Jump to content
Dogomania

Bila

Members
  • Posts

    11006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bila

  1. Figa, eks-Biedronka:multi::multi::multi::multi:. Niech się obu dziewczynom szczęści:loveu::loveu:
  2. Ona chce Ciebie wykończyć:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Mała, niewinna Motylia [url]http://images46.fotosik.pl/3/37caf7b767def48a.jpg[/url]
  3. [quote name='joaaa']He,he,he.... Małe konsultacje internetowe? :razz:[/quote] Musiałabyś to zobaczyć na żywo:diabloti::evil_lol:. Jak nikt go nie zaczepia, nie ciumka, nie gada, nie jojczy, to jest OK. Żal mu dupsko ściska, że taki cżłowiek przeszedł i nie zagadał, ale dzielnie to znosi:evil_lol:. Za to jak się znajdzie taki ktoś bardzo serdeczny, to... jęczenie, zawodzenie, wpychanie się między nogi, czasami fikoł, podskok, piruecik:shock:. A czasami wszystko jednocześnie:razz:. Jak mam do czynienia z normalną jednostką, która reaguje na prośbę, żeby najpierw go zignorować i dopiero jak się uspokoi, to przywitać, to jest dobrze, a jak nie, to jeden serdeczny zaliczył kiedyś pad na plecy. To był naprawdę piękny widok:cool3:. Ja, on jojczący, jego pies usiłujący skopulować mojego, oba na smyczy, jęczący Bilbo, poplątane smyczki obu psów miedzy jego nogami... i cudowny pad na plecy jojczącego:crazyeye:. Ale skończył się z nami witać:diabloti:
  4. [quote name='joaaa']Bila, wszystko można wypracować. :p Ale Feniks jakoś na razie nie wypracowany, tylko wiem, że to moja wina, bo odpuściłam, tłumacząc się brakiem czasu. Świetnie pracuję z obcymi psami, wiem co skorygować i jak(mam wyniki), a dzieci szewca chodzą bez butów. :shake:[/quote] Bilbo też nie:cool3::cool3::cool3:. I to też moja wina:evil_lol:.
  5. Boszze, jak ja bym chciała, żeby mój Bilbo miał takie podejście do powitań, jak Feniks. Tzn. żeby chciał spokojnie:evil_lol:.
  6. Sąsiadka:cool2:, choć Feniks ma inne zdanie:lol:. Za to Buniaczek i Ty będziecie mieć nosidełko:multi:
  7. Jeśli o Myszkę chodzi, to na pewno leki nie pozostają tu bez wpływu na reakcje. ON-trzustkowiec (bardzo zrąbana trzustka, bardzo), który jest dobrym wujkiem mojego Bilba, jest tego najlepszym przykładem. Od razu widać, kiedy ma gorszy dzień. Bilbo dokładnie wie, kiedy może się tylko przywitać i nie będzie żadnej zabawy, bo wujek czuje się źle. Gorzej z tymi psami, które tego nie wiedzą:diabloti:. A wiesz, tak się zastanawiam, na ile Fen i Mysza mają "zakodowaną" Twoją Bunię, która już jest za TM? A i joaa, nie wiem tylko, czy to można u kociaków stosować, ale jak Bilbo przez dwa miechy brał antybiotyki, to podawałam mu, z zalecenia weta, taką większą dawkę witaminy B, trochę to organizm podreperowało, trochę
  8. :calus: Czasami tak jest, że jak człowiek pogada to choć teoretycznie jest lżej;). Kurczę z Rudym to niefajnie, bo ile można antybiotyki podawać. Tzn. wiem, że można, tylko organizm tak się wyjaławia:shake:
  9. Maupo, a to wyrko, co niby jest Migotki, to gdzie kupiłaś? Były w ogóle większe? Tzn. dużo większe?
  10. [quote name='Inez de Villaro'] Właściwie to ja nie musze już wklejać, bo u mnie wygląda to identycznie...identyczny duży pies, identyuczny mały i identyczne zabawy włącznie z grzebaniem w zebach!!!!...jak to w podwójnej rodzinie!!! [/quote] Co takiego???:angryy::mad:. Oczywiście, że musisz wklejać
  11. No mniodzio. A jakie dziewczyny mają piękne pseudokiełbaski na sznurku:lol:
  12. Gacek z Sylwą na fotach wyglądają jakby gimnastykę artystyczną uprawiali. Układ ze wstążką:evil_lol::evil_lol:. Dzień dobry
  13. [quote name='Benia-b']Nie no...zrobiłam więcej-ale to zmniejszanie kopiowanie, zgrywanie-pół nocy zajmuje:mad:/quote] No to co z tego?:cool3::evil_lol:
  14. Co za bulwie lejki:cool3::cool3: Benia, chyba nie napiszesz, że przez cały ten czas zrobiłaś tylko pięć zdjęć:mad::mad:?
  15. No cudne:loveu::loveu::loveu:. Slalom przeszkód na Zorce jest rewelacyjny:evil_lol::evil_lol:
  16. [quote name='Maupa4'] Bila - jaka wirtualna odpowiedzialnośc ? No chyba że taka sama odpowiedzialnośc jak i wirtualna pomoc ... Wirtualna to raczej bardzo mało realna. Klepac w klawiaturę każdy może ... o duuużo może. A co sobie o sobie wyklepie to jego. Fakt pobłyszczec można i to nie robiąc nic ... No i wirtualnie to wszyscy wszystko i o wszystkich "najlepiej" wiedzą ... :diabloti:[/quote] No o mniej więcej taką, wątek był długaśny i wypowiedź też, ja przedstawiłam w wersji bardzo skróconej:diabloti:. Plus jak się do tego mają finanse itd. (wątek krzyczkowski to głównie pieniądze). No i musiałam się z autorką wypowiedzi w wielu punktach zgodzić, bo po prostu miała rację.:shake: Ale jak wspólnie z Inez stwierdziłyśmy są ludzie i taborety i taboretom mówimy zdecydowane "nie":evil_lol:. Co do Żwirasa, to przy chorej trzustce to grubaskiem nigdy nie będzie, ale tak szybko zareagowałaś, że chłopaczek dojdzie do siebie. Spoko. A różnicę już widać. Przy chorej trzustce najgorsze są biegunki, bo najbardziej wykańczają organizm, ale żyć się z tym da. Im szybciej wykryje się, co psiurowi jest, tym większa szansa na w miarę normalne życie. Nasz znajomy ON trzustkowiec, gdyby trafił w odpowiednie ręce od początku, może nie byłby najzdrowszym psem świata, ale miałby się na pewno lepiej niż obecnie. A u niego trzustka działa w jakichś 2-4%, także bez tabletek i karmy nie miałby szans na przeżycie. ON ma 7 lat w tej chwili, jakieś 3 lata temu, zanim trafił w ręce naszego weta ważył 26 kg (obecnie 40).
  17. To nygus ze Żwirasa:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale wygląda juz dużo lepiej, choć do pomocy się nie garnie:lol:
  18. Śpią usta w usta z Sylwą:lol:. Dobry wieczór
  19. I co, i co przyszedł Żwiras do pomocy?:lol::lol::lol::lol:Biedny Muchomorek, też wymiękł przy Krzyczkach
  20. [quote name='akucha']I Maupa miałaby więcej czasu dla nas. A tak... nic nie pisze, nic nie wkleja... Biedne sieroty wątkowe jesteśmy :candle:[/quote] No, a jak sobie wieczór "umiliła" tą wątpliwą lekturką, to pewnie padła, a my musimy poczekać na wieści od Czterołapów
  21. Może jakby były Milczki, to wątek by nie był taki, hm, krzykliwy:razz:
  22. Bo nie akceptuje zbiorowej, wirtualnej odpowiedzialności za psy, bo one wirtualne nie są, to tak bardzo ogólnikowo i w skrócie
  23. [quote name='Inez de Villaro']no jeżeli juz zaczęłam z Shakespearem to teraz nalezy napisać.... "a reszta jest milczeniem"... przynajmniej powinna być....ale na milczenie w Krzyczkach się nie zapowiada :([/quote] Oj nie. Przeczytałam niedawno na zupełnie innym forum, dlaczego pewna osoba absolutnie nie akceptuje takich form pomocy czy akcji jak na Dogo (vide Krzyczki, a także inne przypadki) i bardzo to do mnie przemówiło, bardzo.
  24. [quote name='Inez de Villaro']Bila- nie idź...nie warto![/quote] Byłam, niestety. Tak jak szybko weszłam, tak szybko wyszłam:shake:. Jedna wielka kosmiczna kaszana.
×
×
  • Create New...