Jump to content
Dogomania

fizia

Members
  • Posts

    23920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fizia

  1. Narazie nie, ale właśnie dzięki Borysusowi mamy kontakt do pewnej osoby - może się uda
  2. o witaj Sześcionogi - mam nadzieję, że ilość Twych nóg jest wprost proporcjonalna do chęci pomocy psom ze schroniska As Serdecznie zapraszamy! Potrzebne pieniądze na utrzymanie psów, potrzebne transporty, ogłoszenia, w końcu potrzebne osoby, które pojada do schroniska i pomoga przy psach fizycznie. Kiedy można się Ciebei spodziewać? No chyba, że tak, jak proponujesz - dzielimy się na NAS i na WAS Nas - którym lezy na sercu dobro psów i Was, którzy szukają dziury w całym i nie mają zielonego pojęcia o sytuacji bezdonych psów w Polsce oraz idei wolontariatu W takim razie żegnamy
  3. No właśnie, napisałam Jej, że tym bardziej jestem zaskoczona taka postawą, zupełnym brakiem zrozumienia i traktowaniem nas, wolontariuszy z góry, skoro podobno sama jest wolontariuszką. I że uważam, że gdyby zależało jej na Dalii, to nie zraziłyby Ją "procedury" - czyli 15 minutowe spotanie w wolontariuszem i chwilka na podpisanie umowy. Napisałam też, ze byłam świadkiem i sama czekałam na korytarzu na Rybnej, kiedy przez ok. 2 godziny wiele osób stało w kolejce do weterynarza, żeby przejść procedury potrzebne do tego, żeby zaadoptować utopka - jakos nikt nie wyglądał na zmęczonego czy zniesmaczonego tymi procedurami, każdy z pokora i zrozumieniem siedział i czekał na swoją kolej. No i generalnie dużo różnych rzeczy napsiałam :) ale już więcej nie będę wchodzić w takie mailowe dyskusje Babka niby nie jest niegrzeczna, ale te maile az kipia od sakrazmu i złośliwości. Poza tym zupełnie nie zrozumiała tez kwestii tranposrtu, chociaż rozmawiałyśmy telefonicznie i pisałam to w mailach - bo Bielska mają jechać inne sunie do hoteliku - Szarotka i Jagusia, która po 2 tygodniach ma jechać do Krakowa - nie bylo mowy o odbieraniu psa na trasie do Bielska, tylko Doda miała do Niej przyjechać, miała GPSa i chciała podjechać pod dom, ale Pani się uperała na spotkanie na moście - to tym bardziej nas zaniepokoiło Napisałam o pani na czarnych kwiatkach - nie sądzę żeby to był dom, w którym krzywda się dzieje psom - ale uważam, i to tam zaznaczyłam - ze bez wizyty zadne pies tam nie powinien dotrzec. Bo jest to wszystko jakieś dziwne.
  4. Nie no oczywiście, że nie jako beagla - napisałam w ogłoszeniach, że niektórzy uważają, że jest troszkę do beagla podobny :) ooo właśnie dostałam maila! [I]Witam chcielibyśmy adoptować Bigiego. Do tej pory byliśmy związani z pieskiem 5 lat. Zginął Nam dlatego bardzo tęsknimy, zwłaszcza Nasz synekJeżeli jest to możliwe proszę o kontakt. Agnieszka[/I] aaa no pani się uniosła honorem i jest wielce oburzona, że są jakieś procedury, które na pewno sa przyczyna przepełnienia schronisk. Pani albo mnie nie słuchała dobrze przez telefon albo nie czytała dokładnie maili, bo o wszystkich procedurach pisałam i mówiłam aaa no nie ma o czym mówic, ale jednak to wkurzające, kiedy ktos robi z siebie wielkiego przyjaciela zwierząt, a spotkanie z wolontariuszem i podpisanie umowy wystarcza, żeby zrezygnował z psa, na którym mu podobno zależało mam jeszcze jednego, mam nadzieję, że ostatniego maila [I] Ja poczułam się jak potencjalny przestępca, który musi być dobrze sprawdzony, żeby mógł zaopiekować się psem. W swoim życiu wychowałam kilka psów i większość z nich , to porzucone przez ludzi. Ten, którego teraz mam, jako malutki szczeniak wyrzucony został z eleganckiego samochodu , w środku zimy, przed szkołę moich dzieci. Tydzień przechowywały go w internacie,bo miały nadzieję, że ktoś się nim zaopiekuje, ale chętnych nie było, mimo,że szkoła ogromna i dzieci dużo. Został z nami, jest mieszańcem podobnym do charta. Suczka, którą musiałam uśpić w tym roku, też została wyrzucona przed szkołą w mojej miejscowości. Nikt nie był taki wspaniałomyślny żeby ja zabrać. Był to już 6- letni piesek, który dożył w moim domu 19 lat. Ostatnie 3 miesiące trzeba było wynosić ją na dwór na rękach, bo nie potrafiła już wspiąć się na schody. Razem z suczką miałam pieska, którego zabrał mąż od ,,cudownej" kobiety. Miała chyba z 7 psów, zamkniętych w ogródku z kurami. Żywiły się tym co dostawały kury, albo ich odchodami. Przeganiane ciągle od kurzego korytka, walczyły o każdy kęs jedzenia.. Piesek, którego wzięłam zawsze bał się podejść do jedzenia . Trzeba było bardzo delikatnie do niego mówić, pogłaskać i wtedy było wszystko w porządku. Jak pani widzi mam pojęcie do czego ludzie są zdolni. Bardzo się cieszę, że znajdzie Pani ,,odpowiedni" dom dla suczki, nie ,,jakikolwiek" życzę powodzenia w poszukiwaniach. Zastanawia mnie tylko fakt, że wiele psów latami przebywa w schronisku i jakoś nikt im domu nie znajduje. Myślę, że prawdą jest , co powiedziała moja znajoma. Te wszystkie procedury zniechęcają ludzi do adopcji. Jeżeli chodzi o krakowskie schronisko, to nie wszystkie psy znalazły dom, wiele osób wzięło je tylko na chwilę i psy muszą wrócić do schroniska..Gdyby ludzie byli tacy chętni, to 700 psów ( bo tyle było w schronisku) miało by inny dom. Nie miałam tez na myśl licytowania się w sprawach wolontariatu, tylko chciałam Pani pokazać, że nie tylko Wy działacie dla innych. Moje 15 lat w zespole charytatywnym nie może równać się przecież z Waszą opieką nad psami. Jeżeli chodzi o koszt transportu, ja nigdzie nie napisała, ze się do niego nie dołożę. Nie wiem jak miała by wyglądać wizyta przedadopcyjna, jeżeli miałam psa odebrać na trasie do Bielska, a mieszkam w zupełnie innym miejscu. Wcale Pani o tym nie wspomniała. To pewnie miała być niespodzianka. Poza tym ja nie muszę znać się na przepisach, to Pani powinna mnie w pierwszej rozmowie o wszystkim poinformować, a nie odsłaniać z każdą wiadomością czegoś nowego. Ja znam system takiego postępowania. Człowiek, który usłyszy o tych wszystkich działaniach szybko się zniechęca i z adopcji nic. Nie musiałam też zabierać psa ze schroniska, ślicznych szczeniaków i u nas nie brakuje. Wydawało mi się, tylko że będzie miał dom jakiś samotny psiak .Ciągle składamy się przy różnych okazjach na karmę , bo schroniska są przepełnione i trudno utrzymać tyle psów , a jak jest ktoś chętny, do opieki , to wy macie procedury. Błędne koło.. Nikogo nie krytykowałam wyraziłam tylko swoją opinię co o tym myślę. Życzę powodzenia w pracy ,dobrych domów dla piesków nie takich jak mój. J. Ch[/I]
  5. to mam następego maila - chciałam tylko zaznaczyć, że mówiłam wcześniej o dokumentach, pytałam o częściowy zwrot kosztów podróży [I]Pani Anno Proszę informować kogo Pani chce, a na przyszłość jak Pani coś z kimś ustala, to od razu niech Pani mówi czego jeszcze oczekujecie( zapłaty za transport, podpisania dokumentów, wizyt adopcyjnych iitd)) , bo w moim przypadku co wiadomość , to coś nowego się dowiaduję. Jeżeli chodzi o wolontariuszy, to nikt ich nie zmusza do działania i poświęcania własnych środków. Moja cała rodzina pracuje dla krakowskiego hospicjum dla dorosłych i dla dzieci, a także dla ludzi w domu opieki, więc wiem co to znaczy poświęcać swój czas i środki dla innych. Jeżeli chodzi o adopcję, to żaden wolontariusz, po wizycie u kogoś, nie przewidzi do jakiego domu pies trafi, każdy może pokazać się z jak najlepszej strony, a potem rzeczywistość jest zupełnie inna. Nich pani nie liczy , że społeczeństwo będzie interesowało się losem porzuconych psów, jeżeli ciągle tylko procedury i wypełnianie dokumentów czeka każdego kto chce zabrać psa. Nie chcę być złym prorokiem, ale w sytuacji w jakiej znalazło się teraz tylu ludzi, chętnych do adopcji nie będzie wielu, a porzuconych psów, przybędzie. Decydując się na Dalię, odmówiłam zabrania pieska z Krakowa i źle zrobiłam. Trzeba było nie szukać gdzieś daleko, bo z tego są tylko kłopoty. Będę na przyszłość mądrzejsza. Dziękuję. Życzę wszystkiego dobrego, przepraszam za kłopot[/I]
  6. [quote name='Ulaa']W tym tyg mają kręcić, ale nie wiem ile trwa montaż itd. Ja nawet telewizora nie mam ;)[/QUOTE] Trzeba zobaczyć na stronę Uwagi, może jest możliwośc oglądnięcia w internecie odcinków
  7. [quote name='Sankja']schronisko nie zrobiło aborcyjnej ? czy maluchy maja otwarte oczka?[/QUOTE] Nie zorientowali się, że jest w ciąży Nie wiem czy mają otwarte oczka
  8. Niestety teraz nawet większośc dogomaniackich domów tymczasowych jest płatna. Pomijając wielką akcję ewakuacji krakowskiego schroniska w maju, gdzie faktycznie znalazlo się baaardzo dużo bezpłatnych domów tymczasowych, to od dawna widuję raczej oferty płatnych Dt, a bezpłatnych to jak na lekarstwo. ale może faktycznie, jak ktoś nie wie, że takie platne istnieją, to nawet na to nie wpadnie
  9. Tak, nie wiedziałam o tym, urodziła w tamtym tygodniu. Musiała trafic do schroniska w ciaży, pewnie dlaetgo została wyrzucona do lasu
  10. oo no to super, że będzie taki program - a wiesz może kiedy?
  11. [quote name='borysus']Nie o to mi kaman :) Chodzi o to żeby kupić gdzieś taniej benzynę dla Tarzanki[/QUOTE] aaa to źle zrozumiałam
  12. Jest juz jakaś Pani z Krakowa zainteresowana Tulinką - dzisiaj dzwoniła do schroniska, podobno jest związana z krakowskim schroniskiem, muszę popytać czy ktoś Panią zna. Musi na Nią jednak poczekać - ale podobno poczeka - bo okazało się, że Tulinka ma 3 szczeniaki.
  13. Nie wiem nic o takich znajomościach, ale i tak Lenka w autobusie bez opieki sobie sama nie poradzi
  14. Musze kogoś poprosić o allegro
  15. Cudne zdjęcia!! Ależ się biusiowi udało :) Kotek tez cudny!
  16. Szukam i posze, gdzie mogę - mam nadzieję, ze coś znajdzemy
  17. Wcześniejszy nie odpada - tylko musimy brać pod uwagę to, że Lenka będzie musiała wrócić do schroniska i wtedy - gdyby to był płatny transport - musielibysmy opłacić potem jeszcze następny do Wrocławia
  18. Z Jamrozowizny nie wiem, z Częstochowy napewno tylko jeszcze musiałby się ktos znaleźć, kto z Nią pojedzie... Poza tym nie wiem czy nie byłoby to zbyt trudne ze względu na klopoty z poruszaniem się Lenki - najpierw podróż do Częstochowy - 25 km, potem w pociągu akurat myślę, że ok - ale potem z kolei transport do Ciebie i do kliniki. Nie wiem czy Lenka dałaby radę chodzić cały czas, a noszenie Jej tez mogłby byc trudne Tarzanka jeździ za zwrot kosztów - jest z Wrocławia Może mogłaby ewentualnie pojechać, ale jest to nie mały koszt [I]Hej owszem mogę pomóc tylko fajnie jakby się udało to połączyć ze względu na koszta jesli tylko przywiezienie do kliniki to 250 zł (ponad 500km), a jesli odwózka do schroniska to 450 zł ( ponad 900km) do tego wyjazdu jest trochę czasu można poszukać kogoś żeby się dołączył [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/I]
  19. Zuzia wskakuj na Jej wątek i napisz relacje z pierwszej ręki :) Może i Bigiemu założyć wątek? tylko kurcze w sumie mało kto zagląda Dalia - szczeniaczka, któr amiała jechać do domu pod Krakowem niestety nie pojedzie... Pani nie miała transportu, więc Doda zaoferowała się przywieźć sunię za darmo. Jednak w pierwszym terminie nie mogła, bo miała zepsuty samochód. Teraz Pani nie odpowiadał żaden dzień - jest nauczycielką i twierdziła, że cały tydzień ma konferencje. W końcu zgodziła się na jakieś konkretne godziny w konkretne dni, ale chciała koniecznie, żeby psa dowiezc nie do domu, tylko umówić się na moście w Mogilanach. Kiedy przyszło do kwestii wizyty przedadopcyjnej...takiego maila dostałam - wiem, że pani chce wziąć psa z krakowskiego schroniska - zaznaczam, że mam żadnych dowodów, że tam się coś złego dzieje, być może absolutnie nie, ale myślę, że bez wizyty nie powinien tam jechać żaden psiak [I] Pan Anno! Proszę wybaczyć ale myślę,że czas zakończyć nasze pertraktacje. Mam wrażenie,że ludziom pracującym w schronisku wcale nie zależy na znalezieniu domu dla psa. Najpierw nie ma kto go dostarczyć, potem nagle wolontariusz da radę przyjechać. Zastanawiam się tylko po co. Będzie sprawdzał warunki mieszkaniowe dla pieska czy robił ze mną wywiad, czy aby stać mnie na jego utrzymanie, a może tworzył mój portret psychologiczny czy nadaję się na opiekunkę dla psa.. Wielka szkoda, że nie napisała Pan wcześniej o tych waszych procedurach. My rzeczywiście nie nadajemy się do opieki nad zwierzętami, głodzimy je i bijemy, dlatego żyją w naszym domu ( jak ostatnio nasze dwa psy ) tylko 14 i 19 lat . Proszę pozostawić pieska w schronisku tam na pewno będzie mu dobrze, a pracownicy obdarzą go szczególną miłością. Z poważaniem Jolanta[/I]
  20. tu sa narazie ogłoszenia - gdyby ktoś mógł pomóc, będę bardzo wdzięczna [URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-MINI-CUDO-do-pokochania-przesliczna-TULINKA-W0QQAdIdZ209773651[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=60016[/URL] [URL]http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-TULINKA-MINI-cudo-do-pokochania-W0QQAdIdZ209888698[/URL]
  21. Napisałam tez na wątku wrocławskim i częstochowskim
  22. [INDENT]Bardzo potrzebny tranport dla Lenki, która ma zaburzenia równowagi i umówioną diagnozę u neurologa, dr Wrzoska we Wrocławiu na 15.06 po godzinie 15 Być może Lenka zostanie we Wrocławiu na bezpłatnym DT, jeśli dogada się z psimi rezydentami. Sunia przebywa w schronisku As w Jamrozowiźnie, 25 km od Częstochowy Potrzebny więc transport [SIZE=4][COLOR=magenta]Jamrozowizna k/Częstochowy - Wrocław na 15.06[/COLOR][/SIZE] Jeśłi sunia się nie dogada z psiakami i nie będzie mogła zostać, musiałaby zostać odwieziona do Jamrozowizny, do schroniska. Bardzo prosimy o pomoc!!! [CENTER][IMG]http://img33.glitterfy.com/10133/glitterfy0072523T961D32.gif[/IMG][/CENTER] [CENTER][URL="http://i41.tinypic.com/4s1irr.jpg"][IMG]http://i41.tinypic.com/4s1irr.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/threads/185428-LENA-w-typie-AMSTAFA-błaga-o-pomoc!!-ZABURZENIA-NEUROLOGICZNE-wielka-miłość-do-ludzi"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1854...ość-do-ludzi[/COLOR][/URL][/CENTER] [/INDENT]
×
×
  • Create New...