-
Posts
2853 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marta Chmielewska
-
Inwazja nagich stafików z PENNY na czele
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Galeria
[URL=http://imageshack.us][img]http://img501.imageshack.us/img501/2433/zdjecie63jk.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img520.imageshack.us/img520/5742/zdjecie76hi.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img300.imageshack.us/img300/8633/zdjecie81vc.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img300.imageshack.us/img300/6650/zdjecie93kg.jpg[/img][/URL] *** -
Inwazja nagich stafików z PENNY na czele
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Galeria
No dobra, jak obiecałam, to proszę bardzo, fotki, dzieci z babcią, mamą, i iinne :wink: [URL=http://imageshack.us][img]http://img512.imageshack.us/img512/3328/zdjecie15wj.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img507.imageshack.us/img507/7967/zdjecie28oy.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img300.imageshack.us/img300/2204/zdjecie33op.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img300.imageshack.us/img300/9628/zdjecie47xk.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img514.imageshack.us/img514/5803/zdjecie51bc.jpg[/img][/URL] -
Chachachacha, Coco, mamy jakąś imprezę? :lol: :lol: :wink: Zapraszam na tatar :wink: Mnie również cieszy, że czasem na dogo można porozmawiać na poziomie, podzielić się doświadczeniami, prowadzić żywiołowe dyskusje. Po to dogo jest :D Można też znaleźć względnie tanie źródło mięsa i podrobów. Dziękuję wszystkim za dyskusję, było miło, chyba temat wyczerpałam :wink:
-
Spotkania bullomaniaków
Marta Chmielewska replied to Carbonara's topic in Staffordshire Bull Terrier
Jak ja wam szalenie zazdroszczę takich bullowatych spotkań!!! U mnie nie ma piesów, nie ma stafików, nie ma dogomaniaków z bullowatymi... :( Super macie :D :D :D -
Myślę, że przy karmieniu barfem, trzeba wziąć pod uwagę predyspozycje zdrowotne psa, podobnie jak suchą karmę dobiera się do potrzeb. Tu niczym się nie różnią. Jeśli pies ma tendencję do tycia, należy podawać głównie chude mięso (indyk, wołowina, czasem filet z kurczaka), unikać słoniny, wieprzowiny i bardzo tłustych elementów. Jeśli ma niedowagę, robimy dokładnie odwrotnie. Jeśli doświadczenia innych hodowców z drobiem są złe, nie należy podawać drobiu... :roll: Ja swojej suce podaję najwyżej dwa, trzy razy w miesiącu korpus albo filet z kurczaka. Taka ilość nie wpłynie na jej zdrowie. Poza tym w Polsce zabronione jest pędzenie kurczaków na hormonach (czy jest przestrzegane to inna bajka). Jeśli pies nie lubi jakiegoś warzywa to się go nie podaje. Ale jabłko, banan czy marchewka jest zwykle lubiana. Nie jest to również dieta pracochłonna, dlatego, że można przygotować porcję raz na tydzień, zamrozić gotowe i podawać codziennie rozmrażane. Jeśli ktoś ma dużą zamrażarkę, może to robić raz w miesiącu nawet. Rano można rzucić kawałek kości, wieczorem posiłek podstawowy bez kości i już dieta jest zbilansowana. Moja sucz po barfie robi kupkę tylko raz dziennie, do tego dość małą. A to znaczy, że bardzo dobrze wszystko przyswaja. Na suchej i gotowanym robiła za każdym razem na spacerze. Nie ma też nieprzyjemnego zapachu z pyszczka, nie ma kamienia na zębach, prawie w ogóle nie gubi sierści. Tygodniowo na psa wagi około 20 kg wydaję 20 zł. W to wchodzi mięso (indyk, wołowina), flaczki, ozory, mielone przełyki, wołowe podroby, kości itp. Zamiennie. Raz na tydzień robię mieszankę, mrożę i z głowy. Nie polecam karmienia psów wyłącznie na kurczakach i drobiowych podrobach (nadużywane mogą uczulić), odradzam kupowanie gotowego mielonego, szczególnie pakowanego i przeznaczonego dla ludzi (zawiera sól, konserwanty i niewiadomy skład, raczej marnej jakości i szybko się psuje), zdecydowanie odradzam podroby wieprzowe (Polska ne jest wolna od choroby Ayuszkiego, która psy zabija a zawarta jest właśnie w podrobach wieprzowych). Barf można dostosować dla psów chorych, starych, młodych, otyłych i zachudzonych. Barf nie jest lekarstwem, jest jedną z wielu dostępnych diet, a jak wiadomo, zdrowie zaczyna się od odpowiedniego żywienia. Jest dużo mniej kłopotliwy od jedzenia gotowanego, ale z pewnością bardziej od karmy. Do tego psa czasem trzeba nauczyć powrotu do natury. Przyzwyczaić, zachęcić i odpowiednio zbilansować. Do tego wiedze na temat barfa nie należy budować na podstawie emaili i postów, a fachowych materiałów, najlepiej twórcy diety. Jak pierwszy raz podałam suce świńską nogę, obszczekała ją i poszła spać. Pierwszy jęzor wzięła z obrzydzeniem za skórkę, potrząsnęła i zostawiła. Pierwszą kość chciała połknąć w całości. Taraz mogłaby pisać magisterkę ze sposobów pożerania surowizny. Jesli ktoś narzeka na brak czasu, może czasem psu rzucić kawał mięcha z kością i nie przejmować się głodnym psem. I za kilka dni wyrownać braki. Dlatego, że w barfie nie liczy się odpowiednie zbilansowanie każdego dnia, tylko całościowe. Żeby pies w przeciągu miesiąca, kwartału miał dostarczone wszystko, co jest mu potrzebne. Podobnie jest w naturze, bywają dni że je tylko owoce, padlinę, czasem nic, a potem uczta z wielkiego roślinożercy. Ale ogólny bilans wychodzi na plus. I to urozmaicenie jest właśnie fantystyczne. A tak na zdrowy rozsądek, czy jedzenie przez kilkanaście lat dzień po dniu ciagle tego samego jest miłe i zdrowe? Gdyby tak było, czy ludzie nie jedliby tez suchej karmy? Jaka to oszczędnosć czasu... i wszystko idealnie zbilansowane. A my zajadamy się pysznościami, każdego dnia mamy coś innego, obiadki, deserki, jedzenie to wielka przyjemnosć, dlaczego odbierać ją naszym pupilom? :roll: Barf dostarcza psu wiele radości, daje zajęcie (jak dobrać się do swińskiej nogi), daje przyjemność i zdrowie. Daje też różne doznania smakowe, wzbogaca. Ale ja mówię, to są moje doświadczenia. Mamy już dwa psy na barfie, mamy też miot barfowy :D Jest git :wink:
-
Oj, to jakbym słyszała sędziego z wakacji: piękna suka ale za tłusta.A potem jeszcze sędzina kazała popracować nad mięśniami... :oops: :-? Potem już nikt nie mówił, że jest za gruba, da się zrobić :wink:
-
Inwazja nagich stafików z PENNY na czele
Marta Chmielewska replied to Marta Chmielewska's topic in Galeria
O i w mordę, za późno się dowiedziałam... ja to mam tempo... nie ma jeszcze fotek, wybaczcie, może niedługo... I proszę mnie nie męczyć, już mnie i tak życie wymęczyło przez ostatni tydzień. Cierpliwości :D -
:lol: :lol: :lol: nie przesadzajmy, lubię równowagę. Fioła mam na punkcie stafików, nie żarcia dla psów :wink: A za wszystko w życiu się płaci, za nieodpowiednie żywienie też. Prawie zawsze i prawie wszyscy. Karma jest wygodna. To ogromny atut, szczególnie, gdy ma sie więcej niż dwa małe psy. Jestem w stanie to zrozumieć. Dlatego nie mam nigdy więcej niż dwie sztuki, rozmiarów M i mogę im dogadzać na tysiąc sposobów :wink: I przyznam, że długo nie wierzyłam w barfa, nie mogłam się przekonać. Zaczęłam na próbę i zostałam przy nim. Bo jeśli coś jest bardzo dobre, to po co to zmieniać. :lol: Mało tego, z kim bym nie rozmawiała, jakimś sposobem zarażam barfowaniem (w sumie Penny swoim wyglądem, energią i piękną, błyszczącą sierścią) i zaczynają go stosować ci, których bym w życiu o to nie posądziła. Jestem zadowolona i chciałabym, żeby innni też byli :D
-
A mi się nie podoba, że oni chcą przejąć prawa autorskie do zdjęć i mieć możliwosć swobodnego nimi rozporządzania. Po podpisaniu takiej umowy mogą dowolnie zdjęcia wykorzystywać a ja nie bardzo chcę, żeby takie prawa miał ktoś, kogo nie znam, do kogo nie mam zaufania i nie jestem pewna celu. Takie mam odczucia.
-
GALERIA grzywek (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Marta Chmielewska replied to Jolka's topic in Galeria
buachachachacha!!!! dobre :wink: -
Nadal tak jak Wolfi piszę, posługujecie się bardziej domysłami niż wiedzą na temat barfa. Trochę to przykre, bo nie najlepiej świadczy o chęci poznania prawdy. Tak jak pisałam, nie chcę nikogo namawiać, jedynie podaję moje doświadczenia z barfem, które są jak najlepsze. Kości wieprzowe mają tendencję do zbijania kału na beton, stąd ich nie polecam, podobnie jak nie polecam kości udowych drobiu, szczególnie jeśli pies je łapczywie. Papka owocowo-warzywna to zaledwie 10 procent całego posiłku. A dlaczego papka surowa? Dlatego, że pies nie trawi i nie przyswaja wartości odżywczych z warzyw gryzionych czy nawet tartych. Wydala w takiej formie w jakiej zjadł i nic z tych warzyw i owoców nie ma. W naturze pies dostarcza sobie owej papki z żołądków upolowanych ofiar, które zwykle mają pełne brzuchy i z reguły są roślinożercami. Warzywa i owoce gotowane pozbawione są większości składników, witamin itp. Podobnie mięso traci część właściwości podczas obróbki wrzącą wodą, a nwet podczas zamrażania (zbyt długiego). Wypływają z niego ważne kwasy wielonienasycone, która nadaja skórze piękny wygląd a włosom połysk. Wieprzowina w normalnych dawkach nie jest szkodliwa, jest za to dość kaloryczna i odradzam podawanie podrobów wieprzowych ze względu na chorobę Ayuszkiego. Co do karm, właśnie w USA średnia długość życia psa wynosi 6-8 lat. To bardzo mało, a są to psy na karmach. Poza tym barfa nie wymysliły dziewczyny z dogomanii, tylko lekarz weterynarii, człowiek, który zajmuje sie psami od dziecka i barfa testował na własnych psach i oparł na wiedzy weterynaryjnej. Nie jest więc to wymysł nawiedzonych dewotek. Mam wrażenie, że karmiąc suchą karmą czujecie się gorsze, może nawet macie podświadome uczucie, że krzywdzicie swoje psy. Atakujecie wszystkie posty, nawet nie skierowane bezpośrednio do was. A przeciez nie o to chodzi, przynajmniej mi. :P SAWA, chciałabym mieć tyle optymizmu i ufnosci w ludzi co ty. Chciałabym wierzyć, ze producentom zależy na szczęściu zwierzaków, a nie na portfelach ich właścicieli. Ale kampania reklamowa, marketing kluby, nie są skierowane do psów, tylko do ludzi. Podobnie granulkami karmi sie krowy, świnie, konie. Na mięso. Taki sam system karmienia stosowany jest u psów. A przeciez nie pójdą na rzeź i z założenia mają żyć jak najdłużej. :wink: Ja mam dużo więcej dystansu, może dlatego, że zawodowo zajmuję sie mamieniem ludzi. Saszetki pedigri lubia wszystkie psy. Z kim bym nie rozmawiała, piesy sie nimi zajadają, aż im się uszy trzęsą. A saszetka zawiera do 4 % mięsa. Szalona ilość. Kubki smakowe psa można omamić. Tak jak i człowieka. A jesli ktos musi psu wciskać papkę do pyszczka, to najwyraźniej nie radzi sobie z psim apetytem i nie potrafi podejść psa. Nie znam nikogo barfującego, kto musiałby postępować w ten sposób.
-
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi. Te odnośnie barfa są bardzo powierzchowne i krzywdzące. Na zasadzie: blondynki są głupie. Sa faktycznie psy, które tylko ze względów zdrowotnych i nieprawidłowości w budowie nie powinny jesć barfa. Ale to są pojedyncze przypadki. Jedzenie domowe, gotowane jest małowartościowe. Zawiera dużo tłuszczów, warzywa i mięso sa pozbawione wartości odżywczych a kości stają się twarde i niebezpieczne dla przewodu pokarmowego. Karmiąc suchą karmą musimy wierzyć producentowi, który za wszelką cenę chce sprzedać swój produkt, nie mając w ogóle na uwadze dobro zwierząt. Jeśli czytacie raporty na temat karm, artykuły itp. powinniście wiedzieć, że psy na karmie żyją krócej, że karma nie chroni przed kamieniem nazębnym a mięso często pochodzi ze źródeł, o których lepiej nie wiedzieć. Barf to jedyny logiczny sposób karmienia. Najbliższy naturalnemu. Prawidłowo zbilansowany jest najlepszym co można psu dać. Podczas stosowania każdego ze sposobów żywienia nie należy mieszać ich ze sobą. Jeśli podaje się psu barfa, to je tylko barfa, jeśli karmę, nie powinien dostawać nic poza karmą, jeśli gotowane, to tylko gotowane. Wszelkie dodawanie różności powoduje wlaśnie problemy z apetytem i rozwolnienia. Z problemami przy barfie, o których pisaliście, możnabyło łatwo sobie poradzić. Jeśli pies je środki kości udowych, należy kupować rosołowe, lepiej wołowe niż wieprzowe, szyje, korpusy (są miękkie i bezpieczne), unikać skrzydeł, ud itp. Należy podawać jedzenie urozmaicone ale w sposób umiarkowany. Czyli nie zmieniać drastycznie co drugi dzień rodzaju mięsa i dodatków. Najlepiej zmieniać co tydzień jeden składnik. Przeszłam ze swoimi psami wszystkie typy pokarmów. Najmniej problemów sprawia barf. Staficzka jest alergiczką, przeszła już dwa wstrząsy, trzy grzybice i dwa zapalenia skóry, na czole miała stałą łysinkę, wyglądającą jak zaproszenie do nużeńca, bomba z opóźnionym zapłonem. Problemy żołądkowe potrafiły ciagnąć się wiele dni, często wymiotowała i jadła namolnie trawę. Włos jej odstawał i bywała nadpobudliwa. Odkąd jest na barfie, jest zdrowiuteńka, mało tego, nie uczula ją mięso które uczulało w formie gotowanej. Je wołowinę, indyka, drób, wieprzowinę, dostaje kości wołowe i szyje indycze, do tego podroby, mielone przełyki, flaki, i inne, głównie wołowe. I wygląda tak: [URL=http://imageshack.us][img]http://img436.imageshack.us/img436/9252/pennyziewa5ii.jpg[/img][/URL] Niedawno przenieśliśmy na barfa suczkę chińskiego grzywacza, w trakcie ciąży. Sunia urodziła zdrowe pieski, ani razu nie miała problemów żołądkowo-jelitowych i bardzo poprawiła jej się skóra. Nie ma wągrów, wyprysków, przestał wypadać jej włos i aż trudno uwierzyć, ze pies z tak słabym zębami moze chrupać kości jak chipsy. Pies jest drapieżnikiem, padlinożercą i po upolowaniu stado, podobnie jak wilki, zostawia tylko plamke krwi na ziemi. Zjadają wszystko, bo wszystko jest im potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. Nie chcę nikogo przekonywać, chciałaby tylko, aby nie pisać mitów na temat barfa. Moja sunia też bywała wybredna, nie jadła dwa, trzy dni. W tej chwili jak widzi, że szykuję jedzenie siedzi przy mnie i cała chodzi z radości, że dostanie papu. Do miski biegnie merdając ogonem i zajada z apetytem. Nie ma przyjemniejszego widoku niż pies zajadający z apetytem każdego dnia :D No, może przyjemniejszy jest widok własnego dziecka zajadającego z apetytem udany obiadek u mamusi :D :wink:
-
Właśnie, jeśli chesz się czegoś dowiedzieć o fafikach, idź na bullowate i zapytaj nas, stafikowców. Nie zgadzam się z połową danych zawartych w wypowiedziach. Stafiki rozpiera energia podczas pracy i w trakcie licznych powitań (kochają powitania), poza tym to typowe kanapkowce lubiące ciepło i wyrko, w domu grzeczne i spokojne. Są przy tym bardzo wrażliwe, dlatego należy prowadzić je ciepło ale konsekwentnie. Moja sucz słucha sie głównie mnie, ale wykonuje też polecenia innych osób (dzieci i pozostałych człownków rodziny) z tym, że zawsze najpierw szuka akceptacji w moich oczach. Ten pies KOCHA WSZYSTKICH LUDZI. Odpowiednio prowadzić należy wszystkie psy, stafik w tej grupie nie wychyla się specjalnie na prowadzenie. W porowaniu z chartami, myśliwskimi czy rasami pierwotnymi stafiora prowadzi się jednym palcem. Głównie dzięki ogromnej miłości do ludzi, chęci współpracy i przypodobania sie ludziom. A książkę, którą czytałeś o stafikach, wyrzuć do śmietnika, bo zawiera opinie wyssane z palca. Moja piesa nie musi chodzić na smyczy a jeśli zaczepia inne psy, to tylko do zabawy. Nie szukają zaczepki gdzie popadnie, a przynajmniej nie w sposób nieprawidłowy, tylko w granicach normy przwidzianej dla gatunku jakim jest pies. Bywają przypadki nerwowe, jak wszędzie. Stafików nie powinno sie też poddawać typowej tresurze. W ogóle to dosć stanowcze i drastyczne określenie a tak nie powinny być traktowane. Kto raz miał okazję poznać bliżej stafika, zawsze już będzie pod wrażeniem. Kto raz miał stafika, będzie wierny rasie do końca życia.
-
AMFI, o takim błękitku marzysz? ... [URL=http://imageshack.us][img]http://img471.imageshack.us/img471/6033/hardfacekennel115fz.jpg[/img][/URL]
-
Psy może i boskie, ale foty do bani... Na hali był ciagły hałas, szczek, dudnienie, ciemno, ale ogólnie było sympatycznie. Resztę fotek sukcesywnie wstawiam w galerii, topik wystawa Poznań. Z resztą wszyscy tam wstawili, jest też troszkę bullowatych. 8)
-
I ostatnie, moje, paskudne, bezsercowe i bezemocjonalne. [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/6594/list12bt.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/1791/list24sj.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/4307/list30yw.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/7735/list50pa.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/5144/list66cf.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/9140/list70pj.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img384.imageshack.us/img384/1103/list80bl.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img478.imageshack.us/img478/9977/list94hr.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img478.imageshack.us/img478/5760/list100vu.jpg[/img][/URL] *** i moje ulubione, sama słodysz... [URL=http://imageshack.us][img]http://img478.imageshack.us/img478/113/listsamaslodycz5jl.jpg[/img][/URL] Koniec. Zadowoleni? :D
-
Reszta fotek, tym razem od Wojtka (pozdrawiam całą rodzinkę :wink: ) [URL=http://imageshack.us][img]http://img121.imageshack.us/img121/408/calosc5xv.jpg[/img][/URL] całą wystawę Pennowata spędziła tak: [URL=http://imageshack.us][img]http://img121.imageshack.us/img121/729/jazpenny7vh.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img489.imageshack.us/img489/1274/jazpenny24ee.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img489.imageshack.us/img489/8595/koledzy1gs.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img489.imageshack.us/img489/9161/koledzy29qv.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img489.imageshack.us/img489/1019/koledzy33jn.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img489.imageshack.us/img489/5941/pennowata2sh.jpg[/img][/URL] *** ale nudna wystawa... [URL=http://imageshack.us][img]http://img401.imageshack.us/img401/7048/pennyziewa1wd.jpg[/img][/URL] *** a to przed wystawą :lol: [URL=http://imageshack.us][img]http://img401.imageshack.us/img401/1627/penula8nb.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img401.imageshack.us/img401/9826/stafiorek0bh.jpg[/img][/URL] *** a tu Penny zdradza mnie z synkiem Wojtka :wink: [URL=http://imageshack.us][img]http://img486.imageshack.us/img486/4815/synwojtkazpenny1gk.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img486.imageshack.us/img486/5980/wojtekwystawia5rs.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img486.imageshack.us/img486/5540/wystawiaysie5ib.jpg[/img][/URL]
-
Noo dooobra.. ale nie chce mi się.... jakiś tydzien mam do niczego :( [URL=http://imageshack.us][img]http://img420.imageshack.us/img420/2548/25zz.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img19.imageshack.us/img19/1646/80bb.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img344.imageshack.us/img344/4269/33xe.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img344.imageshack.us/img344/4613/97xr.jpg[/img][/URL] *** [URL=http://imageshack.us][img]http://img309.imageshack.us/img309/7806/106ga.jpg[/img][/URL]
-
Gallery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Marta Chmielewska replied to staffior9's topic in Galeria
Jahu, skoro masz tak dużo klusek, to możesz kilka śmiało rozdać :-)) Jestem chętna :lol: :wink: -
Gallery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Marta Chmielewska replied to staffior9's topic in Galeria
Amfi, Buziula faktycznie ma jakieś takie żeberka wypchane... :D Będą dzidzie, będą dzidzie :lol: :drinking: Lekko podduszane przez chłopca ze zdjęcia (syna?) ale zawsze coś :wink: -
Mam kilka fotek, ale strasznie mi się nie chce wstawiać, musicie poczekać. Na hali było dość ciemno i generalnie foty wyszły nieciekawie. Wyjątkowo nie robiłam sesji wszystkim stafiorom, które mi wpadły w obiektyw. Brak inwencji ;-) Staffka, dobrze, że się wtedy wróciłam, załapałam sie na samochodowy transport prosto pod dom (jakies 5 godzin) :wink: Oczywiście gratulację dla wygranych :lol: :drinking:
-
Ja bym radziła jednak mieć takie poświadczenie, właśnie wróciłam od weta z papierkiem. Do tej pory też nikt ode mnie nie wymagał, ale ci którzy byli w Poznaniu w ubiegłym roku mieli sprawdzane (tak mówią) ponadto pojawiło się w kraju zagrożenie wścieklizną (przypadki w Olsztynie o ile dobrze miasto zapamiętałam). Osobiście uważam, że to utrudnienie i zawracanie gitary, bo od momentu wystawienia zaświadczenia (2 tygodnie przed wystawą) do dnia wystawy pies może 100 razy sie czymś zarazić. Na jednej z wystaw weterynarz za badanie i wystawienie papierka kasował 80 zł a bez niego nie wpuszczali.. :roll:
-
Puchar Europy Srodkowej i Wschodniej - Poznan 2005
Marta Chmielewska replied to asiek's topic in 2005
Ja na wszelki wypadek poszłam dziś do weta pozaświadczenie, bo na potwierdzeniu jest wymagane. Na szczęście mam za darmo. Wolałabym wejsć bez problemów na ostatniej naszej wystawie w tym roku. Jakie to szczęście, że nie muszę szykować psa w wyjątkowy sposób :-) Właściwie w ogóle nie muszę :lol: :lol: -
Będzie nas więcej ale i tak mało... 8)