A ja sie bardzo ciesze, ze byłma na zlocie... :D Ale jest mi jakos smutno, ze juz po zlocie...Bosze jeszcze sie tak nigdy nie bawiłam...
Poprostu było zarąbisicie....poznałąm znowu paru nowych dogomaniaków...wszyscy oczywiscie jak na dogomaniaka przystałozakreceni na maksa... 8)
Dzieki Arkowi mielismy zapewnione bzykanie 24h na dobe...ci co byli widza o co chodzi... :lol: 8)
Było włochato i kosamto...hahah dzien jak co dzien... 8)
DOgomniacy sa kochani...stwierdzam, ze powinnismy mieszkac w jednym miescie....ahhaah to by sie dopiero dzaiało...normalnie az sie przeraziłam na sama mysl...
hahaa gdybysmy jeszcze zostali pare dni...było by jeszcze ciekawiej... 8)
DIanka nom WŁOCHATY NIEKUMATY fajny gosc pewnie jeszcze z szoku nie wyszedł... moze uda mi sie z nim spotkac .... 8)
POprstu było zarąbiscie..wieczory spedzalismy przy spiewach WALDKA i KOMARA....hahahah normalnie naszym HYMNEM Bedzie piosenka JEJ CZARNE OCZY zespołu Ivan i Delfiny i NUMA NUMA IEI - O -Zone... :lol:Nocne spacery to było cos....wracanie o 03:00 do namiotów... 8) Nocne pogaduszki...ehhhh teraz treba czekac cały roczek...jzu tesknie za WAMI.... :cry:
Dlaczego czas tak szybko leci... :roll: