-
Posts
3066 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Aleksandra_B
-
Postanowiłam z tymczasową opiekunką Puni, że w przyszłym tygodniu Punia już będzie gotowa na sterylizację. Ja jestem uziemiona, pracą i brakiem samochodu. I nietsety potzrebuję znów pomocy. [B][SIZE=3][COLOR=darkred]Czy ktoś mógłby w przyszłym tygodniu zrobić kurs po sunię do hoteliku pod Warszawą, wziąć ją do lecznicy w Warszawie, przeczekać sterylizację i zawieźć ją spowrotem do hoteliku po operacji?[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=darkred]Bardzo proszę ![/COLOR][/SIZE][/B]
-
[IMG]http://img86.imageshack.us/img86/656/mamkosteczkjw0.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/136/maypozerdm5.jpg[/IMG] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/6238/nietoperekdu6.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/4376/otwrzciemizr8.jpg[/IMG] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/4712/spojrzeniediabapqp1.jpg[/IMG]
-
Więc myślę tak... suńke trzeba by wziąć na parę dni i wysterylizować. Proszę o podpowiedzi w tej kwestii... gdzie itd. Może ktoś ma możliwość załatwienia taniej budy? Zrobiłabym może cegiełkową aukcję na budę, żeby zebrać pieniążki? Czy ktoś ma dostęp do słomy, żeby chociaż na początek w taki sposób jej tę starą budę ocielplić?
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Aleksandra_B replied to anielica's topic in Już w nowym domu
O Rany... Sonieczko, może warto zadzwonić? -
I jak Wienio przespał noc? Ja wiem, że to drastyczne ppsunięcie ale czy amputacja nogi nie będzie dla Niego w jakiś sposób ulgą? Nie mam doświadczenia z psiakami chorymi na raka, ale jesli ta noga jest źródłem tak ogromnego bólu to może to jest jedyne wyjście? Mam nadzieję, że nie , że jest szansa wyleczenia go w zupełnie inny sposób. Myślałam o Nim dużo w ten weekend. Trzymajcie się.
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Aleksandra_B replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Sonia bardzo, bardzo prosi ! -
Cioci nie udało się wziąć a to dlatego, że buda razem z Nią zostala przeniesiona pod dom córki nieżyjącego właściciela. Zdaje się, że Pani zdecydowała się Nią zaopiekować. Skontaktowałam się z kobietą, która dokarmiała sunie i powiedziałam jak sprawa wygląda, co robić...postanowiłyśmy, że sprawę narazie zostawiamy a one będą tam jeździć i kontrolować warunki w jakich sunia żyje. Zastanawiam się nad zbiórką na porządną budę dla Niej, bo niestety ale to w czym mieszka nie da jej ciepłego schronienia na zimę. Szkoda z jednej strony z drugiej, może kobita zmądrzała. Na pewno nie zostawimy jej tam gdyby coś się źle działo. Jak coś będzie nie tak Pani dokarmiająca będzie dzwonić. Co sądzicie o porządnej budzie dla Cioci?