Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. Mamuśka nadal nie może wejść na dogo :placz::placz::placz: nie wiem cemu :placz::placz::placz: Macie wszyscy pozdrowienia i buziaczki od Ali :loveu::loveu::loveu: jutro od rana będzie próbowała wejść bo dziś poszła już luli :-(
  2. Wielkie gratulacje dla Ceścika :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='Korenia']Pytałam, bo Vectra mi mowila ze zagląda bardzo często :mad: :mad: :mad: :mad: :mad:[/quote] A właśnie że zaglądam :P ino mi wasz topik umknoł z subskrycji siakoś <Vectra spala się ze wstydu i oboecuje poprawe>
  4. Gosiu właśnie tak jak piszesz ludzie biorą psa bo mały , fajny i modny. A potem nagle mała słodka kuleczka zaczyna sikać ,zjadać wszystko co napotka na swojej drodze.Tego tacy chcieje psa nieprzewidują w swojej mało przemyślanej decyzji o wzięciu psa do domu.Moje dwie suki są od takich idiotów co to psa kupowali pod wpływem impulsu mani posiadania czego modnego.A to co zrobili psom to dopiero dramat bo zjedzony telefon, czy kanape można odkupić ,a psiej psychiki nie da sie kupić nowej. Powinno się stworzyć jakiś poradnik czy cuś takiego o tym jakie są skutki uboczne posiadania psa.Co taka mała słodka kuleczka potrafi zrobić z naszym mieszkaniem. A dziś jestem dumna ze swojej Lali bo trzy godziny była sam w domu i nic kompletnie nic nie naruszyła :]
  5. Ja proponuje jeszcze przeczytań ten topik o zniszczeniach jakie dokonały TTB w domkach dogomaniaków no i nietylko w domkach [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=885[/url] bardzo ciekawa lektura
  6. [quote name='Alicjarydzewska'][B][I];)o tatko ma faworyta Ja za godzinke smigam na kawencję do mamci , tylko Ozzy dzis jakis nie w humorze :razz: [/I][/B][/quote] tydzień temu była na chwile u taty z Lalą przedtem z Tesą to teraz chce Kano zobaczyć.Mam nadzieje że za tydzien nie wpadnie na pomysł bym mu kota miała przywieść ;)
  7. Witaj mamciu :p:razz: ja mam jedną emotke , nie widze avatarków , forum jest rozjechane na maxa. Teraz pije kawe i zaras jade to taty na obiadek.Myślałam nad tym by nie jechac ,ale już 5 razy do mnie dzwonił z prośbą bym przyjechała. Aha i jeszcze tato zażyczył sobie bym Kano wzieła ze sobą bo się za nim stęsknił.
  8. [quote=Gosia>>>;2231539]wg kilku osób wypowiadających się w topiku na wszystko o psach powinnismy wszyscy bez wyjatku swoje psy oddac zaraz po tym jak zniszczyly pierwsza rzecz. Straszne sluchac takich rzeczy na forum milosników zwierząt. Brak słów.[/quote] Wiesz co ja potępiam takie coś że z byle błachostki ludzię oddają psa , ale skoro oddał to widać pies nie był w domu gdzie byli miłośnicy psów i ten pies nie był by tam szczęśliwy.Oddali bo niszczył ,a jak by nie oddali za zniszczenia to pewnie by za rok oddali przed wakacjami bo by przeszkadzał. Ktoś kto kocha psy to i potrafi im wybaczać największe zniszczenia etc .....i niegdy nie potafił by oddać swojego największego przyjaciela. Lalka jak miała z 6 miesięcy to wyciągneła mi z torebki 500zł i zmieliła następne bardzo bolesne dla mnie zniszczenie to włamanie się do szafki z dokumentami i rozdrobniła nip ,regon, wpis... i dwa segregatory z kwitami z rocznymi rozliczeniami.To był jedyny raz kiedy siedziałam i płakałam ze złości , bezsilności i miałam przez chwile dość Lalki bo strata tych dokumentów mogła nieść za sobą niemiłe konsekwencje niewiem czy US będzie litościwy i daruje mi fakt że nie mam tych kwitóe które mam trzymac 5 lat. Ale jak sppjrzałam na te smutaśnie oczyska czarnego pochłaniacza mego życia to mi wszystkie złości przeszły. [SIZE=1]Ona trafiła do mnie od debila który ją katował min za gryzienie w domu różnych rzeczy. wieć lepiej jest czasem jak koś odda psa niż ma się nad nim znęcać i zrobić mu wielką krzywde. [/SIZE]
  9. Ja w tym tygodniu straciłam tylko słuchawki i mikrofon o nowiutkim telefonie nie wspominając.Bo nawet nie wiem czy działał.Psy uznały że skoro nie mamy telefonu stacjonarnego to i aparat nam zbędny. Kolejny szlauf też zniknoł znaczy teraz mam szlauf w 10 cm odcinkach a całość miała 30m.Jedno psie posłanie też zostało wypatroszone. Moje psy ponoć wyrosły z niszczenia.Tiaaaaa Przypomniała mi się jedna historyjka. Mój tata ma terierki dwa ,ale nie TTB tylko foksteriery szorstkowłose i to biało-łaciato kudłate jest gorsze niż stado bullowatych. Któregoś pięknego dnia tato siedział sobie w fotelu dopijał kawe (miał zaras wychodzić z domu załatwić jakąś sprawe i był ubrany elegancko) pieski sobie spały koło nóg swojego ukochanego pana.Gdy nadeszła pora wyjścia z domu ojcu szczęka opadła bo te dwa gady zjadły mu nogawki od spodni. Z garniturowych spodni zrobiły mu rybaczki. Robiły to tak delikatnie że nie poczuł jak mu szamią te spodnie. Kołdry moi rodzice wymieniają co tydzień bo się te dwa durnie wyspecjalizowały w ich pochłanianiu reszty mieszkania też nieoszczędzają. Na rodzinnych obiadkach wymieniamy się informacjami "co zjadły nam psy"
  10. sto lat Maksiu [IMG]http://www.wrrona.brojek.com/tort.jpg[/IMG]
  11. Ja myśle że na odwiedziny jeszcze za wcześnie.Miesiąc to mało czasu zwłaszcza że suńka już dość spora jest. Najlepiej pogadaj z aktualnymi właścicielami jak sunia reaguje czy już się zaaklimatyzowała. Ja byłam zmuszona oddac kiedyś psa i to dwukrotnie. Pierwszego znalazłam jako ok 3 tygodniowe szczenie w kartonowym pudełku na klatce schodowej.Ledwo maleństwo przeżyło.Wykarmiliśmy , odchowaliśmy i musieliśmy oddać powód taki że raz że to była sunia ,a ja miałam samca , mój pies nie tolerował psów i był bardzo chory. Co ciekawe sunia trafiła do mojej koleżanki jako ok 3 miesięczne szczenie i do końca swoich dni mimo że była bardzo przywiązana do swoich opiekunów reagowała na mnie euforią radości. Pies nr 2 ,a wzasadzie też suczka trafił do mnie w dość przykrej sytuacji , potrąciłam ją samochodem.Przeszła skomplikowaną operacje doszła do siebie i musieliśmy ją wydac dlatego że sunia musiała przejść długą rehabilitacje ja miałam wtedy dwa duże psy w domu , a moi rodzice dorosłego samca i szczeniaka czyli sucz nie miała warunków do spokojnego dochodzenia do zdrowia bo nasze psy ją zaczepiały do zabawy ,zresztą ona sama chciała się bawić ,a to w jej przypadku było niebezpieczne. Sunia była u moich rodziców ok pół roku (wymagała kilku operacji i leczenia dlatego tak długo,a niechcieliśmy kogoś narażać na te przykre widoki) i wydaliśmy ją jak miała może coś koło roku.Wzieła ją moja ciocia.Pierwszy raz odwiedziłąm ją po 3 miesiącach i tu szok bo jak tylko wyszłam od cioci z mieszkania sunia zaczeła piszczeć drapać w drzwi i ogólnie kilka dni była nieswoja.Morał z tego taki że dla mojego chciejstwa zobaczenia Lucky doprowadziłam do histerii psa. Teraz nie mam odwagi odwiedzać cioci boje się nadal że Lucky będzie może znowu tak strasznie przeżywac rozstanie.Mineło ok półtora roku obecnie , o losach suczki dowiaduje się telefonicznie i przy spotkaniach bez psa.
  12. [quote name='aga1215'][B]Pika [/B]-jak chciałam u Ali coś dopisać to dogo zaczęło śmigać w[B][COLOR=red] ponaddźwięku[/COLOR][/B] - nie mogłam złapać okna, a żebyś widziała, co robił kursor w oknie adresowym - hi, hi mam jedna emotkę :p[/quote] skąd masz emotke ? buuuuu ja nie mam wcale emotków a mi dogo śmiga jak dziad o lasce :/
  13. Witaj Haniu - nareszcie udało mi się pokonać zbusowany serwer i wejść do Ciebie. Fotki rewelka
  14. [quote name='Maga100'][B]też będę go uwielbiac, nie będę taka wredna jak Vectra :diabloti: [/B][/quote] buhahahahahaha zobaczysz trafi ci się gorsza franca niż mi :P:P:P:P apropo ide kota wystawić za drzwi :]
  15. Cześć Gosiu Czyli sterylka w następny poniedziałaek ?
  16. Pysiu one nie są psami , one są suczkami :D
  17. a mi już całkiem ładnie śmigało ,a teraz znowu mi wywala że busy :(
  18. Vectra

    zakoceni.pl

    [quote name='Poświata']To ja poproszę o zdefiniowanie "obrony terytorium przed wszystkim i wszystkimi" to ja wtedy powiem, czy tak mają albo nie, moje dwa wykastrowane kocury.[/quote] Mój kocur akceptuje tylko mnie , TZ i nasze psy innych znaczy obcych potrafi zaatakować jeśli wkroczą na naszą działke.I nie ważne czy to jest człowiek , pies czy też inny kot. No niewiem jak to zdefiniować. Bardzo broni też naszych samochodów.Miałam sytuacje - jechał mężczyzna na rowerze i przejeżdzał koło naszego auta i kot skoczył na faceta. Niedwano odwiedzili nas teście których kocur nie zna specjalnie, w domu było całkiem miło bo olewał ich ,ale jak wyszli na podwórko to kocisko prawie wyskoczyło z pazurami do teściowej jak chciała jakieś chwasty wyrwać ;)
  19. Mi się teraz dopiero udało wejść zaras i mamcia przyjdzie bo nas razem tu wpuścili
  20. [quote name='asher']No dobra, spadam... :placz: :placz: :placz: Bądźcie grzeczne, ciepło sie ubierajcie, i tak dalej, i tak dalej :lol: No i pomyślcie czasem ciepło o burkach i o asher ;) Buziaki :buzi: :hand:[/quote] [CENTER]:bigcry::bigcry::bigcry::bigcry: :cry::cry::cry: :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: [/CENTER]
  21. [quote name='paula_z']Witam Ewo i Ago :loveu: [SIZE=1]Mam tak kazdego z osobna witac[/SIZE] :hmmmm: :evil_lol:[/quote] [CENTER][SIZE=7][COLOR=Yellow][B][FONT=Impact]:eviltong:taaaaaaaaaaaaak:eviltong:[/FONT][/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER]
  22. [CENTER][COLOR=Yellow][SIZE=7][FONT=Georgia][B]Cześć ciotko klotko[/B] :eviltong: [/FONT][/SIZE][/COLOR] [/CENTER]
  23. no taaaaa stoicki spokój :angryy::angryy::angryy: zaras mnie trafi coś :angryy::angryy::angryy: z dnia na dzien zamiast coś być lepiej to jest coraz gorzej :placz::placz::placz: dogo nas nie lubi chiba :shake: :-( :-( :-(
  24. jeszcze się nie obraziłam :diabloti: narazie staram się zachować spokój i cierpliwie znosić humory dogomani . [QUOTE]no tak a na prowincji to nawet czasem zanika sygnał z telefonii kom.[/QUOTE] coś na ten temat wiem :angryy::angryy:
×
×
  • Create New...