Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. [quote name='borsaf']Zach i Ludi, straszniście się ciesze z waszych wystepów. Oczywiście z miejsca też, ale najbardziej z tego, ze Ludi mógł już wystapić w zawodach, ze już na prostej!:multi::multi::multi:[/QUOTE] no na prostej może jeszcze nie, bo czeka nas jeszcze długie składanie paszczy, ale rzeczywiście powolutku jest coraz lepiej :multi: [quote name='borsaf']Zach, jeśli chodzi np. o przyspieszenie kostnienia po złamaniach to daje sie homeopatycznie żywokost czyli Symphitum officinale C15. Moze Ludi by wziąl sobie 3 kuleczki dziennie? Napewno nie zaszkodzi, a pomóc może.[/QUOTE] O żywokoście słyszę po raz kolejny bardzo dobrą opinię, tylko właśnie odnośnie złamań. Ludwiśkowi nie ma co się zrostać to i tak warto by mu to dawkować? [quote name='Martini***']Zach - gratuluję !!!!! :loveu: kochany ten Twój Ludwiś[/QUOTE] Dzięki wielkie! [quote name='Nitencja']Chociaz Zach udawadnia ze facet airedale madry moze byc ( ooooo pisze jak Joda :cool3: ) [/QUOTE] Czy ja wiem.. Ludwiczek to mądrością nie grzeszy.. Ma wiele, bardzo wiele zalet.. ale to że jest on mądry to chyba ostatnie co bym mogła o nim napisać. Mój lab to jest na pewno mądry pies, bardzo myślący. Ludwiś nie myśli, on działa :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Także jedyne co ja mogę udowodnić, że są jeszcze airedale, które można z sukcesami wszechstronnie szkolić.. i to chyba wszystko :) [quote name='Nitencja']One mialy zbyt mily charakter jak dla mnie :diabloti:[/QUOTE] "miły charakter" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: chyba charakterek :mad:
  2. [quote name='Jura'][B]Zach[/B], :klacz::klacz::klacz:. Normalnie jesteś niesamowita. Jęczysz, jęczysz, a potem :smilecol: .[/QUOTE] no faktycznie tak mam, u mnie to musi dojść do granicy i przesilenia i wtedy.. jest :angryy: złość na cały świat i hiper energia by zmieniać świat! oczywiście na lepsze i wtedy jest tak :multi: za to tak lubię ludwika, że potrafi dotrzymać mi kroku :roll: [quote name='Jura']Fredzia zaczęła ostro kombinować, jak koń pod górkę (nie wiem, jak kombinują konie pod górkę, ale jeżeli robią coś, co ma niby ułatwić, a w istocie tylko utrudnia sprawę, to właśnie o to chodzi).[/QUOTE] skąd ja to znam.. [quote name='Jura']No i krzywi okropaśnie. (Niestety znam tylko jeden murek przy którym mogłybyśmy poćwiczyć).[/QUOTE] i skąd to znam.. ludwik jakby mógł to by krzywił się zawsze- na przywołaniu, na zatrzymaniu, na zmianach pozycji będąc przede mną i przy nodze.. ale walczymy z tym i dziś o dziwo nie skrzywił ani razu.. ja ćwiczę to przy wszystkim nie tylko murkach- dziewka też są dobre i robię też dużo ćwiczeń na świadomość zadu.. no i co tu dużo mówić, powoli specjalizuję się w dobrym ustawianiu.. tzn. wiem jak się ustawić z ludwikiem na początku by np. przy zawarowaniu przy nodze leżał on prosto.. to jest to dobre co się wynosi z zawodów, nawet tych bez sukcesu- doświadczenie :cool3: także [B]Jura[/B] wiosną organizujemy kolejne takie zawody, może razem z Gucią i Fredzia przyjedzie? :razz:
  3. [quote name='Ali26762']Świetnie się spisaliście! Jestem z Was bardzo dumna! A kto sędziował i jakie znajome psiaki startowały? No i co Ludwinio dostał w nagrodę? Miękką piłę?[/QUOTE] Sędziował J. Rurarz, przewodniczący Głownej Komisji Szkolenia ZKwP. Chyba ze znajomych psiaków nikt nie startował, a szkoda.. Ludwiń w nagrodę dostał moją wielką radość i dobre słowo :D [quote name='coztego']Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie zobaczę Was razem na żywo :loveu: [/QUOTE] No ja też się nie mogę doczekać naszego spotkania w realu, kiedy poznam Ciebie i Kreskę :loveu: A to szorstki dziś, dumny i blady :lol: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/9622/dsc00234hs3.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Anisha'][B]Zach[/B], brawo, brawo, brawo!! :multi: :multi: :multi: A najbardziej cieszy mnie to, że humor masz lepszy, a Ludwiś pewnie lepiej się czuje! :loveu: Super! :lol:[/QUOTE] No humorek dziś mi się rzeczywiście poprawił i jakoś nabrałam nowych sił do mierzenia się z kolejnymi etapami leczenia. Ludwiś się dziś na pewno lepiej poczuł- w końcu po tygodniu dreptania na smyczy mógł wreszcie choć troszku popracować. Trochę mu nastrój popsułam po powrocie do domu, kiedy mu pół godziny płukałam paszcze :evil_lol: [quote name='Ali26762'][B]zach[/B] - za co Wam ujedli punkta?[/QUOTE] Tak naprawdę to nie jestem pewna. Mamy 9 pkt za przeszkodę. Ludwik przeskoczył w jedną stronę i bez komendy przez nią wrócił. Na początku byłam pewna, że to za to ten punkt, ale teraz nie jestem pewna, bo inni za to nie mieli ściąganych punktów? Może po prostu ten punkt był zdjęty w razie, gdyby po nas szedł lepszy pies i żeby skali starczyło? (my szliśmy jako nr 4 także trochę po nas psiaków było..). Generalnie ten występ (w mojej opinii :lol:) nie był super jak na zdrowego Ludwika, choć bardzo dobry jak na chorego Ludwisia. Najgorzej choróbsko popsuło nam chodzenie, tzn. dostaliśmy pełne punkty, bo chodzenie było poprawne, precyzyjne, na 100% kontakcie wzrokowym i nawet z szybkim siadem, ale.. nie było w nim tej magicznej iskry i zgrania. Chodzenie, które jest naszą wizytówką było wyjątkowo takie nijakie. Za to przywołanie.. Ludwisiowi chyba w nawyk weszło podnoszenie mi tu ciśnienia. Ruszył i pędził jak szalony do samego końca, oczywiście dzikie oczka i na ostatnich centymetrach hamowanie z wbiciem się w ziemię. Podobało mi się. Zmiany komend też OK.
  5. [quote name='Gosia555']A jeśli już się spotka Dobcia - to taki z ogonem to naprtawdę ewenemet! Szczerze mówiąc ja jeszcze takiego nie spotkałam, tylko na zdjęciach i wiem, że są, ale niezmiernie rzadko.[/QUOTE] W Polsce tak, a w niektórych krajach to cięty doberman to ewenement i takiego nie uświadczysz :) Mojej siostry dobik w zeszłym roku jak odszedł miał 13 lat i miał już nie cięte uszy i ogon. To był szwedzki pies, w tym kraju przykładowo nie kopiuje sie psów już bardzo długo. I nie sądze by tak było, gdyby prowadziło to do ryzyka uszkodzenia długiego ogona.
  6. Prawda, to ten z mojego podpisu :)
  7. ja właśnie wróciłam, na razie mogę wrzucić tylko wyniki, bo mu się się rozgrzać po dniu na tej wichurze: sędzia: J. Rurarz komisarz: M. Kowalska klasa "zero" 1. Lord Ludwig von Erikson, airedale terrier, wł. Joanna Hewelt 99 pkt 2. Bona, sznaucer, wł. B. Schadach 97,5 pkt 3. Xamir z Padoku, doberman, wł. M. Woźnicki 92 pkt 4. Kubuś, pudel miniaturowy, wł. A. Matejuk 90 pkt 5. Sagan Gasko Prim, hovawart, wł. P. Osiński 87 pkt 6. Matylda z Kryształowej Wyroczni, buldog francuski, wł. K. Zyżun 77 pkt 7. Urwis, mix, wł. I. Dyk 77 pkt 8. Fado Milka Goldi, golden retriever, wł. J. Zawadzka 53 pkt 9. Paker, labrador, wł. M. Skrzypczak, dys 10. Gucio, mix, wł. M. Zapór, dys 11. Catja Aki, owczarek blegijski malinois, wł. E. Leser, dys 12. Rafa, ON, wł. M. Czerwińska, nie obecna klasa "jeden" 1. Coca Brikasta, owczarek francuski briard, wł. M. Świtek, 172,5 pkt 2. Dogger Kudłate Serce, owczarek francuski briard, wł. M. Litwinowicz, 165 pkt 3. Figa, mix, wł. A. Żabińska, 138 pkt 4. Yaga Ydole z Kovarny, owczarek belgijski tervueren, wł. M. Szpakowska, dys Serdecznie gratuluję wszystkim startującym! No to po pierwszych zawodach w tym roku, sezon otwarty :D
  8. ach jak dobrze z siebie emocje wyrzucić i nerwy i strachy i wszystko.. znów jestem spokojna jak aniołek :angel:
  9. [quote name='fjolka']a wrzuce tu pare swiezych fot szkaradka i reszty stada:p[/QUOTE] ja sobie wypraszam, to ludwiczek jest szkardkiem, bo użytki są szkaradne :D :p :eviltong: [quote name='fjolka']czy ktos pamieta tego goscia??? absolutnie cudowny psiak:loveu: i nie wiem tak naprawde kto mial wieksze szczescie, chojri czy rodzice, ze trafila im sie taka kochana mordka[/QUOTE] oooo mój ulubieniec Chojrak :loveu: :loveu: :loveu: [quote name='fjolka']czy ktos tu dzisiaj w ogole pije kawke????[/QUOTE] ja właśnie pije kawę, bo zmarzłam na związkowym placu, dziś odbywały się tam zawody obedience.. i na przekór przeciwnością losu wystartowałam!! i mamy na jedenaście psów - pierwsze miejsce, 99pkt na 100 i ocenę doskonałą! pokazaliśmy z ludwikiem, że nic nas nie złamie, żadna głupia choroba, żadne martwice- NIC!! nie damy się niczemu ani nikomu HOWGH! Ludwik (Airedale Terrier) i zach (Mental Terrier) wrrrrrrr :pissed:
  10. [quote name='Anisha'][B]Zach[/B], ja ciągle pamiętam, że mamy jeden spacerek zaległy i wciąż czekam... i czekam... i czekam... (Turnau się kłania, nie żebym taka niecierpliwa była :p )[/QUOTE] Musisz to mojemu szorstkiemu zaśpiewać, by skończył z durnymi pomysłami, bo ile razy można paszcze naprawiać, poza tym kolejny taki numer i ja na zawał zejdę i wtedy już bez najmniejszych szans na wspólny spacer. [quote name='Mokka']Rita, piękna historia, ale ja uważam, że bezpański pies nie jest bezpieczny w mieście :shake: z różnych powodów. Nie twierdzę, że schronisko byłoby na pewno lepsze, ale zamiast instalować budę i wzruszać prezydenta, ja bym raczej poszukała pieskowi domu.[/QUOTE] Ale może szukano, tylko psiak się nie dał zadomowić? W artykule jest o tym, że były próby odłowienia psiaka. Jakiś czas temu niedaleko mojego domu stała taka rudera. Mieszkała tam jakaś rodzina, która miała pełno psów. Jeden mi się strasznie podobał, oczywiście był w typie teriera, miał brodę, krzaczaste brwi i był brudno biały. Trudno było o większego zawadiakę i spryciarza, przechadzał się po okolicy załatwiając swoje sprawy, z roku na rok przybywało mu blizn, co dodawało mu jeszcze większego uroku zbira spod ciemnej gwiazdy. Pewnego dnia rodzina wyniosła się, zabrała wszystkie psy prócz białego weterana, po kilku tygodniach ruderę zburzono i został tylko pusty plac. W pierwszym odruchu chcieliśmy (my okoliczni psiarze) zawieźć białego do schroniska, ale tak sobie pomyśleliśmy- tyle lat w tym miejscu, zawsze wolny, nigdy ograniczony.. I postanowiliśmy nie zabierać mu niezależności. Powstała buda, były dyżury przynoszenia jedzenia. Biały żył w ten sposób jeszcze długo aż w końcu odszedł do krainy wiecznych łowów. Nie wiem jak w tym przypadku, który zamieściła [B]Rita[/B], ale w przypadku białego weterana uważam, że próba udomowienia wcale by nie wyszła mu na dobre..
  11. [quote name='Anisha'][B]Borsaf[/B], to właśnie jest ten spacer, o którym pisałam, że byłabym tam jak matka dzieciom - zobacz jaka średnia wieku :oops: . Nie jestem przekonana czy dziewczyny ucieszyłyby się z towarzystwa starszej pani... :evil_lol: :eviltong:[/QUOTE] [B]Anisha[/B] ale jak już zostanie zszyte to co trzeba, zdejmiemy szwy to się spotkamy na jakimś alternatywnym spacerku? :razz:
  12. [quote name='Anisha']A skąd ciarki? :hmmmm: Przecież powszechnie wiadomo, że drugiego takiego precla wśród naszych serdeli nie uświadczysz, a teraz jeszcze "od frontu" będzie niepowtarzalny z nowymi zębiorkami - w czym problem? :niewiem: Niech tylko zęby dobrze pełnią swoją rolę, a jak będą wyglądały to już chyba najmniejszy kłopot, prawda? :fadein: [/QUOTE] E tam Ludwikowy precel jak to precel, trochu tego jest i u nas. Spójrz na wystawy to się precli naoglądasz, nawet Najpiękniejszy Aire na świecie precla ma, a co! Niepowtarzalny w tym względzie u nas jest chyba Eyk, bo on oprócz precla to ma jeszcze końcówkę zakręconą- dwa zwoje to już nie przelewki :cool3: Z tymi zębami i rolą niby prawda, ale i tak jestem ciekawa jak to to będzie wyglądało :roll: [quote name='borsaf'][B]Anisha, Ali i reszta z Trojmiasta,[/B] własnie sobie oglądnęłam foty ze spotkania dogomaniaków. Pięęęęknie tam było, a foty cudne, ręka goranik i innych robione. Dlaczego Was tam nie było???[/QUOTE] Ja i moje psy się na takie spacerki nie nadajemy, także z przyjemnością podziwiamy zdjęcia i cieszymy się, że inni tak fajnie się bawią. My mamy inne rozrywki ;)
  13. [quote name='Anisha']i na pewno niepowtarzalnie - pod każdym względem! :lol:[/QUOTE] aż mnie ciarki przeszły szczerze mówiąc, no ale najważniejsze by zdrowy był.. [B]borsaf[/B] masz priva :)
  14. [quote name='Gosia_i_Luka']Ale...na marginesie... ktoś tu wspomniał, że [B]zach[/B] nie jest panikarą - hihi :evil_lol: ;)[/QUOTE] chyba niestety nie jestem, bo gdybym była spanikowałabym dużo wcześniej i może tak źle by się nie skończyło? staram sie nie gdybać, ale takie myśli ciągle krążą i krążą.. wczorajsza wizyta faktycznie udana, stanu zapalnego nie widać, jeszcze "tylko" trzeba to utrzymać przez tydzień i wypełniamy dziurę i zszywamy paszczę. póki co wczoraj robiliśmy wyciski na koronki. jestem strasznie ciekawa jak ludwinio będzie wyglądał, kiedy to wszystko się skończy..
  15. [quote name='Wind']"To nie chudosc, tylko sportowa kondycja"[/QUOTE] U mnie pod tym względem króluje lab, Hugusio ze względu na wiek jest totalnie odchudzony by nie obciążać mu stawów. Ile ja się nasłucham, że pies jest zagłodzony, że jak z oświęcimia wygląda. Nie mówiąc o tym jak zareagowali na to hodowcy labów- "labrador z mięśniami i żebrami na wierzchu to jakieś nieporozumienie, labrador ma być obły" :-o Tak czy inaczej ja uwielbiam jak pies tak sportowo wygląda, żeberka i mięśnie. U Hugusia wygląda to super, u Ludwika mniej, bo futro zasłania. No ale jak po wytrymowaniu ukazują się buły mięśniowe to :loveu: No i szczupła sylwetka to zdrowie, odchudzony Hugusio tryska wigorem, a jaki sprawny się zrobił- 9 lat i szaleje z frisbee :D Żeby nie było to sama też staram się utrzymywać sportową sylwetkę to nie tak, że tylko psy dręcze. No ale mam problem z tymi żeberkami i mięśniami, jakoś kurda nikt mi piłki ani frisbee nie rzuca :roll: :evil_lol: a propos frisbee: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=UU-nN3i5M24&mode=related&search"]http://www.youtube.com/watch?v=UU-nN3i5M24&mode=related&search[/URL] prawie tak fajne, jak link niedzwiedzicy o Lorenzo, ta praca z końmi zachwyciła mnie!
  16. [quote name='Nitencja']chociaz rany po klach goja sie cholernie wolno i zostaja piekne blizny.[/QUOTE] oj patrząc na ludwika to potwierdzam, że bardzo wolno, dobrze że chociaż blizny będą piękne ;) no dochodzę do kolejnego etapu nerwówki, znaczy się czarnego humoru, także chyba jest coraz lepiej. dziś jedziemy na kontrole do weta, póki co chyba wszystko ok, dziura i wokółdziurze różowe więc chyba czystość zachowana, no i dziura się zmniejsza.. za to ludwik się powiększył, diabeł dorwał mi się do worka z karmą nażarł się po żołądka kres, jak zaczęło to pęcznieć to myślałam, że go rozerwie.. na szybkiego powodowałam wymioty by chociaż trochę miejsca zrobić.. dziś chodzi z brzucholem jak balon, co godzine wali kupy wielkie jak dom i patrzy na świat maślanymi oczami, bo w końcu się najadł- świr.. INA sytuacje konfliktowe między psami są bardzo nie przyjemne, ja też ich bardzo nie lubię, no ale urok teriera. ja przez 8 lat chodzenia z samym labem bałam się tego, że po raz kolejny zostanie on zaatakowany to teraz w nowej szorstkiej erze boję się o coś zupełnie odwrotnego.. ludwiń psy ma generalnie głęboko w nosie, ale niech który na niego coś burknie lub co gorsza na laba to wtedy trzeba mu pokazać kto rządzi.. upierdliwe to strasznie.. co do jedzenia to może chociaż trochę odpuść chłopakowi.. ja nie wiem, ale z tego co ja pamiętam Vigo i Ludwik są podobnej wysokości, a piszesz że udało się Tobie dobrnąć do 27 kg.. mój ważył ostatnio 25,400 i moim zdaniem wcale nie jest zabiedzony, tylko akuratny, żebro zaznaczone, dużo mięśnia, a i kość ma słuszną. także nie wiem, ale może Vigo nie potrzebuje aż tak dużo jeść?
  17. [quote name='borsaf'] [B]Zach[/B], czy ja mam drugi raz tego priva wysłać??? Powinno samo dojśc, ale nie znam sie na procedurach.[/QUOTE] na razie nic nie doszło..
  18. [quote name='Flaire']No to możemy sie zamienić - ja Tobie dam Misię - hipochondryk z gwarancją ;-), a wezmę dziurawego Ludwisia. ;-)[/QUOTE] nie ma sprawy, hugusio już się cieszy :D [quote name='Jura'][B]Zach[/B], strasznie współczuję i trzymam kciuki. Czy ten przyszły czwartek jest jutro, czy dopiero za tydzień?[/QUOTE] ten za tydzień, ale jest pozytywna wieść- dziś podczas płukania stwierdziłam, że dziura zaczęła się obkurczać.. tylko ciiii.. by nie zapeszać [quote name='Aluzja']Pociesze Cie ,ze airedale to twardziele i cala sprawa zakonczy sie dobrze ,,one wychodza z ciezkich opresji kosmata lapa.A jesli ta martwica jest z beztlenowcow to moze slusznym byloby przeplukiwac dziursko lekkim roztworem wody utleniownej (mi pomaga przy sensacjach w dziobie).[/QUOTE] no niestety przez to, że takie twardziele to paskudztwo miało szanse się rozwinąć, ale mam nadzieje, że ludwik pozostanie twardy do końca i wyjdzie z tego.. z tym roztworem to chyba bym się bała, że coś mu podrażnię. szałwia działa też dezynfekcująco, ale chyba łagodniejsza jest.. to strzykanie mu pod ciśnieniem w dziurę jest okropne.. ludwinio przy tych operacjach aż udkami trzęsie, ale leży grzecznie i poddaje się zabiegom bez zmrużenia oka, mój dzielny maluszek. [quote name='Aluzja']Z calej sprawy wynika cos co zauwazylam juz kiedys...airedale sa dziwne..potrafia przyjsc pokazac ,ze maja kulke miedzy palcami lapki ..a z drugiej strony sa bardzo odporne na bol i nie przejmujace sie nim.[/QUOTE] no ja na podstawie mojego szorstkiego to mogę tylko potwierdzić te wnioski.. [quote name='borsaf'][B]Zachraniarka[/B] masz priva.[/QUOTE] nie mam bo mi się zapchała skrzynka, ale już zrobiłam miejsce. a regonik w kubraczku wygląda szałowo! acha- żeby nie było tylko smutno, źle i okropnie to wczoraj zdobyłam pierwszy wpis w tej sesji. facet maglował wszystkich równo, a jak mnie zobaczył blado-zieloną z czerwonymi oczami mamroczącą coś, że znalazłam się na zakręcie chyba litość go ogarnęła i praktycznie bez pytania wpisał ocenę.. kochany facet, zaoszczędził mi nerwów
  19. [quote name='Nitencja']Biedny Ludwis ...jeszcze te typy sa odporne na bol , moze jednak lepiej hipochondryka miec .... [/QUOTE] dziś myślę że hipochondryk lepszy.. [quote name='Minio']Ludwis pewnie na antybiotyku ? Żal mi psiaczka.[/QUOTE] tak [quote name='Anisha']A jakim sposobem masz tę mega czystość osiągnąć? Zakaz brania czegokolwiek do paszczy? Mycie i płukanie dziury? Bo jakoś nie bardzo umiem sobie to wyobrazić... :shake:[/QUOTE] no właśnie tak.. chodzenie na spacery na flexi i w kagańcu (biedny terier to chyba najgorzej znosi) i kilka razy dziennie płukanie dziury roztworem z szałwi
  20. [quote name='niedzwiedzica']W koncu bez paru zębów żyć można[/QUOTE] bez zębów tak, ale bez kości.. martwię się strasznie i boję się.. mam nadzieję, że jakoś to wszystko się w końcu skończy. a wszystko przez mikro ranę w dziąśle.. no i tego że kiedy normalne psy zwijałyby się z bólu i możnaby było szybko zainterweniować, to terier żył sobie radośnie targając cały czas coś w paszczy i udając że wszystko jest w jak najlepszym porządku.. przez co bakterie zrobiły co zrobiły.. koszmar
  21. [quote name='niedzwiedzica']ale powiedz, co się stał, bo z twojego postu wynika, jakby zdarzylo się jakieś nieszczęście[/QUOTE] kiedy udało się oczyścić i zamknąć tego dolnego kła i wszystko wyglądało super, doszło do martwicy kości, nie mamy teraz zęba i części szczęki. nie wiemy jak daleko sięgają zmiany, gdzie się jeszcze kryją. do przyszłego czwartku muszę utrzymać wielką dziurę w paszczy szorstkiego w mega czystości, co wykańcza mnie psychicznie (jego też).. w czwartek wyglądało to tragicznie i cieżko było powiedzieć czy z tego cokolwiek jeszcze będzie, teraz już jest dużo lepiej.. ale jeszcze z miesiąc będziemy składać tę paszcze, trzeba zabudować dziurę.
  22. dzięki wszystkim za wsparcie.. mamy kolejne problemy z Ludwikową paszczą.. o kciuki proszę conajmniej do przyszłego czwartku, jeżeli do tego czasu wszystko dobrze pójdzie to będzie można szorstkiego złożyć i pozszywać.. i zabrać się za kolejne rzeczy.. wychodzimy na prostą, ale droga jeszcze dłuuuga przed nami :-(
  23. [quote name='Flaire']A czy się udaje? No ja myślę, że bardzo! :-) Ale spytaj zachraniarki, bo ona też w zeszłym roku była! :-)[/QUOTE] Bardzo się udaje to prawda. W tym rok też bym chciała być, ale może nigdzie już nie będziemy. Kiepsko z nami, znaczy się z Ludwikiem, a przez to ze mną też. Ostatnio było nawet tragicznie, przez chwilę cały mój świat zamarł.. Ale walczymy i chyba wychodzimy na prostą, choć boję się cokolwiek pomyśleć nawet, co by znów gorzej nie było.. Pomyślcie czasem o nas i potrzymajcie kciuka.. Idę się zaszyć w mój niespokojny smutek, nie rozumiem dlaczego życie musi być takie okropne.
  24. [quote name='Anisha'][B]Zach[/B], czy na głównej stronie Magdy Michalskiej o airedalach, nad "spisem treści" po lewej nie widnieje przypadkiem mordusia Ludiego? Jeśli nie, to to musi być brat/siostra bliźniak... :p[/QUOTE] Tak, to Ludwiś.
  25. [quote name='Gosia555']Pisałam to tylko i wyłącznie o obcinaniu ogona, że zabieg jest profilaktyką i lekarze go zalecają ze względów zdrowotnych.[/B][/QUOTE] Ja tylko pisałam pod kątem innych krajów, gdzie kopiowanie jest zabronione. Nie sądze, że tak by było, gdyby groziło to jakimkolwiek niebezpieczeństwem. Znam dużo dobermanów i mniejszych pinczerów z ogonami i nigdy nie słyszałam by z tego powodu mogłyby mieć jakiekolwiek problemy. A co do kopiowania to moje stanowisko jest jasne- sama mam teriera z nie kopiowanym ogonem. Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies mógłby mieć w tym miejscu kikuta.
×
×
  • Create New...