-
Posts
361 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by czarna_hancza
-
Ehhh fotek na razie brak bo skończył mi sie limit na serwerze :-? a ten darmowy amerykanski mi nie działa....wiec fotek narazie brak (Majeczko masz maila) Tak wogole to zaczynam wątpić w tą inteligencje Sisola:roll: Tzn...moze nie wątpić ale narazie odczówam tylko tą złą stronę.Np. nie pozwalam jej wchodzic do kuchni...ale ona tak naprawde ma to gdzies i ciągle musze jej mowic "wyjdz" "wyjdz" i "wyjdz" w koncu pojdzie spac i jest ok ale próbuje wykorzystac kazdy moment zeby wejsc. Super za to jest na łące, słucha i przychodzi na zawołanie : czaaaad Ale dzisiaj jak była z nią...łomatko:shake: Myślalam ze mi ręke urwie. zanim wyszłyśmy trzęsła się jak galareta a jak wyszłysmy to łojejjjj ja w prawo ona w lewo, ja ide ona bedzie biegła...a jak mijali nas ludzie wracajacy z kosciola (a wiadomo jak sie z kosciola wraca-stadem) to juz wogole...na ulice, pod auto, kazde powąchac dotknąć i poprostu:help1: ehhhh Z moim przyjazdem to nie wiem jak bedzie...bo tata sie zgodzil na ten weekend 3-4 ale powiedzial ze sam nie pojedzie(no bo w sumie tam i spowrotem jechac to :shake: ) ale oczywiscie byloby za dobrze...bo brat powiedzial ze on sie nigdzie mnie zawozic nie wybiera :angryy: No iiiii??????????? Jedyne co moge powiedziec w tej chwili to :zly7: Masakra.... U rodzicow byl znojomy jeszcze z czasow szkoly wczoraj i mi mama dzisiaj mowi ze sie ich pytal czy nie chce juz do Torunia jechac bo on dzisiaj jedzie :crazyeye: i ze ma dupny samochód i ze jemu tez by bylo weselej...:placz: Jakby nie mogl jechac za 3tyg ehhhh:shake:
-
Chwilowo fotkow brak ale pracujemy nad tym ;) poprostu jak ja wracam do domu to juz jest szaro buro i nieladnie wiec moj aparat stwierdza ze trzaba Sisola doswietlac co w efekcie daje wielką swiecącą plame na zdjeciu :roll:
-
Troche zaleglosci...jeszcze pare dni i bym znalazla swoją galerie na 10 str :shake: U nas jest...ekhm.bialo :lol: Zawsze chcialam miec domek w górach ale chyba juz nie chce. ;) Jak zdąże zanim sie sciemni to porobie fotki a jak nie to jutro. Sisi miejscami snieg jest az do brzucha i musi udawac kangura zeby gdziekolwiek dojsc hehehe a jak siucha to tylko leb wystaje ;) O 17 jedziemy na sylwestra do kolezanki to tez fotke pozniej wrzuce jak pieknie wygladalysmy.Tzn Sisi wygladala. Mam nadzieje ze wsiądzie do auta bo jak nie to nici z sylwestra :roll: Do Siego roku kochani, aby sie Wam marzenia pospelniały i abyście byli szczesliwi i zeby się Wam ukladalo tak jak tego chcecie.:calus: :drink1:
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
czarna_hancza replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Jak Wacuś do nas trafił? Dokladnie nie wiem ale chyba prosto z hodowli...to byl jakis felerny miot bo zabralismy 2 albo nawet 3 psiaki. tak...3.Buffo niestety juz nie zyje, Wacus ma sie swietnie a c...niepamietam :P Tez dobrze.Fotek nsarazie nie mam...bede w schronisku na poczatku stycznia to porobie.Pozdrowki -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
czarna_hancza replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Wacuś chodzace nieszczescie bo ten psiak jest taki malutki a tyle w nim nieszcześć :( Nie dosc ze jest karłowaty (ma ok 1/2 wzrostu normalnego buldozka ) jest głuchy, ma rozszczepione podniebienie i cos z wątrobą :( Mimo to jest przekochany i cieszy sie zyciem jak tylko moze ;) -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
czarna_hancza replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
To są pieseczki z mojego drugiego domu- Przystani Ocalenie. Są schroniskowe ale nie do oddania bo nasze schronisko to inna bajka...nie jest zwyczajne ;) Kazdy psiak przezyl swoją hostorię a teraz wszystkie zyją sobie szczęśliwie :) Czarek [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_czarus1.jpg[/IMG] Kaban [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_kaban2.jpg[/IMG] Pirat: [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_pirat1.jpg[/IMG] Wesoły vel Misiu: [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_misiek1.jpg[/IMG] Puszek: (kiedys pewnie byl podhalanem :( ) [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_puszek1.jpg[/IMG] Wacuś chodzące nieszczeście: [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_wacus2.jpg[/IMG] I Karo ktoremu kalectwo nie przeszkadza w niczym ;) [IMG]http://www.kpdz.tychy.horsesport.pl/fotki_duze/_pies_karo2.jpg[/IMG] Pozdrówki -
My życzymy wszyskim Wesołych i radosnych śiąt spędzonych w rodzinnym gronie.Aby te swieta byly wyjątkowe. Sprelnienia marzeń, sukcesow zawodowych i hodowlanych oraz aby te nasze pociechy przynosily nam radosc kazdego dnia. [IMG]http://www.gify.biz/gify%20okazyjne/gify-choinki%20i%20balwany/arbo0032.gif[/IMG]
-
Cimi a brata masz tez po swojej stronie? To jestes w lepszej sytuacji ode mnie bo moj brat jak slyszal "drugi pies" a jeszcze jak slyszal ze dog to wogole gorzej niz tata :-? a teraz wszyscy kochają Sisi i jest git :lol: Olek...to nie wiem...postawic przed faktem dokonanym (wziasc piesa) a pozniej robic wszystko zeby mama nie miala sie do czego przyczepic ;) A z czasem polubi psinke...3mam kciuki! ;)
-
Teskisz do nas czy do niej ;):hmmmm: Zartuje.Ferie kochana od 30stycznia :sadCyber: .No i jak mowilam nie wiem czy przyjade bo kto mi suke do pociagu we wrocku wrzuci jak nie bedzie chciala wejsc :niewiem: i rodzice tez sie rzucaja ze pierwszy raz tam pociagiem i jeszcze w zimie i jeszcze z suką. [SIZE=1]Ale moze tatuś z bratem nas zawiozą...tak cos buczą ale ciii ;) [/SIZE] Co do obrozy to ja tez nie chce kolczatki, bardziej myslalam o zaciskowej lub kantarku.Nie chcialam uzywac tych sprzetow ale wysiadam...moja reka juz dlugo nie pociagnie. (na tym dogowym spacerku wszyscy byli na kolczatach albo jakis innych dziwnych sprzetach tylko my na parcianym paseczku :D czadowo...to byl dla mnie plus ;) ) Ona tak jest super grzeczna...przychodzi na zawolanie, nie wraca do innych psow tylko idzie ze mną, wie ze ja wychodze/wchodze pierwsza itd.ale te ciagniecie....i to tez nie jest tak ze ona ciagnie caly czas...ona idzie idzie idzie po czym stwierdza ze ona bedzie teraz biegla :-? albo ze ona idzie na druga strone ulicy, albo przechodzi pod plotem wys.30cm albo cos...a ja sie z nią szarpie ledwo na nogach stojąc bo slisko, ludzie cos pieprza i wogole.tzn ludziom kij w oko ale mowie...moje rece nie pociagna dlugo przy takich ukladach.:roll: No ale zobaczymy...dam jej jeszcze troche czasu... A ty napisz wreszcie co u Was!!!Kiedy sklep otwieracie, co w Obrowie itd. [IMG]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/16303_985205.jpg[/IMG]
-
arlekin ;) Tylko ze zamiast łatek ma 3 kropki ;) Masakryczne jest teraz to forum!!! :-? OBRZYDLIWE!!! W niczym nie idzie sie polapac...postow malo na jednej stronie i wogole :-? nie wiem po co to zmieniali wogole skoro bylo dobrze... My bylysmy dzisiaj na spacerku...jak mi sie uda to pozniej wrzuce fotki. Ale mysle ze musimy sie przerzucic na inną obrózke bo myslalam ze siade na srodku miasta i niech idzie w cholere(zartuje) ale masakrycznie ciagnie...wogole nie patrzy gdzie lezie.Przez barierki, pod auto...ehhh Nosek zagojony ale nie na dlugo.Wczoraj bylam u konia a suk zostal z rodzicami i Aresem...i on ją użarl w pysia...poprostu rzucil jej sie do mordki.Cala ware miala spuchnieta...nad okiem ranke no i na nosie :-? ehhh
-
nom taki chce wlasnie...bede zaraz w zoologicznym to zapytam.A jak beda to moze przytacham ja dzisiaj :) Teraz jestem po angolu... :niewiem: masakra...te sluchane teksty jeszcze ale czytane czy do pisania...Tak wygladam---> :tard:
-
Cimi...pojdziemy pojdziemy.Ale narazie musimy sie oswoic z miastem. Bo tramwaje sa straaaaaaszne jak sie obok idzie nie mowiac o wsiadaniu zeby do Was dojechac ;) No i kaganiec musim kupic bo strasze panie nas wywala z tego tramwaju :lol: Majeczko zaraz zobaczymy co da sie zrobic ;) A fotek wiecej bedzie jak mi ten amełykański serwer zacznie chodzic jak nalezy :-? Bo narazie korzystam z jakiegos fotoalbum.wzt a tam jest malo miejsca :( Tak wogole to wlasnie wracam z tej pieprzonej matury :-? MASAKRA!!! Tematy takie ze pozal sie Boże wiec lanie wody jak nic 8) Zobaczymy...az tak zle to chyba nie bedzie.Gorzej jutro-angol :roll: tego to wcale nie napisze bo nie umiem...a w pon chemi nie napisze bo nie przerobilismy calej to tam nie moja wina akurat :roll: Ehhhh
-
Cimi...ja juz Ci mowilam jak to sie z drugim psem robi ;) Wazne ze masz poparcie w mamie(skad ja znam tą historie...to bylo tak niedawno :lol: ) i problem z glowy ;) 3mam kciuki!!
-
Tak Maju kanapa od taty :lol: [size=2](tak na marginesie nie wszystkie foty do Ciebie doszly :-? )[/size] Na codzien...jakoś nam leci.Mamy teraz kuchnie wiec wszystko jest łatwiejsze.Wczoraj zabrałam małą na spacer do miasta.No bylo tak jak myslalam wszystko bylo straszne.Ale co sie dziwic...pierwszy raz tyle ludzi, autobusy, tramwaje.Ale az tak zle nie bylo.Usialysmy na chwile na placu ktory z zalozenia ma udawac rynek i po 10minutach suk sie uspokoila :) No i ciagnela oczywiscie ale nie tak bardzo jak myslalam :) W sobote lub niedziele jestesmy umowione z anovi na dogowy spacer :lol: jej 2 suki + dogi z gliwic 8) Jedyne ale to to ze suk nadal jest chudy, choc moze troche lepiej wyglada.Pracujemy i zobaczymy...Pozdrówki ;)
-
[img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/16196_375362.jpg[/img] [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/16198_375372.jpg[/img] :lol:
-
dziekuje za przepis :D Wczoraj Ares lub jak kto woli Fafik ;) nie warczal juz na Sisi...Ehhh a moze dlatego ze wciry od mamy dostal nieziemskie. :roll: Rano wstręciuch zagryzł bratu chomika :roll: czysty przypadek i ciekawosc ale rodzice twierdza ze zrobil to specjalnie :-? Tak czy owak bez zgrzytow wsrod psow chociaz...Ares chcial zabrać Sisi kosc 8) i chyba mu nie wyszlo buehehe ale spinkalał rowno jak na niego warkneła. Za to z kobyłką mam problem teraz bo ma znowu te swoje "opały" boi sie brać amciu z ręki, nie daje sie glaskac po czole i wogole jest taka jakaś nie taka :( Tak z kumpela pomyslalysmy ze to moze na tle nerwowym jest...jak sie czegos wystraszy to ma tak kilka dni albo zaczyna nie widziec i sie tego boi...ehhh :(
-
ojej jakie to małe...mój królik ma 8miesiecy i jest wiekszy ;) Wazy tez z 6kg hihihi...cudne takie malutkie :D on caly jest jak ucho mojej dozycy ;) Wiecej foteczek!!!
-
to przepis na galaretke na PW poprosim ;) Wczoraj był mikołaj jak pewnie wszyscy wiedzą i rodzice mnie zaskoczyli.Przyjechali do nas z prezentami dla...Sisi 8) Kupili jej sznurkową zabawke i wielką wędzoną kość.A tata...jezdzil i szukal jakiejs wywalonej kanapy! :o No i znalazl hehehe (troche mała ale zeby polezec starczy) :lol: szok normalnie! Azle w zamiaz nazadali zebym oducxzyla ją skakać na ludzi hehehe :lol: A tak poza tym to wczoraj mnie tak wzielo na jakies sentymantalne przemyslenia.I tak sobie myslalam jak niewiele trzeba zeby cale zycie sie zmienilo. Wystarczylo ze 3 odpowiednie kobity (moja mama, jej dobra znajoma i dobra znajoma znajomej 8) ) spotkaly sie w odpowiednim czasie.I co? Spedzilam super wakacje, poznalam super ludzi, "wciagnely" mnie psy no i przede wszystkim - mam doga. To jest cos pieknego jak jedno glupie spotkanie (przy ktorym nawet mnie nie bylo) znajomych tak wplynelo na moje zycie Jak to mowią - tak mało trzeba by znalezc szczescie. :D
-
Kurde...jak tam czytam te Wasze posty to niedosc ze mam pierwszego doga to jeszcze takiego...co nie zrobie bede myslec czy sprostalam Waszym oczekiwaniom :lol: Suk z wagi zjechal ale nadrabiamy.Mam nadzieje ze szybko wrócimy do formy. Maju mowilas ze jak gotuje to te witaminki a jak suche to nie...ale ona dostaje i jedno i drugie :roll: No i co na stawy?(ja sie nie orientuje w tych sprawach...). Co do ferii...chcialabym ale rodzice kreca nosem.W sumie im sie nie dziwie troche...juz jestem tak zadluzona ze ojjjj :roll: A taka wycieczka do Was na tydzien tez kosztuje.Sam bilecik dla mnie i suki...No ale zobaczymy, nic nie obiecuje ani nie mowie ze nie - bo nie wiem. Troche sobie ten kinolek pociela o te kraty, i pazurka zranila :-? Ale ja na to nic nie moge...jakbym mogla to bym jej tego oszczedzila. Wogole to wczoraj poszlam na gore a suk ani razu nie zapiszczal :D pokrecila sie troche i poszla spac do klatki :D Rano troche piszczy jak zejde a pozniej ide sie ubrac na gore.Ale tak to juz ok...wczoraj nie slyszala nawet jak wrocilam 8) zostala z mamą i spala pod stolem.Ja wchodze a ona nic... :o heh Pozdrówki
-
Bo jest brudna ;) Z Aresem relacje znośnie. Suki juz nie daje sie "kryc" i Ares uniusł sie dumą - goni ją. Warczy jak tylko podejdzie ale jak wyjda na dwór to sie bawią :) [size=2](Maju...ja nic nie poradze ze jedyne co mi wychodzi to paniczny lament i morze łez za kazdym razem gdy jest mi zle, gdy jest mi dobrze, gdy gadam poważnie i ...i wogóle ;) )[/size] Suk zostaje i jest dobrze :)
-
Nikt do nas nie zaglada?? Buuu A my juz jestesmy po pierwszym wspolnym tygodniu i zaczyna nam sie ukladac :) Foteczki: [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15980_699551.jpg[/img] [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15981_699564.jpg[/img] [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15982_699587.jpg[/img] [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15983_699603.jpg[/img] Nosek pociełam walcząc z klatką :( [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15984_699629.jpg[/img] Ja latam! [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15985_699647.jpg[/img] [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15987_699714.jpg[/img] Dziś rano :) [img]http://fotoalbum.wzt.pl/fotografie/1068_fotki_f744116/15988_699792.jpg[/img]
-
to co zastalam w domu zwaliło mnie z nóg całkowicie.Suka znow byla zamknieta w klatce z tym ze klatke postawilam uszkodzonymi drzwiami do sciany.Jej to jednak nie przeszkodzila...odsunela sobie ją a dom wygladal jak nie powiem co.Powywracane krzesła, poszarpane siedziska, pozwalane z okien kwiatki (caly dom w ziemi) naderwany karnisz, zwalony magnetowid i zezarty klosz od lampy.Tego wszystkiego bylo o wiele wiecej.Caly dom byl tez w karmie ktora wytargala z szafki i rozwaliła worek. Rece mi opadły. :( Nie wiem juz co mam robic. Z klatki wychodzi w taki sposob ze przerazilam sie jak to zobaczylam.Zamknelam ja i poszlam sprzatac.Za chwile zaczela wyc a po 2min slyszalam juz trzeszczace kraty.Wchodze do lazienki i co widze? Sisi z łbem wcisnientym w rogu klatki przy zepsutych zawiasach...mialam wrazenie ze zaraz sie udusi! :o Kazalam jej wejsc spowrotem i szybko posprzatalam.Brat pomogl mi powynosic [b]wszystkie[/b] rzeczy i ją wypuscilam. Pech chcial ze rodzice byli w moim domu przedemna :( nic chyba nie musze dodawać... Wieczorem siedzialam w kuchni i jadlam kolacje a suk poprostu poszedl sobie do innego pokoju.Zastanowilo mnie to. Poszlam na chwile na gore to przybiegla stanela pod schodami i zaczela piszczec. Podobny przypadek opisywala p.Fennel w swojej ksiazce jak pies bal sie zostawac sam, a raczej bal sie o swoja panią. Nie rozumiem tylko jednego...stosuję Amichien. Suka wie ze ja jem pierwsza, ze pierwsza wychodze z domu itd. a mimo to tak sie zachowuje. Ale powiedzialam ze leje na to i poszlam spac na gore.Siedziala i piszczala na dole przez jakies 40 min.Raz musialam ja zprowadzac na dol bo wlazla do polowy schodow (a sa "lekko" strome).ale pozniej poszla spac i bylo ok.Rano tylko znow zaczela piszczec.(rano znaczy sie o 4 :-? ) Mama zaakceptowala to ze ona musi wszystkiego sie nauczyc bo pol roku zyla w psiarni. Ja tez wierze ze pomalu pomalu leku separacyjnego sie pozbedziemy...ale co z meblami? W tej chwili mam mozliwosc zostawienia jej pustych scian ale za miesiac czy dwa beda juz meble i co wtedy? :( Ona wykorzystuje kazdy moment zeby cos zrobic.Wczoraj zadzwonila mama i poszlam z kuchni na gore cos sprawdzic. Rzeczy z kolacji byly poukladane na koncu stolu bo nie zdazylam jeszcze zniesc ich do piwnicy.Na gorze bylam z 5 sekund...zchodze a suk wcina sobie bulke, ketchup lezy w kuchni na ziemi a sera nie ma...zezarla 20dkg sera razem z workiem :( 5 sekund... Ja nie chce jej oddawać i zrobie wszystko zeby zostala...chce o nia walczyc ale nie mam juz pomyslow jak!!! Nie mam juz sily :cry: Zadluzenia u calej familii mam takie ze szkoda gadac...a nic nie skutkuje :( Nie wiem co bedzie dalej...nie wiem jak oduczyc ja niszczenia...
-
nie...puscily dwa w rogach i juz sa zabezpieczone. ;) Smigam na jazde(ehhh) i do domku...zobaczymy co tam znajdę :roll:
-
Nom...jest lepiej.Chyba :roll: Wczoraj pierwszy dzien musiala zostac sama na 7h. Zamknęlam ja do klatki, dalam konga i ucho i wyszlam.Bylo cicho. W szkole siedzialam jak na beczce prochu czy ona tam jeszcze zyje...po szkole mialam jazde na prawku (dopiero druga) i pierwszy placyk. Instruktor mnie zjechal ze mu pacholki na luku przewracalam i odwiozl mnie do domu :( co ja winna jesrem ze pierwszy raz w punto siedzialam i pierwszy placyk a do tego suk w domu zamkniety? :-? No nic...moze dzisiaj bedzie lepiej. Ale wracajac do tematu...stoje pod domem - cicho.Ucieszylam sie ze nie wiem!ale na krotko...Wchodze do domu...wale do lazienki i co? Klatka jest PUSTA!!!! :o Panika! zaczelam ja wolac to wybiegla z pokoju zadowolona ze hej...ja wchodze...jak po wojnie.Tzn moze troche przesadzam bo myslalam ze bedzie gorzej.krzesla byly powywalane moja posciel zwalona i porozrzucana po calym pokoju i zjedzony moj serek na kolacje i pol chleba...tzn chleb jej chyba nie szedl do tylko zrobila z niego wiorki :-? Ale to i tak ze nic nie zepsula bardziej...poszlysmy na spacer i na osiedlu zrobilysmy furore 8) "patrz jaki fajny pies!!jaki wielki!" "musiu zobacz jaki psiak! jaki ma nosek slodki! kupisz mi takiego?" ---> :roflt: "o matko patrz jakie ciele!" ;) Dzis tez zostala na 7h...znow zamknelam ja w klatce.Tylko odrwocilam tymi zepsutymi drzwiami do sciany.(tak wogole to nie wyrwala drzwi tylko w rogu sciany te zespawane prety :-? )zobaczymy czy wylezie... Ale jest juz lepiej.A moze od poczatku panikowalam za bardzo?w koncu jest to pierwszy pies ktorego sama wychowam, pierwszy dog, no i w dodatku od Piotra. Zobaczymy :D Fotki dzisiaj zrobie i nastepnym razem wrzuce ;)
-
a fotki beda jak naprawie kabelek...