:cry: :cry: :cry: jejku jak mi przkro, az sie plakac chce, takie biedne sliczne malenstwo, ile sie musiala ta mala wycierpiec w swym krociutkim zyciu, ale przynajmniej byla otoczona ogromna miloscia w tym ostatnim czasie, na pewno mimo cierpien byla szczesliwa i teraz tez jest bo ja juz nic nie boli, rowniez dziekuje Wam za poswiecenie sie dla Azuni, a dla malenkiej swieczki ['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']
PS jesli moge spytac, jak glugo Aza byla u Was??