Jump to content
Dogomania

Teklunia

Members
  • Posts

    5388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Teklunia

  1. [quote name='Alicjarydzewska']Fajnie tak popatrzeć i wiedzieć jaką briardki mają mordencję bo jak obrosnie to będzie bardzo tajemniczy :wink: no, dokladnie :lol: :lol: :lol: ja go chyba bede czesac w kucyka :wink: a tak miedzy nami - Tenek tez lubi patrzec na te swoja mordencje :wink: (kompletnie nieostre ale chyba cosik widac)
  2. a to psinka tuz przed wyprawa do doktora... nie wie jeszcze, co go czeka ;) a ten radosny podskok to na powitanie pani, ktore wraca z pracy :) coz... zdjecia cus mi tak niezbyt wyszly, ale w koncu to dogomania, a nie foto-cos-tam, wiec zamieszczam :wink: :oops:
  3. rany Olcia, co ze wielkoludy :D jak sie wykapie taki i wypanieruje w piaseczku to... wole nie myslec :lol:
  4. o jakie fajne :) wreszcie wszyscy w komplecie: czworonozni i dwunozni :D
  5. [quote name='Alfik']Nie zdążyŁam Ci napisać, że zdejmowanie szewków nie powinno boleć, mój Alfiś też miaŁ ostatnio rozciętą Łapkę i jako gŁówny panikarz świetnie to zniósŁ [/quote] no wlasnie... nie wiedzialam tego i nawet sie zastanawialam jak to sie odbedzie tak "na zywca" :oops: Ale na przyszlosc (odpukac!) zachowam juz zimna krew :wink:
  6. Ten jest juz po zdęjeciu szwow! byl grzeczny jak aniolek :angel: nawet nie drgnl, kiedy pani weterynarz grzebala mu w lapie...
  7. beda foty, beda :) nie wiem czy moge powtorzyc siersciuchowi te wszystkie komplementy, bo jeszcze mu sie w glowie przewroci :lol: i tak do skromniaczkow nie nalezy :wink:
  8. dzieki Camara :D A jutro idziemy na zdjecie szwow z lapki...Troszke strachu pewnie bedzie, ale moze nie poboli az tak bardzo. Trzeba wziac jakies smakolyczki na odwrocenie uwagi :wink: Natomiast dzis Tenek pierwszy raz skoczyl z zebami do psa (i to dobermana). Na szczescie szybko udalo sie opanowac sytuacje, ale to chyba bedzie dla nas wyzwanie - usocjalizowac go troche...
  9. ale rob przez ten czas duuuuuzo zdjec :D
  10. Ten ma tez juz swoja anegdotkę :) Otóż nasz sasiad, ktory juz go widzial, opowiadal o nim swoim malym dzieciom, ktore byly akurat na dzialce. Powiedzial ze mamy nowego psa. Synek spytal jaki to pies. A sasiad na to: "Wielblad" :D Dzieciaki jakos jednak nie bardzo wierzyly, chociaz jak go zobaczyly to pytaly czemu nie ma garba :lol: :lol: :lol:
  11. na to moglabym patrzec godzinami... :D [img]http://img202.imageshack.us/img202/5136/nowe10631nx.jpg[/img]
  12. a poglaszcze, poglaszcze, dziekuje :) jemu glaskania nigdy dosyc. Nigdy jeszcze nie mialam takiego psa pieszczocha :D Chyba biedulek nie wie ze jest wielkim cielskiem, a nie malenkim kanapowcem i caly czas pcha sie na kolanka... :D
  13. [quote name='Alicjarydzewska']Ozzy podkrada w łazience skarpetki jak TZ się przebiera :lol: :lol: :lol:[/quote] :roflt: :roflt: ale numerek Ten na razie podkrada tylko puste butelki po wodzie - wyrywa z reki, jak chce je wyrzucic do smieci :lol: No i jeszcze uwielbia zabawe winogronkiem lub pestka od brzoskwini :lol:
  14. to niesamowite jak on genialni epozuje do zdjec :) moich psow nigdy nie dalo sie tak ladnie "uchwycic", bo nawet jak juz je upozowalismy i kazalismy siedziec, to mialy tak nieszczesliwe miny... a Oskar to model zawodowy! :)
  15. No a po kilku dniach... zdjęli mi wreszcie z glowy ten garnek (bo bylem bardzo, bardzo grzeczny i nawet nie specjalnie probowalem ściagac sobie opatrunek. wystarczylo mi powiedziec "fe" i zostawialem :) ) Teraz moge wiec poszalec w swoim ogrodku: a najlepsza zabawka jest stara skarpeta, moge sie zemscic za to ze mi wczesniej przeszkadzala. Rozzzzszarpie... no co, juz koniec zabaw??? gdzie idziecie?
  16. ojej, Daga :oops: dzieki za mile slowa Niestety najwidoczniej nie jest on typem eleganta, bo kolnierz nie bardzo mu odpowiadal. Chlopak woli styl naturalny :wink:
  17. No to chyba czas cos wkleić :) Z tym, ze najpierw male wyjasnienie: ja nie torturuje psa :oops: on po prostu ktoregos wieczora w szalenczym biegu wlazl na kawal metalu, ktory mu pocharatal lapke :( Bylismy na szyciu u pana doktora i trwalo to ponad 2 godziny, bo miejsce trudno dostepne - miedzy poduszkami. Ale Tenolek byl baaaaardzo dzielny i juz nastepnego dnia rano usilowal biegac, co bylo o tyle klopotliwe, ze wet zakazal ruchu... no i wlasnie dlatego chodze w tym okropnym garnku na glowie... ...i w skarpecie. nawet nie moge sobie pożuć wlasnego opatrunku :-?
  18. o rany, co jest co w tej kupie futra? :wink:
  19. o żesz kurcze... co za przystojniak!!! musi byc fajny w dotyku tak tuz po fryzjerze, co? [b]Daga[/b] - chyba przeszedl Ci juz ten bol glowy, wiec WSTAWIAJ SZYBKO NOWE FOTKI! :D
  20. i coraz bardziej rozrabia... :D :D :D no, moze to za mocne slowo, ale z tego aniolka, ktorego wzielismy ze schroniska nic juz nie zostalo. teraz to wulkan energii, a jednoczesnie wielka przylepa i przytulanka :D moj TZ smial sie przez pierwsze dni ze trzeba zadzwonic do schroniska i spytac, czy on w ogole potrafi szczekac. coz... teraz pychol mu sie nie zamyka :D
  21. Jola, ja tam bym sie nie dala jakiejs papudze z przedniego siedzenia wykolegowac... sama niezle potrafie poklapac dziobkiem ;) a co do butelki, to czy to jest jakas naczelna, sztandarowa zabawka briardow? TEN tez uwielbia ganiac za butlami, szczegolnie 1,5 litrowymi :D moze briardy maja jakis wrodzony problem, trudny do wyrazenia w inny sposob :wink:
  22. to i ja sie pochwale TENulkiem, czyli briardem po przejsciach ;) to dlatego jest taki wystrzyzony... :) pozdrawiamy :)
  23. jakiej papudze, jakiej papudze? dajcie ploteczkę :D :D :D
  24. wpisalam i przypominam innym...
  25. gdzie to jest dokladnie - ta dzialka? bo ja jestem prawie pewna, ze lada dzien zjawi sie tam nowy pies :cry: do takich ludzi nic nie dociera, oni po prostu nie zrozumieja ze zwierze to nie rzecz... trzebaby tam podjezdzac i sprawdzac. ja sie deklaruje, ze pojade od czasu do czasu. bo nie wiem czy liczenie na sasiadów wystarczy...
×
×
  • Create New...