Ktos tu porownywal do czlowieka - czy jezeli czlowiek psychopatyczy morderca, bedzie mial dzieci - to czy one beda takie same jak on. Otoz tak - maja wieksze predyspozycje, natomiast porownanie z psem jest o tyle nietrafne, ze z czlowiekiem (przynajmniej w wiekszosci) da sie pracowac nad agresja, bo ma zdolnosc logicznego myslenia i zdolnosc oceny zdarzen na podstawie przyczyna - skutek, to pies nie baudzo, pies bowiem kieruje sie instynktem - ktory wynika, a jakze z genow.
Badania nad selekcja genow prowadzil juz Darwin (chociaz pewnie nie bardzo wiedzial co selekcjonuje) - i nawet dla niego bylo oczywiste, ze jezeli krzyzuje sie dane cechy doprowadza to w koncu do dominacji danej cechy nad innymi.
Po za tym wiadomym i udowodnionym jest, ze niektore
Dalej idac tropem ludzi - homoseksualizm - a jakze wynika z 'innosci' genow, a ujawnia sie niezaleznie od srodowiska,
dalej sa jeszce takie jednostki jak socjopaci - czyli, ci ktorzy nie maja w zasadzie sumienia, nie czuja litosci, a robienie krzywdy sprawia im przyjemnosc - owszem to wynika z nieprawidlowego funkcjonowania neuroprzekaznikow w mozgu, ale nie jet to kwestia wychowania - rodzice raczej nie mowia - sluchaj Stefciu idz no walnij Ewcie w glowe mlotkiem - to sa pomysly wlasne owego mlodego socjopaty. Ale i u homoseksualisty i socjopaty genow sie nie przeskoczy, z homo nie zrobi sie hetero, a socjopaty nie zrobi sie Matki Teresy. A juz najprostszym przykladem jest plec - tez warunkowana genetycznie, a nawet jak chlopca wychowasz jako dziewczynke - to zachowania swojej plci bedzie mial i predzej czy pozniej zrozumie, ze raczej w rozowym mu nie do twarzy...
Wracajac do psow - oile socjalizacja mlodego szceniaka jest stosunkowo latwa, o tyle socjalizacja doroslego psa jest juz duuuuzo trudniejsza, o ile mlodego psa - mozemy skarcic za cos, o tyle dorosly za to samo moze nam odgryzc reke - podobnie jak z mordercami - jezeli dziecko ma jakis potencjal agresji i bije ciagle rowniesnikow - a rodzice maja to gdizes, z dziecka takiego moze wyrosnac morderca, natomiast jezeli dziecko przyhamuje sie w dziecinstwie ma wieksze szanse na 'normalnosc'.
Dlatego ja osobiscie jestem za uspyianiem psow z takicyh miejsc jak przedstawione w programie - i nie moge sie z Zofia nie zgadzac.
Zgadzam sie rowniez za obowiazkowa kastracja/sterylizacja niehodowlanych bulopitoamstafopodobnych, czy za wyciszeniem calej rasy nie wiem. Natomiast nie widze wykonania tego - jezeli mamy jeszce weterynarzy, ktorzy zalecaja agresywnej ast'ce ciaze na poprawienie charakteru - to ja przepraszam, mam ochote wziasc bazooke i strzelac, jezeli dziewczynka mi opowiada, ze one jednego dadza wujkowi, a reszte sobie zostawia w domu.
Jestem za rejestracja, obowiazkowym szkoleniem zarowno wlascicielajak i psa - i konkretna selekcja hodowlana - wszytsko co choc troche agresywne - sterylka.
Sama znam jednego, w porywach do dwoch sympatycznych astow - jedna ma 10 miesiecy - i jest raczej popluczyna, drugiego dosyc dawno nie widzialam, bo mieszkal w innym miejscu - natomiast zawsze chcial sie bawic z moim psem, a i przeoraszamostatnio jeszce na spacerze poznalam 5 miesieczna suczke pita - szkoda, ze w ogole sie nie slucha wlasciciela, nie wiem czy chcialabym ja spotkac za rok...
Co do ponizania osoby, ktorej sie nie zna - nawet szkoda mi to komentowac.