Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. LALUNA

    Zawody 2007

    [quote name='Magda i Saga']Prosiłam Komisję o pozwolenie na obniżenie wieku zerówek na tych zawodach, ale nie uzyskałam zgody. Może pod wpływem waszych apelacji tak sie stanie, może z czasem nasz regulamin na to będzie pozwalał, narazie kicha:-([/quote] Myślałam ze seminarium Sylvi T przokonało wiekszosć ze z psem zaczyna sie dosc wczesnie trening. Wiec takie 15 miesiecy to akurat aby zacząc oswajać z poważnymi zawodami w LA1 które tego psa czekaja za 3 miesiece. Taki start niesie dużo pożytku dla psa przygotowywanego od szczeniaka do zawodów. Bo zawodnik nie startuje na takim stresie, pies moze skakac na obnizonych przeszkódkach, ma prosty tor i moze w bardzo łagodny sposób stopniowo być przygotowany do startów w trudniejszej klasie. Obnizenie wieku jest tylko z korzysicą dla psa przygotowywanego do trudnych klas. Te psy w wieku 18 miesiecy i tak wystartują w A1, a 0 byłoby klasa przejściowa
  2. LALUNA

    Zawody 2007

    [QUOTE]Zła nowina: na majowych zawodach zerówki od 18-tu miesięcy. Przykro mi (sama chciałam z Oxa pobiegać), ale na związkowych zawodach nie można obniżyć wieku, Komisja zabrania.:shake: [/QUOTE] Szkoda w Czechach zerówki przy oficjalnych zawodach mają wiek od 15 miesiecy. Przecież mozna na obniżonych przeszkodach robić.
  3. Jak Aksę zamkną to ja nie wiem kto się bedzie opiekować Ulv i na spacerki ja wyprowadzać. Nie poradzi sobie Ulv, nie poradzi. Widzicie nawet z Aksa to i tak ciągle gdzieś siniaki załapie, nogi podstawi nie tam gdzie trzeba. A co to będzie jak Aksy nie będzie :shake:
  4. Czy ktoś stą odwiedza to schronisko? Czy można prosić o aktualne zdjecie tej biało czarnej suni?
  5. [quote name='agnieszka30']MAsz rację, jest żle, będzie jeszcze gorzej, marzę o corocznej tygodniowej akcji kastacji i srerylek, bezpłatnej oczywiście!!! Latałabym jak głoopia[/quote] Taa tylko problem jest ze Ty masz świadomosć i nawet nie wysterylizowna nie rozmnożysz. Ale myslisz że łatwo takiego ćwoka namówic na sterylke czy kastracje? Nawet jak za darmo to i tak nie pójdzie, bo przecież to nie naturalne. A kastracja to tak jakby się jego tyczyła:angryy:
  6. [quote name='agnieszka30']no to tak, sunia w stanie krytycznym, wiocha i brak kasy..chodzcie na tamten wątek,nasz teren w końcu:cool3:[/quote] Wchodze na dużo wątków i niestety to co czytam, płakac się chce:shake: Bezmyślnosć ludzka nie zna granic, za nic maja zycie psa. Rozmnazają dla zabawy, dla głupich mitów, aby suńka była szczęśliwa, a potem wywalają to na ulice. Ile się muszę niekiedy natłumaczyć ze suka nie musi mieć szczeniaków. Co z tego ze rzomnozą, jak te psy potem i tak znajdą sie w schronie i tam padną z choroby, zagryzione lub ze starosci. TAk nie powinno byc. Ale nie zmieni się nic dopóki ludzie nie bedą traktowac zwierzecia z szacunkiem i brać odpowiedzialnosc za każde zwierze kórte trzymaja i rozmonoża:-(
  7. Z tym SGGW to chyba mi się coś pomyliło. Ale dałam ten sam cytat tam przed Tobą wyzej ;)
  8. [QUOTE] Sprawa z sunia wyglada tak - jest u prywatnej osoby w domu, ale nie ukrywajmy - to jest wies, nie ma szans na leczenie z prawdziwego zdarzenia. Nie wiem, czy same pieniadze cos tu zmienia. Suczka musialaby zostac zabrana do miasta, do prawdziwej lecznicy, do cywilizacji... [/QUOTE] To o tej suni. No i jak ma się zmienic tymczas to lepiej aby ten ktos nie miał innych psów, bo za moment trzeba bedzie kosztownego leczenia dla pozostałych w domu.
  9. TA sunia jest już u kogoś na tymczasie
  10. [quote name='Beata J.']a już myślałam, że serca nie macie, bo kilka postów temu pokazałam Wam ten wątek i zero odzewu. Na bazarku jest sporo aukcji na rzecz suni. Zerknijcie może coś Wam się przyda[/quote] Od dwóch dni czytam o tej Ligocie. Wątek już dawno przejrzałam. TA sunia jest już na SGGW więc ma wieksze szanse, gorzej ze tam duzo psów jest chorych i za moment mogą wyglądac tak samo. NAjgorsze jest to ze wiele psów siedzi w schronie, umiera w klatce i nawet całe zycie spędza. :-( . I nic sie nie zrobi, dopóki nie wprowadzi się przepisów prawnych, aby nałożyc olbrzymie podatki na ludzi którzy mają psy nie zrzeszone w oragnizacjach kynologicznych nie wykastrowane, nie wysterylizowane. Po sterylizacji, kastracji, podatki powinny być znoszone, albo na poziomie minimalnym
  11. [QUOTE]Aha. Śpi już z Piotrem w łóżku...:lol: [/QUOTE] E to chyba Piotra już sobie rozpracowała. Sprytna dziewuszka:evil_lol:
  12. Edzio jest śliczny, a jakie futro. Moja poprzednia sunię oN wiziełam jak miała ponad rok. Była u kogoś na tymczasie. FAcet zfiksował, wywalił żone i syna, zamknął sie z sunia w chałupie i chlał. Sąsiadka zbrała sunie i umieściła u ojca. JA szukałam dla siebie w schronie jakiegoś owczarka, ale nic mi nie lezało, proponowali dobka, ale ja chciałam sukę. No i kierowniczka powiedziała abym ogłoszenia zobaczyął. I tak trafiłam na moją najwspanialszą Nukę. RAzem startowałyśmy wiele lat w zawodach aż w końcu przyszedł moment że trzeba było się rozstać. Moja mama mówiła ze juz nigdy nie bede mieć takiego mądrego psa. Nuka była bardzo mądra. Kiedy coś spadło ze sznura, mama ja wysyłała i przynosiła, nawet koc potrafiła przynieść jak sie ja wsyłało do innego pokoju. Kiedys mój ojciec zamknął briardkę w piwnicy. To tak łaziła za nim, ze w końcu sie zdenerwował i mówi co chcesz. A ona go zaprowadziła do piwnicy, gdzie przez pomyłkę zamknął briardkę.
  13. Molkas ale wielki. Kiedys miałam na przechowaniu na tydzień doga arlekina. Normalnie czułam sie jakbym w domu miała jakiegoś konia.
  14. Pako to półbraciszek moich, mamy wspólna mamusię i róznych tatusiów. Ja to właściwie z pasji sport i szkolenie, behavioryzm. Mam z koleżanka klubik sportowy Agility de Luks, ale bardziej hobbystycznie, bo pracuje normalnie, osiem godzin i na szkolenie zostają wieczorki i wekendy. A moje potwory i to co robię chyba najlpepiej oddadzą filmiki Wendy starsza [URL]http://www.zippyvideos.com/8337893176515086/wen1/[/URL] Violka [URL]http://www.zippyvideos.com/9852973966508086/v2/[/URL] Fiesta kudłacz ma już za soba kariere sportową, ale dwa razy byłą na MSw Ag i ma tytuł Mistrza Polski PT. Chyba nie ma sportu który nie uprawiamy. Ale nabardziej leży nam agility i taniec z psem.;)
  15. Taa bordelioza. Mam dwa bc, jeden miał byc do kochania po wypadku, ale został do roboty ( na całe szczęście) :lol: . Drugi miał być tylko do roboty coby zastąpił pierwszego, a okazała sie dzieckiem specjalnej troski z autyzmem. No ale po roku idziemy do przodu i zaczyna być super, tylko jako jedyny pies uznaje ze fotele, kanapy nawet te zakazane to jej ten zakaz nie obowiazuje :evil_lol:. Wiec ma własny fotel i kanapę. No i jeszcze mam briardkę ale ona juz na emeryturze sportowej bo ma 11 lat. :lol: Te w avatorku to moje psiaki;) [QUOTE]Laluna ja jestem wegetarianka od kilkunastu ju z lat nie wiem co dodaja[/QUOTE] E to spoko, Justyna parówki możesz jeść, bo tam w srodku to legnina, celuloza, papier toaletowy. Kiedys czytałam ze tam wszystko dodają tylko nie mieso, że parówka to wogóle może byc bez miesa:diabloti: A parówki to jedynie były na przysmaki do szkolenia. Chociaż od tamtych wpadek kupuje serca i gotuje a potem na kwadraciki tne. Miesko wołowe też byłoby OK tylko ze mi sie zawsze rozgotowuje. A apropo wgeterianizmu to byłam raz na imprezce, ale jakos nic mi nie wchodziło. Bo tam albo śledzie, albo jakas nieapetyczna tłusta wędlinka. Jakaś Pani mnie częstuje, a ja grzecznie odmawiam. Mówie ale cos bez mięsa, to mi pani sałatkę, a ja patrze śledz, no wiec znowu dziękuje, ale śledzi nie jadam. Kolezanka patrzy na mnie , na mój pusty talerz i coby mnie wyzwolić od częstowania, złapała za kiwi i mi położyła na talerzu. Pani kiwa głowa: Oj biedactwo, wegetarianka, to ty się u nas nie najesz. :shake: NA drugi dzień na wystawie psów, poszliśmy na obiad, zamówiłam sobie bigos, a za mna okazało sie stoi ta Pani z imprezy. Wiec łapie za rękaw moja koleżankę i mówi przerażona: ale koleżanka wegetarianka, a tam mięso jest. Na co koleżanka ze stoickim spokojem: ale ona tylko kapuste z tego bigosu je, a mieso oddaje psu:evil_lol:
  16. [QUOTE]wiecie myslalam do dzis ze ja z tych niegubiacych......... idąc do Uciechowa wsadziłam do kieszeni parówkę i resztki wędlin z lodówki w takiej mocno szeleszczacj jednorazówce z pewnego marketu ide ide no jest w kieszeni podchodze pod schron.......... i mysle ze zaraz poczestuje tym kocicę no i co????? kieszenie puste :crazyeye: zezreć sama nei zezarłam bo miesa nie jem wyparowało czy co ??????????[/QUOTE] To ty sie ciesz że gubisz, bo ja parówek nie gubię, wręcz przeciwnie, po szkoleniu zapomianm i zawsze coś zostaje w kieszeni w woreczku foliowym. Po jakiś 3-4 tygodniach biore sie za generalne sprzątanie w pokoju, albo szoruję samochód, bo jakims trupem śmierdzi. W końću mój nos zaprowadza mnie do szafy, albo jakiegoś ciucha roboczego w bagażniku, czy do plecaka. Wyciągam woreczek a w nim szary płyn. Niestety zazwyczaj wszystkie ciuchy co wiszą obok są do prania, a sama kurtka musi być z 4 razy wyprana aby pozbyć sie trupiego smrodu. No i za kazdym razem kiedy sobie o tym przypomne na długo odrzuca mnie od parówek. Ludzie co oni tam dodają i co my właściwie jemy:smhair2:
  17. Pani jednak nie chciała czekać:shake: i poszła do Wrocławskiego schronu i tam wybrała sobie cos małego terierowatego. Szkoda Poli bo Pola była piekniejsza i bardziej ponowata. Dobrze ze chociaż wzieła z naszego schroniska, a nie z placu.
  18. [quote name='agnieszka30']A łapy są obrzydliwe bleeeee.....Wystają takie badylowate,fuj![/quote] Wiem, jakbyś ludzkie dotykała :eek: :eek2: ja je gotowałam z marchewką, potem te środkowa kośc wywalałam,a paliczki z marchewką i galareta dawałam. Jak ostygło to fajna galareta się robiła. I bez ryzu i makaronu bo i tak mi utyła, małpa jedna
  19. [quote name='agnieszka30']a gdzie was wszystkie wywiało??:crazyeye: :crazyeye:[/quote] Koniec miesiaca, papiery nas zasypały:diabloti: Jak tam zabawa w pielęgniarke? Spodobała Ci się? Pacjent zadowolony? Postępy jakieś są? Mam nadzieję ze sie nie wczułaś zanadto i facetowi galarety z kurzych łapek nie zrobiłas?:evil_lol: A przy okazji. Znajoma zostawiła zupke na podłodze w garze coby ostygła. I jak weszła do kuchni to okazało się ze suka zerzarła mięso z zupki. Mówię: No ładnie, to musiałas juz całą zupę wylac i na nowo gotować. A ona zdziwiona: nie, czemu? No to ja: A co z nią zrobiłaś?:crazyeye: No co mężowi dałam, tylko postna była :evil_lol:
  20. Dzieki, nie chce tego rozpowszechniac, bo ludzie moga sami bawic sie w lekarzy. A to lepiej aby lekarz ustalił maksymalne dawkowanie, tym bardziej ze sa potrzebne badania które tylko lekarz moze zrobic. Ale wolonariusze moga mu jedzonko domowe z łapkami kurzymi porobić i zrzutke na preparaty wspomagajace.
  21. Sahara czy masz kontakt z wetem? We Wrocławiu wyciagnelismy z tego psa. Teraz wygrywa wystawy. Przesłałabym Ci potrzebne info, ale musiałbys dostarczyc to wetowi. W sumie nie jest to kosztowne leczenie, bardziej zachowawcze z podaniem odpowiednich składników
  22. [QUOTE]O którą konkretnie chodzi?[/QUOTE] O ta [IMG]http://www.schronisko.klomnice.pl/adoptuj_psa/numer320.jpg[/IMG]
  23. [quote name='truskawa144']Agora pomoc ma cały czas,ma grzybice która ciężko wyleczyć,już jest dobrze ale choroba wraca. Leczymy cały czas.[/quote] A co z tą sunia borderowata? Mozesz jakieś zdjecia jej wrzucić, poogłaszamy mała i tego drugiego malca
×
×
  • Create New...