Witam,
Ogłaszałam juz na bialystokonline, zgłaszałam do schroniska, TOZu i na policje i nic....Młoda sunia, biszkoptowa, średniej wielkości, przesiaduje w okolicach ronda przy ul. 27 lipca ( niedaleko schroniska zresztą). Jest bojaźliwa, spłoszona, "właściciel" raczej ją porzucił i od przypuszczam dobrych kilku miesięcy nie ma domu-troche odzwyczaiła się od człowieka. Ja przynoszę jej jedzenie wieć nabrała zaufania do mnie, od innych ludzi raczej ucieka. POMÓŻCIE! juz nie wiem gdzie mam się zwrócić, ta sunia nie może wiecznie tam przebywać, w końcu potrąci ją samochód-bo stale biega po ulicy i wchodzi na rondo, albo dostanie cieczki i znów przyjdą na świat niechciane szczeniaki. Błagam, może jakiś dom tymczasowy? Ona raczej będzie czuła się dobrze na podwórku, może ktoś ma jakąś działkę gdzie będzie mogła bezpiecznie żyć??? Jeśli ktoś się zgłosi moge ja przewięźć, dogadamy się, tylko niech ktoś się zgłosi...
chętnie odpowiem na wszelkie pytania
Ula