Witam serdecznie ! Piszę z Jeleniej Góry od Kucia. Długo Pani szukałam. Niestety, emocje związane ze stratą wcześniejszego psiaka i te z adopcją Kufla sprawiły, że nie zapisaliśmy z mężem telefonu do Pani. W marcu, mija dwa lata, jak mamy Kufla. To fantastyczny psiak ! Niestety musiał przejść wielką krzywdę. Włożyliśmy ogrom pracy,
a i tak rysa na psychice pozostała. Mimo to, uważam że podjęłam trafną decyzję i wiem, że dzisiaj postąpiłabym tak samo, tzn. zabrałabym Kufla do siebie. Słowem - pomogliśmy sobie nawzajem. Pozdrawiam wszystkich, kochających zwierzaki! Marta.