Jump to content
Dogomania

ayshe

Members
  • Posts

    11461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ayshe

  1. ja mialam kiedys 3 onki w pkoju z kuchnia.moi rodzice nie toleruja psow w domu.hehe.fajnie bylo ale sie zaparlam.:cool1:
  2. dzieki wam dziewczyny:loveu: .wlasnie troche oprzytomnialam:cool1: aczkowiek czuje sie jakby mnie pociag przejechal kilkakrotnie:cool3: . alix-z baroszem sie os dzieje.moze sprobujmy jakos te wszystkie objawy baroszowe ogarnac.spokojnie wez kartke papieru i zapisz wszystko co cie zaczelo niepokoic,kiedy sie to zaczelo,naprawde martwie sie o baronia.bardzo lubie tego psa[no w sumie a ktorego nie?:roll: :lol: ].martwie sie bo to wszystko razem poskladane do kupy daje obraz psa ktory potrzebuje pomocy.diabli tylko wiedza jakiej.szkoleniowo-tak jak mowilam wyciszymy go klikerem.ale medycznie to ja juz nie bardzo moge sie wtracac bo mialam to niewatpliwe szczescie posiadac zawsze zdrowe psy[noooo poza shadowskim i serduchem chity,skrajna kenneloza mojej pierwszej zakupionej onki i bardzo ciezka dysplazja innej....,rakiem nadji...wypadkiem leentje.....wiecej nie bylo wiec w sumie jak na tyle psow....:cool1: ].ten pies ma wogole pecha bardzo ,wszystko w sobie kumuluje a poza kompletnym cholerycznym charakterkiem to powera do roboty ma niesmowitego.trudno go nie lubic.napewno cos mu jest i to sie przeklada na rozwalke psychiczna ktora teraz przezywa. romas-ja wiem:oops: .chodze z wieksza lub mniejsza goraczka juz 2 tygodnie prawie.ale to co sie dzialo z piatku na sobote to kompletna mogila.kompletnie sie rozsypalam po piatkowym calym popoludniu na cwiczaku z pozorantem.w takich sytuacjach najgorzej jest z chita.uwe ledwo ja rano wyciagnal na siusiu...ale ona i tak sie nie zalatwila.wiec musialam z nia wyjsc.ona nie pojdzie absolutnie z nikim.mooooze z moja corka ale pomijajac ze jest chora tez to ja 10 latki z psem przeciez nie puszcze.tak wiec co to za chorowanie jak trzeba zwlec sie i wyjsc.chita to taki moj kleszczu jest psychiczny.ona tylko tak wyglada na taka chojraczke.spustoszenie psychiczne jakie pozostalo w niej po poprzednim "domu'jest ogromne. bardzo przepraszam zaiejsza niedyspozycje.jutro grupy oczywiscie poprowadze ale na slady nie dam rady pojechac.i nie wiem czy nie bede musiala sobie odpuscic swojego udzialu w ostrowskiej imprezie:-( .ale jeszcze mam nadzieje z sie na nogach utrzymam.
  3. [quote name='Romas']Ayshe , to skoro tak ta ja sie wycofuje zeby nie robic Ci kłopotu.Tropienie nie zajac nie ucieknie :-)[/quote]Romas slonko jaki klopot?kombinowalam i kombinowalam i ...............cala noc wlacze z goraczka.probuje sie postawic na nogi na 10 ale zaczynam miec watpliwosci czy dam rade:placz: aaaaaaaaaa.nienawidze nie moc jechac na zajecia.:placz: :placz: :placz: :placz: .kompletna mogila.dzieciak chory ,ja chora.......szpital normalnie.
  4. [quote name='SAWA']Dokładnie ona ma hodowlę i suczka jest bardzo zadbana .Nie chce jej oddać byle komu i naprawdę starała się to ucho postawić (kleiła i dawała Caniviton) .Widziałam ją jak miała 4 miesiące i jest naprawdę bardzo ładna sunia .No ale do hodowli nie może byc ,więc ona zdecydowała ,że odda ją w dobre ręce za darmo. Bywa nawet po najlepszych takie coś i zawsze twierdzę ,że hodowla uczy pokory i szacunku do natury ,bo czasem ta natura jest nieprzewidywalna.[/quote]oj uczy.:cool1:
  5. [quote name='Eurasierka']Tak się zreflektowałam poniewczasie, że może koleżanka ma hodowlę i to jej dziewczynka z ostatniego miotu :oops:[/quote]:loveu: no i ok.:evil_lol:
  6. [quote name='Eurasierka']Trzymam kciuki za sunię :placz: - a swoją drogą, mam nadzieję, że gdy koleżance jedna z piersi zrobi się większa od drugiej, to mąż też wymieni sobie tę panienkę na lepszy model :diabloti:[/quote] eurasierko-z tego co mam pojecie to suka pewnie miala byc do hodowli.klapniete ucho jest wprawdzie wada w niczym nie ujmujaca milosci do psa i samemu psu ale hodowca zawsze ma ograniczona liczbe miejsc.i takie psy przewaznie sie oddaje do dobrego domu.pies bedzie wtedy szczesliwy .nic mu sie przeciez nie stanie jak zmieni stado.jesli tylko nowe bedzie ok.nie bardzo rozumiem takie nastawienie.planowa hodowla to rowniez liczenie sie z takimi zapewne niemilymi dla hodowcy decyzjami.gorzej by bylo gdyby postawila jej ucho chirurgicznie i udawala ze zawsze stalo.:cool1: .
  7. shida jesli tylko bedzie zgoda i wspolpraca wlascicieli to dla onka najwazniejsza rzecza w zyciu jest kontakt z czlowiekiem.psychiczny kontakt.lepiej jak bedzie pracowal z nia ktos obcy [do ktorego szybko sie przekona]niz wegetacja w kojcu lub na terenie.
  8. ok dobra.jutro tj.w sobote sladow nie bedzie na bank.natomiast w sobote dam znac co z niedziela.nie ukrywam ze najbardziej dla mnie mozliwy jest most siekierkowski bo tam bez problemu dojade autobusami.:cool1:przez to seminarium lekko nam sie posypalo niestety.w niedziele mam byc o 17 na tym spotkaniu wolontariatu ostrowii[imrezka z zaproszenia].bedzie mi baaaardzo trudno cokolwiek wymyslic dlatego wolalabym odpuscic.
  9. iii no wlasnie.zawsze zdarzaja sie jakies takie okazje.do tego cale multum wspanialych onkow do adopcji.
  10. sliczna sunia:-(
  11. [quote name='Nanami']Widze, ze tressserek tak samo wyczulony na zwrot "pokaz tresury" jak ja :razz: Brzmi zdecydowanie beznadzieje i tak płytko :cool1:dymi mi z nozdrzy i z uszu a i purpura na twarz zachodzi.prosilam o sprostowanie ze bedzie onek shado adoptowany z ostrowii razem z wlascicielka a nie pokaz trasury i osrodek szkolenia:angryy: .bylam przekonana ze po moim meilu to zmienia.niestety nie zostalo to zmienione. shado nie jest zwierzatkiem tresowanym tylko kochanym przeze mnie psem .poniewaz jest psem rasy uzytkowej to pracuje z przewodnikiem czyli ze mna.uczy sie roznych rzeczy.nie dajemy tez pokazow tresury.w cave canem pracuje sie z psami dla przyjemnosci tworzenia wiezi z psem i spedzania z nim aktywnie wolnego czasu. tekst zaproszenia zostal mi wyslany razem z zaproszeniem juz po fakcie meilem i na moje nie pokazowi tresury nie zmieniony.ja rozumiem ze ludzie z wolontariatu moga byc lajkonikami ale taki "pokaz tresury"jest uwlaczajacy i mnie i mojemu psu i stanowi antyreklame dla cc ktory istnieje od 17 lat i nigdy nie zajmowalismy sie tresura zwierzat.:eviltong:.ani nie interesowala nas zadna reklama mimo wielokrotnych propozycji z roznych stron.o tym moze powiedziec BeataG bo tv przy niej prosila mnie o wypowiedz na co ja stwierdzilam ze napewno nie i to ona mowila o belgach -nie ja.reklamy zwlaszcza tego typu co na zaproszeniu nie potrzebuje poniewaz mam niezmierne szczescie spotykac wiekszosc ludzi[to oni zostaja] na szkoleniu ktora jest pozytywnie zakrecona na p[unkcie pracy ze swoimi psami i nie interesuja mnie szkolenia w hurtowych grupach.99% psow i przewodnikow przychodzi z polecenia.nie musze sie martwic o klientow poniewaz nie utrzymuje sie ze szkolen.
  12. eddiii-no oczywiscie ze byly zajecia.jak zwykle na 19 w czwartki:mad: .dzisiaj tez sa na 19. romas-problem to tym razem JA bede miala bo nie bede posiadala zadnego transportu wiec ze sladow nici.wszystko jedzie na seminarium. agis-kopne cie za to zaproszenie.szlag mnie trafil za ten "pokaz tresury".to oznacza ze pokazu nie bedzie bo shado jest NIEWYTRESOWANY.:angryy: .przykro mi.:diabloti: .po prostu bede tam z shadowskim.na 17.i zmyje sie jak najszybciej poniewaz takie miejsca nie sa dla psa.
  13. [quote name='razdwatrzy']A nie mozesz mu tego czyms polać ? tak żeby niuchnął że to dobre ? Bo mój jak nie chcial jeść salomona to mu ze dwa razy polalam i potem mu było wszystko jedno , polane czy nie i tak zjedzone :)[/quote]hehe na shado to by bylo za proste niestety.nie i juz.:cool1: .polewanie,kombinowanie nic nie pomagaja bo hrabia nie ma ochoty:mad: .
  14. ja mam wszystkie twardowlose onki wiec nie maja dlugich tam kudelkow tylko krotka szczecine. zakupilam 2 kg acany losos z ziemniakami i shadowski wstreciuch tez tego nie chce padalec jeden:mad: .a nie moge mu dawac bewidoga z 30% bialkiem z jego nerami.:lmaa: .uparl sie i juz.:watpliwy: .cwok.nie moge sie doczekac na to bento senior.jak fryc jeden nie bedzie chcial tego jesc to zrobie sobie z niego dywanik:pissed: :stormy-sad: :motz:
  15. no i nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo jesli tylko sie wlozy w to wysilku troszku:p
  16. w moim poscie nie bylo zadnego zarzutu:crazyeye: .tylko stwierdzenie faktow.nie pisalam rowniez ze zamiescilas tutaj zdjecie tej slicznej suni tylko pisalam o zamieszczeniu jej zdjecia u belgow i o tym ze stwierdzam fakt zamieszczania zdjec psow ktore niewiele przypominaja onki tak jak ta sunia niewiele pryzpomina maliniaka.i nie ocenialam tego faktu.uwazam bowiem ze nie ma w tym nic nagannego[moze tylko tyle ze onki wtedy umykaja naszej uwadze,bo pisze onek ,wchodze a tu i owszem ladny piesio i biedny i domu potrzebuje ale z onkiem ma wspolnego troche koloru i dlugi ogon albo stojace uszy ].wiem bowiem jak ciezko jest znalezc psom domki.i wiem ze czlek sie i brzytwy by zlapal.niezauwazylam suni u belgow bo rzadko tam wchodze.sorry jesli moja rada wydala ci sie powiedzeniem won suni z tego watku.
  17. [quote name='razdwatrzy'] wieć zawsze od razu robię się wrednowata .. i wszyscy sobie myślą jaki pan taki pies :diabloti:[/quote]:evilbat: :boom: tez tak mam.
  18. [quote name='lizka']marmara no niby nic strasznego, ale było juz tak dłuuugo ładniutko i kulturalnie - widocznie ten typ tak ma :diabloti:[/quote]bo kurturalnosc onkowa trzeba stale monitorowac:razz: :roll: :lol: ibyc przygotowanym na rozne takie tentegesy:cool1:
  19. [quote name='monisieczka']może i uszlachetnia, chociaż nam już i tak nic nie pomoże....A co mam zrobić jak pakowałam klamoty do bagaznika Norka zauważyła - autko z tyłu otwarte czytaj jedziemy. I co? Gazem była w bagażniku i czterema łapami się zapierała przed wyjściem.[/quote] no wiem.bedzie dziewczyna po scianach chodzic ale tfardym trza byc.unieruchomiony onek to dosc trudne do przezycia w domu:painting: :Dog_run: :BIG: -u mnie to tak wyglada po 4 godzinach siedzenia w domu.:roll: :morning:
  20. [quote name='AM']Jeeezu jaka Ty wredna dla tych piesków jesteś! :evil_lol: :cool3: :lol: Mój jakby zobaczył rękaw, to od razu by olał kontakt i ropoczął polowanie... :mad:[/quote]:diabloti: :diabloti: :diabloti: no fakt.pies pracuje na kontakcie wzrokowym jeeeeczac bo pozolancik biega,mija go i wogole :evilbat: :sg168: . no poza szira bo szira miala to wczoraj pierwszy razik wiec bylo tylko :sweetCyb: poooozoooorannnciiik:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: a gosia::wallbash: :motz: .
  21. [quote name='saJo']A na mnie marudza, ze na Gnojka mowie Gnojek :eviltong: Jam tam jestem malo orginalna: qndle som i tyle :cool1:[/quote] modzie kochany jeszcze tylko troche tego OT no bo musze ja przepraszam ale.......saJo-qndle?moje som boooraki.zero jakiejkolwiek finezji .booraki ciulowate niedorobione:loveu:
  22. [quote name='MałGośka']No niestety nam się trafiło takie psie dziecko, w typie maliniaka właśnie :shake: zamieszczacie tutaj zdjecia psow ktore w sumie dosc malo w wielu przypadkach przypominaja onki to wrzucice zdjecie tej dziewczynki do dzialu belgow.oczywiscie jesli jej tam jeszcze nie ma.:cool3:
  23. [quote name='BeataG']Ja mówię tłuczki. W wydaniu mniej pieszczotliwym tłuki. :cool3:[/quote]tak to ja mowie na kursantow:diabloti: :lol:
  24. no wlasnie.przenoszonymi skarpetkami :roll: .u moich zapaszek jest nie meczacy ale wyczuwalny.konie pod ganaszami pachna migdalami a psie lapy skarpetkami:evil_lol:
  25. lizka a co booras zrobil?shado dzisiaj na pasozyta podlaczal sie do rekawa jak sobie biegalam miedzy psami zeby psy mnie olewaly jak pracuja na kontakcie:cool1: .probowal tez lapac z pilka w gebie ale bez pilki bylo mu wygodniej:mad: .paskudny typek:evil_lol:
×
×
  • Create New...