Witam serdecznie.
Od jakiegoś czasu mój Niemiecki Terier Myśliwski (oklapnięte uszka) męczy się z zapaleniem uszu. To trwa już co najmniej 2 lata z przerwami - raz jest dobrze, raz oba ucha, raz jedno albo drugie. Stosowaliśmy już wiele różnych specyfików, byliśmy u kilku weterynarzy i nic nie pomaga. Biedny się męczy a nam się pomysły kończą. Czy znacie jakieś dobre metody leczenia? Bądź pomysły jak zapobiegać pogorczeniu kiedy jest poprawa? W tej chwili staram się znaleźć mu rękaw do naciągania na głowę podczas spacerów żeby zapobiegać przewianiu. Ktoś coś wie w tym temacie?