Jump to content
Dogomania

sabitri

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

sabitri's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Miła Pani nie odzywałam się ponieważ Rufus został jak zwykle oszukany,p.behawiorysta się nie odezwał,podejrzewam że to była wymuszona wizyta żeby sprawdzić co się dzieje z Rufusem,jestem już zniechęcona tym wszystkim z Rufusem są nadal potężne problemy!Narazie wszystkim znajomym odradzam brania psa z adopcji!Przypadkowo spotkałam małżeństwo które wysyłało pieniądze na Rufusa byli zachwyceni jego wyglądem,ale jego zachowanie się nie zmienia!Róbcie Państwo co chcecie z tymi pieniędzmi ja nie otrzymałam pomocy i nie oczekuję już żadnych kontaktów!Szkoda bo pies przyszedł do siebie i wreszcie miał szansę na dom!
  2. Sprawa ma się tak, że szukam behawiorysty,jak go znajdę z kim mam się skontaktować?Myślę,że najpierw musi przyjść do mnie behawiorysta i określić co dalej z Rufusem,i wówczas muszę się z kimś skontaktować jak będzie wyglądała sprawa finansowa,tylko z kim?Najchętniej dam namiary samemu bechawioryście aby załatwiał sprawy finansowe.Już pisałam jakie problemy ma Rufus,od czau sylwestra i rac nawet nie chce wychodzić z samochodu na spacer,tylko w pobliżu domu idzie na spacery,i to też nie zawsze.Najchętniej akceptuje ogródek i to w towarzystwie drugiego psa którego zna,gdyż psów nie akceptuje.W czasie deszczu chowa się w ciemne kąty,biega po całym domu i nie chce wyjść z domu.Do mnie podchodzi jak jest normalny ale gdy ma swoje roztroje nerwowe ucieka odemnie,gryzie ciągle za ręce,gdy jest dłużej w ogrodzie biega w kólko i piszczy,sam nie chce zostawać tylko w towarzystwie,absolutnie boję się go spuścić ze smyczy na spacerze! Głośne dżwięki,samolot,wytwarzają u niego straszny lęk.Na spacerach ciągnie okropnie mam ponadrywane ręce.W ataku paniki chowa się,muszę go szukać po całym domu,ostatnio schował się w skrzyni,w ataku paniki wogóle nic do niego nie dociera!Męczę się razem z nim ,nie można aż patrzeć jak on jest przerażony np.burzą, deszczem.Wszystkie te lęki kończą się biegunką,i trwa parę dni zanim go się z tej biegunki wyciągnie,uporczywie atakuje psy obce.Przezwyciężyliśmy już parę innych rzeczy,ale to po roku czasu,bez pomocy fachowca myślę że będzie tylko gorzej.
  3. wreszcie ktoś konkretnie napisał ,dziękuję ossa98.Runio dziękuje za życzenia,deszcz nie pada więc jest trochę normalny.Usiłuję wrzucić zdjęcia ale nie udało się,musiał by mi ktoś powiedzieć jak krok po kroku mam to zrobić.:placz:
  4. Drodzy przyjaciele psów!Widzę że nie ma sensu na dyskusję,gdyż to nie ma miejsca.Być może co poniektórzy nie rozumieją,że Rufus nas bardzo kocha a my jego i my oczekujemy pomocy a nie kolejnego podrzucania psa co jest najprostsze!Zdania o osobach prowadzących jego adopcję nie zmienię,gdyż to jest karygodne,aby tak oddać psa totalnie wycofanego,bez szkoleniowca!Dodam jeszcze tylko że w postach wyrażnie pisała p.Obraczuś że juz spadło zainteresowanie Rufusem,i czeka go tylko schronisko,to było przed zaadoptowaniem go przeze mnie!Nie widzę powodu do dalszych dyskusji,Panie mnie nie zastraszą!!!Załączam pozdrowienia dla prawdziwych przyjaciół biednych istot psich!!!
  5. Ręce opadają jak czytam te steki kłamstw i obłudy!!Najprostszym wyjściem dla p.Obraczuś jest oddanie psa do adopcji po półtora roku i kolejne okaleczenie go psychiczne,to świadczy bardzo dobitnie o Pani stosunku do psa!!Zresztą ta Pani wypisuje do mnie agresywne e-maile na które nie odpowiadam i nie będę odpowiadać!Ten post świadczy dobitnie o stosunku do psów,przedkłada się własne"honory naruszone"nad dobro biednego psa!!!!Właściwie dobrze że ta Pani nie zajmuje się już psami,lepiej dla nich!Pozatym nie będę akceptować narzucania mi behawiorysty,bądż odwiedzin osób których nie znam!Są rachunki ,które można okazać za usługi szkoleniowca,którego mam prawo wybrać.Jeżeli chodzi o informowanie mnie o pieniądzach na szkolenie,najpierw było 1500,-zł,teraz jest 500,-zł.Nie widzę sensu rozmowy z ludżmi,którzy własną prywatę przedkładają nad dobro zaniedbanego psa,który rzekomo był prowadzony przez szkoleniowca,to nie polega na wstawianiu ładnych zdjęć z pieskiem,czy oddawaniu go w nieskończoność do adopcji!!!Już poprzednich właścicieli Rufusa wyzwano od ostatnich,teraz kolej na mnie!!!Rufus potrzebuje dużo doświadczenia i miłości,dlatego rozumiem ludzi którzy sobie z nim nie radzili.wł.Rufusa
  6. miłePanie,widzę że bardzo przejmujecie się losem Rufusa,poinformowałam "ossę98" o sytuacji Rufusa dosyć dawno i dosyć dokładnie.Pies rzeczywiście jest psychiczny,jak stwierdzili jego poprzedni właściciele!Podejrzewam że jest taki od urodzenia,a liczne miejsca pobytu jeszcze to pogłębiły,może wyszczególnię tylko jego lęki:boi się deszczu,ekstremalnie burzy i fajerwerków,aparatu fotograficznego,otwartego okna,podniesionego głosu,nie podejdzie jak się go prosi,nie chce być sam w ogrodzie,na obcych reaguje agresywnie ciągle jest siatka w strzępach,ostatnie 4 dni był kompletnie wycofany,dzisiaj deszcz przestał padać więc jest lepiej.Na spacerach rzuca się na psy mimo że zapewniłam mu towarzystwo suczki w ramach terapii,podgryza wciąż ręce,potrafi nawet ugryżć.W sumie prosiłam o pomoc fachowca,ale się jej nie doczekałam,osobiście nie stać mnie na behawiorystę,czas leci pies ma przeszło 4 lata,a stan jego jest zły.Rufus ma bardzo dobre warunki,niejeden pies by mu pozazdrościł.Ma bardzo wrażliwy żołądek ciągle trzeba uważać na dietę jego,w sumie piszę na forum,gdyż nie należy zbyt pochopnie oceniać ludzi ,to Ci którzy pośredniczą muszą najpierw współpracować z behawiorystą i oddać psa w miarę normalnego!Pies to nie rzecz a dużo ludzi nie ma pojęcia o postępowaniu z takimi psami jak Rufcio.Myślę że ktoś inny oddał by go natychmiast,jeszcze raz zaznaczam że wogóle z osób pośredniczących w jego adopcji nikt nam nie pomógł w niczym!Mimo moich próśb!!!!!!Właścicielka Rufusa.
×
×
  • Create New...