-
Posts
2233 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kasie
-
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Ataman pilnie potrzebuje domu. Proszę o pomoc w rozpowszechnianiu go. Hefren z Ostródy jest w bardzo złym stanie a dopóki u mnie jest Ataman nie mogę wziąć Hefrena... Ataman w pełni nadaje sie do adopcji. Nadal jest jeszcze chudawy ale już przytył 7 kg! Próbowałam je połączyc z Lincolnem. Linki dał mu łomot, Atam nawet został tym uległym ale Linki nei odpóścił. Więc musiałam je rozdzielić. Oczywiście w kagańcach ten łomot był. A ponieważ tych dwóch delikwentów połączyć nie mogę to nie mam miejsca dla Hefrena który właściwie juz nie chodzi. Allegro nic nie dało, nikt sie nie zgłosił. Ogłoszenie w gazecie też nic nie dało... Czy nikt niechce kaukazowatego psa? :shake: -
Kraków - Greta, szczeniak który znalazł już swój dom :-)
Kasie replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Camara, aleś bubel wcisnęła :evil_lol: -
I jak Wam Karina po weekendzie? Wszyscy żywi? 2+2+2? A swoja drogą to Ty wszystko masz parami: Ty i On (mąż) Pytia i Jonatan Ira i Filemon I nie mów że to przypadek :mad:
-
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
Kasie replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra, już jestem. Plan działania? Na razie nic. Tylko tyle że Hefren ma dom. Poniewaz na Mazury z Krakowa to przez całą Polskę więc nadal mam nadzieje że Born się pozbiera jakoś w miarę szybko i weźmiemuy dwa psy. Born do hotelu, Hefren do mnie. Bądźmy realistami: w schronisku sa małe możliwości diagnozowania Hefrena. Nie można nawet zrobic prześwietlenia bo schronisko nie ma takiego sprzętu. Z tego co wiem dzisiaj ma być wet i może dostanie leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Pocieszę Was. Po komentarzach jakie słyszałam telefonicznie na temat tego jak sie porusza Born myślałam, ze bedzie gorzej. Dziś oglądnełam. Dobrze nei jest bo pies nie chodzi prawie. Ale mogło być gorzej. OSTRÓDA, Dajcie mi znać co z Bornem. -
Haniu :calus: Wiem jak to jest. Napisałaś piękną historie. Jedna z najpiękniejszych na dogo. I to jest właśnie dla Serwo. Byłaś dla niego moze jedyna panią w jego psim życiu. I możesz byc z tego cholernie dumna.
-
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Asiu a jak sie ma nasza Nuka? -
Jasne, że trzymamy. Nawet Lincolna zmuszę, obiecuję, że za Fuksia :evil_lol: A ja myślałam, ze Was na narty może wyciągne...
-
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Camara, bardzo, bardzo dziękuje. Po jego ogłoszeniu w GW zadzwonił jeden pan. Ma suczke staruszkę kaukaza. Poniewaz ostatnio jest coraz smutniejsza chciał drugiego psa ze może to ją jakoś rozkręci jeszcze. Dom z ogrodem. Pies w ogrodzie, bez kojca biegający. Tylko sucz kiedyś była agresywna i nie tolerowała innych psów. I najpierw muszą sie psy zobaczyć czy im się poukłada. Jestem umówiona na niedziele. Maj przyjechać z suczką. A Ataman znowu kuleje :mad: To chyba po tym jak mordował kury... -
No nie wiem... Jak już nie ma wędliny to co ta biedna Pytia ma jeść?
-
Stary kaukaz HEFREN z Ostródy.Odszedł za TM...
Kasie replied to Kasie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A może uda sie cos zrobić? ;) Aga_Mazury czy jest szansa aby spróbować go wyciągnąć na smyczy? Pan Henio pomoże? -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
Kasie replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Jasne że przerobiona. Lincolnowi wczoraj jeszcze kiełbaske ze skórki obierałam. Na szczęście Ataman je jeszcze ze skórką. Jak to był w telewizji? Jakim cudem? A wczoraj nieszczęście: Ataman zagryzł kury. Wiecie co ja miałam w domu?! One pewnie uciekały i dlatego sie nimi zainteresował. No, biedne kury i ja. I znowu ta bestia kuleje. A ja nawet nie mam kiedy z nim do weta jechać. Po prostu już nie mogę... -
Tak Kingo, utożsamiam się z moim psem ;) No i tak przełazi... A Wojtuś czmyhnął z letniego ogródka. Nie mam pojęcia jak. Był i zniknał...
-
Kingo, rozczuliłaś mnie. Ty blondynka jesteś jak nic. Po co pytałaś męża czy może być taki prezent. Przeciez wiadomo, że: darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy i jeśliby Twój dobrze wychowany małżonek dostał psa to musiałby (jak to dobre wychowanie nakazuje) ucieszyć się. Żółwie? Ja też miałam żółwia. I mi po prostu Wojtuś uciekł.
-
Na moje koszalińskie pchły podziałał bez zarzutu frontline. Tylko ze do tej pory Linki czasami sie drapie i szuka czegoś w sierści. I ja zawsze to komentuje że to te koszalińskie pchły. Popatrz Karina, już masz doświadczenia z dwojgiem psów: Jonatan ni eszczekał a już szczeka. I to w dobrym kierunku! Mam wrażenie że ta sunia u Was odzyje jeszcze ;)
-
Karino, mam więc zaszczyt powitać Cię wśród właścicieli psów koszalińskich. :loveu: Ogólnie są to dobrze wychowane psy. Prawie nie warczące i nie mające kłopotów z kotami. A jak poszedł zabieg z pazurkami? Pozwoliła sobie przypiłować? Myślę, że dla Jonatana to najlepsze rozwiązanie że ma towarzyszke do zabaw. Psy powinny być w stadzie. Będziecie mieć wiele radości obserwując jak układaja sie ich relacje. I mam nadzieje że będziecie zdawać relacje na bierzaco. A cieczka chyba trwa około miesiąca ale ja nigdy nie miałam suki więc nie jestem pewna... I od razu po cieczce nei można sterylizować tylko trzeba troche poczekać bo naczynmia są słabe i może dojść do krwotoku. I uważajcie na koszalińskie pchły: są wredne! :evil_lol:
-
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
Kasie replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
To i tak lepiej Mariolu niż o Atamana :shake: O niego nikt nie pytał. I ten pan z Twojego polecenia też ie dzwonił... -
Dzięki dziewczyny za pomoc. Ustaliłam z Agą że jak tylko da sie przeprowadzic kastrację (spadna mrozy bo po zabiegu od razu Born musi wrócić na wybieg) to jedziemy po niego. Bo jesli już są jakieś pieniądze na koncie Borna to byłoby za co kupic paliwo. Obawiam się że przy okazji nikt takiego dużego i prawdopodobnie problemowego psa nie przywiezie z Ostródy do Krakowa... :razz: A jesli do tego czasu znajdę dobry dom dla Atamana i jednocześnie bedę miała większy samochód żebym mogła przewieźć 2 psy to może i udałoby sie zabrać Hefrena.
-
A może teraz Pytia broni komputera przed Kariną i ona nie może pisać?
-
To moze jakąś odsiecz zorganizować? Co tez tam się musi dziać...