Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. Wam również: przede wszystkim zdrówka i wszelkiej pomyślności na każdy dzień Nowego Roku. Marlena z rodziną i zwierzyńcem ;)
  2. Martucha, tu Pusia/Marlena, ja też się wpraszam. Nawet jakiś prezencik przygotuje, a co :p Ale jesteście super, baby, wszystkie, a Śnieżynka boska :loveu:
  3. Czyżby Marta wreszcie znalazła swoje cudo :roll: Sunia piękna, cud - miód - ultramaryna :loveu:
  4. Ja się zaraz nawcinam poświątecznych ciast, żeby się rozgrzać i podesłać jak najcieplejsze fluidy :loveu: Trzymam kciuki z całego serca.
  5. Wstaw też tutaj, to zbiorczy dobermanów. Ja wstawiłam zaginioną Larę, bo dużo osób tu zagląda. Odzielny wątek też założyłam, tu i na akagerze.
  6. W domu z ogródkiem, w pięknej, podwarszawskiej miejscowości i to dwa kocurki, a rodzeństwo razem to marzenie. Nawidziałam się różnych ostrzeżeń na kocim forum i tak się teraz zastanawiam. Mnie się też wydawało, że dom z możliwością wyjścia na ogródek jest dobry. Tak naprawdę, zwierzęciu, nawet psu, zawsze może coś się zdarzyć, prawda? Nie jesteśmy Bogami, które uchronią je od wszystkiego.
  7. Jesoo, świetne :klacz: p.s. Irmo, czy Twoje koty są wychodzące na zewnątrz? co myślisz o takim domku?
  8. No, właśnie. Zdążyła już przejść metamorfozę, po wyjściu ze schronu była skołtunioną larwą. Niestety, bo może ktoś chcieć na niej zarobić, a jak pisze rodzina, jest łągodna, da się złapać i krzywdy nie zrobi.
  9. Wysłałam Ci plakacik, u mnie się nie otwierał, więc sprawdź. Mam na razie WordPada, dlatego. Dobermanka zaginiona w Katowicach w lepszym ujęciu: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/817/27.jpg[/IMG]
  10. Numer telefonu podałam w linku ogłoszenia na zaginionych. Znaki szczególne: ma blizny na prawej łapie i nie ma dolnego prawego kła. Fotki aktualne muszę obrobić, bo są wielkie. Mogę Ci podesłać mailem, tylko daj.
  11. Bardzo ważne! W Katowicach zaginęła dobermanka adoptowana od nas z Korabiewic na wiosnę. Na huk petardy wyślizgnęła się ze strachu z obroży, nie ma adresówki w związku z tym. Wątek tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2666585#post2666585[/url] [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/817/mini.jpg[/IMG]
  12. Przepraszam, wyjechaliśmy rano i nie napisałam, że kocurki znalazły domek razem, u Dony, co mnie bardzo, ale to bardzo cieszy. Domek dla rodzeństwa jest po prostu super sprawą. Będą chłopaki razem, bawić się i grzać. :multi: Myślę, że możesz zakończyć aukcję. Mało tego, kocięta znalazły dom również pewnemu kociemu przybłedzie z [url]www.miau[/url] - Perełce. Państwo chcieli kocurka na Święta i choć inni do nich podobni byli odprawiani z kwitkiem, ci zdobyli moje zaufanie i zaoferowałąm im pomoc. Wzięli 3,5 miesięcznego kocurka z chorobą oczu do zakraplania do końca życia. Taki świąteczny cud. Więc troszkę się zastanawiam, czy nie zostawić tej aukcji. Mam teraz wolne oraz listę kociaków podobnych i w potrzebie, mogę odbierać te telefony i przekierowywać ludzi. Co myślisz? Tylko, co z Twoją opinią na allegro? Nie znam się na tym.
  13. Przyznam, że nie pojechałam dziś do schroniska, bo auto szwagra w naprawie. Muszę znaleźć tymczas, co nie będzie łatwe. Odrobaczenie i szczepienie to nie problem. Mam na stanie malutkie kocięta, które zabierają mi sporo czasu i uwagi, choć domki już znalezione czekają, więc nie muszę się już martwić. Tyle, że nakarmić, umyć, wymasować, itp.. Wiem, że muszę coś zrobić, wiem.
  14. Chyba wiecie ale nie jesteście pewni :evil_lol: A jakąś fotkę to da się wybłagać :roll:
  15. Rysio również szuka domku :roll:
  16. Koteczki odrobaczone, obejrzane. Kochany pan wet, powiedział, że to od Mikołaja, bo ja i tak mam co robić. Domku nadal szuka MIECIO. Biedulek bez zainteresowania. A on jest b.fajny, taki koci dżentelmen, spokojny, ułożony, najmniej się brudzi, albo najbardziej umie się wyczyścić, zainteresowany światem, ale nie natarczywy. Choć łapki mu się najbardziej rozjeżdżają, bo przy tym wszystkim troszkę gapowaty :loveu: Rysio ma domek na prawie prawie. Trzymam kciuki. Byle gdzie nie pójdą, a co.
  17. Ojejku, Serwusiu. Zdrówka Ci życzę pod choinkę, przynajmniej z uszkami, a jeszcze lepiej full service. Miłość już masz, nic więcej nie potrzeba. Ściskam Was mocno. Marlena
  18. Po rozmowie. P.Dr. powiedziałam, że sunia, która je liże jej niezastąpiona i 2 tygodnie to minimium, żeby jeszcze posiedziały z nią. A ludzie chcący kota to znajmoi znajomych i mają zadzwonić. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
  19. Dziewuszki mają już domki. Dzwonię do dr. Żabickiej.
  20. Również życzę Ci dobrych, wesołych Świąt pełnych dobroci. Bardzo dziękuję za pomoc i domek dla Józi.
  21. Myślimy, żeby je przetrzymać razem minimum 2 tygodnie a w Nowym Roku rozdać do nowych, dobrych domów. Razem mają większe szanse na życie i zdrowie: śpią razem, grzeją się, liżą, bawią i walczą. LEGENDA DO STADKA: MANIA - kociczka biała, z małymi burymi łatami; wesoła, odważna, rezolutna i ciekawska; RYSIO - bury kocurek z białym podowziem, bardzo odważny, przytulaśny, brykający i wpatrzony w sunię bardzo, łazi za nią JÓZIA - prawie czarna, nieśmiała, spokojna kotka, taki uroczy koci wypłoch MIECIO - czarno-biały kocurek, delikatny, sateczeny dżentelmen, trochę pierdółka Jeszcze numer gg: 8408616 Elurin, wystarczy jak dołożysz powyższy tekst.
  22. Elurin, na 99% macie kotkę, bo na tyle jest kotką. No, i oczywiście, jest dla Was. Wieczorkiem jedziemy do weta bo znalazłam autko, może potwierdzi płcie. A pani z maila odpisałam, że Józia jest zamówiona. Czy dałbyś radę zmienić trochę tekst? Przesłałabym Ci mailem, albo poprawię w pierwszym poście. Mam mnóstwo telefonów z allegro i wszyscy chcą maleńkiego pięknego kotka pod chonikę komuś dać :cool1: Z kokardką. Tylko jedna fajna osoba przez gg się trafiła, ale weźmie kicię z Korabiewic. Jak nie masz czasu, to trudno, za dwa dni będzie za póxno na prezentowanie kotka i będzie spokojniej. Nawet jestem miła, choć mnie denerwują z takimi pomysłami. A jak tłumaczę, że są za malutkie, słyszę, że to dobrze, bo lepiej się przyzwyczają do nich :razz: Zobaczę też, co mi na to powie weterynarz.
  23. Nie gniewam się, bo nie jestem dzieciak i sama też radzę, jak wiem, że muszę. One był tam tylko do zdjęcia, bo w domu za ciemno było. Są za malutkie na spacery, mogłyby się przeziębić. Ja rzeczywiście totalnie nie znam się na kotach i nie pomyślałabym o tym balkonie, ale widzę te pierdółki nawet z dywanu spadają :evil_lol: Nie wiem, czy to jedzenie im nie zaszkodzi. Znalazłam kiedyś, w liceum szczeniaki, jeszcze ślepe. Karmiłam je mlekiem, dawno temu nie było dostępnych tylu środków, tyle informacji. Nie przeżyły, prawdopodobnie skręt kiszek czy coś w tym stylu. Boję się, żeby tym się nic nie stało. One są takie małe. Czy mogą się najdać do woli? czy dawkować? czy nie zapchają im się jelita bez masażów mamy? Nasza sunia tylko czasem któregoś wyliże. I czy myć je tą wodą po jedzeniu i jak są zasikane czy pozwalać im śmierdzieć i uczyć się myć? Czy tym myciem nie zaburzę im procesu uczenia się? A teraz, idę spać. Papa!
  24. Matko, co ja ma robić z tymi kotkami? Ile je przetrzymać? Ludzie dzwonią i już by chcieli i potem są rozczarowani, ale gdzie ja mam je oddać teraz, takie malizny :shake: Wymyśliłam, że te 2 tygodnie to minimum. Kurczę, dzisiaj pojawiła się pierwsza kupka, do tej pory ssały mamine mleko i mamcia wszystko zjadała. Nie umieją się wyczyścić, śmierdzą sikami, myję je wodą, ale nie bardzo to pomaga. Dobrejnocy wszystkim.
  25. A, wiem, wiem, wiem i się uprzedzam, tzn. ludzi i mówię, że ta płeć to bardzo umowna sprawa. Nawet weci mogą mieć kłopot u takich maluchów/usłyszałam dzisiaj od kociary sąsiadki, którą poprosiłam o pomoc w rozpoznaniu płci. Muszę do weta, mam nadzieję jutro zdążyć. Dajcie umowę, jak macie. [email][email protected][/email]
×
×
  • Create New...