no tak ale trudno sie dziwic,
u Buni wszystko jak najlepiej, juz nie jest smutna, miala troche problemow z zoladkiem, okazalo sie ze jest potwornie zarobaczona, mimo ze byla kilka razy odrobaczana w hoteliku, boi sie tylko jak ktos sie ubiera i szykuje do wyjscia, chowa sie wtedy w najdalszy kat mieszkania i udaje ze nie istnieje, jakies zle wspomnienia....
a Tulin.... jak to facet, lubi byc rozpieszczany, dobrze pojesc, ale nie suchego, tylko miesko z ryzykiem, no i pieszczoty....
fajnie maja nasze psiaki, chetnie sama bym sie tam wyadoptowala:evil_lol:
a jutro mam dostac fotki!!!!