Jump to content
Dogomania

agbar

Members
  • Posts

    3035
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agbar

  1. Dili spozywa kosteczke:) [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187990.jpg[/img] [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187991.jpg[/img] [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187992.jpg[/img] [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187995.jpg[/img] [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187996.jpg[/img]
  2. Aniu bardzo proszę:):loveu: kły strasznie strasznego psa:) [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187987.jpg[/img] [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187994.jpg[/img] i łapeczka:) [img]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/187989.jpg[/img]
  3. [quote name='anabelka']Z tego co napisalas, wynika ze pies zachowal sie jak wiele innych psow w jego sytuacji. Nie wiem czy Twoj pies znal tego chlopczyka wczesniej, moze tak, ale moze slabo go pamietal. W kazdym razie uwazam, ze powinnas zabrac psa po kilku (moze kilkunastu) smaczkach. NA pierwszy kontakt to wystarczy. Psy wcale nie lubia i nie czuja sie komfortowo jesli ktos dla nich obcy glaszcze je (i jest bardoz blisko) przez dluzszy czas. Jesli jest to osoba juz dobrze znana, ok, ale nigdy ktos poznany przed kwadransem. Tak jak ludzie, rowniez psy potrzebuja troche przestrzeni. Ty nei czujesz sie dobrze gdy ktos obcy przysuwa sie zbyt blisko, czy nachyla nad Toba - pies czuje podobnie. Napisalas, ze atak nastapil gdy chlopczyk kucnal obok psa. Najwyrazniej to bylo juz za wiele. Ja w ogole jestem zwolenniczka nauki i poznawania swiata na zasadzie "malych kroczkow" - duzo wiecej mozna osignac jesli nie popycha sie psa w zbyt trudne syuacje. Z tego co opisujesz wynika tez, ze Twoj pies nie zrobil malemu krzywdy. Po prostu skarcil go jak szczeniaka. Gdyby chcial go pogryzc, zrobilby to. Na przyszlosc musisz pamietac, zeby w pore dostrzec moment kiedy Twoj pies zaczyna miec dosc i zabrac go. Umiejetnosc "czytania" wlasnego psa jest bardzo pomocna i pomaga zapobiegac wielu przykrym sytuacjom.[/quote] bardzo dziekuje :) to fakt Dealer go nie znał przbywał z nim do momentu w którym to sie stało jakies 10 minut. zdaje sobie sprawe ze duzo w tym mojej winy.Dili dawał moze jakies znaki chocby to nie zwracanie na chłopca uwagi a ja go nie "odczytałam"...:-(
  4. [quote name='PiotrekJ']A jednak :cool3: :loveu: :loveu: ...[/quote] Aniu popieram Piotrusia:) pisz mi kochana pisz krzycz nawet na mnie jak bedzie potrzeba ale pomagaj:)
  5. [quote name='coztego']Czy to nie było ostrzeżenie? :hmmmm: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19501"]Tutaj[/URL] był topik o agresji w stosunku do dziecka i ludzie podali kilka ciekawych linków, do tekstów o dzieciach i psach... Może czegoś się z nich dowiesz...[/quote] bardzo dziekuję pedze czytac:)
  6. [quote name='an3czka'][COLOR=navy][I][B] Piotruś pies nie jest "głupi"...[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Łatwiej fiknąć do bachorka niż do dorosłego nie?[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]W mniemaniu psa człowiek dorosły i dziecko, to dwa różne stwory. To, że ignoruje dorosłego nie znaczy, że ignoruje dziecko!!! Tym bardziej, że Dili miał z nim złe doświadczenia!! Czy obcy dorosły podchodzi do psa, nachyla się nad nim i gapi się prosto w oczy???!!! NIE![/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Dziecko i dorosły zupełnie inaczej się poruszają. Ruchy dziecka mogą być dziwne (zagrażające). Przykład: wiele psów agresywnie reaguje na pijaków, takich lumpów zataczających się. Dlaczego? Przecież my, ich właściciele też pijemy alkohol? Odpowiedź: Pijak porusza się w specyficzny sposób, ma nieskoordynowane ruchy. Jest dziwny, nieznany, czyli niebezpieczny.[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Sama mam agresywnego psa i do ludzi i do dzieci i do psów!! [/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Wierzcie mi, że serwował mi różne jazdy, łącznie z przewleczeniem po trawie (długość 3 metry). Jechałam na brzuchu, bo Basco wkurzył się na jamniczka!! Na koniec jak się wyzbierałam (pan od jamniczka nawet mi psa przytrzymał), szłam do domu rycząc i nie odzywając się do psa.[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Z dziećmi też miałam akcje...[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Ale to jest błąd nasz, nie psów. Pies, jeśli rozumie daną sytuację( jest zsocjalizowany) jest spokojny, pewny siebie. Jeśli coś jest dla niego nowe, czuje się niepewnie, może zachować się agresywnie.[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Jeśli przychodzimy do znajomych z psem, który ma raczej negatywne doświadczenia z dziećmi, troseczkę przestajemy zwracać uwagę bo zajmujemy się sobą, to niestety...Pies nie może powiedzieć "Pańciu! źle się czuję, pomóż"[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Dealerkowa;)[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Proponuję popracować z Dealerem nad nabraniem ufności do dzieci. Teraz idź go wycałuj, utul i przeproś za włożenie go w sytuację z dzieckiem, w ktorej źle się czuł i musiał pokazać zęby. Przeproś go też za ten tekst o uśpieniu.;) :lol: [/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Jeszcze jedno. Gdyby chciał naprawdę zrobić krzywdę, to brzdąc nie miałby już twarzy. Prawdopodobnie wcześniejsze komunikaty, że nie chce bliskości nie pomogły (odwracanie głowy, odsuwanie się, ziewanie, oblizywanie kinola).[/B][/I][/COLOR][/quote] Aniu jesteś Wielka!!:loveu: popłakalam sie przy czytaniu Twojej wypowiedzi.... Moze doradzisz mi jeszcze w jaki sposób mam pracowac z Dilkiem nad nabraniem ufnosci do dzieci?? zaznaczam ze tak małych dzieci nie mam w rodzinie a do tej kolezanki juz z Dilim nie pojade!! mam siostrzenice 12 letnia ale ją akurat Dealer uwielbia:) co mnie zaskoczyło? Basco jest agresywny????? a nie wyglada....jak nad tym panujesz i pracujesz???
  7. agbar

    Mejk

    a gdzie podziała sie Mrowencja???
  8. super foteczki spacerowe:)
  9. kochani proszę nie sprzeczajmy sie nie kłóćmy...każdą uwage i pomoc przyjme z pokorą bo czuje sie po prostu winna temu co sie stało...:-(
  10. [quote name='an3czka'][COLOR=navy][I][B]Po pierwsze te całe mity i kity o dominacji wrzućmy w końcu do lamusa!! Błagam. Już nawet w Moim Psie piszą, że są to bzdety! Sam Fisher, nie wiem czy wiecie wydał booklecik, zaprzeczając w nim swojej teorii dominacji, na którą tyle osób się powołuje!![/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Mając podejście, że pies ciągle przejawia chęć dominacji, nabieramy do niego fatalnego stosunku!![/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Moje zdanie na ten temat jest takie:[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Czy Dealer miał już kontakt z dziećmi? Jak reagował?[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Jak to zdiecko przykucnęło i chciało pogłaskać? Dzieci wykonują niestety masę ruchów i gestów, które psy niekoniecznie lubia, mało tego gapienie się prosto w oczy rozumieją jako gest zadziorny! Do tego jeśli takie dziecku kuca nad psem (czyli jest bardzo blisko), nie trzeba dużo żeby była tragedia.[/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Możliwe, że Dealer dużo wcześniej czuł się niekomfortowo (CS'y), ale nikt nie zauważył. Bezpośredniego kontaktu nie wytrzymał już! [/B][/I][/COLOR] [COLOR=navy][I][B]Zakładam, że zdanie o chęci uśpienia wymknęło się pod wpływem emocji i że tak naprawdę nigdy być tego nie zrobiła.[/B][/I][/COLOR][/quote] Aniu kochana ja tylko o tym pomyslałam i przepłakałam pół nocy tak wiec mysle ze to faktycznie tylko emocje , nerwy, żal, niew iem co jeszcze. Delaer ma raczej mały kontakt z dziecmi w tym wieku a pierwsze dziecko które spotkał na swojej drodze kiedy miał ok 3miesiecy najpierw go strasznie mocno sciskało, potem "niechcący" go kopneło, rzuciło w niego patykiem i tymze patykiem jeszcze mu walnął w głowe. Tego chłopca Dili omija szerokim łukiem albo warczy jesli za blisko podejdzie. Ajesli chodzi o wczorajsza sytuacje to kiedy Fabian przukucnął miał twarz na równi z łebkiem Dilka moze nawet nieco nizej - cięzko mi to dokładnie opisac, to sie stało tak szybko ....
  11. Pisałam juz o tym w galerii Dealera ale licze na pomoc kogos doświadczonego kto moze to przeczyta albo miał podobna sytuację. Mój 9 miesieczny pies w zeszłym tygodniu wykastrowany wczoraj rzucił sie na 5 letnie dziecko mojej przyjaciółki. wygladało to tak.: byłam u niej, Fabian karmił Dealera - za moim przyzwoleniem- głaskał go, pies powiedziałbym nawet nie zwracał na niego specjalnej uwagi do momentu w którym Fabian przykucnął...wtedy Dealer rzycił mu sie do twarzy!!:-( na szczescie skonczyło sie na drobnym zadrapaniu na czole ale jestem załamana i przerazona. co to było?? dlaczego?? on nigdy nie reagował agresja na ludzi na psy owszem dlatego miedzy innymi podjełam decyzje o kastracji....pomóżcie proszę!!:-(
  12. [quote name='PiotrekJ']Witaj Agnieszko ;) ... Z okazji Walentynek życzę Tobie i Twojemu TZ samych szczęśliwych chwil spędzanych razem ;) ... Co do Dealaera to tak jak napisała Lucy jest to ustalanie kto kim będzie rządził. Uważam iż nie ma się zbytnio czym przejmować, wystarczy zwracać większą uwagę na psiaka i jego otoczenie ;) ... O usypianiu nawet nie myśl :mad: :angryy: :mad: ...[/quote] bardzo dziekujemy za zyczenia:) i za słowa pociechy. mam nadzieje ze to faktycznie jest tak jak piszecie....tym bardziej ze ludzi dorosłych traktuje normalnie. mnie nie próbuje dominowac, kiedys owszem ale ostudziłam nieco jego zapedy i sie uspokoił
  13. [quote name='Lucy*']O kurcze :shake: :shake: nie dobrze... Moim zdaniem Killerek dał przejaw ustalania hierarchii :roll: ja tak mam z Sarą.. ona jest typowym dominantem dlatego co jakiś czas mam w domu "ustalanie" od nowa. Ona też czasem robi tak "rzuca do twarzy" mojej siostrze. Ona jest najmłodsza w rodzinie dlatego właśnie zaczyna od niej bo chce być wyżej w hierarchii. Tak mogło być u Dealerka - dziecko było najmłodsze.. Nie przejmuj się tym bardzo, tak już czasem jest - tylko ignoruj, ignoruj i jeszcze raz ingoruj a Fabiankowi trzeba powiedzieć żeby byl ostrożny i zawsze chronił twarz. W takiej sytacji trzeba wstać żeby być wyzej nad psem i robić ostrożne ale stanowcze ruchy. Kłaść rękę na kłębie psa , ja też chwytam za pysk.. żeby już się nie rzucała :roll: To tak z mojego doświadczenia... może ktoś jeszcze się wypowie...[/quote] Lucy bardzo dziekuje wlałas nieco otuchy w moje zbolałe serce..bo wczoraj byłam juz bliska podjecia decyzji o uspieniu go:-( . zawsze staram sie wszystkim mówic zeby nie pochylali sie nad psem - wiem z doswiadczenia jak moze sie to skonczyc...- ale wczoraj po prostu nie zdązyłam:-(
  14. [quote name='Pysia']W jaki on jest wieku? Robiłaś mu testy? Moze kastracja pomoże ale pod warunkiem że nie jest stary. Mogę Ci podać nr. tel. do psiego psychologa z W-wy to ona Ci doradzi najlepiej.[/quote] ma ponad 9 miesiecy. wykastrowany został w zeszłym tygodniu. testy ok. kurcze jestem przerazona...
  15. a ja proponuję toast za szczęśliwe Walentynki:)
  16. Halo Piotrusiu:) szczęliwych Walentynek dla Ciebie i Locusia słodziusia:)
  17. nie wiem jak to opisac....Dealer wczoraj rzucił sie na dziecko mojej przyjaciółki.......:-( .byłam u niej , Fabian go głaskał, dał mu cos do jedzenia - za moim przyzwoleniem, i nastepnie przykucnął chciał go pogłaskac i w tym momencie pies rzucił mu sie do twarzy.....skonczyło sie na małym zadrapaniu na czole Bogu dzieki..ale uwierzcie mi ze nie wiem co mam robić...jak moge mu zaufać??? pierwszy raz zdarzyła sie tak sytuacja i jestem przerazona!!!! pomóżcie proszę!!!
  18. no chwilke mnie nie bylo a tu takie piekne zdjęcia:) Ten Twój Baskulec jest niemozliwy:loveu: mam nadzieje ze aparacik szybko do ciebie wróci:)
  19. dzień dobry ludkowie:)
  20. witam cieplutko:) jak sie ma mój ucholek kofany??:loveu:
  21. oooo przegapiłam imprezkę.....:new-bday:
  22. [quote name='PiotrekJ']Dzień dobry Agnieszko :lol: ... Nawet nie wiesz jak się cieszę, że z Dealerkiem wszystko w porządku :multi: :lol: ;) ...[/quote] witam cieplutko Piotrze:) ja tez sie cieszę bo musze sie przyznac ze troche sie denerwowałam..:)
  23. [quote name='evaxon']:multi: zdrowiutki Dealerek ..... a czy kolega i braciszek to sie nie smiali .... no wiesz z czegoo:roll: ...[/quote] nie nawet nie:):eviltong:
  24. :cool3: co wy z tymi majtami:)? juz mu nie zakładam :) wszystko sie ładnie goi , nawet szalał troszke wczoraj z kolega i braciszkiem:) wenflonu juz nie ma:) i ogólnie pies prawie bez zmian...pisze prawie bo wiecie...:)
×
×
  • Create New...