Dzisiaj nasze maleństwo pojechało do domku. około 12 przjechały dziewczyny z Łodzi i wszystko poszlo jak najlepiej tzn sunia po sterylizacji i nie było problemów z wydaniem jej. Jedyne co mnie martwi to strasznie schudła ale myśle ze Martyna ją na pewno niedługo podtuczy :lol:
sunia dostała piekna czerwoną smyczke i obróżkę, była trochę speszona jak ją wsadziłyśmy do samochodu, ale myśle ze jakos sobie poradzila :p
Nowi właściciele są bardzo sympatyczni i widać ze bardzo kochają zwierzaki, dlatego jestem pewna że małej tam będzie jak najlepiej...
Dlatego teraz czekamy na jakieś nowe informacje!! ;)