Sprawa ma się tak, że szukam behawiorysty,jak go znajdę z kim mam się skontaktować?Myślę,że najpierw musi przyjść do mnie behawiorysta i określić co dalej z Rufusem,i wówczas muszę się z kimś skontaktować jak będzie wyglądała sprawa finansowa,tylko z kim?Najchętniej dam namiary samemu bechawioryście aby załatwiał sprawy finansowe.Już pisałam jakie problemy ma Rufus,od czau sylwestra i rac nawet nie chce wychodzić z samochodu na spacer,tylko w pobliżu domu idzie na spacery,i to też nie zawsze.Najchętniej akceptuje ogródek i to w towarzystwie drugiego psa którego zna,gdyż psów nie akceptuje.W czasie deszczu chowa się w ciemne kąty,biega po całym domu i nie chce wyjść z domu.Do mnie podchodzi jak jest normalny ale gdy ma swoje roztroje nerwowe ucieka odemnie,gryzie ciągle za ręce,gdy jest dłużej w ogrodzie biega w kólko i piszczy,sam nie chce zostawać tylko w towarzystwie,absolutnie boję się go spuścić ze smyczy na spacerze! Głośne dżwięki,samolot,wytwarzają u niego straszny lęk.Na spacerach ciągnie okropnie mam ponadrywane ręce.W ataku paniki chowa się,muszę go szukać po całym domu,ostatnio schował się w skrzyni,w ataku paniki wogóle nic do niego nie dociera!Męczę się razem z nim ,nie można aż patrzeć jak on jest przerażony np.burzą, deszczem.Wszystkie te lęki kończą się biegunką,i trwa parę dni zanim go się z tej biegunki wyciągnie,uporczywie atakuje psy obce.Przezwyciężyliśmy już parę innych rzeczy,ale to po roku czasu,bez pomocy fachowca myślę że będzie tylko gorzej.