Jump to content
Dogomania

tongue

Members
  • Posts

    380
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tongue

  1. Właśnie!! Dlaczego??? Ponieważ nie znam osobiście nikogo, kto ma takiego psa, więc pytam tu na forum. Na pewno jest wiele powodów by tak było i na pewno to ma znaczenie. Pozdrawiam
  2. greyster to 50% alaskan malamuta, 25% niemieckiego wyżła krótkowłosego, 12,5% pointera i 12,5% greyhounda. Pozdrawiam
  3. Vilonczela! Gratulacje!!! Gratulacje!!! Jaki dzielny syn! Też gratuluję! Życzę wszystkim duuuużo zdrówka.
  4. Chłopiec czy dziewczyka? Pozdrawiam
  5. Trzymam kciuki za udany poród i za zdrowe maluszki. Pozdrawiam
  6. Leszku! Jestem otwarta na wszystkie uwagi, nawet te bolesne - to przecież ma mi to pomóc z nabraniu doświadczenia. Jeżli Ty mi napiszesz "nie rób tego czy tamtego, bo to ma niezbyt przyjemne skutki" to ja to wezmę do serca. Leszek napisał: Ponieważ za mniej więcej rok będę chciała współpracować z domem dziecka, napisz mi (może na pw) co sie takiego dzieje, bo naprawdę nie wiem o co chodzi. Dobrze by było pomóc tym dzieciom, a nie zaszkodzić. Pozdrawiam
  7. Onka! Ja z kolei słyszałam od weterynarza, który uczestniczył w kursie dogoterapii, że najlepiej by było gdyby psy były wykastrowane, a suczki wysterylizowane. Suczki nie powinny mieć szczeniaków, bo ponoć po odchowaniu swoich dzieci stają się agresywniejsze - do końca nie wiem czy to prawda, ale kiedyś się dowiem. Pies ma służyć terapii, więc z tego wynika, że nie tylko powinien być super wyszkolony i mieć wspaniały charakter. Nie powinien być wykorzystywany do hodowli. Tak słyszałam, ale nigdzie oficjalnie tego nie przeczytałam. Pozdrawiam
  8. No, to ta ciemność też mi towarzyszy. :roll: Nie jestem zerejestrowana na tej liście dyskusyjnej (chociaż chciałam), bo mi znajomi powiedzieli jak tam panuje atmosfera i zrezygnowałam. To forum jest "milutkie" - jak to ktoś określił. Zawsze można znaleźć przyjaznych ludzi, którzy odpowiedzą na trudne pytania i rozwieją wątpliwości. Czasami trafi się jakaś "czarna dusza", ale to chyba jest normalne, bo nie może być za słodko. Pozdrawiam
  9. Kochani! Doskonale wiem, że takie zajęcia powinny być prowadzone razem ze specjalistą w danej dziedzinie. W moim przypadku jest to pedagog, który bardzo dobrze zna dzieci, a ja razem z moim psem jesteśmy dodatkiem do terapii. Leszek napisał: Odpowiem na to pytanie, ale czy możesz dokładniej je sprecyzować, bo to "OK" jest zbyt ogólne. Jeżeli chodzi czy jestem pewna swojego psa, tak jestem, ale tylko wtedy gdy jest pod moją kontrolą. W tym topiku poruszanych jest wiele ważnych problemów, które dzisiaj nie są jeszcze rozwiązane i jest dużo wątpliwości, które nas trapią. Jeszcze dużo wody upłynie zanim nabierze to formy normalności. Od momentu pojawienia się pierwszych artykułów w prasie na temat dogoterapii bardzo chciałam brać w tym udział. Mam niesamowity kontakt z psami, do tego kocham dzieci i jestem niesamowicie cierpliwa. Zaczęłam od terapii kontaktowej, bo i ona jest bardzo potrzebna. Jestem strasznie zawiedziona, kiedy widzę, że zamiast współpracy między tworzącymy się fundacjami i towarzystawami pojawia się zawiść i brak wymiany doświadczeń, jakby chodziło o jakieś wyścigi. Takie są moje odczucia, a chciałabym by się zmieniły. Ponawiam prośbę: chciałabym, aby to forum było miejscem wymiany doświadczeń - w trosce o dziecko. Aby za kilka lat moglibyśmy bez wstydu powiedzieć, że jesteśmy prawdziwymi dogotarapeutami. Ps. Ja mam możliwość pisania tylko w dni powszednie. Sedredcznie wszystkich pozdrawiam
  10. Tak pracuje moja Nelly
  11. A moja goldenka ma nową przyjaciółkę i bardzo się nią opiekuje. Pozdrawiam
  12. Na moje zajęcia przychodzą dzieci z zespołem Downa i lekko upośledzone. Niektóre z nich nie mówią samodzielnie, tylko powtarzają za nauczycielem, także nauka przywoływania psa ma ogromne znaczenie. Scenariusze zajęć ściagnęłam z internetu, bo tylko tu mogę to zdobyć. Moja sunia Nelly wybiera dla każdego dziecka pluszową zabawkę i zanosi ją. Nastepnie dziecko opisuje jak wygląda i jak się nazywa. Potem rzuca jak najdalej a piesek przynosi. Następnie układam zabawki na podłodze, dzieci zakrywają oczy, ja zabieram jedną, a dzieci zgadują jaką i czyją zabawka to była. Na zajęciach sunia jest czesana i wtedy dzieci starają sie mówić gdzie jest ucho, oko itd. Myślę, że to forum będzie doskonałym miejscem do wymiany doświadczeń, bo przecież główny cel to pomoc dla dzieci. Każdy ma inne doświadczenia i pomysły.
  13. Witam! Ja i moja sunia od 1,5 miesiąca pracujemy z dziećmi w szkole specjalnej w Elblągu i już są małe rezultaty. Jesteśmy oficjalnie zatrudnione za bardzo malutkie pieniądze i pracujemy 2 razy w tygodniu po 45 minut. Jeteśmy pierwszymi dogoterapeutami w tym mieście i mam nadzieję, że będzie nas więcej. Mimo, iż w gazetach pojawiają się artykuły na temat dogoterapii to jeszcze bardzo wielu ludzi nie wie o tym nic. W całej rozciągłości popieram wasze wywody. My ludzie możemy pracować jako wolontariusze, ale psia praca powinna być opłacona po to aby pies dobrze zjadł o miał dobrą opiekę weterynayjną. A jak zarabiają psy, które pracują na granicy szukając naroktyków? Serdecznie pozdrawiam
  14. Witam! Jestem, ale z wielu powodów nie mogłam wcześniej się odezwać - złośliwość rzeczy martwych. Nie jest to wymyślona historia. Niektórzy ludzie kupując psa rasowego biorą pod uwagę możiwość wystawiania psa na wystawie, ale specjalnie się nie śpieszą. Dopiero gdy z psa wyrośnie piekność i wszyscy dookoła się zachwycają zostaje podjęta decyzja, że warto spróbować. Ten pies ma metrykę i żeby cała sprawa ruszyła dalej muszą być zrobione badania genetyczne, bo przecież przy odbiorze rodowodu ze związku konieczne jest sprawdzenie tożsamości psa. Dziekuję wszystkim za wyczerpujące odpowiedzi i ciekawe informacje. Pozdrawiam
  15. Witam! Zdjęcia 3 miesięcznej pointerki. Pozdrawiam
  16. Co tak słabo z tym powitaniem? Czyżby nikt nie kochał pointerów? :bigcry: :bigcry: :bigcry:
  17. Właścicielka pieska powiedziała mi, że ten tatuaż zniknął po 3 miesiącach (sunia ma w tej chwili 1,5 roku), więc pomyślałam o jakimś przekręcie, dlatego przyleciałam z tym pytaniem tu na forum by znaleźć odpowiedż. A hodowla oglądana od strony internetowej wygląda na poważną. Pozdrawiam
  18. Witam! Czy tatuaż może zniknąć? Zadałam to pytanie w innym dziale i nikt mi nie odpowiedział. Moja znajoma ma na pewno rasowego psa. Chce z nim pojechać na wystawę, ale okazało się, że nie widać tatuażu. Nie wyrobiła jeszcze rodowodu. Dzwoniła do związku i powiedziano jej, że trzeba zrobić badania genetyczne. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem? Na razie nie wymieniam rasy i hodowli, ale jak będzie trzeba to napiszę. Czytałam na tym forum, że tatuaż może być nieczytelny, ale żeby zniknął!!! Dziwne! Pozdrawiam
  19. Dziękujemy za pozdrowienia i my też serdecznie pozdrawiamy!!!!
  20. Witamy! Pointerka ma domowe imię Mija. Jest biało-brązowa i jest u mnie od trzech tygodni. Pochodzi z hodowli Landalena. Na pewno czeka ją kariera wystawowa i konkursowa. Zdjęcia będą za kilka dni. Pozdrawiam
  21. Naturalne, to nie znaczy resztki ze stołu człowieka. Przecież nie jesteśmy analfabetami, umiemy czytać i wyliczyć co potrzebuje nasz szczeniak. Jedzenie naturalne jest lepsze od suchego. Skoro producenci karm dla psów potrafili to wyliczyć to my - właściciele psów nie potrafimy - śmieszne. Karmy suche są dla tych którzy nie mają czasu na gotowanie, ale jeżeli mamy na to czas to gotujmy. Przecież zanim powstał przemysł produkujący karmy dla psów, wszystkie psy były żywione naturalnie i żyły znacznie dłużej. Pozdrawiam
  22. OK. Dzięki. Będziemy teraz patrzeć i podziwiać jak rośnie. Bardzo szybko mija czas szczenięcy. Pozdrawiam
  23. Napisz jak to się stało, że wybrałeś tą hodowlę.
  24. Masz jeszcze czas, żeby się zorientować i podjąć odpowiednią decyzję. Tutaj na forum można dowiedzieć się wszystkiego. Powodzenia
  25. Dzięki. Sunia jest prześliczna, a czy będzie wystawiana?
×
×
  • Create New...