Oj KarOla jak to czytam to serce mam w gardle.Już sobie to wyobrazam co ty przeżywasz:shake: .Biedny Krzyś,ciekawe jak długo będzie płakał.Ja też to przeszlam.Corka przez dłuższy czas plakała,natomiast syn wcale.Tak mu sie spodobało od pierwszego dnia ,że niechcial wychodzić z przeczkola.