-
Posts
842 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia & c.o.
-
Czechów już porąbało na dobre :-? To jest chore :evil:
-
U mnie też by wisiał w pokoju gdybym wiedziała skąd go wytrzasnąć :roll:
-
Gratulacje!!!! A ja chciałm dodać, że "Dziechcinkowy kalendarz" wisi u mnie w sali z niemieckiego :lol:
-
Najświeższe informacje z klubówki!!! Zw. Kl i BOB dla Miquelangelo Panthera Unica wł. Aleksandra Lewalska :D
-
Ja również :wink:
-
Nie uważam, że po doskonałych rodzicach ze świetną psychiką rodzą się agresywne dalmatyńczyki. Faktem jest, że nawet najmniejszy incydent w wieku szczenięcym może zaważyć na jego dalszym rozwoju i zachowaniu. Wiem to z własnego doświadczenia. I ni chodzi mi tu o agresję w stosunku do ludzi, bo z tym nie mam żadnego problemu, natomiast czasami potrafią "dobrać się" do jakiegoś psiaka :roll:
-
No to brawo!! Witam w gronie "uśmiechniętych kropek" :wink: A dalmatynkę, która uśmiecha się praktycznie do wszystkich można zobaczyć na wystawach. Jest to biało brązowa ALFA & OMEGA LOVELY Uśmiechnięta Wielocętka :)
-
No właśnie odezwijcie się wszyscy!!! :)
-
Dokładnie :-? Ostatnio czytałam coś o "amstaffie", który rzucił się na malamuta, potem zaatakował jego właścicielkę tak, że nie ma palca. To było zdaje się gdzieś w Kaliszu
-
A propos szczeniaków - przeglądałam w gazecie ogłoszenia o psach i natknęłam się na ogłoszenie takiej treści: Dalmatyńczyki rodowodowe 300zł i telefon.. To do ludzi, którzy twierdzą, że rodowodowy pies jest drogi :-? Ja moją pierwszą sunie kupiłam 100 zł taniej :roll: A psiaki, jeśli się nie myle widziałam osobiście i naprawdę świetnie się zapowiadają. Jeśli ktoś będzie zainteresowany podam telefon.
-
Ania my właśnie zastanawiamy się nad sterylizacją Bomby. Wiem jedno nie wysterylizowaliśmy Alfy - ma guza sutka, ale za to żyje, bo każda narkoza byłaby dla niej zabójcza (wada serduszka :( ) Ale Bombę chyba poddamy temu zabiegowi, jednak dalej omawiamy za i przeciw :roll:
-
Mój dom od 9 lat nie widział dywanów :D Majtki też mają :roll: przy Bombie jest spokój, bo Alfa ją czyści i nic nie widać, ze ma cieczkę, natomiast Alfa łooo gdzie się nie ruszę wszędzie kropki - te czerwone niestety :wink: Alsa nie ma sprawy :)
-
Trzymamy kciuki za dobre wyniki no i właściwy wybór hodowli :) P.S. Psiaki bardzo dziękują za pozdrowienia :wink: :fadein: :D
-
Ja chyba padnę :-? Ledwo Bomba skończyła "cieczkować", to dla odmiany Alfa zaczęła :( Masakra, myślałam, że na naszego starszego psiaka przyszła pora i skończy swój okres rozrodczy - a tu zonk :roll:
-
Ależ nic się nie stało :wink:
-
Dorcia - Gosia to ja,a Alsa to Agata :wink: No ale też przyłączam się do gratulacji :)
-
My też prowadzimy kalendarzyk, a raczej dwa :lol: tylko nie wiem gdzie jest, boma go moja sister :roll:
-
Trzymamy dalej mocno!! Wiem co przechodzisz, bo moja siostra niedawno też miała operację kolan :( Nie było to nic przyjemnego... A ja sama musiałam sobie radzić z naszymi potworami, bo ona nie mogła się ruszać :-?
-
Łoo matko!! Ja szczerze mówiąc nie pamiętam pierwszej cieczki moich łaciatych (byłam za mała) :lol: Musiałabym się zapytać właścicielki :P
-
No właśnie bardzo jesteśmy ciekawe.... :wink:
-
Jabłka to nic, ale ogryzki :D Kiedyś mój kumpel jadł jabłko i nas spotkał. Koniec, pies nie dawał mu spokoju, a najgorsze było jak ona mi się wyrwała i pognała za nim i ogryzkiem przez cały plac szkolny :roll:
-
Hehe a ja zapomniałam dodać, że nasza młodsza pociecha śiruje jak tyko poczuje mandarynkę :P Tak mandarynki to ubóstwia poprostu. Kiedyś zrobiłyśmy teścik - położyłyśmy mandarynkę i kawałek szyneczki. Wiecie co wybrała?? Oczywiście, że mandarynkę :lol:
-
Tak tak Lucuś to Lucky Luke :wink: On chyba ma jakąś śliniankę czy coś takiego :-? w każdym razie to na szczęście nic groźnego :) Już nie mogę się doczekać jak będą z nim na wystawy jeździć :lol: . Mamuska mojej Bomby zdechła w zeszłym roku :cry: ale tatuś dzielnie zbiera BISy weteranów :wink:
-
No właśnie babcia to babcia :wink: Ja się tym za bardzo nie przejmuje, bo przecież one ją gnębią, a nie mnie :roll:
-
Orzechy włoskie to najlepsza zabawa - przynajmniej dla nich, bo ja muszę latać po całym mieszkaniu z odkurzaczem, a i tak czasem ktoś wdepnie albo położy się na jakiejś łupince :-? Co do żebrania hmmm odemnie nic nie biorą, ale jak przyjdzie babcia to uuuu nie ma spokoju, jednak czego się spodziewać jak już od progu dostają po cukiereczku :wink: