"wendka" napisała: "Jak wystartuje Ci w kantarku do człowieka i szarpnie się ostro- to prosto mówiąc skręcisz jej kark. "
Dawno mnie nikt tak nie rozbawil:)
Tez kiedys slyszalam taka opinie i przez to bardzo dlugo zwlekalam z kupnem kantarka. Od momentu gdy zaczelam uzywac kantarka dla mojego psa, jakosc spacerow znacznie sie poprawila:)
************************************************************
Zapomniałam o tym wątku i nie śledziłam.
Nie ukrywam, że nie używam bo moje psy tego nie robią. Ale Barbara Waldoch "Pozytywne szkolenie psów" pisze na stronie 17: cyt. "Gentle Reader, Halti, Promise Collar, Kumalong, Stoper itp. (...)
Psa w takiej obrozy nie wolno (nie wolno jest wytłuszczone) szarpać (bezwzględnie należy przeczytać instrukcję użycia dołączoną do obroży!), tylko go przytrzymywać. "
I dalej na tej samej stronie: "Nie należy zakładać zwierzęciu takiej obrozy, jeśli jednocześnie używamy automatycznej smyczy typu flexi. Gdy rozpędzony pies osiągnie koniec smyczy- nagłe szarpnięcie odwróci gwałtownie jego głowę, a to mogłoby spowodować uraz szyi."
Prawdę mówiąc nie widzę różnicy w zastopowaniu psa przy użyciu flexi, a przy użyciu normalnej smyczy, ale to może dlatego, że nie ma flexi na rottweilera i nigdy takiej nie używałam.
Z tego kawałka tekstu wynikła moja troska o szyję psa. Cóż- jak widać- niedoceniona. :cry: :(
Gosia