-
Posts
94 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka_Hexa
-
kurcze... przegryzła dwa szwy.... ranka troche miejscami zaczeriweniona... mała małpa wredna, całą noge miała w szwach i wytrzymała a teraz nie mogła! wczoraj spotkalam znajomą panią weterynarz. i powiedziala ze hexa ma zanik mięśni i że musimy z nia ćwiczyć... no to ćwiczymy... boje sie o nią:(
-
no jak wszystko dobrze pojdzie to juz w sierpniu mozemy zrobic jakieś kolko towarzyskie malamucio-samojedo-akitowe:) jak narazie hexa ma sie super , ciagle chce biegac i tylko by jezdzila na dzialke ale niestety wredna mała zołza wygryzła dzis jeden ze szwów!!!!!! widac ze w chwilach samotnosci liże to czasem bo dzis całe zaczerwienione;/ jak by nie mogla poczeakc do środy aż to lekarz zdejmie jej szwy :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
-
juz jestesmy w domu. hexisko ma rankę mniej wiecej 5 cm. Jeśli nie bedzie nic ropialo , czy tez zadna wydzielina ani zaczerwienienie itp to za 10 dni idziemy zdejmowac szwy. teraz śpi, boli ją bo piszczy ale to normlane tyle po zabiegu. słabiutka merda do was ogonkiem i obiecuje ze sie odezwie jak cos się bedzie działo
-
wrr...byłam u weta po moje Hexisko ale lekarz operuje a ona sie dobudza;/ wrrrr
-
dzieki za kciuki. teraz moje biedactwo śpi , odbieramy ją koło 16:( była bardzo grzeczna... ale niech mi nikt nie mowi ze psy nie mają jakiegos szostego zmyslu: od wczoraj byla tak niespokojna jakby mi psa zamienili, dzis rano nie chciala wyjsc na dwor tylko wskoczyla na moje łożko i ani rusz. wczoraj budziła mnie jęzorem tak długo az nie wstalam czyli kolo 30 minut!!!! wiedziala co się święci... dam znać jak będzie po. pozdrowienia
-
ludzie ludzie ludzie!!!!! ogłaszam uroczyście że po kontrolnej wizycie u weta Hexisko idzie jutro pod nóż!!!!! zmacał ją po nóżce i powiedział że już można wyjmować śrubę! cieszcie się i radujcie razem z nami!!! trzymajcie jutro kciukii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :angel: :angel: :angel:
-
hexa kazała mi to napisać:): mój kulawek kochany obchodzi dziś swoje drugie urodziny! a właściwie świętować będzie o 17:48!!!!! kulawiczek moj ma sie dobrze, w śroe wizyta kontrolna mam nadzieję że nadal jest wszystko ok i że szybko zleci czas do zabiegu.... nasze psy sa takie kochane!!! pozdrowienia od jubilatki i od jej pańci;) :wink:
-
Paula i Forrest dzieki za pamiec, dzieki wam wszystkim jakos to przezylam choc chwilami bylo ciezko... ten festyn radia kolor to oczywiscie nie na bródnie tylko na polach:) a ja z całego serca polecam pana chirurga pana Dariusza Wiśniewskiego! wiedzial co robi, ma złote ręce i potwierdzil to tez osobiscie operując hexisko! pozdraiwam!:*
-
no pewnie, juz wydłużamy spacerki:] jak coś to w sobote bedziemy na stawach na Bielanach na festynie a w niedziele na Bródnie na festynie Radia Kolor! mam dla Ciebie kilka info o dogoterapii nowych napisze CI priva
-
jasne, w polowie czerwca bedzie chodzila juz na dłuższe spacerki:d wiec napewno pozna
-
tylko ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiii zeby nie zapeszyć! :wink: :wink:
-
wybaczcie ale mam katasfrofy same w szkole i nie mam kiedy wchodzic! wybaczcie! hexisko bylo wczoraj na dzialce i nie chciala wracac do domu! nóżkę pokryło nowe śliczne futerko! kuśtyczke chodzi ile może, naweyt wróciła do starych numerów i kradzieży z lodówki! łapka nadal słaba ale jest apetyt, jest energia! byle do 30.06 i tego zabiegu! potem juz tylko rehabilitacja!
-
tez mam ten problem, ale dobrze jest zwinac dywany...no chyba ze ktos ma wykladzine:] a jak ma to dobry odkurzac... chcialo sie miec pieska to sie ma;)
-
trzymam kciuki mocno!!! bedzie ok , wiem ze takie tam to gadanie ale moja tez ma zlamaną tylną i wiem ze nawet takie gadanie ze bedzie ok coś daje;) nos do gory
-
hej kochani. ten spray chyba jej podali, jeśli wyglada jak srebrny spray to to chyba to. podali jej to jak zdjęli szwy. odczula nie małą ulge bo moze lezec jak chce. wet powiedzial ze goi sie prawidlowo , za 4 tygodnie kontrolka a 30.06 zabieg wyjecia tej śruby i precikow.... hexisko przerazliwei malo je i wyglada jakbym ją bila i katowala... miala juz jeden taki kryzys ze nic nie jadla i byla baardzo osowiala. ta trzecia dobra to podobno jakis wlasnie przelom.. czesto ma stan podgoraczkowy i bywa ledwo ledwo żywa. dzis np. jest prawie w pelni ok. tanana, to moglo miec wplyw , byc moze tamten wet podal dosc silne antybiotyki i to ją oslabilo choc troche czasu od tamtego minelo... cos sie stalo to sie nie odstanie , niestety!!!!!! nadal jestem troche zmartwiona bo ona nie jest jeszcze moją hexą... i podobno dlugo jeszcze nie bedzie;/
-
pocieszeniem jest to ze jest super kochanym psiakiem i nie musi nosić kolnierza bo nie liże juz tego .... poza tym rana goi sie naprawde dobrze <odpukac> . mam nadzieje ze bedzie juz ok... juz w środe zdejmują szwy!!!! :wink:
-
dziś kiepsko... Szantinka mowila ze to moze byc ciśnienie bo jej piesiul tez taki ospały ale Hexisko dzis nie chce jeść , jest ospała i mało merda ogonkiem:( mam nadzieje że to chwilowe. wczoraj wynieśliśmy ją na dwór i ją to ucieszyło , szybko się zmęczyła i rozsądnie wiedziała że juz nie idzie dalej ale przynajmniej powąchała...
-
Nikaa nie pomoge CI bo nie stosowałam ani nie slyszlaam zadnych opinii o Preventicu. ale KILTIX jest niezawodny i polecam bo jak założysz w kwietniu to zdejmiesz we wrzesniu bez nieprzyjaciol... sama jednak wiesz ze to zalezy tez od psa...;/ dlatego tyle tu opinii ze "u mojego psa to to , ale u mojego nie " i tak dalej
-
niech Cie trochę jeszcze pobolą bo jak narazie jest dzieki wam wszystkim ok! jestescie super, trzeba bedzie jeszcze wysilić palce w środę przy zdjęciu szwów i przy okazji wyjęcia śruby;/
-
albo o KILTIX bo tez jest w podobnej cenie i podobno bardzzzzzo skuteczny <sprawdzone>
-
łatwo wam mowic:))))))))))) :wink: :wink: hexa ma apetyt jak koń:) i ciągle śpi ale wtedy przynajmniej nie liże łapy;/
-
ofca o spaniu nie ma mowy:) niestety mam juz druga noc do tylu... caly czas czuwam zeby rodzice spali a i zeby ona nie lizala tej rany......... niedlugo ja bede potrzebowala opieki....:)
-
hej kochani. szantinka ma racje, nie mialam wczoraj glowy do pisania, wybaczcie... o 18 pojechalismy ją odebrac i jak nas uslyszala to cala klinika uslyszlaa jej spiew. niestety czekalismy ponad godzine az nam ją oddadzą bo same psie nieszczescia akurat byly... jak nas zobaczyla to nie merdnela nawet ogonkiem ale jak weszla do domu to obskoczyla na 3 łapach caly dom, zajrzala do miski i padla bo jeszcze dzialala narkoza. rana wyglada przyznam ze paskudnie... nie ma zalozonego zadnego opatrunku, ogolili całą nozke i jest zszyta wzdluz i wszerz;/ nie dostala zadnych lekow na bol co troche mnie zdziwilo ale pan chirurg chyba wiedzial co robi bo faktycznie nie piszczy i łazi na trzech konczynach czyli nic ja nie boli.. jest uparta i ciagle chce lizac tą rane, kupilismy kolnierz ale strasznie wariuje jak ma w nim chodzic, dlatego tez jej go tak czesto nie zakladamy tylko pilnujemy zeby tego nie lizala. to troche ciezkie ale jest o wiele gorzej jak ma kolnierz bo obija sie po calym domu o meble i co tylko sie da, wyje, placze i smeci ze nie chce nic takiego nosic w dodatku uraza sie kolnierzem w tą lape . dlatego ryzykujemy i nosi rzadko. sporo śpi, dzis dostala miesko :d i troche serka bialego i poszla spac:) gdyby nie ta paskudna rana byloby nawet nawet... za 10 dni, w środę idziemy na zdjecie szwów. potem za 4 tygodnie na kontrolke i za 6 na zdjeice śruby. ma załozoną srube i 3 jakies owiniete preciki cokolwiek to znaczy. nie mam rentgena po operacji bo nie zrobili ale trudno... nie bierze narazie zadnych lekow. zanim wroci do beztroskiego hasania minie ponad pol roku jak nie wiecej..................:(
-
no jasne z przyjemnoscią, w koncu warszawiaki jestesmy! :wink:
-
jestescie kochani i ona to pewnie doceni , jak was spotka to zamerda ta swoją liniejącą kita:* jestescie super. dzwonilam i powiedzieli ze wlasnie jest operowana....