Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'borys'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 1 result

  1. Początek historii byl taki: [quote name='"natalia_aa"']Dziś dostałam telefon z prośbą o natychmiastową pomoc, Borys 9 letni amstaff pilnie potrzebuje naszej pomocy, ma 2 tygodnie... co po tym czasie, nie chcę myśleć [IMG]http://amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_sad.gif[/IMG] Borys ok 9 letni amstaff pilnie szuka nowego domu, jeśli go nie znajdzie, jego żywot się skończy... Na Borysa padł wyrok, mimo, iż jest to piękny, dostojny, mieszkaniowy i w 100% ułożony pies. Nauczony czystości, nie niszczy zostawiony sam w domu, Grzeczny i usłuchany, w tej chwili radzi sobie z nim starsza Pani. Borys ładnie chodzi na smyczy, zna miasto i ruch uliczny. Jeśli chodzi o psy, z mniejszymi od siebie sukami, jak i z samcami się dogaduje, z większymi samcami raczej nie. Przyszły właściciel Borysa będzie ogromny szczęściarzem, bo Borys to naprawdę bezproblemowy pies. Jedynym minusem Borysa jest fakt, że nie akceptuje dzieci, trudno mu się z resztą dziwić, przez 8 lat mieszkał w domu z ogrodem przy szkole, niejednokrotnie dzieciaki rzuciły w niego kamieniami, czy patykami, Borys ma więc do nich silny uraz. Właścicielka Borysa 11 m-cy temu urodziła dziecko, od tego czasu Borys przebywa u matki właścicielki, ta jednak wyjeżdża do Norwegii i psa ze sobą nie zabierze. NIE BĄDŹ OBOJĘTNY, POMÓZ MU! Kontakt w sprawie pomocy dla Borysa 661-665-695 lub mailem: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/quote] mijaly dni, obcy ludzie oglaszali Borysa calymi pakietami... [quote name='"natalia_aa"']Cisza... nikt nie dzwonił, nikt nie pisał, nikt nie zaproponował DT. Nie mam pojęcia co się z nim stanie, boję się nawet dzwonić do tej włąścicielki. Może jutro się z nią skontaktuje...[/quote] [quote name='"ankub"']`co z borysem....czy cos wiadomo bo aż strach mysleć :([/quote] [quote name='"Wika"']Zrobię Borysowi ogłoszenia, może nie będzie za późno[/quote] W świat poszly cale pakiety ogloszeń... Aż do 13/10/2010: [quote name='"Buelll"']jedno slowo: ZDĄŻYLIŚMY[/quote] [quote name='"natalia_aa"']Borys jest już bezpieczny! Zdążyliśmy... Borys od dzisiaj przebywa w DT u Tomka (Buell) :mrgreen: Zadzwoniłam do właścicielki, co z Borysem, kiedy wyjeżdżają rodzice, otrzymałam odpowiedź, że w piątek. Spytałam, więc, co z Borysem, w odpowiedzi usłyszałam nie wiem, nikt się nie zgłosił. Niewiele myśląc poprosiłam o namiary i adres do mamy, by pojechać go ZOBACZYĆ! Dojechaliśmy, od progu przywitał nas całkiem spory "okaz". Bardzo duży, piękny amstaff, o mega matowej sierści, wypadającej garściami, z dużymi kleszczami za uszami i przekrwionych oczach. Wycałował nas, pozostawiając na naszych ubraniach tony sierści... Jak się okazało stan sierści wynikał z kiepskiego żywienia tzn. Chappi + puszki + co kilka dni korpusy. W książeczce zdrowia od szczeniaka wszystkie szczepienia robione regularnie. Na moje pytanie, co z nim będzie, kiedy Państwo wyjeżdżacie, otrzymałam odpowiedź, że w piątek, a z psem, nie wiemy, córka miała się tym zająć, my niestety zabrać go nie możemy... Niewiele myśląc zabraliśmy Borysa na spacer, fajny, zrówoważony i bardzo kontaktowy pies. Czysty w mieszkaniu, grzecznie pozostający sam, poza urazem do dzieci i nienawiścią do kotów innych wad nam nie zgłoszono. Na spacerach grzeczny, puszczony ze smyczy przybiega na zawołanie (oczywiście Tomek nie będzie tego testował, od czego są linki ;)) Oczywiście bardzo cenna informacja, jaką nas uraczono, to fakt, iż Borys jest ojcem połowy astów w Rumi... (a może nawet Dory ;)) Borys ma 9. 5 roku, pierwsze szczepienie, o ile pamiętam było z 17.07.2001. Decyzja nie była trudna, trzeba go zabierać, potem jeszcze wizyta u córki i podpisanie zrzeczenia. Od będącej tam koleżanki usłyszałam m.in jedno bardzo znaczące i jednoznacze zdanie, nikt do tej pory nie potrafił, nie chciał odpowiedzieć, co się stanie z Borysem, a tu usłyszałam: "właścicielka cała się trzęsie z emocji, ale lepiej tak, niż mieliby uśpić zdrowego psa". To utwierdziło nas tylko w przekonaniu, że to był ostatni moment! Od właścicielki otrzymaliśmy 100zł, które przeznaczymy najprawdopodobniej na kastrację niuńka. I tak oto, Tomek do domu wrócił z Borysem. Relacje z ich wspólnego życia, także te zdjęciowe napewno Tomek będzie umieszczał regularnie. Myślę, że w ciągu najbliższych dni ruszymy z ogłoszeniami, z nowym tekstem i zdjęciami! Tomek raz jeszcze wielkie dzięki :mrgreen:[/quote] [quote name='"Buelll"']Po kolei, w samochodzie pies idealny, można by o tym dlugo pisać ale po prostu ideal... nie jończy, nie żyga po prostu jedzie i podziwia widoki.[/quote] [quote name='"Buelll"']A propos zabawy... No naprawde nie wiem jak to napisać... Podobno :nie bawi sie zabawkami... [chcialem jakąś jego ulubioną zabawke zabrać z nim razem w kpl] to jak zjadl i odsapnąl... a ja zaczalem ogarniać chate, jak wziąlem pileczke a ona zapiszczala... to Borysek aż podskoczyl, przekrzywial tą swoją lepetyne - to mu pokulalem po podlodze a on normalnie zwariowal. Po 10 minutach... : [IMG]http://i52.tinypic.com/245dc7s.jpg[/IMG] a zgadnijcie co trzymam w ręce...[/quote]
×
×
  • Create New...