Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. Każdy żyjąc z psem popełnia jakieś błędy, biografia polega na tym by opisać życie, nie na tym by przekazywać czytelnikom jakim to jest się genialnym i nieomylnym.. "Marley i ja" to nie poradnik o wychowaniu. Ja przeczytałam ją z przyjemnością i z dużym sentymentem. Rauni coś się udało, ale to momenty na przestrzeni lat.. Najpiękniejsze jest to co jest na codzień, a na codzień mój 9letni lab wita mnie z moim kapciem w pysku, odstawia "Marley mambo" i mało ogon mu się nie urwie kiedy widzi jak załamana podnoszę do połowy zjedzonego pilota od tv. Na co dzień jest zbieranie biszkoptowych kłaków, które są wszędzie, korzystanie z obgryzionych krzeseł.. a mimo to człowiek uważa, że ma wielkie szczęście, że ma takiego potwora u boku. I dla mnie o tym była ta książka :roll:
  2. Ja również uważam, że książka jest rewelacyjna. Dla mnie ma szczególną wartość, bo w wielu miejscach czytałam ją tak jakby to był mój pamiętnik. Mój lab to taki Marley pod bardzo wieloma względami. I to mi się najbardziej podobało, niektóre opisy są po prostu w 100% trafne, czytałam i widziałam mojego durnego, nadpobudliwego psa. I śmiałam się na głos i płakałam. Wspaniale napisana książka! A co do tutejszych opinii to nie życzę nikomu żeby mu się trafił taki Marley.. Ja przerobiłam bardzo wiele i totalne dewastacje i to że byłam wleczona po ulicy od psa do psa.. A mój pies był szkolony od szczeniaka, miał mnóstwo ruchu i do tego poświęciłam kawał mojego życia by mógł się realizować w pracy, ale to było dla niego mało, mało, MAŁO! Także jak czytam jaki to wymarzony pies do szkolenia i wystarczyło tylko pozytywnie się nim zająć i w ogóle tylko coś zrobić żeby on nie niszczył.. Dla mnie to super napisana książka, taka prawdziwa, bez politycznej poprawności po prostu napisane czarno na białym tak jak było i to mi się właśnie podoba.
  3. [quote name='Anisha']A Ty z kolei przyznaj uczciwie, że na pierwszej focie Ludi wygląda na całkiem zadowolonego z adoracji Elmiastego. :eviltong: Te marząco zamknięte oczka... :diabloti:[/QUOTE] Lord jak to Lord adoracją nie pogardzi hi hi [quote name='coztego'][B]zach[/B], dla mnie kreskowe 25 kg to maksimum do podnoszenia, a uchodzę za bardzo silną osobę... A Ty podobno niewielką dziewczynką jesteś, więc silna musisz być jak dąb? :razz:[/QUOTE] Ja na egzaminach ratowniczych musiałam określony dystans przenosić Hugusia to jest 40 kg, także to było chyba moje maksimum.. ale tylko do kilkunastu metrów, na bezdechu i tylko przy ogromnej dawce adrenaliny :lol: Nie wiem skąd te wieści, że ze mnie niewielka dziewczynka, taka chyba średnia raczej jestem, wielka nie, ale też nie niewielka hi hi A co do mojej siły to.. silna jak dąb bym nie chciała być, tylko zdrowa jak dąb.. w moim wieku cierpieć na kręgosłup czy kolano to bardzo nie fajnie jest.. no ale na pewno takie noszenie Ludwisiora niestety mi nie pomaga :-( [quote name='Flaire']zach, tyle co widać na zdjęciach, to Ludwiś wygląda super! I to zdjęcie z profila też mi się ogromniaście podoba![/QUOTE] Cieszę się, że się podoba, bo mi też się podoba :loveu: [quote name='Flaire']Uważajcie z tym robieniem psów "na Lotkę", bo Lotce bardzo powoli włos rośnie - i na pysku i na łapach jeszcze ciągle nie ma pełnego owłosienia... Można to łatwo zauważyć porównując zdjęcie Misi w moim avatarku ze zdjęciem Lotki w podpisie. Misia na swoim zdjęciu jest od Lotki młodsza, ale pomimo to ma już łeb jak cegiełkę. A Locia, pomimo że starsza, to ma tak mało włosa na pysku, że jej łeb wygląda jak klepsydra.... :placz: To nie jest przez trymowanie - ja jej z tamtąd włosa nie wyrywam, on po prostu baaardzo wolno rośnie (choć powolutku jest coraz lepiej). Ja myślę, że jej problem z oczkami może miec z tym coś wspólnego, bo ona łapami trze sobie oczy i pod oczami i możliwe, że tym sposobem usuwa sobie z tamtąd włos. :-([/QUOTE] U Szagusia nie było problemu- wyszła u niego piękna cegła, bardzo fajnie mu się udało tego mordziaka wyprofilować. U Ludwika mam to samo co Ty z Lotką, to co jest po środku strasznie wolno rośnie, tak wolno jakby wcale nie rosło :shake:
  4. [quote name='INA'][B]zach [/B]- silna baba z ciebie - tak 27 kilo podniesć:razz: [/QUOTE] Ludwiś waży 25 kg i chyba go zamorduję jak będzie ważył więcej, no w wieku 3 lat może dojść do 27-28. Jednak więcej niech nawet nie myśli. Kupując erdla słyszałam, ze to małe, lekkie będzie, a wyrosło takie wielkie psisko. Łap mu nie obetne, ale niech na wagę lepiej chłopak uważa, nie ma przekraczania magicznej granicy 30 kg, nie ma nawet zbliżania się do niej :mad: :mad: A teraz będę okrutna, ale nie mogę się powstrzymać :evil_lol: "Nie daleko pada jabłko od jabłoni" Tatuś: [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/734/elmoqh9.jpg[/IMG] Synek: [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/9006/shaggywc6.jpg[/IMG] To co naprawdę dobre jest kochane przez wszystkie pokolenia :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Uciekam bo będą bić hi hi
  5. [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/1466/ludiprofiluv1.jpg[/IMG] [B]Anisha[/B] dzięki za to zdjęcie, straszniście mi się podoba! :loveu: Choć wszystkie są hiper ekstra, ja chyba rzeczywiście mam yorka nie erdla, jak nie na rączkach to na kolankach. [B]Flaire[/B] moja nauczycielko, odnośnie foty wyżej da się jakieś rady dostać? Co gdzie źle? Za mało? Za dużo? wiem że za dużo brwi, bo ich prawie wcale nie ma :placz: ale musiałam to zrobić naprawdę, zauważyłam że robią się takie miękkie i blakłe i po prostu nie mogłam się powstrzymać.. Teraz rośnie twarde i rude na to miejsce, mam nadzieje, że szybko urośnie.. A w ogóle na trym party była śmieszna historia- po tym jak skończyłam z pierwszym podejściem do głowy Szagastego usłyszałam- "ooo zrobiłaś go całkiem na Lotkę" i we trzy stwierdziłyśmy, że szybko widać kto z kogo czerpie wzorce, bardzo fajne to było :lol:
  6. Z tego co ja słyszałam na różnych seminariach to właśnie lęk przed hukiem, hałasem jest mocno związany z genami i często ujawnia się z wiekiem, co by się pokrywało z tym co pisała Flaire. Na pewno dobrym prowadzeniem można psa odwrażliwić na ile mocno zależy pewnie od psychiki takiego psa i skali jego lęków. Ja osobiście cieszę się, że takie rzeczy są powiązane z genetyką, bo przy przeżyciach jakie mają serwowane moje psy (np. ostrzał prawdziwymi granatami :evil_lol: ), gdyby było inaczej mogłyby pewnego razu dostać palpitacji serca :roll:
  7. Ja już w domku!! Dzięki dziewczyny za super trym party! Było pycha Martini, pycha Dog in the Fog, pizza z moimi ulubionymi owocami morza pyyyyyyyyyyycha! Były super psie zabawy, Shaggy pod pewnymi względami jest klonem swojego tatusia.. z resztą z Gosią zademonstrujemy na zdjęciach pod jakże ciekawym względem :p Dziękuje Ani za piękne uszka i precel mojego szkaradka, Gosi za czaprak i lewe udo i Ludwisiowi za cierpliwość i wzbogacenie imprezy częstym pokazem nowej sztuczki, czyli zamiennym otwieraniem i zamykaniem śluzy gazowej :evil_lol: Odwaliłyśmy kawał dobrej roboty, choć jest jeszcze co wykańczać. Ale co jak co dziś nie ma piękniejszego erdla w Gdańsku niż Lordunio, a w Gdyni najcudniejszy jest Shaggy. Rządzimy Trójmiastem :cool3: [quote name='coztego'] Na szczęście byłam tuż obok, chwyciłam psa za tyłek wołając "Hej! Hej! Hej!" ([B]zach[/B], to chyba jakieś magiczne zaklęcie :lol:) i psica się wyciszyła, a kota uciekła.[/QUOTE] "Hej! Hej! Hej!" jest bardzo ładnie tak swojsko, po góralsku. Ja stosuje "Ejka! Ejka!" nie tak ładne, ale też magicznie działa.. :lol: [quote name='Flaire']3 litry Mokki zostały u mnie, bo się okazało, że to nie wino, tylko Martini...[/QUOTE] [quote name='Flaire']Już wiem!!! Posłać do Gdańska! :-)[/QUOTE] pi pi pi aż mi w gardełku zaschło..
  8. [quote name='Anisha']Dokładnie tak - po raz kolejny. :loveu: I trochę mnie wkurza, że dogomaniacy na siłę się tej książki czepiają, bo metody szkoleniowe nie takie, bo niewiele można się z niej nauczyć, a jeśli już, to i tak źle, itp. itd. :angryy: [/QUOTE] Ech to nawet nie wchodzę w ten temat co by się nie zdenerwować.. Osobiście ja tam się dużo nie dopatrzyłam złych metod szkoleniowych.. Być może gdyby się dogomaniakom trafił taki Marley troszkę inaczej by pisali lub nie pisali by w ogóle.. [quote name='Anisha'][B]Zach[/B], zabierasz Ludiego, prawda? :loveu:[/QUOTE] No zabieram, zabieram.. Wczoraj przekopałam całe mieszkanie by znaleźć kaganiec na podróż i udało się- mam mega wielki kaganiec Hugola. Do tego mam już przygotowany trymerek- czyli mój ukochany fukowy macnyfe niebieski, grzebyczek, szczotkę i to chyba wszystko. Podszerstek wywaliłam z szorstkiego wczoraj i już nawet wiem co będę chciała z niego wyrwać. Oczywiście pierwszeństwo w zabiegach ma Szagasty, my tak tylko na doczepke :D
  9. [quote name='Ali26762']A może czegoś nie doskubiecie i trzeba będzie tuż po nowym roku poprawiać...? :razz:[/QUOTE] W moim przypadku trzeba się obawiać raczej tego, że wyskubane będzie za bardzo i z utęsknieniem będzie się czekać dnia kiedy to odrośnie. Chociaż ostatnio niczego tak nie wyskubałam, chyba już wszystko co było możliwe przerobiłam- łapy.. kufę.. brodę :roll: :evil_lol: [quote name='Anisha']Pokaże Wam okładkę jednego z moich gwiazdkowych prezentów - czy ktoś już to czytał? Ja zaczęłam późną nocą w Wigilię i rano w drugi dzień świąt już skończyłam, bo czyta się to fantastycznie! :loveu: Ta książka po prostu czyta się sama - polecam! ([B]Zach[/B], ze względu na posiadanie laba masz pierwszeństwo w pożyczaniu - jeśli będziesz chciała, oczywiście ;) ) "MARLEY I JA"[/QUOTE] [B]Anisha[/B] odwiedził nas ten sam Mikołaj- mój prezent też ma taką okładkę :D Tę książkę zaczęłam czytać będąc w gościnie u [B]Flaire[/B] w wersji angielskiej i od początku mi się spodobała. Dla mnie ta książka w baaardzo wielu miejscach jest jak pamiętnik o moim wspólnym życiu z Hugusiem.. [quote name='Flaire']Z tego co opowiadała zach o swoich doświadczeniach z Hugusiem, to Hugo i Marley mieli więcej wspólnego niż tylko rasę ;-).[/QUOTE] Dokładnie tak.. ale przez to uważam właśnie, że książka jest rewelacyjnie napisana, niektóre zachowania nienormalnych labów zostały opisane idealnie. Ja czytając tę książkę po raz drugi znów to śmieje się na głos to płacze.. Tym razem trochę więcej płakałam na końcówce, to chyba dlatego, że Hugusio za 4 dni kończy 9 latek. Dla laba to bardzo dużo, starsi koledzy już biegają za TM, kogo spotkam to mówi jak na laba piękny wiek.. i tak się z dnia na dzień coraz bardziej boję.. [quote name='coztego']Kreska wyłaziła błyskawicznie, bez względu na to, jak mocno zaciągnięte były taśmy :diabloti: Podoba mi się ta rączka w tych szwedzkich szeleczkach :p[/QUOTE] Sama nie wiem jak z tym wychodzeniem, ciężko mi powiedzieć, bo moje psy nie wychodzą.. a raczej ja już jestem super specjalistą w opanowaniu wychodzącego psa, któż inny by mnie tego nie nauczył jak nie zwariowany Hugusio :evil_lol: A rączka jest naprawdę super, ja kupiłam te szelki właśnie ze względu na rączkę by pomagać Hugusiowi schodzić ze schodów (czyli powstrzymywać go od zeskakiwania z samej góry i zatrzymywania się na ścianie..). No i jak jednemu kupiłam to i drugi musiał dostać i jestem bardzo z nich zadowolona. Z nowości ostatnich to zrobiłam prezent Ludwikowi i kupiłam mu łańcuszek. Fachowy krowi łańcuch, za kupe kasy, przywieziony z Niemiec. Jak gdzieś na zawodach nie będzie można startować w obróżkach (tak jest np. w naszym krajowym PT) to jesteśmy przygotowani :cool3:
  10. [quote name='Anisha']Bo rozumiem, że pozostałe ziomalki - bez względu na wszystko - stawiają się jutro w Gdyni w okolicach 16? Jeśli trzeba, możemy z Szagulcem wyjść po Was na dworzec kolejki, chociaż droga jest prosta jak w psią twarz strzelił :evil_lol: i trudno się zgubić... Szczegóły możemy dogadać na privie (będę tu znowu późniejszym wieczorem), albo komórką. W każdym razie ja już się cieszę na jutro! :multi: [/QUOTE] zachziomalka nie może się doczekać jutrzejszego spotkania i jestem pełna zapału do rwania :diabloti: Póki co prosim na priv instrukcje gdzie wysiąść i gdzie zmierzać, na komórkę pewnie będzie czas jutro, jak prosta droga to pewnie najłatwiej będzie się na niej zgubić :evil_lol: [quote name='Anisha']Czy ktoś próbował kompociku w wersji bardziej kalorycznej? :cool3: Jakie wrażenia? Bo ja już czekam na następne święta i następny kompocik... :lol: Pyszne było![/QUOTE] Ja nie spróbowałam kompociku, bo raczyłam się czymś innym. Moja mama otworzyła na święta nalewkę z pigwy mmmmmmmmm też było pyszne! [quote name='Ali26762']Jeśli do jutra wydobrzeję, to dam znać, ale raczej mnie jutro nie będzie :placz: :placz: :placz:[/QUOTE] Kurcze [B]Ali[/B] trzym się i zdrowiej jak najszybciej, bez Ciebie to spotkanie to już nie będzie takim spotkaniem jakim by było z Tobą :shake:
  11. [quote name='Jura'][B]Zach[/B], czy te szeleczki to od Świętego Mikołaja. Pierwszy raz takie widzę.[/QUOTE] Szeleczki mamy już długo, chłopaki dostały kilka miesięcy temu. Rewelacyjna sprawa- łatwo można psa przytrzymać, zamortyzować jak wyskakuje z samochodu, są super wygodne i wzbudzają powszechny podziw :D [quote name='Jura']Fotki bardzo, bardzo fajne. Cieczkowych atrakcji, jak widać nie macie. Czyżby to zasługa polecanego przez Kardusię specyfiku?[/QUOTE] To był zmasowany atak- Kardusiowe tabletki, spray, którym malutka jest dokładnie pryskana co 6 godzin i dużo witaminy C. No i po domu obowiązkowo chodzi w majtkach też mocno pryskanych sprayem. Przy takich zabezpieczeniach naprawdę jest dobrze. Choć oczywiście nie spuszczamy małej nawet na chwile z oka, tym bardziej, że zaczyna być chętna i zalotna.. [quote name='coztego']No przeca to szpecjalistyczne, szwedzkie szeleczki :razz: Cały czas się zastanawiam, czy Kreśka by wychodziła z tych szelek :hmmmm: Ale średniaczka chyba ma nieco inne?[/QUOTE] Zaczęłam się zastanawiać czy pies jest w stanie z nich wyjść, muszę to głęboko przeanalizować.. Myślę, że jakby to był bardzo sprytny i wyspecjalizowany psiur to chyba byłby w stanie, by musiał jakoś wyskoczyć przednimi łapami do tyłu za pasek co jest pod brzuchem i wtedy reszta by poszła.. Chociaż gdyby ściągnąć dobrze pasek pod brzuchem nie byłoby to łatwe, bo pies ma łokcie niżej niż brzuch :hmmmm: Średniaczka ma stary model, tylko z dwóch pasków, to są bardzo stare szelki. Reszta stadka ma ten standardowy model :razz:
  12. [quote name='Flaire']tylko z lubością pozwalała preclowi przeciągać się przez jej zębiska[/QUOTE] fetyszystka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  13. [quote name='Flaire']Lotka nie próbowała go odgryźć tylko wyprostować! :eviltong:[/QUOTE] Jesteś tego pewna? Kto wie co tak naprawdę Lotka próbowała z preclem zrobić, tak czy inaczej robiła to z wielkim zapałem :cool3: mimo to precel pozostał preclem i pewnie na zawsze preclem pozostanie :D
  14. Ja czekam na wieści o noclegu i póki nie będę miała pełnej odpowiedzi nic nie piszę by nie zapeszać :)
  15. [quote name='coztego']Jak odgryzie Ludwisiowi precla, to będziesz inaczej gadać :razz: [/QUOTE] Nie da rady, Lotka wielokrotnie próbowała wielkimi, terierowymi zębiskami i nic.. nawet go leciutko nie obluzowała.. Precel jako źródło mocy jest niezniszczalny :diabloti: [quote name='coztego']Zresztą, gdzie bym ją miała przywozić, jak nie do takiej bandy fachowców. Może ją wyprostujecie trochę :evil_lol:[/QUOTE] Można wyprostować, można też zawinąć jak precla, co będziesz chciała :lol:
  16. [quote name='coztego']Daj spokój, tylko mi obciachu narobi :diabloti:[/QUOTE] gdybym myślała w ten sposób to bym z moimi potworami nigdy z domu nie wychodziła, no chyba że ciemną, głuchą nocą.. ale nigdy tak nie myślałam i dzięki temu zostałam odwrażliwiona :lol: to bardzo dobra terapia- także przyjeżdzaj z Kreską :loveu:
  17. [quote name='coztego']Będę dozgonnie wdzięczna :p Rzecz w tym, ze Kreśka w dziecięctwie nie była taka szczekliwa, ostatnimi czasy się rozszczekała jak diabli, czasem mam ochotę jej łeb ukręcić, więc rady będą mile widziane :cool1:[/QUOTE] hej, mam chwilkę to piszę o problemie szczekliwości. Szwagier walczy z tym tak samo jak ja. Czyli z jednej strony osoby wchodzące do domu mają zakaz reagowania na psa oraz w ogóle gwałtownego reagowania. Czyli powitania odbywają się w możliwie cichej i spokojnej atmosferze, przy całkowitym ignorowaniu psów. Natomiast z strony właściciela jest kategoryczne, konsekwentne korygowanie psa. Czyli poprzez niezadowolony ton, po chwycenie za kark czy uszczypnięcie w ucho. Jednak wszystko bez emocji i oznak zdenerwowania.. Jak zwykle zdaję sobie sprawę, że łatwo się pisze.. [B]coztego[/B] a Ty wpadniesz do nas na erdeliade? Weź Kreskę i przyjedź poćwiczymy sobie jakieś fajne rzeczy, frisbee czy cuś :razz: [quote name='Wojtek'][B]zachra[/B], podpiąc towarzystwo pod saneczki i hajda!!![/QUOTE] Chyba do wózka, towarzystwo saneczek po liściach to by daleko nie zaciągnęło :evil_lol: [quote name='bos'][B]zach[/B].........obejrzałem filmiki na Twojej stronie..............i wzruszył mnie do łez filmik 2, gdzie po Twoim odejściu Ludwiś wydaje przerażliwy głos , bo go pancia zostawiła.......:diabloti: :eviltong: :eviltong::evil_lol: :evil_lol: ;) ;)[/QUOTE] Przerażliwy? chyba przerażający.. prawie jak ryk lwa :cool3: :cool3: :cool3: :eviltong: :eviltong: :eviltong: :lol: ;)
  18. Dzisiejszy spacerek.. Przy altance Gutenberga całe stadko: [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/9458/imgp0190if9.jpg[/IMG] Stadko & szwagier na mostku: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/8803/imgp0207ma0.jpg[/IMG] Gosia próbowałam robić fotki "z akcji" ale wszystko wyszło rozmazane, niestety mój aparat przy takiej szarej pogodzie wymięka :-( ALE cosik się udało uwiecznić, tutaj troszkę widać jak skoczne jest nasze maleństwo :cool3: [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/2994/imgp0213he9.jpg[/IMG] Seria pomnikowa :lol: Tyra: [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/79/imgp0223ja4.jpg[/IMG] Maja: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/9278/imgp0240gx1.jpg[/IMG] Jakiś ciapciak nie Ludwik, mina taka że brak słów :shake: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/6107/imgp0246xb5.jpg[/IMG] Hugusio: [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/5610/imgp0253ri2.jpg[/IMG] Moje chłopaki-rozrabiaki :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/2035/imgp0265iy0.jpg[/IMG] I bliźniaczki ;) [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/6007/imgp0272mh4.jpg[/IMG] [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/3492/imgp0275vv6.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2389/imgp0280nb6.jpg[/IMG] No i to jest prawdziwe "!Airedale i inne!" :D :D :D
  19. [quote name='Gosia_i_Luka']Zach, w takim razie ja uprzejmie proszę o więcej fotek, najchętniej takich w akcji[/QUOTE] Obawiam, że na fotki z akcji to mój aparat jest za cienki, ale jutro wezmę go ze sobą na poranny spacerek :)
  20. [quote name='Ali26762']Nie wiem czy przybędę na trymparty... Na razie ledwo się na nogach trzymam... Zobaczymy na ile mi antybiotyk pomoże do środy, dzisiaj dawka uderzeniowa, podwójna, od jutra normalnie. Na płynne kalorie mogę sobie popatrzeć :placz:[/QUOTE] [B]Ali[/B] nie płacz tylko zdrowiej, masz jeszcze kilka dni na wykurowanie, także dasz radę stanąć na nogi- po prostu musisz! [quote name='coztego']a potem grzecznie zajęła się "swoimi sprawami".[/QUOTE] No i piknie :D U mnie też była sielanka, strasznie bałam się takiej ilości psów, ale zaskoczona jestem panującym spokojem. [quote name='coztego']Wkurza mnie tylko to, że Kreska zawsze drze mordę jak opętana, kiedy przychodzą jacyś goście. Nie mam pomysłu jak ją uciszyć. :p[/QUOTE] Ja u Ludwika darcie mordy opanowałam jak był on jeszcze szczeniakiem i teraz wie, że w mieszkanku głosa się nie wydaje. No chyba, że w wyjątkowej sytuacji. Co do opanowania starszego psa to pogadam o tym jutro z moim szwagrem- on jest specjalistą w tej kwestii. Ta pinczerka miniaturowa, którą teraz goszczę, miała być uśpiona, bo szczekała non stop- w dosłownym znaczeniu. Teraz po pół roku mieszkania u mojej siostry i szwagra zaszczeka z trzy razy jak ktoś wchodzi do mieszkania, z trzy razy jak wychodzi na spacer i z trzy razy jak rzucę Ludwikowi piłkę.. Także postęp jest niesamowity.. Choć mój szwagier nadal jest niezadowolony z niej i jeszcze chce poprawić jej zachowanie.. Także jutro się wdam w rozmowę o najważniejszych kwestiach, bo wydaje mi się, że wiem co robi, ale może się okazać, że tylko mi się wydaje :lol:
  21. [quote name='Gosia_i_Luka']Ja tylko szybko - potwierdzam chęć na trympraty, 16 mi odpowiada, Ali, zgadamy się jeszcze z tym dworcem. Ale się cieszę. :multi:[/QUOTE] A czy ja też mogę się zgadywać z tym dworcem? :razz: [quote name='Gosia_i_Luka']Zach, a może weźmiesz niecieczkową panienkę?? :cool3: Uwielbiam średniaki! :loveu:[/QUOTE] Majesia ma już prawie 10 lat i nie lubi kiedy inne psy się z nią spoufalają (dlatego super dogadała się z moim szorsteczkiem, bo szorstki jak to szorstki też ma psy w nosie, więc pasują do siebie :loveu: ). Także nie sądze by była ona szczęśliwa na trym party w towarzystwie rozbrykanej młodzieży :roll: A jeżeli chodzi o sucze mojej siostry to myślę, że uwielbiałabyś nie tylko średniaka, ale miniature też. Dziś ze szwagrem urządziliśmy sobie leśne agility i psiaki biegały po zwalonych drzewach, kurcze ta malutka jest tak szybka i skoczna, że uwierzyć trudno, no wymarzony pies do sportu, najchętniej bym ją porwała :lol: :lol: :lol:
  22. No to dalsza relacja z wizyty sucz.. Dziś trwa sielanka, rano na spacerku wszystkie cztery piesy biegały sobie luzem (wczoraj lab musiał być na smyczy). Raz tylko doczepił się do malutkiej naszej cieczkowej jakiś golden, no ale wtedy Ludwisiek zdecydowanie pokazał mu do kogo należą dziewczyny :razz: :razz: :razz: Teraz siostra gdzieś wybyła na miasto, a ja ubieram choinkę i czuwam nad stadkiem. Hugusio jako niepoprawny amant śpi sobie samotnie w kuchni pod stołem. W tym czasie Ludwiczek korzysta :lol:, z resztą sami zobaczcie co się wyrabia na moim łóżku: [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/6161/20061224037qy0.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9051/20061224040gd2.jpg[/IMG] Sucze mojej siostry: na pierwszym planie cieczkowa panienka, czyli pinczerka miniaturowa Tyra, a w tle nasza multichampionka pinczerka średnia Maja [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/4968/20061224022xo3.jpg[/IMG] No i na koniec szczęśliwy, rozmarzony szorstki, z lewej dziewczyna, z prawej dziewczyna- no tak to można spędzać święta :D [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5923/20061224036aq4.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Wojtek']Przemawia przez Ciebie kobieto zazdrośc... :eviltong: ... i okrucieństwo!!! :watpliwy: ;)[/QUOTE] Kochany, chyba chciałeś napisać "Przemawia przez Ciebie kobieto troska.. i miłosierdzie!!!" ;) ;) ;) Patrząc na to jak dziś jeden z moich potworów się męczy, dlaczego miałabym na to skazywać drugiego?? Choć nie powiem, cieszę się, że nie muszę póki co podejmować takiej decyzji. No a patrząc na szorstkiego nie wierzę by już zmienił w przyszłości jakoś drastycznie swoje upodobania.. [quote name='Flaire']To chyba wersja ugrzeczniona - zgaduję, że w oryginale brzmiało to inaczej. ;-)[/QUOTE] Ciiiii... cho.. sza! Forum czytają też dzieci ;) [quote name='Flaire']A z drugiej strony, nigdy nie myślałam, że laby sa specjalnie skore do bijatyk! Natomiast to trzecie F zdecydowanie zauważyłam - u nas na placu jest lab, który Lotce nie daje spokoju. Trzeba go na siłe z niej zrywać, co nie jest łatwe, bo on silny jest i łapie ją mocno przednimi łapami. A właścicelka stoi i sie przygląda... :roll:[/QUOTE] No ja niestety znam kilka zaczepnych labów, co dla mnie jest totalną porażką jeżeli chodzi o tę rasę. Być może dlatego, że Hugusio mi tę kwestię trochę wyidealizował, ale ja uważam, że każdy lab powinien być w tym względzie taki jak mój. Pewny siebie, a przy tym całkowicie nie konfliktowy.
  24. [quote name='Wojenka']Prawdziwy lab :turn-l: :jumpie: :evil_lol: ;) ;) ;)[/QUOTE] No niestety w tym co napisałaś jest dużo prawdy, często wśród labów spotykane są maniaki seksualne. Mój niestety nie należy do wyjątków i też się wdzięczy do prawie każdej damy, choć na szczęście w jego wypadku tylko na wdzięczeniu się kończy. Jest na tyle posłuszny, że można go odwołać nawet od chętnej panienki. Kiedyś rozmawiałam z pewnym anglikiem i on opowiadał, że u nich się mówi o samcach labów, że kierują się w życiu regułą trzech F- Food, Fight & Female. U mnie w lesie też sporo takich macho się przechadza. Mój Hugusio jest nie konfliktowy, ale już jedzonkiem i kobietami nie pogardzi :roll: Na szczęście póki co sytuacja u mnie w domu się unormowała. Reguła "karnego żółwika" poskutkowała, Hugusio poleżał sobie w odosobnieniu, przemyślał sprawę i na razie zachowuje się grzeczniutko. Także ponownie nie jest źle :D
  25. [quote name='Nitencja']Zach do czasu , do czasu ......hugus szorstkiemu wytlumaczy do czego suza suczki :razz:[/QUOTE] Lepiej żeby nic mu nie tłumaczył, bo wtedy szorstki jajka straci :diabloti:
×
×
  • Create New...