-
Posts
145 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania-Bajka
-
Chyba cos mi umknelo-czy w ten weekend sa zawody??? Czy mozemy sie stawic? Czy jest mozliwosc przyjsc w tygodniu w ktorykolwiek dzien zeby cos jeszcze przecwiczyc? Bo znowu mialysmy paskudnie zajety tydzien i nie udalo nam sie dotrzec na trening... Czy mamy sie na cos skladac? jesli tak to po ile??? Odpowiedzcie, plijz :o
-
Czy jutro bedzie trening o 18?Postaramy sie wpasc
-
Oczywiscie, ze psy lapia i babeszje i borelie- zreszta ja dowiedzialam sie na co choruje dopiero po lekturze psiego czasopisma, w ktorym byly opisane objawy tej choroby u psow! Lekarze w mojej okolicy nie potrafili rozpoznac boreliozy, dopiero jak sama rozpoznalam objawy i udalam sie do specjalisty do Warszawy to postawiono wlasciwa diagnoze i zaczeto wlasciwe leczenie. Co do treningu to ja sie na razie nie wypowiadam, bo ciagle nie wiem co bede robic w sobote. Teoretycznie mam psy zgloszone na wystawe w Kwidzyniu, ale jak zobaczylam ze tam w jedna strone jest sporo ponad 200 km (czyli ze 4 godziny jazdy), to jakos zaczal ze mnie entuzjazm opadac. Zwlaszcza, ze Hektor bardzo przezywa jazde samochodem. Negatywnie. Denerwuje sie. A wystawa oznacza dla niego 8 godzin w samochodzie jednego dnia. Nie wiem co robic. Czy jedzie tam jakis pociag??Ale bez przesiadek?
-
Nie zapominajcie, ze nie tylko babeszjoza moze kleszcz zarazic. Przenosi tez pare innych niemilych chorobek, np. borelioze. Co to za paskudztwo wiem sama, bo osobiscie to przechorowalam-po jedynym ugryzieniu przez kleszcza w moim zyciu. Poczatkowe objawy mozna latwo zlekcewazyc, bo sa takie jak typowego przeziebienia, z tym ze na skorze wystepuje rumien wedrujacy. Ale u psa, zwlaszcza jak ma gesta siersc, to mozna go nie zauwazyc. W tej pierwszej fazie chorobe latwo sie leczy antybiotykami, natomiast pozniej wystepuja paralize, a nawet najgorsze. WIND, jesli nie znajdziesz opiekuna, to ewentualnie my mozemy podjac sie opieki nad Maja- to 2 dni, tak? Mysle, ze Hektor i Bajka zaakceptowalyby goscia.
-
Aha, Wind, czy juz znalazlas opiekuna zastepczego dla Majeczki??? Zapomnialam sie jeszcze pochwalic- Hektorek spedzal swieta z kotem i wspaniale sie oba zaprzyjaznily. Do tego stopnia, ze po dwu dniach Hektorek juz nie potrafil spac bez nowego kumpla. Nawet nie podejrzewalam ze Hektor potrafi byc tak delikatny i cierpliwy jak w kontaktach z tym kotem. Oba zwierzaki bawily sie doskonale, nawet utworzyly zgrana druzyne, ktora z niesamowitym powodzeniem niszczyla dom rodzicow :) Np. kot wchodzil na wyzsze polki, niedostepne psu, zrzucal stamtad rozne przedmioty, ktore nastepnie pies rozgryzal :P Bajka kotem specjalnie zainteresowana nie byla,
-
Hej, witam wszystkich po dlugiej mojej nieobecnosci :) Alez sie rozpisaliscie! Troche mi zajelo nadrobienie zaleglosci w czytaniu :) Jezeli chodzi o kleszcze i srodki przeciwko nim... Przede wszystkim kazdy taki srodek to silna trucizna. Na ulotkach do nich dolaczonych napisane jest, zeby uwazac podczas ich stosowania i natychmiast myc rece. Skoro ludzie maja myc rece zeby nie dopuscic do kontaktu ze skora, to tak sie zastanawiam dlaczego my to naszym psom pod skore wkrapiamy???!W koncu to takie same organizmy jak i my. Skoro nam to szkodzi, to i dla psow obojetne nie bedzie. Oczywiscie rozumiem strach przed kleszczami (albo przed pchlami, na ktore wiele psow, w tym moj Galgan, jest powaznie uczulonych), ale nie wiem czy zbyt lekko nie podchodzimy do tych zabezpieczajacych srodkow. Tym bardziej, ze one wcale tak idealnie nie zabezpieczaja. Moje psy, mimo bycia potraktowanymi frontlinem kilka razy lapaly kleszcze (teraz nic im nie zakraplalam przez kilka miesiecy i jak na razie kleszcze tez daly spokoj). A w przypadku kleszcza jak sie taki juz wkreci w skore, to moze byc niedobrze. Bo co prawda sam z siebie zaczyna zarazac dopiero po uplywie 12 godzin-zwraca wtedy do krwioobiegu zaatakowanego zwierzecia czesc wypitej krwii, tym razem z drobnoustrojami przez niego przenoszonymi, ale jesli sprobujemy go wyciagnac wczesniej to wtedy pobudzamy go do wczesniejszego zwracania. Zwlaszcza, jesli wyciagniemy takiego drania nieumiejetnie. A z tego co widzialam, to nawet wielu weterynarzy robi to nieumiejetnie! Nadal pokutuja u nich stare metody. No a sam z siebie kleszcz przed uplywem 12 godzin nie wyjdzie! Tez sama nie wiem co robic, caly czas sie zastanawiam czy zastosowac ten frontline czy nie. Rozmawialam z weterynarzem, ktory jest jednoczesnie hodowca. Twierdzi, ze pare lat temu byl sens stosowac frontline, poniewaz zabezpieczal psa w jakis 95 %. Natomiast teraz najwyzej w 60%. I przestrzegal przed zbyt czestym stosowaniem takich srodkow, bo moga bardzo niekorzystnie wplywac na zdrowie psa, zwlaszcza w pozniejszym wieku i m.in. zwiekszac ryzyko wystapienia nowotworu. No i co tu robic? :(
-
Hej:) Ja na razie nie moge nic powiedziec na temat obozu, bo nie wiem czy Bajka wtedy mamusia nie zostanie. Aha, Mokka, ja jestem chetna na koszulki Cavano (2-L), ale pieniadze bede miec dopiero w przyszlym miesiacu. W tym bylo za duzo wydatkow. :) Nas na spacerku w piatek nie bedzie, bo juz jutro rano wyjezdzamy do rodziny na swieta i wracamy dopiero we wtorek. A w przyszlym tygodniu jedziemy na wystawe do Grudziadza. WSZYSTKIM CAVANOWICZOM ZYCZYMY UDANYCH SWIAT WIELKANOCNYCH :) DOBRZE WYPOCZNIJCIE KOCHANI I NIE DAJCIE SIE ZNIEWOLIC PELNEMU STOLOWI-NIE ZAPOMNIJCIE O SPACERKACH Z CZWOROLAPYMI :) :) ANIA, BAJKA, PRZEMEK I HEKTOR
-
Hej:))) Witam po dlugim nieodzywaniu sie:) FANKA- panie od Zacka po prostu nie mialy czasu dluzej z toba porozmawiac, bo szykowaly sie do konkurencji finalowych- ich Goldie wygrala rase i brala udzial w Best in Show. Mi tam wystawa podobala sie bardzo, wreszcie nie bylo psow agresywnych, wiekszosc bardzo ladnie koegzystowala ze soba, a niektore nawet sie ze soba bawily. Nawet na ringu amstaffow. FLAIRE! Wszystkiego naj, naj, najlepszego!!!:) Nie udalo nam sie do ciebie dotrzec, bo do domu dojechalismy dopiero na 18.30, trzeba bylo jeszcze wybiegac psy, a potem ja padlam z nog. Na dodatek w poniedzialek musialam wstac o 5.45 zeby zdazyc do pracy. A w ogole to musze sie pochwalic! Bo ciagle pekam z radosci!!! :D :) :) :) Bajka wygrala klase otwarta, zdobyla CWC i CACIBA! Hurra!!!Zaczela championat i interchampionat. Trzymajcie za nia kciuki w Grudziadzu-to juz za dwa tygodnie.
-
To jak z tym treningiem w sobote?
-
nam by bardzo pasowalo na 8 w sobote, bo potem mam szkolenie zawodowe, a nie chce opuszczac wiecej treningow
-
Pati, czy mozesz przeslac mi zdjecia Bajki z treningu na maila?
-
Cavanowicze kochani! czy orientujecie sie moze w rodzajach i cenach pokrowcow na tylne siedzenia samochodu zabezpieczajcych psa przed upadkiem i samochod przed zabrudzeniem? Ja widzialam jeden ale po pierwsze to "kolyska", a po drugie droga-150 zl. Widzialam reklame Lidla- tam na zdjeciu byl przedstawiony pokrowiec duzo tanszy i normalnie lezacy na siedzeniach (nie "kolyska"), zaczepiony o zaglowki. Najlepiej zeby taki pokrowiec mial mozliwosc przeciagniecia psaow dla psa, bo nie wyobrazam sobie Hektora bez pasow. Jesli wiecie o jakims takim pokrowcu, prosze, dajcie znac. Rowniez gdzie to kupic. Bo niedlugo mam w planach wyjazd.
-
Mi tez przykro, ale co zrobic. Najgorsze, ze dzis to juz w ogole nie moge mowic! Troszke chrypie, ale jest to prawie niezrozumiale. Mam nadzieje, ze psy sa na to odporne.
-
A ja bylam dzis u lekarza i diagnoza- angina. Tydzien siedzenia w domu i antybiotyk za 70 zl!
-
Aneta- co to znaczy" lepiej wziac z dobrej sprawdzonej linii, niz pierwsze urodzone"? Chcesz powiedziec, ze Vesca Montana nie ma dobrej sprawdzonej linii?Zarowno Goldie jak i Queen to fantastyczne suki, interchampiony, po rownie doskonalych sprawdzonych rodzicach. Sprawdzonych nie tylko na wystawach, ale rowniez w hodowli. Ich potomstwo to bedzie wlasnie kontynuacja dobrej linii. Obydwie sa przepiekne, Goldie fantastycznie sie rusza, a Queen wygrywala miedzy innymi u angielskich sedziow. Zreszta, najlepiej zobaczyc je na zywo. Ja mam rowniez sunie z hodowli Vesca Montana i nie tylko byla doceniana na wystawach, ale do tego jest swietnym sportowcem (trenuje agility). Bajeczka rowniez ma miec szczenieta - prawdopodobnie do odbioru w wakacje (tatusiem bedzie Ch.Pl.Trademark Run For The Roses). Ale naprawde polecam Vesca Montana. Rowniez hodowla Vision niedlugo bedzie miala szczenieta (mozna sobie pieski z tej hodowli obejrzec na stronie).
-
Hej, ja troche choruje i dlatego nie udalo mi sie byc na treningu. Flaire tez nie odwiedzimy, bo przyjezdza do nas znajoma z Ameryki, akurat ma tylko dwa wieczory wolne. Niestety rowniez za tydzien nie bedziemy mogly z Bajka przyjsc na trening, bo jedziemy do Sieradza zarejestrowac samochod. Ale w nastepne weekendy bedziemy odpracowywac nasza nieobecnosc. Obiecujemy, ze sie przylozymy:) :) :) :) Mam nadzieje, ze pogoda wtedy tez juz figli platac nam nie bedzie. :) Na razie w ramach pracy domowej cwiczymy "samoloty". Pozdrawiamy goraco cale Cavano. I uwazajcie, bo ja juz jezdze po warszawskich drogach :o :) :) :)
-
Moze masz racje, ale ja sie przyzwyczailam do reakcji mojego podhalanczyka, ktory jest najspokojniejszym psem na swiecie i zawsze jest przyjaznie nastawiony do swiata. Bawi sie z kazdym psem, a zaatakowany najczesciej zmyka (szczegolnie jesli pies jest mniejszy). I wszystkich wpuszcza na podworko. Kot spi na jego grzbiecie i je z jego miski. Ale w chwilach zagrozenia (zdarzyly sie takie ze 4 razy) Galgan zawsze bezblednie zareagowal- dwa razy uratowal Bajke, a dwa razy mnie. I nigdy nie palal zadza zemsty- wystarczalo mu tylko odgonienie przeciwnika (byly to psy i ludzie). Ostatnio stanal nawet w obronie Hektora. Postawe obroncza przyjmuje tylko w sytuacjach, ktore tego naprawde wymagaja, a na co dzien jest po prostu przemily i flegmatyczny. Dlatego dla mnie sympatyczny pies na co dzien i potrafiacy zareagowac w odpowiedniej sytuacji, to wcale nie wykluczajace sie rzeczy. Ale moze to zalezy od rasy?
-
Wlasnie mielismy bardzo przykra sytuacje na spacerze. Na Bajke rzucil sie ogromny wilczur w metalowym kagancu- wylecial nagle zza samochodow zaparkowanych przy naszej laczce i nie wiadomo dlaczego zaatakowal ja. To byl pies. Uderzyl ja mocno tym kagancem, w obronie Bajki rzucila sie na tego wilczura suka znajomego, z ktorym rozmawialismy (bardzo fajna psina ze schroniska, wyglada jak mix mastiffa)- wtedy wlasciciel wilczura zaczal nam grozic :evil: Ale dla mnie najbardziej rozczarowujace jest to, ze Hektor nie tylko nie zareagowal w takiej sytuacji, ale wrecz mial wielka ochote pobawic sie z tym wilczurem! Nie chce zeby byl psem agresywnym i ciesze sie, ze lubi psy, ale jednak moglby reagowac w chwili zagrozenia... :cry:
-
czytam , czytam, nawet ucze :) Podaj jakis sprawdzony adres, jesli mozesz. Wiem, ze to zupelnie inne danie, dlatego wlasnie chce sprobowac, bo znam tylko z opowiadan :)
-
Flaire! :) Mam nietypowe pytanie- jak robi sie prawdziwe amerykanskie nalesniki?
-
ASTANIU :) Ja sie wcale nie nadymam ani nie obrazam :) Tylko sie zdziwilam, ze pies moze az tak oponowac przeciwko obcinaniu pazurow, ze trzeba to robic pod narkoza. Chociaz w takich sytuacjach jakie opisalas, to rzeczywiscie moze jedyny sposob. Co do czyszczenia zebow, to oczywiscie mialam na mysli czyszczenie zebow przez weterynarza- takim metalowym instrumentem. Miala to robione Bajka, na zywca, i mimo, ze ona jest wrazliwa na bol, a pani doktor pare razy zahaczyla o dziaslo i krew sie polala, to sunia grzecznie pozwolila przeprowadzic zabieg do konca. Teraz (odkad jest Hektor :lol:) je sporo roznych gryzakow i jak na razie nie ma wiekszych problemow z kamieniem. Rozumiem, ze czasem narkoza jest konieczna, ale i tak uwazam, ze nalezy ja stosowac jak najrzadziej. Bo oslabia organizm, zle dziala na serce, moze sie zdarzyc, ze pies sie nie wybudzi. Wedlug mnie im rzadziej tym lepiej, a najlepiej nigdy (o ile sie da). Widzisz, jesli decyduje sie na narkoze, bo cos sie dzieje mojemu psu i trzeba mu pomoc, to nawet jesli cos pojdzie nie tak, to mam swiadomosc, ze probowalam tego psa leczyc. Natomiast jesli poddaje go narkozie bo chce zeby byl ladniejszy, a on z tej narkozy mi sie nie wybudzi, to w zyciu bym sobie tego nie wybaczyla. Oczywiscie nie pisalam o sukcesach Anglikow w hodowli amstaffow- chodzilo mi ogolnie o hodowle, np. takich psow jak dogi niemieckie (tam tez byl problem z uchem, ale widzialam ostatnio zdjecia dogow w Anglii i maja fajne male uszy). My tez na poczatku myslelismy o obcieciu uszow Hektorowi. Nawet zadzwonilam do weterynarza, zeby ustalic szczegoly. Ale jak pomyslalam sobie na co narazam swojego psa (a opis samego zabiegu i rekonwalescencji zostal mi przedstawiony przez doktora), ktory przeciez calkowicie mi ufa, tylko ze wzgledu na jakies sukcesy na wystawach, albo moje poczucie estetyki, to stwierdzilam, ze w ten sposob nie tylko jestem okrutna, ale wlasciwie traktuje go jak rzecz. No i zrezygnowalismy z pomyslu. Teraz Hektor co prawda jest niezlym klapciuchem, ale w koncu najwazniejsze dla nas jest on sam a nie nie wiadomo jakie sukcesy na ringu. Zreszta chyba nie jest taki tragiczny (moze go ocenisz, jego zdjecia, na ktorych ma 13 miesiecy, sa na stronie www.cavano.republika.pl). A dzieki tym uszom wzbudza powszechna sympatie sasiadow. A jest to nie tylko mile, ale rowniez ulatwia spacery :)
-
IDa, gratulacje z powodu Funny 8) Ale uwazaj na nia bardzo, bo szetlandki bywaja kochliwe :lol: Np. moja Bajka (jej mama jest taka sama), w czasie cieczki caly czas na spacerach wypatruje psow, a jak nie widzi psow to szuka spacerujacych ludzi (no bo przeciez oni wyprowadzaja pieski :lol: ). A szczegolnie podobaja jej sie duze psy - rottweilery, dobermany...
-
Nie wiem czy uda mi sie wpasc do sklepu Eli, choc bardzo bym chciala, bo dzis odnieramy nasz samochodzik :) i nie wiem ile to potrwa (te umowy, ubezpieczenia, itp.). Ale na trening juz powinnam zdazyc :)
-
Co sie stalo Cecilce?
-
A co do PONow- nie wiem jak trudna bylaby w tym momencie praca hodowcow i czy w ogole warto byloby starac sie o wyhodowanie psow z krotkim ogonem. Moze cena jaka trzeba byloby za to zaplacic bylby za duza (powazne ograniczenie materialu genetycznego). Moze wyjsciem byloby dolanie krwii rasy, w ktorej naturalnie krotki ogon wystepuje czesciej (gdzies czytalam ze jakis hodowca zrobil tak w przypadku bokserow, podobno z pelnym sukcesem- nie wiem czy to aby nie plotka). Ale mnie tam nie robi roznicy czy PON ma ogon czy nie- mysle, ze do ich charakteru ogon nawet pasuje :)