-
Posts
11461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ayshe
-
mam jakies staaaare podreczniki akademickie:cool1: .mi trzeba wszystko lopatologicznie wytlumaczyc-jak je czytalam polowy nie zakumalam mimo zem scisla jest..dopiero hodowcy od ktorych sie uczylam i nadal ucze[i mam obawy ze sie nie naucze-bo oni maja dar ktorego ja nie posiadam]zaczeli mi tlumaczyc o co w tym chodzi..hoduje najpierw rotty potem onki i nadal mnie zaskakuja pewne wydarzenia.przy rottkach wlasciwie nic sie nie dzialo ale ja zajmowalam sie hodowla krotko-2 lata.a w onach siedze od 17-wiem ze to nadal nieduzo ale wiecej niespodzianek sie zdarzalo.:cool1: .
-
dzisiaj czekaja was ciezkie zajecia.po wczorajszym mowie:wezcie rekawiczki i LINKI.hehe:diabloti:
-
moje psy reaguja tylko na swoje pilki i swoje przedmioty chyba ze kaze im przyniesc cudzy.baardzo jestem na tym punkcie swisnieta.sobie tez nei zabieraja-kazdy biegnie za swoja. mch-:loveu: shado zachowuje sie jakby mial 9 miechow-czubek:loveu: :loveu:
-
[quote name='`Fmm']Oczywiście biorę suczkę jeżeli będzie miałą trochę dłuższą sierść. I to nie teraz, a za kilka tygodni.[/quote]sluszna decyzja.brawo.:p in_a-no coz mi sie tez wydaje ze polemizowanie z faktami nei ma sensu.zaczynam sobie ywrabiac stosunek SV do calego zagadnienia : ;) nie powiem ze bez czynnej pomocy mojego TZ.
-
[quote name='`Fmm']A co z hodowlą DE-BES? Przewidywane szczeniaki z pary [URL]http://debes.pl/suki_yana.html[/URL] i [URL]http://debes.pl/psy_kastor.html[/URL]. Co myślicie?[/quote]polecam.hodowla przestrzega wytycznych SV,Kastor fajnie sie spisal na BSZS:cool3: .uczciwosc,praktyka,socjal.lepiej poczekac na donka niz kupowac bo chce pieska.to towarzysz na 15 lat a nie na rok.takze warto poszukac i poczekac.:p .
-
Romas-hehe nooo fajnie z tym klikaniem ,faaajnie....:diabloti: zajecia na poalch ruszyly pelna para[jak dolaczy asienka to wogole super para bedzie.ciesze sie ze moge urozmaicic sobie zycie porankami na polach:cool3: :evil_lol:
-
siostra brat przyrodni-ok ale na jakiego psa inbred?bo tu tak naprawde lezy problem z inbredem-na ocenie co to znaczy pies wybitny.wbrew pozorom nie zawsze to znaczy ze sam byl super wygladowo.nie zawsze tak bowiem jest.fenotyp nie zawsze przeklada sie na genotyp i tak naprawde pies filarowy czyli ten na ktorego sie inbreduje to pies o super genotypie.sprawdzac genotyp jest mozliwosc tylko hodowlanie jak na razie.tak wiec filarem pies sie staje przez swoich wnukow ,linia inbredowa rozwidla sie na linie boczne.tj.mozna hodowac na psa X ale uzywajac psow zinbredowanych na psa X po roznych jego synach/wnukach nie kumulujac psa X w bliskich pokoleniach.jesli [pies X naprawde byl wybitny to dal tez wybitnych synow/wnukow stajacych sie psami na ktore sie inbreduje-caly czas zalozycielem linii jest pies X.nie zawsze jest sens uwzgledniac go w obliczaniu inbredu gdyz przewaznie jest dlaeko np.w 6 pok.pies X jest rowniez przewaznie fuksem ze skojarzenia dwoch wybitnych linii inbredowych.pisze tu o onkach wprawdzie ale na tym sie jako tako znam:cool1: .czyli pies X "sroce spod ogona"nie wyskakuje.laczenie linii jest koronkowa robota.natomiast bardzo czestym jest inbred-krycie psem X[X jako pies na ktorego sie inbreduje]jego wnuczki badz krycie synem psa X corki psa X badz wnuczki. moim zdaniem najwazniejsza decyzja jest wybranie psa X.w onkach to zaden problem ale w innych rasach o malej populacji moze byc problemem.poniewaz podkreslam to psem X zostaje samiec [w onkach czesto tez suka]ktory udowodnil niejako wartosc swojego genotypu przez swoich wnukow. synowie-sa czesto problematyczni bo czesto okazuje sie ze daja potomstwo juz nie tak dobre.a pies X niesie swoje pietno przez pokolenia ,poprzez swoich synow i wnukow.
-
to bardzo bliski inbred.tj mam suke z takiego inbredu ojciec suki jest jednoczesnie ojcem jej matki.mam corke tej suki po ojcu z tej samej linii ale linii a nie ma tam psa inbredowego pierwszej suki.nie mam zastrzezen do jej akurat plennosci ale ja bym raczej tego nie zrobila-mierz sily na zamiary.nie czuje sie na silach zeby podejmowac takie decyzje bo chybione moga przyniesc nieprzyjemne konsekwencje.znam wiele takich przypadkow. ja moge rozcienczac i zonglowac bo w onach mozna sobie pozwolic na posiadanie takiego materialu genetycznego.natomiast gdybym posiadala rase nieliczna raczej wprowadzalabym krycie swieza krwia ale nie spokrewniona suke z reproduktorem.potem corke takiej suki krylabym psem z linii ojca np.jego wybitnym wnukiem.jesli ow reproduktor rzeczywiscie jest wybitny w bedzie niosl pietno i na wnuki.do populacji zawezonej po prostu nie ma sensu wprowadzac inny ale znowu zawezony genotyp.wolalabym odswiezac krew stopniowo niz walic z grubej rury stawiajac wszystko na jedna karte-w tym wypadku na wybitnosc jakiegos psa ktora widac tak naprawde po pietnie jaka zostawia na synach/corkach i wnukach/wnuczkach.wiadomo bowiem ze sa ojcowie repr i tzw ojcowie matek. co do drugiego przykladu-ja wiem ze z takich kryc rodzi sie duzy odsetek doskonalych psow.ale...wchodzac w inbred trzeba pamietac o jego niekorzystnych stronach i potem takie psy wykorzystywac rozumnie powodujac oddalenie inbredu w pokoleniach bo inaczej bedzie katastrofa.tajemnica poliszynela jest resorbcja plodow,male mioty,geny polletalne wystepujace u szczeniat i rozne takie....duzy odsetek ma tzw.alergie,zwiekszone prawdopodobienstwo wystapienai problemow z wchlanianiem[nie pisze tu akurat o onach gdyz ta ostatnia sprawa jest spowodowana w 98% zywieniem zbyt obfitym i bogatym a co za tym idzie zbyt szybkim rozwojem koscca].itd.
-
[quote name='monisieczka']Miałam dzisiaj wywiadówke i musiałam niestety na nia iść... TZ nie dał się wrobić.[/quote]:mad: monisieczka przyjedz w czwartek bo po prostu znowu bedziesz miala zaleglosci.:cool1:
-
no warto sie zalapac na zupelny poczatek.:p
-
[quote name='lisica']Własnie, w wieku 4 mieś, bo się często kładł i szybko męczył:mad:. W wieku 6 mies.bujały mu się skokowe, a tera jest OK:multi:[/quote]przy takiej krzywej wzrotu to raczej nic nadzwyczajnego bylo.nie wiem skad tu wet snul domysly o dysplazji.:cool1:
-
ja tez nie bardzo wierze w swe zycie przed era shado w moim zyciu,czy era chity.jakie to teraz oczywiste ze sa ze mna.:loveu:
-
no niestety klikanie klikerwem to za dlugo do takiej dynamiki jakiej ja potrzebuje w wykonaniu komend.byc moze potrzebniejszy jest do tego refleks ktorego ja bezsprzecznie nie posiadam:cool1:
-
[quote name='saJo']Wiemy :diabloti:[/quote]:diabloti: :diabloti: :razz: :diabloti:
-
wiecie ze klikanie slowem nie jest ortodoksyjnym klikaniem i mozemy miec na watek najazd klikerowcow?:cool3: :lol: .zartuje ale kiedys jak na szkolenie przyszla pani z labem[zreszta bardzo sympatyczna para]to jak jej ten skrot myslowy powiedzialam ze klikamy slowem dobrze albo dowolnym jednym wybranym za wykonanie prawidlowo cwiczenia to sie obruszyla.ale ona byla skrajnie ortodoksyjna i niestety ja zdecydowanie za szybko wymagalam zeby pies na siad siadal a na waruj warowal.:diabloti: .uwe jest zdecydowanie przeciw temu klikaniu slowem.i ma racje bo ma baaardzo przekonywujace argumenty.zwlaszcza jesli chodzi o nagrode lupowa.:cool3: .no i moment kiedy jej nie ma a pies ma utrzymywac staly kontakt w napieciu uwagi.raczej jest zwolennikiem klikania slowem na koniec pracy-jest to zwolnienie z kontaktu i swobodne rozprezenie zabawa. ja klikam slowem ale patrzac na roznice w pracy to juz ostatnie psy a z chita wychodze z tego aczkolwiek opornie to idzie.
-
:cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa
-
[quote name='BeataG']Melduję, że już na pewno na zlot nie jadę, więc się meldujemy w sobotę i w niedzielę. Cieszysz się, Ayshe, prawda? ;) :evil_lol:[/quote]jasne.to napal sie na zapas lepiej:razz: :diabloti: . dla mnie kliker to tez metoda szkoleniowa.uprzejmnie prosze moge prowadzic tak psa.ja swojego tak prowadzic zadnego nie bede.:cool1: .
-
my sezon tez zaczelismy w sobote.:multi: .
-
[quote name='Eddiii']czy my mamy przypadkiem zapamietac je wszystkie ?[/quote]Eddiii-podzielam zdanie saJo.:diabloti: . to taka lopattologia ze chyba nie ma problemu zwlaszcza ze zamiescilam to co juz przerabialismy/przerabiamy:mad: .
-
mam nadzieje ze teraz schematy wstawilam WIEKSZE :mad: marudy jedne.:evil_lol:
-
rrrany jakie glooopie pytanie:mad: :evil_lol:
-
w hameryce maja rooozne rzeczy:roll: ...jesli chce sie specjalizowac w szkoleniu jednej rasy[dziiiwne ale oki]to powinna przede wszystkim posiadac onka,wyszkolic go ,potem jeszcze jeden by sie przydal+obserwacja tych psow u hodowcy ktory czynnie pracuje ze swoimi onkami a ma ich pare,powinna tez miec mozliwosc pracy z tymi psami i jak zdobedzie praktyke moze probowac swych sil[+uprawnienia ale to zdaje sie jeszcze nie wszystko;)].ten zawod wymaga poza wiedza-praktyki.praktyki wlasnorecznie wyszkolonych psow ktore owe wyszkolenie maja potwierdzone egzaminami na poziomie wiekszym niz IPO1.to oczywiscie tylko moje zdanie.bo "treserow"jak mrowkow jest:cool3: ....
-
[quote name='puli']W Niemczech.[/quote]ja tez.i wszystkie moje zmarle psy sa w urnach .nie wyobrazam sobie zakopania ciala ktoregos z moich psow do ziemi.dlaczego?ze wzgledow epidemiologicznych napewno ale tez dlatego ze widocznie jestem taka nie ekologiczna i nie wyobrazam sobie zeby osoba ktora kochalam stanowila pokarm dla robali i gnila sobie w ziemi-dzieki,ale nie.
-
:mad: no to czego mnie denerwujom ha?:cool3: :evil_lol: