Search the Community
Showing results for tags 'psy pomoc podlaskie'.
-
Basik- ok.roczny kudłaty pies z nieciekawym bagażem doświadczeń. Wszystko co w jego życiu najgorsze spowodował CZŁOWIEK, ten który miał być tym jedynym i najlepszym panem.Pies wylądował w największe mrozy tej zimy na bruku, wtedy gdy my chowaliśmy się razem ze swoimi zwierzakami w cieplutkich domach on leżał na śniegu i nie mógł pojąć tego w swojej malutkiej kudłatej główce, dlaczego tak się dzieje,przecież jest grzeczny, nikogo nie ugryzł,nie zjadł pewnie żadnej kury... DLACZEGO?! Pies koczował tak prawdopodobnie miesiącami,pierwsza próba jego złapania była w styczniu,niestety uciekł w ostatniej chwili a wszelki ślad po nim zaginął.Wielu ludzi szukało go całymi dniami,niestety na próżno.Powoli zaczęto tracić nadzieję. Po dłuższym czasie od uczieczki, dokładniej tydzień temu pod jednym z publicznych budynków w mieście zauważono 2 psy. Wieczorem poszłam je nakarmić, było mi ich żal. Psy zaprowadziły mnie pod schody,znajdował się tam długi korytarz pełen piachu i szmat,stało też kilka misek do których sypali jedzenie okoliczni mieszkańcy i pracownicy.Bardzo się zdziwiłam gdy w głębi korytarza( było baaardzo ciemno) pod schodami zobaczyłam kupę kłaków i oczy- był to Basik. Pies po ostatniej ucieczce zamieszkał razem z dwoma psami ( Erką i Skalpelem) właśnie w tym miejscu,ogrzewając się wzajemnie. Wczoraj pojechaliśmy na miejsce aby udokumentować (zdjęcia) całą sytuację. Na dodatek chodząc po terenie dookoła tego budynku przeżyłyśmy kolejny szok: w błocie leżał martwy,zmarznięty pies. Był to prawdopodobnie szczeniak innej suki,która oszczeniła się tam na początku zimy.Niestety, dla niego jest już za poźno,zmarł zapomniany i nie kochany...;(;(;( Dodatkowo zauważyłyśmy u Basika na ciele ślady krwi i rany,może nie olbrzymie ale jednak są,został pogryziony przez sukę Erkę,która po urodzeniu szczeniaków i uruchomieniu swojego instynktu macierzyńskiego wygnała go z ich miejsca do spania. Basik pozostał po raz kolejny bez schronienia. Plątał się po bardzo ruchliwej ulicy, nie zależało mu już na niczym.. Trochę się wahając zabrałyśmy psa do samochodu, po przywiezieniu do domu usunęłyśmy z niego PONAD KILOGRAM skołtunionej brudnej sierści,jakby filcu która utrudniała mu poruszanie się. Psu na niczym nie zależało, leżał na podłodze bez chęci do życia, czuł się niepotrzebny. Na noc musiał zostać zamknięty w kojcu,nie było innej możliwości ( 2 inne agresywne suki,5 kotów).Oczywiście próbował z niego uciekać, wszystko ze strachu.Historię Basika starałam się opowiedzieć w jednym wielkim skrócie, całość można przeczytać na jego wątku na Facebooku. Pisze już całość po raz 3, dwa razy forum spłatało mi figla i nie udało mi się nic dodać, jestem tu nowa.. [B]*** Basik[/B] szuka na gwałt pomocy w każdej formie a najbardziej ciepłego,kochającego domku. Po przepsanej nocy ( z małymi uczieczkami) pies się kompletnie zmienił, jest miły kochany pokorny,nic nie niszczy jest tolerancyjny do każdego, nie narzuca się. IDEAŁ I CHODZĄCE ZŁOTO! Toleruje inne psy,jest przyjaźnie nastawiony, bez problemu zaczyna nawiązywać kontakty z ludźmi, kocha całować ludzi po twarzy, próbuje nam się za wszystko odwdzięczyć :) Niestety, w moim domu w którym obecnie pies przebywa są oprócz niego 2 agresywne suki,które tolerują go jedynie w bezpiecznej odległości, dodatkowo jest 5 kotów, i brak możliwości zapewnienia mu stałego miejsca. Codziennie rano w domu zostaje jedynie moja mama,która nie poradzi sobie z kolejnym psem. Z tego miejsca błagam o pomoc,pies potrzebuje również gruntownego odpchlenia,odrobaczenia i leczenia pęcherza, jest to pamiątka po spaniu na śniegu. Proszę o zapoznanie się z całą historią i wsparcie nas w każdej formie,nawet dobrym słowem. Podaje również link do wydarzenia wszystkich psów, w tym suki ze szczeniakami której sytuacje mamy wstępnie załatwioną ( ma być odławiana w sobotę, teraz nie dała nam nic zrobić) lecz też szukamy pomocy. Dalszy los Basika jest pisany na wodzie,bez pomocy dobrych ludzi może wrócić jedynie na ulicę... Wydarzenie Basika ( dawniej Basi,okazał się psem): [URL]https://www.facebook.com/events/1386347191587806/1388253304730528/?comment_id=1388327794723079¬if_t=event_mall_reply[/URL] Wydarzenie psów w tym suki ze szczeniakami: [URL]https://www.facebook.com/events/1423511451227524/?fref=ts[/URL] [I][B]SYTUACJA na dzień 20.02:[/B][/I] Po długich poszukiwania,dzięki pomocy wspaniałych ludzi Bazik/Basik znalazł miejsce w hoteliku!! Po godzinie 10 wyruszył w drogę, mamy nadzieje że wszystko obędzie się bez żadnych niespodzianek. Basik cały czas szuka dobrego stałego domu, chcemy dać mu szansę na lepsze życie. Obecnie zbieramy fundusze na opłacenie pobytu psa, doprowadzenie go do ładu ( odrobaczenie,odpchlenie,wszelkie badania i szczepienia oraz wyleczenie chorego pęcherza-jest to priorytet bo szkoda nam cierpiącego Basika przy oddawaniu choćby kropelki moczu, znalazłyśmy u psa też kilka kleszczy). Nie zmarnuje się żadna podarowana złotówka, rozumiemy że dzisiaj nikomu z nas sie nie przelewa ale liczymy na Wasze dobre serca oraz na pomoc w każdej postaci. Każde udostępnienie psiaka jest również wielkim darem.Przede wszystkim błagamy o pomoc w szukaniu Basikowego domku! Jeśli znajdziemy domek Basikowi, lub na razie opłacimy hotelik damy szansę ostatniemu z psów, który tam koczuje (Skalpel). Skalpelek na chwilę obecną nie ma nic zapewnionego, jedynie stałe dokarmianie a zasługuje na ciepły kąt! Dzięki niemu odkryliśmy całą sytuację,on naprowadził do tej kryjówki i za to należy mu się nagroda w postaci ciepłej kanapy i miseczki jedzenia :) [SIZE=5] [/SIZE][B][I][SIZE=4][SIZE=3]Wierzymy, że gdzieś na świecie jest ktoś, kto odda psiakowi swoje serce! Ta historia musi zakończyć się szczęśliwie![/SIZE] [/SIZE] [/I][/B][I]Próbowałam dodać tu zdjęcia psa,niestety nie mam z tym doświadczenia;/ Zainteresowani mogą odnaleźć je na facebookowym wydarzeniu (link powyżej).[/I]