Celinka i jamniorki mają od rana uciechę. Mam nadzieję, że mimo to o nas nie zapomną. Anię i Marcina serdecznie witam (i zazdroszczę pierogów z czereśniami). A wujkowi Fafikowi gratuluję poczucia humoru.
Biedniusi Wiewiórek. Pogłaszcz ję od ciotki z daleka, niech będzie grzeczniusia i szybciutko zdrowieje.
Podobno w Ignalinie, koło Lidzbarka jest dobry wet, to chyba bliżej niż do Olsztyna, jakbyś chciała to poproszę mamę o dokładne namiary.