-
Posts
3193 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gazuś
-
[quote name='Gazuś']Napisałam ten post, opierając się na tym, co mówiła Asta (reszta postów nie chciała mi się wyświetlać - zepsuty komuter).[/quote] Nikt nie robił sensacji z powodu agresywnego labradora, który zaatakował mojego psa - bo dwa duże psy nie moga sobie tak szybko zaszkodzić i ludzie przeszli koło tego obojętnie. najbardziej zszokowała mnie reakcja właściciela temtego psa, albo raczej brak reakcji. Po tym wydarzeniu na wystawie mój pies był tak wściekły na wszystkie psie laby świata, że jak jakiś na niego chciał rzucić, to mój też - ale trudno - przewidywać i zapobiegać trzeba - nagroda pod nos i się przeprowadzało obok, jak takie kilkumiesięczne szczeniątko :lol: Asta, co do twojej psiny - Pisałaś gdzieś (przynajmniej ja to tak zrozumiałam), że na MP już nie pójdzie, ale na ring normalny, czemu nie - tutaj mam pytanie - czym się różni zachowanie BEZPIECZEŃSTWA na normalnym ringu, a MP? :roll: Moim zdaniem niczym. Za to powinnaś stuprocentowo panować nad psem, zanim wrócisz z Nim na ring jakikolwiek (siłownia? :lol: ) - i mieć pewność, że poradzisz sobie z BJ jak się na niego rzuci jakikolwiek pies. Po któreś tam - może mi ktoś przybliżyć co oznaczao "BJ nie chciał gryść, ale gryzł"? Po któreś tam do N-tej - Ktoś tutaj kto ma rasę bojową (Sorki, zapomniałam nick :lol: ) napisał, że mówimy tak, bo to AMSTAF. Ja - mówie to z ręką na sercu - mówie to bo to PIES - ale zgodzę sie, że połowa publiczności nie przejęłaby się tym tak bardzo, gdyby to bł golden bo "On mu nic nie zrobi, nie ma tego we krwi". Chociaż ja osobiście, gdyby to był Golden mówiłabym to samo. Albo coś jeszcze gorszego :evil_lol:
-
[quote name='DorotaSapala']Nie do konca wina wlascicieli w tym przypadku jest taka sama,Igi siedzial pod stolem i z tamtad zostal wyciagniety[/quote] Napisałam ten post, opierając się na tym, co mówiła Asta (reszta postów nie chciała mi się wyświetlać - zepsuty komuter). Nikt nie robił sensacji z powodu agresywnego labradora, który zaatakował mojego psa - bo dwa duże psy nie moga sobie tak szybko zaszkodzić i ludzie przeszli koło tego obojętnie. najbardziej zszokowała mnie reakcja właściciela temtego psa, albo raczej brak reakcji. Po tym wydarzeniu na wystawie mój pies był tak wściekły na wszystkie psie laby świata, że jak jakiś na niego chciał rzucić, to mój też - ale trudno - przewidywać i zapobiegać trzeba - nagroda pod nos i się przeprowadzało obok, jak takie kilkumiesięczne szczeniątko :lol: Asta, co do twojej psiny - Pisałaś gdzieś (przynajmniej ja to tak zrozumiałam), że na MP już nie pójdzie, ale na ring normalny, czemu nie - tutaj mam pytanie - czym się różni zachowanie BEZPIECZEŃSTWA na normalnym ringu, a MP? :roll: Moim zdaniem niczym. Za to powinnaś stuprocentowo panować nad psem, zanim wrócisz z Nim na ring jakikolwiek (siłownia? :lol: ) - i mieć pewność, że poradzisz sobie z BJ jak się na niego rzuci jakikolwiek pies.
-
Ale dziewczyny, nikt nie mówił, że Amstaf jest zły. Ja sama nie raz stawałam w obronie ASTów, kiedy ktoś mówił, że są agresywne, nie raz miałam z nimi do czynienia i wiem, że są to fantastyczne i kochane psy, a niejedne są łagodniejsze od mojego Doca. My pisałyśmy o tym, że WŁAŚCICIEL biorąc psa jakieś rasy musi być pewny, że jets na sile i fizycznej i psychicznej nad psem zapanować. Czego w wydarzeniu na wystawie nie było widać. Asta, ja nic do Ciebie nie mam (żebyś sobie nie pomyslała :lol: )i lubie Cię tak jak lubiałam a takimi słowami zareagowałabym i do przyjecia i do wroga i do posiadacza amstafa i do posiadacza goldena. Sama nie raz miałam sytuacje, jak takie chucherełko (dobrze napisałam? :roll: ) się rzuciło na mojego psa, który po kilkudziesięciokrotych atakach ze strony takiego "duperlka" już wcale taki obojętny nie jest. Ale mieć psa to mieć - trzeba panować.
-
[quote name='cuciola']ile w POlsce trzeba dostac ocen..jakie sa warunki na reproduktora? pewnie w POlscxe jest to inaczej niz we Wloszech dlatego pytam[/quote] Ciucii, a jak u Was?
-
[quote name='USH'][COLOR=#000080]Bo on w kolorze goldena jasnego :smile: HEHE Bardzo nam miło,że przyciągnał twoje spojrzenie [/COLOR]:smile: [/quote] Heh, no może dlatego. A po za tym, o Waszych psiakach mi kolezanka - Agata (Canis Lupus Husky) często nadaje, to trudno nie zwrócić uwagi :lol: Jednak uwielbienie do niektórych psów po przyjaciołach się ma :lol:
-
[quote name='cuciola']jak to ze seterka nalezy do was? macie seterke? ni kumam :P[/quote] Nie, nie, nie, Wikuchna nie moja (niestety :eviltong: ). I Wika (angielka) i Diana (irlandką - moja koleżanka ja wystawiałą) należą do pani Ani Lisztwan. Ja tutaj tylko w roli handlera, kogoś dodatkowego do ciapnięcia łapą (Dosłownie. Ubłoconą łapą Dianki dostałam w oko :eviltong: ), i oślinienia (stan moich spodni...Coś dodać?)
-
[quote name='kingula']Cuciola dzieki za kciuki, nie wiem czy to za Twoja sprawka Zara zajela II miejsce :crazyeye::lol::multi: Pokazala sie slicznie :p A dodam jeszcze ze moj samoyed (ktory dzisiaj konczy 10 latek) wygral jeszcze BIS Weteranow :multi::multi::multi:[/quote] Gratuluję :lol: My bylismy w Słupsku. Jakiś Lab rzucił się na Doca i go ugryzł w tyłek :angryy: Mamy IV lok i dosk. I tak się nieskromnie pochwalę - wystawiałam seterkę angielską - dosk, I lok, CWC, NSwR, BOB, BOG - należy do nas :lol:
-
[quote name='madalenka']Nie wiem czy jest i czy lub, ale dobrze wiedziec - sprawdze:D Bo faktycznie nie wyobrazam sobie psa bez smyczy ganiajacego po calym bloku, ale np. taki niewinny york w kagancu?[/quote] A mi się strasznie nie podoba takie uogólnianie. York nie zawsze jest niewinnny, tak jak AST może być najłagodniejszym barankiem. Kaganiec w ogóle jest dla mnie głuoim nakazem - każdy włąściciel powinien znać rasę PRZED zakupem i wybierać ODPOWIEDNIĄ na swoje możliwości - psychioczne, fizyczne, matarialne. I umieć WYCHOWAĆ psa. WTedy kaganieć nie jest potrzebny.
-
[quote name='Agasia'] Wiec dla mnie jedynie to jest nie jasne dlaczego interweniowac musial dopiero sedzia...[/quote] Dla mnie też nie. Jak jakiś pies się rzuci na Doca, to (niestety) ale najczęściej ja SAMA muszę coś zrobić - przeważnie warknąć na oba i szarpnąć mojego, żeby nawet nie mógł zacząć i jakoś mi się to udaje. A troche ten pies waży, umiałby się odgryść, ale brałam psa na moje możliwości fizyczne, z którym w każdej sytuacji daje sobie radę. W każdym razie może się zdarzyć. Asta miała ten pech, że rzucił się Jack, a przy nim BJ wyglądał za zabójcę. Jak labrador ugryzł mojego w tyłek (i to mocno) to nikt sensacji nie robił, bo nie było "przewagi sił" - a wina właścicieli jest taka sama.
-
Wyrolowali troche z tym MP, miały być zapisy na wystawie, później nie, później tak, a na koniec pokryło się z sędziowaniem na ringu :lol: A mówiąc o handlingu, jako o wystawianiu cudzego psa, to mam mały sukcesik bo z Wikusią, seterką angielską, zgarnęłyśmy całą rasę i BOGa :lol:
-
[quote name='USH'][COLOR=navy]A to MY :eviltong:[/COLOR] [IMG]http://img328.imageshack.us/img328/3702/obraz0065ce.jpg[/IMG][/quote] USH, my się spotkałyśmy na wyborze BISa :lol: Ślicznie Wasz psiak wyglądał. Co do pogryzień - racja, że nad swoim psem trzeba mieć kontrolę. Co nie znaczy, że Jack miał prawo się rzucić. Nie widziałam całego incydentu, ale z tego co pisała Asia (Że wymachiwał nim na wszystkie strony) - Asta, jednak to wlaściciel psa powinien "rozdzielić" i uspokoić swojego (szczególnie, jeśli jest silniejszy i to sporo). Mam psa podobnej wagi i siły. Jak na Docka się jakiś pies rzuci, to nie jest obojętny, wyrósł z uciekania i chowania się za mną (zasługa blokowego sznaucera mini który notorycznie się na Doca rzcał i go gryzł... A włascicielka CIĄGLE go puszcza bez smyczy), ale jednak umiem nad nim zapanować i "nie pozwolić" mu na taką "walkę". Swoją drogą, z agresywnymi psami też miałam nie miłą sytuację - kilka minut przed wejściem na ring jakiś labrador rzucił się na mojego Doca i go dziabnął w tyłek :roll: Właściciel na to nic, nawet nie przeprosił.
-
No to i ja sie pochwalę :lol: * Docuś - dosk, IV lok :lol: * Wika (WIKTORIA z Orszaku Chrobrego - seterka angielska) wystawiana przeze mnie - dosk, I lok, CWC, NSwR, BOB, BOG :lol: Ale sie cieszyliśmy! :cool3:
-
Ciucci, psiaki PIĘKNE! Ty już we Włoszech znowu? Penelopa - Masz ładnego psiaka :lol: Widzę, że fotki z grudziądza? Jak się nazywają jego rodzice?
-
Asta, to może podasz nr startowy, czy COŚ :lol: A tak w ogóle, może dziewczyny swoje fotki tutaj wstawimy, żeby się było łatwiej rozpoznać? Macie jakies zdjęcia z wystawy, gdzie widać nie tylko psa, ale i Was?
-
[quote name='=VioaoiV=']no właśnie słyszałam że p.Gilarski strasznie długo sędziuje.. widzę że to nie pierwszy raz.. więc nie wiem czy sobie nie daruję tym razem.. :shake: :shake:[/quote] Więc może i ja nie pójdę. Sędziowanie goldenów w jednej klasie zazwyczaj trwa niecałe pół godziny i to Doc wytrzymywał, ale po godzinie na ringu będzie zwyczajnie znudzony)
-
[quote name='cuciola']najlepiej wtedy przejsc na karme rybja ktora rzadko uczula... jejku juz sie nie moge doczekac narodzin malenstwa![/quote] Mówisz o ACANIE? ja spotkałam się z kilkoma psami, które gta karma baaardzo ostro uczuliła.
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Gazuś replied to Thaned's topic in Golden retriever
No to świetnie, Ciucci tak sie bała, że nie będzie pieska! :lol: -
Tak, jestem też na LMG :lol: Na wystawy namawiaj, bo to suuuper zabawa :lol: I się psiarzy poznaje i pogada i wyszaleje..na jakiś miesiąc. A później trzeba na następną (to wciąga! :lol: )
-
A to wiem, wiem :lol: Kaierę wystawową planujecie?
-
No to troszkę się dogomaniaczek tam zjedzie na MP :lol: Chociaż ze mną to jeszcze nie wiaodmo - czas namysłu mam do wystawy.
-
Wybranka, jest panienką od dogoterapii :lol: A krycie, dopiero jutro, albo pojutrze, zobaczymy, czy sobie chłopak poradzi :lol:
-
Witaj Neta! :lol: Ja jestem Kaśka, a mój pies - golden Docent - ma troche ponad dwa latka :lol: Z jakiej hodowli masz psiaka?
-
[quote name='Asta']Mi też... Nienawidzę błota :roll: A co mają powiedziec właściciele psów przy których trzeba klęczęc?[/quote] Przy moim trzeba. I w dodatku caaaały spód w błocie będzie. A i ja i Florcia, mamy po 15 lat, więc starsza :lol:
-
[quote name='Asta']Mi też... Nienawidzę błota :roll: A co mają powiedziec właściciele psów przy których trzeba klęczęc?[/quote] Przy moim trzeba. I w dodatku caaaały spód w błocie będzie. A i ja i Florcia, mamy po 15 lat, więc starsza :lol:
-
Aaah, kumpelka mnie namówiła i idziemy an JH (chyba) :lol: Ona z bokserką, albo jamniczką, ja z Docem, albo którąś z seterek (jak mi Pani ania pożyczy :lol: ) :lol: To się poooośmiejecie :lol: