Nie będzie kotków na choince!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sadystki wredne!!!!!!!!!
Po czterech miesiącach na morzach i oceanach powrócił do stada PAŃCIO.
Yoda skakała na wszystkich czterech łapach do góry, koty zapomniały, że pies bywa nieobliczalny i ustawicznie właziły jej pod te skaczące łapy, przy okazji drąc jadaczki ile wlezie. Klara ze szczęścia zapluła podłogę, osłupiała Zuza zeżarła jemiołę, a Gizmo upolował łosia i zawlókł go w nieodgadnione miejsce. Następnego dnia, jakby było mało Yoda rozszarpała ssawkę od odkurzacza, Zuza wyrzygała jemiołę na kanapę, Gizmo przenocował w walizce schowanej na strychu, Klara się wkurzyła i zrobiła psu siekankę z nosa. Obecnie sytuacja wydaję się być opanowana. Tylko TZ zwariował i domaga się śniadań o 4 rano.