Jump to content
Dogomania

Gosia_z_Luką

Members
  • Posts

    177
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia_z_Luką

  1. 71$ [img]http://www.petsalley.com/dog/bermuda/3.jpg[/img] 154$ [url]http://teacupspuppies.com/pics/bellatutubed.jpg[/url] A to, jakby się ktoś pytał, jest specjalny słoik służący do karmienia niecierpliwych psów 8) ... Za skromne 40-55$ 8) [img]http://www.postmodernpets.com/images/puppooch_black_250.jpg[/img] OK, już nie zaśmiecam 8) Chciałam Wam tylko pokazać, jakim wielkim szczęściem jest to, że nie mam dostępu do sklepów z luksusowymi psimi akcesoriami, bo inaczej chyba zaczęłabym kraść 8) :lol:
  2. Popatrzcie, co znalazłam :D 8) [img]http://www.aristopet.net/images/aristopet6.jpg[/img] A tu perły Swarovskiego! :lol: : [img]http://www.trendypuppy.com/valentines%20day%20dog%20gifts/pearlssml.jpg[/img] I pieskowe łóżeczko :D : [img]http://www.trendypuppy.com/beds/bedsfordogs/bedfordogs/ironbedsphotos/pnkfeathercanopy.jpeg[/img] (jedyne 339$ 8) ) A tu, proszę bardzo, każdy szanujący się hodowca, jadąc z suczką do narzeczonego, powinien, jak nakazuje tradycja, przyoblec ją w taki oto welonik :lol: : [img]http://www.trendypuppy.com/petwear/woof/veil2.jpg[/img] Jest też obróżka w bichonki!! :angel: [img]http://www.calendars.com/images/022/2229/200500015115_hs.jpg[/img] Dlaczego u nas nie ma takich fajnych rzeczy??? :cry: :cry: :cry:
  3. [quote name='Karka']Ania ale pachy masz dwie :roflt: :wink: w sam raz na dwa psy :wink: [/quote] O ja pikolę, Karka, szczyt telepacji!!! :o :lol:
  4. [quote name='AnkaW']Jednego zawsze pod pachę wezmę i do autobusu wsiądę ale z dwoma... [/quote] Anka, nie wiem, jak Ty, ale ja mam dwie pachy 8) :lol: :wink: W sam raz na dwa pieski :biggrina:
  5. [quote name='Karka']Z tą czekoladką to trudna sprawa ale można pomyśleć :wink: może coś poczaruję 8) [/quote] Karka, czaruj, czaruj, a ja będę czatować :lol:
  6. Karka -jeszcze chwilę temu, gdybym pojechała do hodowli lewków i zaczęliby mi wciskać, że to: [img]http://www.lowchensaustralia.com/dogs/bella453.jpg[/img] to "też lewek, tyle że krótkowłosy", to chyba bym puknęła w czoło najpierw sobie, a potem im! :stupid: Jednak chyba wolę te "tradycyjne" lowchenki :lol: [img]http://www.desusa.com/images/lowchens/callie.jpg[/img] [img]http://www.desusa.com/images/lowchens/flowerchild_dharma.jpg[/img] :lol: Achhh, te czekoladkowe niunie śliczne :angel:
  7. [quote name='Eclairs'][quote name='Karka']Już widzę to zdziwienie i przerażenie rodziny :evilbat: chyba szybko musiałabyś szukac nowego lokum :wink:[/quote] [b]Gosia_z_Luką[/b] Z tym psem pod pachą to do mnie a nie pod most :wink: Też marzę o dużej sforze. Mój TŻ jeszcze się nie zgadza ale ciągle go "urabiam". Podejrzewam jednak, że nie miałby nic przeciwko Tobie i małej bolonce, a to już pierwszy krok do następnego psiaka i następnego, i ... Na belga oczywiście się zgadzam ale zaproponuję jeszcze czarnego ruskiego terrierka, a dla Luki do towarzystwa może być lewek! Albo dwa! Co Ty na to?[/quote] Tak, tak! Załóżmy pieskową komunę!!! :laola: Karka :biggrina: Lewki to Twoja działka - skądś te czekoladki będziesz musiała wytrzasnąć, nie ma rady!! :evillaug: Lewek krótkowłosy :eek2: Szok! Pierwszy raz takiego widzę! Wygąda, no cóż, jak kundliszcz zwyczajny, ale bardzo ładny kundliszcz. A masz więcej fotek???
  8. Himka ma maltańczyka, ale ostatnio wogóle się nie odzywa :cry: No i Cockerek czeka na swoją małą maltankę. Zapraszamy na topic "bolończyk-nasze cudo najukochańsze"- miejsce spotkań biszonomaniaków, o maltańczykach też zawsze chętnie porozmawiamy :D A ja też zawsze i wszędzie jestem chętna do rozmowy o chartach, więc - zapraszamy!! :D :D
  9. Karka, no co Ty! :o Nikt nie pomyślał, że chcesz komukolwiek wcisnąć szczeniaka! :o Pewnie nawet tak cichutko myślisz, żeby wszystkie zostały u Ciebie już na zawsze :wink: :lol:
  10. W Gdańsku niemal w każdym sklepie zool. mozna kupić eukanubę i RC na wagę. Coztego - wątpię, żeby podkładali jakieś inne karmy - jednak trudno byłoby znaleźć tanią karmę do podmiany, o takim samym kształcie, jak eukanuba, czy RC :roll: Jedyne, o co bym się obawiała, to świeżość tych karm - szczególnie jesli sklep ma w zwyczaju wrzucać np. 15kg karmy do otwartego non stop pojemnika :-? Taka karma momentalnie wietrzeje. Ale jeśli jest popakowana na przykład w półkilowe, szczelnie zawiązane woreczki foliowe, to raczej nie powinno być problemów ze świeżością karmy.
  11. Aga, ja generalnie jestem bardzo PRZECIW wszelkim "faktom dokonanym" - bardzo nie fair, zresztą u mnie by to nie przeszło. Ale w Twoim przypadku myślę, że Twój mąż jest tylko trochę niezdecydowany :wink: jakbyś mu przywiozła takiego lewka, myślę, że zakochałby się od razu!!! :D Ale musisz sobie zdawać sprawę z tego, że jednak co dwa psy to nie jeden - zarówno w tym pozytywnym aspekcie, jak i negatywnym - dwa psy wbrew pozorom trudniej się wychowuje jeśli są w zbliżonym wieku - trzeba się napocić, żeby były zainteresowane Tobą, a nie sobą (np. jak chcesz psy przywołać) - Karka na pewno coś o tym wie! :lol:
  12. Psa pod pachę i pod most 0X 8)
  13. [quote name='Karka']a jak chcesz to wpadnę do Ciebie i przywiozę moją bandę to się troszkę pocieszysz :evilbat:[/quote] Hihihi, ja to zawsze i wszędzie, ale dla rodziny to chyba jakiś kojec musiałabym przedtem skombinować :evilbat:
  14. [quote name='Karka']Agnieszka przekonuj więc TZ i przyjeżdżaj po Miśkę :wink:[/quote] No, Aga, taka szansa już się nie powtórzy! :D :angel: Karka, czy dałabym radę... Trudno powiedzieć :roll: Dałabym z siebie wszystko. Sporo też zależy od samego psa, musiałaby być dokładnie wybrana linia - ale tu też mam wątpliwosci, bo z wystawowych zdarzają się psy o gorszej psychice, no a użytki są twarde, ale z reguły lepiej się je szkoli :roll: No i "zeszłam" z maliniaka, który najbardziej mi się podoba, ale jednocześnie jest największynm pracusiem, zeszłam na gronka albo tervika, które są bardziej "domowe"... Zresztą to też takie gdybania, bo są wyjątki, dużo też zależy od szczęścia :roll: Trzeba trafić na dobrego, mądrego hodowcę, ot co! A potem - rzeczywiście przy belgu jest mnóóóóóóstwo pracy, ciężkiej pracy, ciągłe główkowanie, socjalizacja na maxa, kombinowanie, przewidywanie. Belg to skomplikowany pies... I to mnie najbardziej w nich pociąga! Ale różni ludzie sobie z belgami radzą, więc myślę, że i ja bym dała radę. :wink:
  15. Aaaaaaa, ja chcę sceeeeniaaaakaaaa!!!! Mówię Wam, ostatnio mam taką tęsknotę za sceniakiem, że ..... no ach.... :wink: I te belgi... chodzą za mną te psiska okrutnie! :scatter: Mieć takiego szkraba w domu :angel: [img]http://www.casfan.dk/foto/devil/dnest-bruin7.jpg[/img] [img]http://www.izgara.net/0_hundene/gucci/gucci_bilder/gucci_10uker.jpg[/img] albo takiego: :angel: [img]http://www.terresbergeres.com/images/puppie.gif[/img] Niech mnie ktoś uderzy w głowę, proszę! :evilbat:
  16. Cockerek :D Fotki, fotki... tak się teraz mówi, a potem się ma peeeełne ręce roboty przy sceniacku, że zapomina się o biednych biszonomaniakach, którzy tęsknie wpatrują się w monitor z nadzieją, że może...mooooże .... moooooooże choć jedno zdjątko uda Ci się wkleić p-dzy ścieraniem siuśków, a ratowaniem chodnika :evillaug:
  17. Jak dla mnie 2 psy to podstawa! Pies to zwierzę stadne, wydaje mi się, że mimo najlepszych chęci człowiek nie zastąpi mu towarzystwa drugiego psa! Dlatego w przyszłości u mnie w domu na pewno będą dwa psy! :D I najprawdopodobniej będzie to mały i duży pies, bo już nie wyobrażam sobie domu bez psiaka, którego można wziąć na opka i na kolanka, a jednocześnie jakiś wielkopies, żeby było kogo potarmosić i na rower pójść :lol: Jak już Luki nie będzie (mam nadzieję, że będzie to jak najpóźniej! :cry: ), to tym maluchem będzie jakiś staruszek ze schroniska. Moim marzeniem jest branie takich bardzo starych, malutkich piesków i dawanie im domu i miłości do końca ich dni! Ale będę musiała bardzo się pilnować, żeby na tych dwóch psach się skończyło :wink: :lol: Ostatnio mam mało czasu, nawet z białasem się po dworzu nie szwędam :cry: Zresztą dziś pogoda jakaś taka nijaka, nic się nie chce, a wczoraj było tak slicznie!!! Ciekwa jestem, jak u Was, bo w Gdańsku szaro, rano nawet padało. I tu Lukier mnie zaskoczyła - widać, że brakuje jej tych długich spacerów - wyszłysmy rano, ok. 8.00, deszcz siąpił nawet konkretnie, a moja pannica nie chciała wracać do domu!!! :o :lol: Ciągneła mnie w drugą stronę, żeby tylko przejść jeszcze choć kawałek, mimo że łapcie i brzuszek miała mokre do cna! :lol: Za to wczoraj mnie wkurzyła bardzo :evil: Wyjątkowo wzięłam ją na spacer na flexi. Idziemy sobie obok trawnika, ona coś tam sobie węszy, aż nagle patrzę - w pysku trzyma olbrzymi kawał jakiegoś zzieleniałego schabu :evil: :evil: :evil: I jak nie zacznie warkotać! :evil: Zazwyczaj udaje mi się jej w takiej sytuacji rozewrzec pysk na siłę, ale wczoraj - ani drgnęła :cry: To wzięłam ją na sposób i ruszyłam biegiem. Po parunastu metrach wypluła połowę schabu, ale jak stanęłam - połknęła resztę :evil: Myślałam, że ją uduszę, dawno mi nie wywinęła takiego numeru... :cry: Na szczęście ten "obiadek" nie miał dalszego ciągu w postaci sensacji żołądkowych :wink:
  18. [quote name='Agnes']i potem psy wariowaly Fotki bombowe, psy jeszcze fajniejsze :D Ale jak tk patrzę na te psiarskie szaleństwa, w których biorą udział psy w kolczatkach, to zaraz mam czarne myśli :roll: Nie boisz się, że Aza może np. zaplątać łapę alb pysk pod kolczatkę kolegi?? :roll: (bo ona, jeśli dobrze widzę, ma tylko łańcuszek). Ostatnio zostałam potraktowana kolczatką przez milusińskiego boksera - podkoczył z radości i wbił mi kolczatkę w rękę (założona kolcami na zewnątrz :evil: ) Jednak na takie psie szaleństwa kolczatka nie jest potrzebna i myślę, że można ją dla bezpieczeństwa zdjąć... :roll:
  19. Ja tylko dodam, że jeśli karmi się suchą (dobrą suchą), to nie trzeba dodawać żadnych odżywek... chyba że wyraźnie wet coś zaordynuje... O dodatki "na stawy" i inne zdrowotne też najlepiej popytać weta, żeby przypadkiem nie przedobrzyć :wink: "Na sierść" też najlepsze to, co naturalne - jak mówiły dziewczyny - siemię lniane, dobry jest olej z pestek winogron, od czasu do czasu łosoś (ma dużo NNKT), żółtko, wątróbka... Jak dieta jest urozmaicona nie potrzeba dodawać nic "sklepowego".
  20. Ochhhhh, ja też kiedyś miałam takiego prosiaczka!!! :angel: I też rozetkę!!! :angel: Nazywała się Misia, miała brązowy tyłeczek, gzbiecik biały, jedno uszko czarne, a jedno różowe! :D Mieszkała z nami 5 lat, wszędzie z nami jeździła :D :D :D A rozkładanie się na świeżo upranym to też Luki specjalność, z tym że ona czeka, aż ktoś to uprasuje :evilbat: I wtedy robi sobie z tego gniazdo :evilbat: Rybki ekstra - jak Ty to robisz, że u welonek masz taką czystą wodę? :o Ja kocham welonki, ale dostawałam szału, jak musiałam im czyścić co drugi dzień :evil: Jaki macie filtr? ps. niestety moje welonki zachorowały na ospę i odeszły w krainę wiecznych wędkarzy :cry: No to mykam, z białą na spacerek :) [img]http://members.lycos.co.uk/sv34o5x9/emots/bonus/7/spacer.gif[/img] Wczoraj znowu zaliczyła szaleństwa z kongiem - przynajmniej nie będę musiała jej pazurów obcinać, bo biega na boisku mojego byłego liceum - duży, betonowy plac pomiędzy budynkiem LO i gimnazjum - Lukas robi sobie na nim manicure i pedicure :lol: :D
  21. Wow, Cockerek - ciekawa jestem, co Ty na to??? :D :D :D
  22. O kurcze, ja myślałam, że erdelki, nawet dorosłe, nie przekraczają 25kg :o A to takie byczki! :D Hehe, ja nie jestem pewna, jak tata będzie reagował na moje przyszłe pieseczki (generalnie gustuję w dużych i bardzo dużych rasach) - mam nadzieję, że jak przyjdzimy w odwiedziny, będzie wtedy mówił: ja nie lubię psów... Lubię tylko Gośki psy! :wink: 8) :lol: U nas w Gdańsku też jest przedszkole i też zajęcia są tylko w niedziele... To taki dzień, gdzie generalnie można wygospodarować trochę czasu...
  23. Jednak na facetów działają takie małe, białe, puchate miśki, bo mój tata (notabene nie lubi psów, wg niego pies powienien mieszkać na podwórku :evil:, o ile wogóle ktoś będzie taki głupi, żeby psa sobie sprawić :evil: ) nawet nie pojechał z nami po Lukę, musiałam dzwonić po znajomą, żeby zawiozła mnie i mamę do Gdyni :-? Tata do samego końca był przeciwny psu w domu. Jak przywieźliśmy Lukę, postawiłam ją na podłodze na kocyku i tata wyszedł z drugiego pokoju. Przykucnął, popatrzył, a Lukas wykonała do niego swoje pierwsze merdnięcie w naszym domu (wredna, niewdzięczna 0X ). Zdenerwowaliście się kiedyś na swojego psa? Mojego tatę Luka nie zdenerwowała [b]nigdy[/b]! Pozwala jej na wszystko (czym doprowadza mnie do szału - tudzież moją mamę, która dostaje białej gorączki, jak Lukier wskakuje opiaszczona do ich łóżka - tata tylko mówi do białej: "a gdzie piłeczka?" 8) A tata mimo to cały czas powtarza, że psów to on nie lubi... Lubi tylko Lukę 8) :lol:
  24. [quote name='Eclairs'][b]agnieszka76:[/b] A nie myślałaś o tzw. 'psim przedszkolu'??? [/quote] [b]To byłoby idealne![/b] :D
  25. [quote name='Agnieszka76']dzieki Gosia za rady! Generalnie wołamy ją tak samo- do mnie, reaguje już czasem tez na ZOSTAŃ. Przeprasza w ten sposób, że podłazi ze spuszczonym łbem i merda..no i nie wrzeszczymy na nią bez potrzeby- taz jesli jest blizej niz jakieś 10 m od nas..nie gonimy też jej, raczej prowokujemy ja, by ona nas goniła...[/quote] No to w takim razie OK i róbcie tak dalej, jak najczęściej ćwiczenia, zawsze nagródka, gdy podejdzie. ZAWSZE jak podejdzie (nawet gdyby miało to trwać jakiś czas), musi być nagrodzona. Gdy podchodzi, nie wolno Wam jej ganić (ostry, czy nawet oburzony ton) - bo skojarzy: "hmm... ja podchodze, tak jak chcieli, a oni są źli... Następnym razem nie podjedę, może to ich zadowoli".., Eclairs - jak zobaczysz te słodziaki na żywo, to Twój mąż nie będzie znał dnia, ani godziny 0X :lol:
×
×
  • Create New...