Głupio mi strasznie, ale z powodów rodzinnych nie będę mogła zawieźć Mikuni:-(
Prosimy o wsparcie finansowe, choć chyba nie tylko koszty benzyny wchodzą w grę, ale również dalsze utrzymanie Mikusi, badanie, leczenie, jeśli można jeszcze jakos jej pomóc...to oczywiście zależy od lavini i doddy, ale bardzo chciałabym, zeby nie zostały z tym same, dlatego ja proszę o wsparcie...