Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. Trzeba pisać prawdę! Wyłącznie! Lepszy balkon i miska niż głodna jama w lesie na skraju wsi! A pralnia to dobry pomysł! Poker- kochana moja > jesteś cool !!!! Edyseja. Zamawiaj Joserę- to bardzo dobra karma a tu w świetnej cenie! Wspomoże małe i matkę! Musisz tylko wytłumaczyć pani jak sie ją podaje, że się rozmaka ciepłą wodą itd itd. I że będzie jadła suka także. Czyli ja- 100zł a ciocia Poker 55 dołoży! I mamy jedzonko wspaniałe! Podaj nam nr swojego konta na pw. Oczywiście- prosimy tu skan rachunku potem. Ponawiam pytanie: czemu suka matka musi trafić do weta? Karmiącej matki się nie szczepi itd. Czy ona jest widocznie chora?
  2. Dzięki missiaa za zamieszczenie zdjęć :) Tym bardziej, że były takie problemy!
  3. Tak, a co najbardziej cieszy podeszła na imię do męskiej ręki (co prawda w towarzystwie innej suczki) ale- podeszła!
  4. [quote name='edyseja'] Czy malcom młodszym jak 6 daje się karmę? Suni przydałaby się dla matek karmiących i regenerująca po porodzie. [/QUOTE] Daje się. Popatrz, poczytaj. Szukaj czegoś takiego (tutaj akurat to starter Royal Canin)- może innej tańszej firmy będzie tańszy... [URL]http://zooexpress.pl/go/_search/full_search.php?search_query_words=Royal+Canin+Starter&x=0&y=0[/URL]
  5. [quote name='edyseja']...Wiem, że niezbędnym minimum jakie maluch musi spędzić z mamą jest 6 tygodni. Czy malcom młodszym jak 6 daje się karmę? Suni przydałaby się dla matek karmiących i regenerująca po porodzie.[/QUOTE] Po 7 tygodniu - nie wcześniej oddziela się od matki- także m.in. ze względu na szczepienie. 20 dzień, 35 dzień- odrobaczanie. Dobry jest Drontal Junior (pasta do gardziołek małych ładnie wchodzi). 1 szczepienie (wirusy) po 40 dniu życia. Karma baby (o jakiej pisałam), każdy starter, zostaje rozmoczona ciepłą przegotowaną wodą (robi się papa) i to jedzą małe. Skoro piją mleko, mogą być dokarmiane. Najpierw bardzo i bardziej wodnista potem mniej. Można baby (rozmoczone lub nie) dawać suce by i ją wesprzeć- to będzie najlepsze dla niej. Dlatego pomyślałam wstępnie o tej karmie. Ale worek 15kg/12kg kosztuje więcej niż moje 100zł- dlatego prosiłam o dołożenie się...
  6. Ok- to może nie chrupy (skoro inne potrzeby ważniejsze) a moje 100zł przeznacz na weta a to co zostanie (zakładam, że coś choćby cokolwiek) przeznacz na jakieś witaminy dla małych i suczki i może fosoforan wapnia (jest tani)- niech dosypuje im do karmy (czy tego mleka) chociaż. Zdecyduj sama. A czemu suka-matka musi teraz już trafić do weta? Przecież jej ani nie zaszczepi jak karmi ani nic...czy ona jest chora?
  7. A kiedy następna ich wizyta u Rexa? Umówili się? Będziesz przy niej?
  8. [quote name='edyseja']Potrzebna każda pomoc - od finansowej po koce, szampon. Pani u której przebywa Kama karmi ją ryżem lub makaronem, dodaje do niego tartą marchewkę i resztki wędlin. Suchej karmy jej nie daje, a puszki nie wiem czy suczka lubi. Szczeniaki same zaczęły pić mleko, pewnie na dniach zaczną samodzielnie jeść.[/QUOTE] Poker- tu masz kochana odpowiedzi na Twoje pytania. Suka na pewno karmi. Zakładam, skoro tam bida, że podają małym normalne mleko krowie jakie mają. A sterylka suki jest możliwa po ustaniu laktacji.
  9. Małe nie powinny pić krowiego mleka. Przydałaby się karma dla szczeniąt- można rozmakać a i suka doskonale się podciągnie zapewne. Chętnie wpłacę na jedzenie- 100zł. Zorientuj się w cenach proszę. Co można kupić. Jeśli więcej trzeba, to myślę, że ktoś dorzuci się do worka karmy baby? Rachunek- oczywiście! Proszę o numer konta na pw
  10. [quote name='malawaszka']o kurde to ona waży tyle co "moja" Batumi a zawsze widziałam Su jako dużą, a Batumi duża to nei jest :lol: nie umiem oceniać wagi psów większych niż 10 kg :D[/QUOTE] U Su jest mylące to, że duża głowa i klata i reszta- oprócz stosunkowo krótkich (do reszty porównując) łap jakie dała jej Matka Natura, no i jest dość puchata ta nasza dziewczyna ;) Wet powiedział, że powinna też trochę przytyć - co się szybko da zrobić- oczywiście ja wolałabym by została panienką w sam raz i tego się będziemy trzymały :)
  11. Jestem u Kamy. Czyli co? Suczka zostaje na Bemowie i nie szuka domu (bo nie bardzo zrozumiałam) a tu zbieramy na szczepienia i sterylkę?
  12. Su została pochwalona przez weta. Waży 22.700. Uszy zostały wyczyszczone (wykupimy jej maść). Była bardzo grzeczna na tej wizycie. Osłuchana, opukana- wszystko OK. Nowe doświadczenie ale spokojnie przez nie przeszła (missiaa niepotrzebnie się martwiła). Ponieważ Su(nia) nie chodzi na smyczy została noszona/wniesiona wszędzie na rękach (takiej to dobrze ;) ). Za to do samochodu już sama wskoczyła, miała tam swoją poduszkę (na której sypia) i wg Su tam właśnie jest najfajniej i bezpiecznie :). Zaje się, że mamy samochodową dziewczynkę :lol:
  13. Missiaa, czy są zdjęcia? Jak nie ma to nie wiem :shake:, może wyślę do kogoś innego? Su sobie spokojnie obserwuje nowości i rytm nowego miejsca. Apetyt dopisuje, tylko z tymi uszami niehalo, jak to u psów po/schronowych czasem latami się uszy doprowadza..może nawet dzisiaj zobaczymy co też w nich sobie siedzi. Ogólnie spokojnie, poza tym, że przeraziła ją dzisiaj "strrraszna zmywarka" ;), nie znała takiego sprzętu
  14. No tak, to było inne dogo, ludzie się znali i w realu spotykali...a popatrz Malawaszka to już tyle lat minęło, to był miot B-ROTTI (dla Eli Rotti z dogo co odeszła od nas), tamte dzieci B już miały dzieci i dalej...Bajan-ROTTI nie żyje a Bogdanka zginęła (ukradli ją) i dotąd jej szukamy...czas mija nieubłaganie...
  15. No nie wiem czemu, mam w wysłanych. Wysłałam przed chwilką raz jeszcze.
  16. [quote name='zerduszko']Bea100 mały OT, ale fantastyczny przydomek. Na pewno już go gdzieś widziałam, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie. ...[/QUOTE] Na dogo. W 2004 roku dziewczyny wymyślały przydomek dla mojej hodowli. Wygrała Mokka (pamiętasz taki nick?) co wydumała coś tak prostego- a jak się okazało czego nie było (bo może za oczywiste i nikt wcześniej nie wpadł na ten pomysł ? ;))
  17. [quote name='barb']Przepraszam dziś moglam być na dogo dopiero po 18-tej i jeszcze musiałam się tu najpierw zająć pewnym jamniczkiem ;) a internet ledwo mi chodzi .[/QUOTE] Pewien jamniczek nie może przecież czekać. Grunt, że jesteś :) A zdjęcia wysłałam do missiaa.
  18. Missiaa. No to w porządku. Cieszę się, że sprawa czysta między nami i to nic osobistego :). Stres jest koszmarem (nie tylko dla psa ;) ) a przewrażliwienie, jak komuś bardzo zależy ( w tym wypadku na Su), rozumiem! Ale to trochę tak, jakbyś wysłała swoje dziecko do szkoły, pewnie że daleko, pewnie że z internatem...ale w jakimś ważnym celu i dla dobra jego samego, prawda? Missiaa: barb chyba nie ma więc daj mi na pw maila- wyślę zdjęcia Su do zamieszczenia :)
  19. No cóż, trzymam kciuki za wyważoną i odpowiedzialną decyzję w sprawie adopcji Rexa przez tych ludzi.
  20. Missiaa: daj mi linka do Twojego bazarku gdzie licytowałam, paczka przyszła a ja zgubiłam wątek a chcę Ci potwierdzić otrzymanie fantów. Edit: już właśnie znalazłam temat i potwierdziłam.
  21. Mnie nie zależy na tym, by ktoś tu mnie lubił, czy nie lubił. Zależy mi na Su i na jej dobru. Inaczej bym się nie podjęła ją finansować i wogóle bym sobie i nikomu nie zawracała głowy. Pani Magdalena mi zaufała za co jestem jej wdzięczna. Sama mam nadzieję na czysty wątek i na to, że missiaa zacznie ze mną nareszcie rozmawiać na jakimś poziomie ;). Edit: edytuję, bo dostałam zdjęcia Su właśnie- zdjęcia z teraz- zdjęcia Su z męską ręką- ale nie umiem zamieszczać na dogo. Barb- może pomożesz? Jeśli możesz pomóc- proszę wyśli mi na PW swojego maila to prześlę do Ciebie?
  22. [quote name='missiaa']... "[COLOR=#000000]Su mieszka z ludźmi a nie z psiakami i o to chodzi"[/COLOR] Odnoszę wrażenie, że teraz próbujesz powiedzieć, że psy u nas mieszkają same ze sobą bez kontaktu z człowiekiem(?) A wcale tak nie jest, psy mieszkają z nami w domu, jedne są bardziej odważne inne mniej.[/QUOTE] Nie wymagam dużo: czytaj ze zrozumieniem i nie wkładaj w moje usta czegoś o czym nawet nie pomyślałam...! Missiaa: może napisz otwartym tekstem o co Ci chodzi? Myślę od wczoraj i myślę i nie rozumiem. Bo jakoś tak niefajnie traktujesz mnie i to co staram się zrobić dla Su. Ja nie chcę by mi tu zamieszczać serduszka ;) i nie po to to wszystko!!!... Myślałam, że będę tu pisała jak idą postępy socjalizacyjne (i proszę missiaa na przyszłość- bez wkładania w moje usta czegoś, o czym nawet nie pomyślałam bo po co to robisz? i bo tak się nie da rozmawiać!)... Myślałam, że przyjdzie dzień, kiedy Su na smyczy nareszcie wyjdzie ufna poza ogrodzenie i będzie można podnosić przy niej rękę do góry i Su spokojnie pójdzie z mężczyzną na spokojny spacer także z czasem po wielkim mieście (i będzie tu radość)...a potem, gotowa, znajdzie nareszcie kiedyś swój dom...bo po to to wszystko się dzieje. A Ty tu piszesz, o "ciąganiu po wetach" (!) o odrobaczaniu, że niepotrzebne jak książeczka zdrowia wskazuje na coś innego (!). Chcę by Su była gruntownie zbadana, czy to dla niej źle? Zaraz napiszesz, że "odnoszę wrażenie, że badasz Su by wykazać, że u nas nie miała opieki wet" czy coś w tym stylu...to nie tak, no litości!!! ;) Szanuję to co z Mamą robicie dla psów, gdyby nie Wy, Su by już przecież nie żyła...Su nie jest w żadnym razie zaniedbanym psem! Su jest psem, któremu potrzeba fachowej pracy z nim, pracy socjalizacyjnej. Obawiasz się, jak zrozumiałam, że Su się "niepotrzebnie przywiąże" do kolejnej osoby (to nie tak- bo mówisz o przewodniku z którym Su pracuje!)- oczywiście Su musi zaufać ludziom a nie tylko Twojej mamie (zamieściłaś filmik, napisałaś też powyżej> wnioski jasne jak Su potrzebna socjalizacja). A ja marzę, by Su stała się psem proludzkim, w pełni adopcyjnym. O co chodzi missiaa? Z tego co piszesz, można pomyśleć, że nie rozumiesz na czym polega socjalizacja psa?
  23. Malawaszka, barb, zerduszko- dziękuję za wsparcie :)
  24. Missiaa: Su mieszka z ludźmi a nie z psiakami i o to chodzi- dwoje ludzi (w dobiegu troje a weekendowo na dwa dni z tego co wiem /zresztą poznałam osobę :)/ zaprzyjaźniona pani wet dojeżdża)- ludzi którzy cały swój czas im poświęcają. Z Twoją mamą (jako stroną) rozmawiałam o warunkach w jakie ma trafić Su. Czekałam i jestem szczęśliwa, że Su mogła wejść na jedyne tam zwolnione miejsce (jakie się otworzyło, piszę ze smutkiem- po śmierci mojego kochanego Bochnarka). No i nie dałabym rady sama finansować tam dwa psy...zresztą zostawmy to, pisałam o moich możliwościach wcześniej. Nie mogę dzisiaj się dodzwonić do Twojej mamy...a mam dobrą wiadomość! Su jest inteligentnym obserwatorem i poprzez podpatrywanie innych psów się uczy zachowań. Ajlii masowała innego psa na zasadzie pieszczoty, on sie rozkładał i mruczał szczęśliwy i nagle...ruda głowa wepchnęła się ajlii pod rękę...Su!!!! Ale wiadomość z rana! Tak się cieszymy! (Co nie znaczy, że socjalizacja Su będzie przebiegała takim piorunem, mogą być całe dni "cofnięcia się"- bo tak to podobno bywa. Ale ja się cieszę z tego dzisiejszego kroczku jaki zrobiła Su! :)).
×
×
  • Create New...