Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Nie mów tak nawet! Bono powinien pójść do wspanialego domku zanim nalewka będzie gotowa. Bo nalewka przecież będzie gotowa dopiero w okolicy Świąt Bożego Narodzenia!!!!
  2. Dzięki Wam Wszystkim:loveu: . Jeszcze rano tu wejdę się pożegnać, ale tylko tak na jednej nodze :p
  3. Och ale Amiga była zainteresowana tym transporterkiem! O mało nie wlazła do niego w poszukiwaniu "zawartości" :lol:
  4. Jutro rano już wyjeżdżam do strefy bezkomputerowej, więc już nic nie będę wiedzieć co się tutaj dzieje. Ale jak wrócę, to naprawdę proponuję umieścić ogłoszenie o Tijusi w jakiejś lokalnej gazecie, albo nawet w Wyborczej, bo dużo ludzi przecież czyta tę gazetę. Jak obiecałam, koszty pokryję. Ale to dopiero w sierpniu :shake: A co do tego czasu????:shake:
  5. No bo dlaczego jedna ma wychodzić, a druga przecież nie kojarzy, że też za chwilkę pójdzie? Skoro jest czas siusiania, to siusiają obie, a gdzie, to dla nich obojętnie :evil_lol:
  6. Pewnie, pewnie, że u Amigi jedst Bonuskowi dobrze, ale jak u mnie zostanie, to nie będę juz w stanie pomóc żadnej biedzie :shake: No proszę, powiodły się próby wstawienia zdjęcia :multi: :multi: Suuuper zdjęcie> jednak mi się udało przed wyjazdem obejrzeć Dosię w pełnej, szczęśliwej krasie :loveu:
  7. Bianko nie płakuniaj bo i ja będę płakać. Mnie też będzie smutno bez Was Wszystkich, ale niestety moje psy mnie nie wypuszczą z domu na eskapadę do kawiarenki internetowej. Amiga zawsze tam za mną wyje i płacze przez cały czas jak mnie nie ma, a mój tato zawsze mnie błaga, żebym go samego nie zostawiała z Amigą :-( Była u mnie Weszka z receptą. Napewno Wam opowie co Bono wyprawiał!!!! Jest taki napalony na Amigę, a już szczyt wykazał przy Weszcze. Amiga na niego wsiadła na kark i niestety nawet mu rozkwasiła trochę jego biedne oczko! Ale jego to nic nie nauczyło - nadal za nią drypciulka i piszczy i usiłuje na nią wskoczyć. Czy on wie, że nie ma nawet z czym skakać???????
  8. Ja to wiem. Pewnie bym też spróbowała, gdybym miała albo gdybym miala jeszcze czas iść do weta z Bono. Ale już naprawdę nie mogę przeciągać ojego wyjazdu, bo na mnie czekają. A i tak będę musiała w trakcie mojego pobytu w Rzeszowie zrobić wypad do Krakowa, żeby przejąc klucze do "mojego małego raju"
  9. No tak - dwa kalekie aparaty cyfrowe i dwie Pańcie z chronicznym brakiem czasu - chyba się więc tych zdjęć ze wspólnego spaceru nie doczekamy w tej pięciolatce :evil_lol:
  10. Mialam gdzieś w domu Persen, kiedyś mi ktoś polecal żeby Amidze dawać przed wystawa, żeby nie szalała do innych suczek na ringu. Ale jakoś nigdy się nie odważałam jej tego podać:shake:
  11. No tak, a teraz oba moje stwory pokotem śpią, aż się chrapanie roznosi. Bono nawet szczeka przez sen. A ja mam nieprzemożną ochotę je też tak co chwilę budzić, jak one mnie w nocy!!! To niespraweidliwe!!! Ja jak głupia chodzę na paluszkach, żeby się biedak wyspał, bo jak nie śpi, to łazi za mną krok w krok. A on nie ma dla mnie w nocy litości! :shake:
  12. A jak ktoś nie ma takich talentów jak Bianka, to u weta są specjalne fartuszki pooperacyjne
  13. Halu pociesz się. Podobno są już grzyby, ale 80 % trzeba wywalić, bo są robaczywe. Bianko - oczywiście, że całkiem ogólne są moje uwagi :evil_lol:
  14. To fajnie - a u ojca jest tylko jeden pokój i my tam razem koczujemy! Dobrze, że ojczulek jest trochę przygłuchawy, to może jakoś prześpi te noce. Gorzej w dzień, jak ten mały będzie tak cały czas piszczał!!!:shake:
  15. Zadałam to pytanie o jego stosunek do innych psów, bo jak o Lapim opowiadam ludziom, to pierwsze pytanei jaki mi zadają jest właśnie takie. Ale rozumiem doskonale i usiłuję to ciekawskim wytłumaczyć, że nie można porównywać jednorazowego spotkania dwóch obcych psów do wspólnego "bytowania" na "własnych śmieciach" zwłaszcza, jeśli jeden z piesków to rezydent, a drugi, żeby nie wiem jaki wielki jest "intruzem"
  16. Witamy w późne popołudnie ;) Bianko - była taka piosenka (Młynarski ją bodajże śpiewał) "no i przez te grzybki..... dalej nie zacytuję ;) Ale pociesz się, że u mnie w moim raju podobnio w jednym miejscu - pod brzózkami rosną kozaczki,a po drugiej stronie - pod sosenka - maslaki. Mam tylko nadzieję, że nie będę miała jakiegoś nalotu grzybiarzy o 4 rano, bo oni tak lubią wcześnie straszyć ptaki i zwierzynę w lesie :p
  17. Witam witam, to ja, chociaz moze nie wygladam na człowieka, tylko raczej na upiora! Jestem nieprzytomna z niewyspania! To co ten facet z wydmuszkami wyprawiał całą noc, to przechodzi pojęcie! Szkoda mi go, a zarazem jestem zła, chociaż wiem, że to nie jego wina. Przez całą noc chodził za Amigą i skomlał i piszczał. Jak się wreszcie na chwilkę położył, to ziapał tak okropnie, jakby przebiegł conajmniej maraton w upale. Amiga odpowiada zębami i warkotem jak on się do niej zbliża, a on usiłuje mimo strachu wskakiwać na nią, więc jak tylko choć trochę się zdrzemnełam, to mnie budziła walka psów!!! A to dopiero 13 dzień cieczki! Skoro ona jeszcze nie jest "chętna", to wydaje mi się,że najgorsze jeszcze przed nami :crazyeye: Najgorsze jest to, że wiem, że on się męczy, a psikanie Amigi specjalnym środkiem nic właściwie nie daje, zresztą ona tego nienawidzi i mi skutecznie ucieka! No nic - "byle do wiosny" ;) I własnie martwię się też tym,że juz jutro muszę jechać do ojczulka. Jak on to zniesie??? Rybc!u dzięki za miłe słowa. Gorzej tylko, że jakoś tego pomyślnego końca nie widać!!
  18. Bianko - wszystkie Twoje myszeczki są piękne - takie łagodne wyglądają na zdjęciach :loveu: Sabino - dzięki że to odpowiednio odebralaś i rozumiesz :loveu:
  19. On wita radośnie każdego, kto chce go pogłaskać. Byle łagodnie i nie gwałtownie. Natomiast pieski obszczekuje okropnie. A co do zarośnięcia, to on dodatkowo zrobił sie okrąglejszy i wydaje się przez to bardziej zarośnięty
  20. [quote name='weszka']To może naleweczkę... ;) http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,47485744,P_KOBIETA_PRZEPISY.html Pyszne są nalewki :) Oooo mniaaaaaam :evil_lol:
  21. Bardzo bardzo dziękuję :loveu:
  22. [quote name='BIANKA1']Proszę bardzo http://pychotka.pl/pychotka/content/category/8/162/134/ Dzięki bardzo . A najbardziej konkretna część tego przepisu to zdanie "Postępować jak przy każdym winie owocowym". Tylko by trzeba wiedzieć jak sie w takim przypadku postępuje. Czy trzeba mieć te jakieś rurki i inne badziejstwa (np dymion, czy cóś)?
  23. Niestety - to poskromienie to tylko częściowe poskromienie. Dzisiaj np na mnie nawarczał, jak go zaczęłam trochę na przymus odwracać brzuszkiem do góry, żeby go pomiziać po wydmuszkach :evil_lol:
  24. A jak się robi winko, czy nalewkę??? Bo ja jestem całkiem początkujący przetwarzacz działkowy :oops:
  25. Tu Bono w swoim ulubionym fotelu tuż obok mojego miejsca pracy a tu z bliska zrobiłam zdjęcie oczka. Może trochę widać, że to oczko juz nie jest otoczone żywą raną
×
×
  • Create New...