Jump to content
Dogomania

pchełeczka

Members
  • Content Count

    26
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

12 Good

About pchełeczka

  • Rank
    Member
  1. Próbowałam z komendą "siad" w trakcie, ale jeszcze chyba nie umiem rozpoznać sygnału że chce tak złapać. Na innego mojego psa który jest chojrakiem do innych genialnie działało szturchnięcie w bok. Teraz prawie nie reaguje na inne psiaki. Tutaj jeszcze mi sie nie udało tego zrobić skutecznie, nie podziałało w podobnej sztuacji. Tu jest chyba dużo pracy nie? Niestety spacery są dość rzadko i nie wiem czy uda nam się to wystarczająco dobrze ogarnąć. No ale coś trzeba z nim podziałać. :( Z tym łańcuszkiem to całkiem niezły pomysł; za taki raczej nie zacznie szarpać. A jakieś zabawki mogą tu pomóc?
  2. Może ktoś z was podpowie co i jak robic w takiej sytuacji. Piesek generalnie nie taki duży, kilkuletni i od kilku lat w schronisku. Ostatnio zauważyłam że nikt sie niem nie zajmuje wiec zaczęłam sie nim opiekować o ile to można tak nazwać. Pies do ludzi jest fajny. Tuli sie, podaje łapę, siada. Zdecydowanie nie lubi innych psów. Do tej pory byłam z nim na kilku spacerach i było całkiem ok. Wczoraj jednak pokazał różki. Wyszliśmy na spacer. W pewnym momencie mineła nas wolontariuszka z innym psem. Gucio sie na niego zjeżył. Chwile szliśmy za nimi ale w dośc dużej odległości. Stwierdziłam że jak on tak reaguje to zawracamy z powrotem zwłaszcza że mieliśmy sesję z fotografem. Gucio ciagnał i jakby chciał sie do niego wyrwać po czym złapał smycz, zaczał ja ciągnąći warczeć.Podczas zdjęć było to samo. Trrudno było też odwrócić jego uwagę. Zaciekawiał się smaczkami ale to kompletnie nie jest metoda w takiej sytuacji. Boję się ze kiedyś przegryzie smycz albo to sie bedzie pogłębiać. Na razie zawracam z nim do schroniska ale przecież na spacery chodzic musi bo mu odwali całkiem. Nie wiem czy to ma zwiazek, ale kilka dni wczesniej, podczas wyjscia na wybieg Gucio złapał piłke, przyszedł z nia do mnie ale nie chciał oddać. Mocno trzymał w zębach. Jak po wybiegu poszlismy jeszcze na spacer to cały czas niósł tę piłkę. Nawet rzucał się na inne psy, ale piłki z paszczy nie wypuścił. Piesek nie jest duży ale dość silny. Na psach się niestety nie znam. Dopiero sie ich ucze w schronisku i nie wiem od czego zacząć. Gdyby to był kot to byłoby mi łatwiej. Na razie wiem że pies nie powinien iść do adopcji do osoby która bedzie mu na wszystko pozwalała. Ktoś ma jakiś pomysł co robić, czego nie robić, i gdzie szukać czegoś do poczytania w takich sytuacjach?
  3. Pewnie masz rację. Raczej większości z was nie znam ale patrząc z boku słabo się robi na te przepychanki i rzucanie błotem....
  4. Co to za durne tłumaczenie.... Sory czytam ten wątek z doskoku ale tak absurdalnego tłumaczenia dawno nie słyszałam.... Jeżdżę do schroniska od przeszło roku. Nie znam wszystkich wolontariuszy i biorąć pod uwagę kilka "akcji" wcale nie chcę wszystkich poznać.... Przy prawie tysiącu zwierząt zawsze znajdzie się miejsce dla kogoś kto wyjdzie na spacer, pobawi sie, wyczesze i nakarmi. Wcale nie musisz mieć kontaktu z kimś kogo nie lubisz bo generalnie komu robisz na złość, dziuniek czy zwierzętom? W schronie jest prawie TYSIĄC!!!!!!! psów, grup co najmniej 13.... my na moim rejonie nie zawsze dajemy radę wyprowadzić wszystkie nasze psy a Ty mówisz ze przez wolontariusza przestałaś przyjeżdżać? Niepojęte....
  5. Belcia pojechała do domu we wtorek. Podobno świetnie sobie radzi. Jest bardzo ciekawska. Włazi sobie do domu ale spać podobno woli w budzie na dworze. Pewnie niektóre nawyki schroniskowe beda sie jeszcze odzywać. Super trafiła. Roger tez trafił bardzo fajnie zwłaszcza przy tej jego przepuklinie bo wymaga specjalnej diety. Pani powiedziała że sama nie je puszek to i psu nie da więc będzie miał codziennie gotowane jedzonko. Za jakiś czas jesteśmy umówione na spacer. On mi tak spędzał sen z powiek że dziś jak już Monika zdala mi relacje z adopcji to sie poryczałam.
  6. No właśnie nie mam pewności. Jak zapytałam o badania krwi to wet odpowiedział wymijająco zmieniajac temat w kirunki takim że przy tej chorobie to coś tam wiec jestem prawie pewna że nie były robione. To jak on wygląda niby pasuje do tej przepukliny i nie jest wykluczone że akurat ta diagnoza jest prawidłowa, ale nie wiem czy kompletna. Jeśli nie robili badania krwi to pełnej informacji o jego stanie zdrowia nie mają. Jest pewne ze on jest wesoły, jak się podchodzi do boksu to podskakuje jak piłeczka, cieszy się i ma naprawdę dobry apetyt.
  7. Hmmm to Roger mógł nie mieć tego diagnozowanego i tego nie dostać. Początkiem lipca jeszcze na 10tce dostał tabletkę na odrobaczenie wiec wątpię, żeby teraz miał coś badane i miał ten advocat podany. Dzięki dziuniek za informacje.
  8. Tak. O nim mowa. Byłam dzis u weta. W zasadzie powtorzył to co wet w schronie wiec jedna sie uspokoiłam pod wzgledem tej przepukliny. Mowił też że na schroniskowym żarciu moze sie ona czesciej pojawiac jak maja beznadziejne karmy i na zmiane biegunki i zatwardzenia. Roger powinien teraz dostawac lekkostrawna karmę. W tym wieku trudno zgadywać czy robienie operacji nie bedzie dla tego psiaka niedzwiedzia przysługą bo to sie podobno często okropnie babrze, ale nie ma sie co dziwić w takim miejscu. A on te mikrofilarie mogł złapać na r10? Poczytam o nich. Na psich dolegliwościach niespecjalnie sie znam; już zdecydowanie bardziej na kocich. A w schronie tego nie leczą? Jeszcze u niego podejrzewam że mógł go stres zżerać i mógł niedojadać bo był w boksie z dużym silnym i bardzo energicznym psem; bał się go wręcz. Jak zaczał chorować to wyprosiłyśmy dla niego geriatrie.
  9. Ostatnio pytałam was o psiaka z geriatrii, Rogera. Wg wetów w schronisku stwierdzili u niego przepuklinę kroczową. Czy ktos z was ma może doświadczenia jak takie coś sie diagnozuje i leczy, jak sie komplikuje i jakie są po tym rokowania pieska w wieku 11 lat? Niespecjalnie ufam temu co mowia mi weci w schronie zwł że na pytanie o badaniu krwi mówił wymijająco wiec pewnie nie zrobili. Cały czas mi to nie daje spokoju bo pieska zostawili na razie tak jak jest póki się załatwia. A piesek jest grzeczny, wesoły, cieszy się ze spacerów, ma apetyt i niestety jest okrutnie chudy. Zanim go zgłosiłam do strzyżenia dało się każdy krąg przez futerko wyczuć...Wczoraj bylam z kotem u weta i zapomniałam o to zapytać... 
  10. Słuchajcie, na geriatrie niedawno trafił Roger - dziś był ogłaszany na fb. Jest z naszą Belcią w boksie. Czy któraś z was może wie co mu dolega? Ma sporą narośl pod ogonem po prawej i jest mega chudy. Obawiam sie ze to nowotworowe coś. Szukalam w sb weta zeby sie dowiedziec i wiem tylko to co mi dziewczyny w BA powiedziały, ale niewiele mi to mówi.
  11. Dzięki za pomoc. Przekręciłam nick na fb. Już mam wszystko włącznie z fotkami. :)   WIGOR :)      
  12. Słuchajcie, w sb rano, przed 10 poprosiłam kogoś z wolo o zrobienie kilku fotek Wigora żeby pokazać przystojnika po fryzjerze. Powiedzieli żeby sie kontaktować z Magda i Małgosia z palucha. Na fb jakiś profil dekor coś tam i za cholerę nie wiem o kogo chodzi, zwł że imiona dziewczyn dość popularne. Macie moze jakieś pomysły kto to był i jak się kontaktowac? Bardzo mi zależy na tych zdjęciach, bo przydłyby się do ogłoszeń i może Wigor wpadłby komuś w oko. W sb ledwie go poznałam. :)
  13. To prawda. Mają. Mi Wigor skradłserce i gdyby nie kilka drobiazgow byliby u mnie. Jakby ktoś chciał wyprowadzić te psiaki to Wigor może rzucać się na inne psy, nie wzystkie ale trzeba uważać. Z Bellą są bardzo zżyci i mi sie marzy wspoly domek dla nich. Kochane psiaki i co tu dozo mowić, przy takim piesku jak Wigor t na podwórko nikt nie wejdzie ani nikt nie zaczepi. Samym wyglądaem wzbudza respekt a to taki fajny mily psiak. Potrafi uwalic sie na tasie i kazać sie czochrać. Bella jest spokojna, czasem pociagnie ale nie sprawia klopotów. Aha i on sie przegrzewa niestety wiec upaly nie dla niego. :(
  14. Widziałam komunikat ale w zasadzie niczego nie wyjaśnia. Przy każdym odwołaniu z takiej funkcji jest wersja oficjalna i nieoficjalna. W tym artykule nie ma żadnej poza licznymi zasługami i stąd moje pytanie.
  15. Właśnie się zdziwiłam że jej nie ma ale to pewnie wyjaśnia czemu nikt nie pisze w sprawie umowy na wolo... Wiadomo czemu została odwołana? A właściwie została odwołana czy sama odeszła?
×
×
  • Create New...