A u nas karpik w galarecie (ja nie jadam) śledzie mi.in w śmietanie (ja zjadam tą smietanę tylko) i w occie, albo w oleju (tez nie jadam) Pierożki z grzybami, kapucha z grzybami, barszczyk czerwony z uchami grzybowymi, fasola typu Jaś gotowana i posypana z cukrem (moja babcia to zawsze serwowała, ale dobre to :) ) kluski z makiem z tym, ze mak typu kutia - pychota :eating: Kompot z suszu no ciasta oczywiście ze cztery rodzaje i tak do 24, a po 24 zaczynamy ucztę wędlinowo-mięsną :lol:
A ja też mam karpia, ale smażonego na patelni :P, kapusta z grzybami, zupa z karpia (której zbytnio nie lubie :roll: ), kompot... itp. rzeczy dość wymieniania, ale nie będę się powtarzać :wink: