A ja mam już przygotowane zdjęcia kompletów-szelki i smycze- robionych przez niezastąpioną Taks, która już od lat pomaga psiakom z Jamrozowizny Jak tylko skończę mierzyć te szelki, to wystawię bazarek dla Molly A tak odnośnie pieniążków... Naa ile dokładnie dni Molly była w hoteliku? Ja dostałam wiadomośc, że jest w hotelu 31 marca. Od tego czasu do dzisiaj mamy 10 dni Pisałaś, że 30 zł to cena spowodowana tym, że były święta Ale od wtorku już nie było świąt-rozumiem w takim razie, że cena za normalne, nieświąteczne dni jest trochę niższa tak? Jaka jest normalna cena za dzień w tym hoteliku? Bo za 10 dni wyszłoby 300 zł... Czy dzień, w którym się Molly zgubiła i spędziła go w lesie też będzie nas tyle kosztował? mam nadzieję, że nie...w każdym razie uczciwie mówiąc nie zamierzam płacić 30 zł za taki dzień - wiem, że nie są to moje pieniądze, ale są pod moją opieką i uważam, że byłaby to gruba przesada Naa - to jest Twoja koleżanka, więc może spróbuj wynegocjować jakąś sensowną cenę za ten pobyt. Te uzbierane pieniążki były zbierane przez wiele miesięcy, nie może być tak, że więkość z nich musimy wydać tylko dlatego, że przez brak odpowiedzialności domu tymczasowego pies został pozbawiony dachu nad głową. Liczę na to, że cena nie będzie tak powalająca, jak wynika to z moich obliczeń....
  23. O jak się cieszę, że już dojechała! Kasiu, Nikus - jeszcze raz ogromne dzięki!! Mam nadzieję, że Naa skontaktuje się z Tobą Kasiu i wszystko dokładnie przekaże odnośnie opieki nad Molly. Właśnie pytałam Naa kilka postów wcześniej o dokładny powód dlaczego Jej współlokatorzy uważali, że akurat teraz trzeba Molly uśpić, ale narazie nie odpowiedziała. Od samego początku przewijał się głos od eutanazji w kontekście ewentualnego bólu i cierpienia w przyszłości, jakby żeby uniknąć, oszczędzić ewentualnego cierpienia Molly. Natomiast widząc, jak Molly sobie radzi, zasięgając również opinii innych lekarzy - uznaliśmy, że to nie jest jeszcze czas, że nie wiemy czy ten ból i cierpienie faktycznie się pojawią, a jeśli się pojawią, to może to się stać w dalekiej przyszłości. Jakieś 2 tygodnie przed świętami Molly gorzej się czuła, wymiotowała i była apatyczna, zbiegło się to w czasie z decyzją dotychczasowego DT. Sądzę jednak, że nigdy nie dowiemy się tak naprawdę dlaczego Molly została tak nagle wyrzucona ze swojego DT.... Ja mam nadzieję, że Molly będzie nas jeszcze długo zaskakiwać swoją pogodą ducha, radościa i zdrowiem i że te wszystkie przypuszczenia o bólu i cierpieniu nie będą miały miejsca.
×
×
  • Create New...