-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mokka
-
Sorki, że tutaj, ale Terzia jest stałym bywalcem tego topiku, więc szybciutko: TERZIA, jesteś wspaniała. Przeczytałam dziś w gazecie o adopcji Foczki, gratuluję i w ogóle. Zawsze mam mokre oczy, jak czytam o takich sprawach :buzi:
-
Łomatko, to tam jakieś rewolucyjne zmiany zaszły od moich czasów! O ptaszkach już nie uczą? :o
-
UWAGA CAVANO W sobotę trening odbędzie się o godz. 14:00 i trzeba przyjąć, że w najbliższym czasie tak właśnie będzie, bo Elka do południa będzie pracowała. Jest szansa na trening, bo nasza pani instruktor czuje się już lepiej i pewnie się wykuruje do weekendu. Poza tym Ela chciałaby zorganizować jakieś spotkanie organizacyjne, żeby pogadać i poustalać różne rzeczy, bo na treningu nie zawsze to wychodzi (ZRESZTĄ ONA CZASAMI SIĘ DENERWUJE, JAK MY GADAMY :o ). Pomyślcie o tym. Może jakieś propozycje? :D
-
Witamy kolejnych członków klubu teriera. I Atoska oczywiście też. :D
-
Znam ten ból, mój Leon produkował się wczoraj (raczej nie z powodu karmy, lecz na skutek nadmiernej ekscytacji), niestety na miejsce ekscesów wybrał miejski autobus. Spieszyło nam się bardzo, więc nie wysiedliśmy po drodze, ale co przeżyłam to moje :oops: .
-
Masz rację Sylwia, to ja jak zwykle nieprzytomna jezdem. Ale Kobra była pierwszy raz! :lol:
-
Tiaaa? To co, ja mam sklerozę? Może i mam. :wink:
-
Aha, trzeba napisać jeszcze o czymś. W sobotę na treningu stawiły się Kenia i Kobra, pierwszy raz po sterylizacji. Radziły sobie świetnie, zwłaszcza Kenia, która jak zwykle fruwała nad przeszkodami. Dzielne dziewczynki. :klacz:
-
Czapla, odnoszę wrażenie, że Flaire tak naprawdę nie chce psa zastępczego. W sobotę była na treningu sama, a raczej ze swoim wirtualnym-niewidzialnym piechem i nieźle się bawiła. Wczoraj rano byłyśmy razem na szkoleniu, Flaire wpadła na chwilkę - zobaczyć kto jest i zamienić parę słów, po czym została oczywiście do końca. I pies znowu nie był jej potrzebny. Misia może spokojnie jeszcze poromansować za oceanem, bo Flaire bardzo trudno byłoby zastąpić ją jakimś innym potforkiem - to tylko takie gadanie. :D Ale za to muszę powiedzieć, że moje pieski powitały ją entuzjastycznie i chyba nie miałyby nic przeciwko temu, żeby pojechać z nią do domu (o mnie jakby zapomniały :oops: ).
-
Paru?! Łomatko, zanosi się przeca na inwazję dogomaniaków. Jedni wystawiają, inni się gapią, ale z tego, co wiem, to będą nas tam tłumy :D
-
Pytałyście o Flaire. Widzę, że się tu nie odzywa, więc uprzejmie donoszę, że Flaire wróciła, a Miśka siedzi w Ameryce i dobrze się bawi. :D Flaire jak znajdzie trochę czasu, to obleci całą dogomanię i może przywita się z Wami, ten topik jest wyjątkowo bliski jej sercu. :lol:
-
Wzruszające :angel:
-
I dowożą do domu, tylko nie wiem, czy im się będzie chciało jechać z jednym Omeganem :D Aha, jeszcze jedno - nie mów im czasami, że mają ten Omegan w tak atrakcyjnej cenie, bo jak sprawdzą, po ile inni sprzedają, to się mogą zbiesić. :nono: (a ja tam zaglądam, bo ceny są przystepne, też mieszkam niezbyt daleko :) ).
-
Robull, w adresie Cavano napisałeś "republica" zamiast "republika" - dlatego się nie otwiera.
-
Widziałam takie ceny, dlatego mówię, żeby się nie dać naciągnąć, bo można kupić taniej. W tym tygodniu na Bródnie widziałam po 25zł.
-
Sklep ZOO KARMY ul. Roentgena 46 lok. 13 (w okolicach Geant'a i OBI na Ursynowie) - 18,40zł. za 250ml. tel. do sklepu 855-46-01
-
Łomatko, muszę sobie przypomnieć, bo ostatnio nie kupowałam, jak ruszę zwoje mózgowe, to Ci napiszę. :D
-
Aha, a co do zwykłego tranu, to w sklepach z art. zwierz. też jest (chyba właśnie Trixie), można np. kupić w Karusku.
-
Zuch chłopak! Ale Moni do pięt nie sięga, bo ona po wytarzaniu się wrąbie jeszcze rybkę. Aguchna, Omegan można kupić w większości sklepów z artykułami dla zwierząt, a także w lecznicach. Uważaj tylko, żeby z Ciebie nie zdarli, bo ja kupuję go w cenie do 18zł. za butelkę, ale widziałam po ponad 20zł.
-
Jedynym airedalkiem, którego znam blisko i bardzo osobiście jest Misia, która nie jest typowym przedstawicielem swojej rasy, lecz na podstawie lektur i oponii ekspertów spróbuję coś powiedzieć zanim odezwą się fachowcy :D 1. Mieszkanie - airedale to po prostu pies. Psy raczej nie próbują się wybiegać w domu, nie ma znaczenia co to za rasa. Jeśli dostarczysz psiakowi odpowiednią ilość spacerów i ruchu, nie ma znaczenia na ilu metrach mieszka (choć oczywiście nie zalecam trzymania 2 dogów w kawalerce), wybiegany i zmęczony z przyjemnością zrelaksuje się w domowym zaciszu i nie będzie szalał. 2. Co do chorób, to Flaire powinna się wypowiedzieć, nie chcę ściemniać, bo pamiętam piąte przez dziesiąte. Ona od lat ma airedelki, więc pozwól, że pominę ten punkt :P 3. Airedale nie linieją z natury, doświadczeni hodowcy trymują sami, kto nie ma zaufania do swoich rączków i nie dysponuje odpowiednią ilością czasu (ważne!), oddaje psiura w fachowe ręce. 4. Jak najbardziej! To psy o niespożytej energii. 5. To zależy. Miśka prawie w ogóle nie szczekała, dopóki Flaire jej nie nauczyła, a i tak daje głos jak jest bardzo rozbawiona. Nie drze japy bez sensu i bez powodu. 6. ????? A czy trudno je się szkoli? Musisz pamietać, że to terier, więc pies z charakterem i temperamentem, który musi znaleźć ujście. Poza tym zbyt intensywne i monotonne szkolenie może spowodować znudzenie piecha, bo on lubi jak coś się dzieje. Co do ciętości, to nie generalizowałabym, bo w dużej mierze jest to kwestia wychowania (choć oczywiście nie w 100%), a poza tym cały czas pamiętaj o tym, że terier to jest terier. Generalnie nie jest to pies bardzo łatwy w obsłudze, ale nie demonizowałabym rasy jako takiej. Wybiegany i wybawiony pies jest zawsze spokojniejszy niż ten prowadzany zawsze na smyczy, bez względu na rasę. :D
-
Aguchna, nie sugeruj się Atosem ( :D ), większość psów lubi tran, a Atos to chyba hrabia :P . Moje kundle wcinają tranik aż im się uszyska trzęsą. Zamiast tranu możesz kupić OMEGAN, który jest specjalnie na sierść, a produkowany jest na bazie tranu.
-
Wind, Elka zamyka w sobotę o godz. 14, więc 14:20 to trochę za późno.
-
A ja siemię (mielone) parzę i podaję w postaci gluta. Tak podobno najefektywniej wykorzystuje się wszystkie wartościowe składniki.
-
Jak trafić to mniej więcej wiem, ale wybieram się w innym terminie. Jadąc Al. Niepodległości w kierunku Ursynowa skręcasz w prawo w Malczewskiego - jedziesz do końca - skręcasz w prawo w Joliot-Curie - nastepnie pierwsza przecznica w lewo to ulica Bytnara - tam podobno jest ten bazarek, na którym Elka ma swój salon. Budka ma nr 42 (ale go podobno nie ma), a nazywa się CAVANO. Ja też tam nie byłam ale spróbuję trafić (ino że raczej w sobotę).
-
Ja również :o Myslę, że prawda jest taka, że 10-letniemu psu łatwiej jest złapać choróbsko niż młodziakowi, a testosteron nie ma tu nic do rzeczy. Poza tym grzybica jest chorobą zakaźną, która można się zarazić od innego, chorego osobnika, niezależnie od wieku. Nie bardzo chce mi się wierzyć, że to wina kastracji.