Ja też uważam, że to dobrze, że o nim powiedziałaś. Dziewczyny zrobiły ile było można, no ale się nie udało. Nie jest wcale tak łatwo zabrać chorego psa ze schroniska... Jeżeli będzie nim zainteresowanie, to może uda się go wyciągnąć, jak troszkę mu się poprawi.