Ja też uważam, że na teren wystawy powinny wchodzić tylko zgłoszone psy.
Teraz widzę, że osoby wpuszczające coraz rygorystyczniej do tego podchodzą. Jeszcze kilka lat temu można było robić co się chciało, teraz na szczęście się to pozmieniało. Chociaż nie zawsze na szczęście. Miałam sytuację, że zawiniła poczta polska i z 3 wysłanych mi listów doszedł tylko jeden (kupon na katalog + numerek) i panowie nie chcieli mnie wpuścić bez potwierdzenia przyjęcia psa.
A na koniec przypominam, że mam jeszcze wolne miejsce w aucie (niedziela).