GRATULACJE dla Dengika!!!
My juz wrocilismy...ehhhh wesolo bylo:))))))
Szalona Finka jak Finka, ale Mr. Sliwka jaki sie super okazal!!! :evil: :evilbat: :evil: ale po kolei...
Lubieszyn...malutka , kameralna wystawka, ringi olbrzymie,organizacja?hmmm...Jostra miala racje i oczywiscie kazali sobie doplacac, jak ktos nie zaplacil na tyle wczesnie, ze kasa nie wplynela do 7mego!!!o tyle to dziwne, ze mogli napisac kazda wplata po 7mym to wiecej, a nie , ze co nie wplynie do 7mego-laska wyslala 3iego i nie doszlo:)) no ale przez to byl rozgardiasz i mega kolejka do kasy.
Pierwsze poszly biale...nie zabiore przyjemnosci Jostrze z opowiedzenia tego:))))generalnie ja juz po bialych wiedzialam, ze w sumie nie mam po co wchodzic-pani miala miareczke i wszystkie duze out robila:)))no to ja z moim szczeniakiem toz Finka zawalu dostanie;))))))
ale kit z tym wlazlam...ja i 2 kociuby, a wkolo pelno osob ktore tylko czekaly , zeby wygral kociub...
Zmierzyla go a ja na bezczela leb wkladam z drugiej strony, zeby zobaczyc na ile go namierzyla-aaaaaa, bo ona sie mnie pyta ile on ma no to ja , ze 35cm a ona ooo nie tyle to NAPEWNO nie ma...no i wkladam ten leb a ona: no tu wyszlo 35,5...ALE jakby go zmierzyc TU to by bylo...a to TU bylo w polowie szyi:))))mniejwiecej, bo tam sie zaczynal klab:))))no io Finka mowi, ze on ma mega klab i dlatego sie wydaJE taki wielki-takze ja nie moge powiedziec, zeby ona sie nie znala na sznaucerach-znala sie i to zajeb... tylko, ze dla niej sznaucer ma byc w typie niemieckim z szorstkimi lapami , a nie to co nasze maja. Za to strasznie jej sie spodobal wlos na plecach u Wiktora, tak zaczela go macac i mowic do asystentki ze wlasnie to lubi, ze dzieki Bogu nie chwycila go za zadna z 4 lap:))bo tam juz przeciez wata:))))No i ocena wyb.obiecujaca i 1wsze miejsce:)))takze z zza ringu komentarze polecialy:)))ale co tam.
Mafia juz tradycyjnie, bo wszystkie obrywaly za lapy juz potem ocena bdb, az bdb, ale tu Jostra moze napisze o swoich CACiBowych psach i BOBowych :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
No i oprucz tych wlosow na lapach to znowu opis mam BARDZO dokladny-dawno mi tak nikt psa nie opisal!!!wylapala wszystko co bylo dobre i zle, takze kobieta sie zna jak dla mnie, tylko woli juz pisalam co:)))Najlepsza byla asystentka , bo byla nia p.Viva-ja tam ja b.milo wspominam:)))usmiechnieta i tez sie smiala z tego co Finka wyprawiala:))))))
Fajna sprawa byly pamiatkowe pucharki dla kazdego psiaka!!!no moze Jostry bialy kociub:))))nie zaslugiwal jedynie, bo nie dostal :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Potem zostawilam Wiktora z Marcinem na bis puppy, a sama pojechalam z jego whippetka wystawic ja na cacibowce. Ja chcce WHIPETTA!!!jak to sie fajnie wystawia, a jak biega!!!fuch, fuch , fuch ...te lapy wywala do przodu-super! No i pierwszy raz w zyciu cos takiego wystawilam u sedziego z Irlandii-tez dostala super opis, ze najwyzszej klasy szzcenie itp.
Wiktor z Marcinem nie zaszalal, bo tym razem juz pani zauwazyla miekki wlos:)))))i powiedziala,ze niestety, ale...i wybrala na 3cie miejsce cz-sr Derke-wkleje Wam foty kiedys. 2gie miejsce niech sie samo chwali :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
A potem pojechalismy do hotelu, i dojechali do nas Jostra z Piterem i sobie troche posiedzielismy przy kieliszeczku winka:))))))))))))))))))Bylo SUPER!!!!Natalii rodzice sa rewelacyjni!!!tylko jak tu potem wstac tak wczesnie zwlaszcza, ze chcialam wykapac Mafie-nie wiem po co:)))
No i CACiBowka...bylam psychicznie przygotowana do tego, ze bedzie moj ulubiony asystent, zreszta chyba jeszcze i winko szumialo w glowie, bo mialam dobry humorek...i tu zalezalo mi na Mafii. Wiktor pierwszy ale juz tylko z 1 kociubstwem-drugie nie zostalo zgloszone.
A na ocene Mafii zciagnelam sobie widownie i mowie: zobaczycie-jak Mafia przegra to jasne jak slonce, ze to pan asystent!bo 3 tygodnie wczesniej TA sama suka byla za mna! No i co sie stalo zgadnijcie?:))))zeszlam z ringu tak wqrzona, ze na maxa!!!bo mowie, no juz bezprzesady, mozna mnie nie lubic, ale za to dawac wygrac suce paskudzie??? :o :o :o zaproszona widownia tez milczala, bo co miala powiedziec, ze mialas racje on sie uwzial na ciebie???i tak stalam jak oniemiala i wqrzona na maxa, az podszedl do mnie dobry duszek i powiedzial: krysia, w ogole sie nie przejmuj!jak mialas wygrac jak Sliwka jest z Agnieszka na CZESC itp...Agnieszka to corka p.Grabalowskiej, ktora nota bene tez jest z sedzia na ty i dzien wczesniej tak jak my pilismy w swoim gronie, tak oni pili na kolacji sedziowskiej!!!
Ja w ogole nie zwracam uwagi na wystawce, wiec nie wiedzialam, ze to ona wystawiala , i wszystko sie stalo jasne!Tym razem to nie pan asystent. hehehe 3 tygodnie wczesniej jakos ta suka byla za mna:))ale kto inny ja wystawial:))))no i w tym momencie ze mnie cala zlosc opadla, no bo takich ukladow sie w zyciu nie przeskoczy!i podjelam decyzje: ja juz do p.Sliwki NIE jade na zadna wystawke jak on taki ukladowy!!!bo ja rozumiem, jak sa 2 psy porownywalne, zeby wybrac wtedy "swojego", ale jak roznia sie i to znacznie???ja bym sie wstydzila, ale co tam....
Zreszta potem sie potwierdzilo: WSZYSTKO (poza Nerwusem, ale tam byla pani M. wiec nie bylo jak przskoczyc) wygrywala pani Grabalowska albo jej cora!!!wlacznie z tym, ze wystawily suke hajanicy i TEZ wygraly-co za niespodzianka!!!
Ja bylam zaskoczona panem asystentem!usmiechniety, sympatyczny,kompetentny, nawet mi pogratulowal jak bylam z Wiktorem :o :o :o :o :o nie wiem o co chodzi???szok,ale pozytywny szok!moze nadmorskie powietrze tak wplywa na ludzi?bo poznalam tez i Elfi z FZ i nawet mnie nie zabila, ani nic :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
chociaz i tak text o cacibie dla Unisona byl the best, ale to znowu Justynie zostawie do opowiedzenia:))))i jest to kolejny hit sezonu wystawowego 2005!razem z za duzym uchem i powiedzeniem Finki: piekny pies, ale nie sznaucer :lol: :lol: :lol: :lol:
potem wracalimy, poszlam spac o 2giej, a o 5tej pobudka...co oznacza 3cia noc z mala iloscia snu , bo 1wszej nic nie spalam, potem ta impra i kapanie psa dla Sliwki jak i tak wybral kociuba!, no i teraz ta noc...PADAM NA PRZYSLOWIOWY PYSK!!!
Ale zem epopeje napisala:)))
To jeszcze napisze tylko, ze bylo fajnie, dawno sie tak nie nasmialam, na nodze mam siniaka, bo whippet mi przywalil swom koscistym cialem w piszczel, boli mnie leb, bo Marcin zamykal bagaznik jak ja tam mialam glowe (mam pecha do aut!!!), boli mnie czolo, bo Marcin wyrznak mnie potem lokciem:)))))))no i piecze buzia, bo sie spalilam na sloncu:))ale ogolnie jestem HAPPY, bo ja tam lubie te wystawki gdyz mozna sie ze znajomymi pospotykac i pogadac :lol: :lol: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: