Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'bezdobne suki'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 1 result

  1. Witam! Jestem nowa na forum, jeżeli temat jest w nieodpowiednim miejscu...proszę o uporządkowanie. Sprawa łamiąca serce!! Nie będę pisać o sobie zbyt wiele...3 koty znajdy, 2 psy adoptowane po przejściach..taki stan. Do rzeczy...byłam na wakacjach w Bogorii ( woj Świętokrzyskie)..dziadkowie dawno umarli, bylam tam ostatnio 6 lat temu,prawie nikogo nie znam....spoko...tylko, że przy drodze 2 suki, jedna prawie bez sierści..chyba w ciąży...druga na pewno...jakaś miska wgrzebana w ziemię...pytam ludzi....odpowiedź:" Pani...hahha, łone tu som już drugi rok, kto by się tym przejmował...." tyle w temacie.Ostatnio będąc tam przejazdem uratowałam kotka..żywcem jedzonego przez robaki....usłyszałam.."Pani..przyjdź Pani do mnie u mnie tego jest mnóstwo, tylko się kocą i kocą..., weź se Pani wszystkie" Apropos suk.....Karmiłam, oglądałam...psiaki nieufne, ale kochane. Podobno w tej wsi jest schronisko, chciałam pogadać z wójtem, ale go nie było... Więcej informacji podam..jeżeli to kogokolwiek interesuje....Jestem w stanie tam podjechać w sierpniu...nie chcę również, żeby trafiły do tegoż niby-schroniska i zostały uśpione, żeby nie było kłopotu.... Chciałabym, żeby zostały wysterylizowane i adoptowane lub "dobre" schronisko. Co robić? Pomóżcie!! Przepraszam za mało składny post, ale piszę w zdenerwowaniu i chcę aby wiadomość szybko ujrzała światło dzienne! Dziś dołączę zdjęcia. Proszę o odzew!!
×
×
  • Create New...